DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!!

14.12.06, 02:29
Witam,

Całe życie marzyłam o mężczyżnie z którym będe szczęśliwa...czyli takim z
którym dogadam się w życiu codzienym jak i erotycznym. Z tym drugim to nawet
przez chwile nie pomyślałam,że będe miała jakieś problemy....
a tutaj bardzo proszę, spotykam mężczyzne swojego życia... na
początku jest wspaniale: dziki seks... ale tylko przez 2miesiące...Jesteśmy z
sobą już od ponad roku,bardzo go kocham ale rece mi opadająbo dla niego seks
może nie istnieć ( raz na 3 miesiące,raz na miesiąc to Super, teraz znów
celibat od przeszło 2 miesięcy....)Jak czytałam wasze wypowiedzi na ten temat
to trochę mi ulżyło, że nie jestem sama...
DZISIAJ przechodzę chyba załamanie psychiczne,,,ryczę jak mała dziewczynka
która nie może dostac laleczki, nie może jej przytulić a właśnie dzisiaj tego
tak pragnie.. pragnie miłości i zrozumienia, pragnie czułości z meżczyzną
którego tak mocno kocha... a on ma to w dupie!!!!Wczoraj to zrozumiałam, nie
wytrzymałam już i poprosiłam GO,żeby się ze mną kochał...a on żadnego
entuzjazmu..żadnego, zimny jak lód...zaczełam rozmowę dlaczego tak się
dzieje? usłyszałam jak zwykle,że nie lubi tego tematu( bo już próbowałam ale
zawsze kończyło się to awanturą) ale wczoraj bardzo spokojnie wytłumaczyłam
mu, co ja czuję...że mi na tym zależy i takie tam, z resztą sami wiecie...
ale nie wiecie,że jak mu to mówiłam to gapił się w monitor i nawet przez
chwile na mnie nie spojrzał...
Na codzień nie jest zimny.. potrafi przytulić ,pocałować ... ale ja jestem
dojrzała kobietą i to mi już nie wystarcza. Chcę być pożadaniem dla swojego
męzczyzny a nie siostrą....
NIE NALEŻĘ do szarych myszek, jestem wygadaną i atrakcyjną kobietą i już wiem
ze samo słowo KOCHAM CIĘ, od mężczyzny swojego życia nie wystarczy, żeby
powiedzieć JESTEM SZCZĘŚLIWA ... bo GDZIE SZCZĘŚCIE TAM I UDANY SEKS!!!!!!!
    • zezowatana102 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 04:35
      Dla Mojego Wspaniałego Męzczyzny też seks nie istniał-tylko ja znałam powód-
      innne kobiety .Gdy prosiłam o rozwód-nie chciał-po 30 latach-rozwiodłam się-
      jestemszczęśliwa-On tym bardziej-niestety-przynajmniej ja - odkupiłam to
      bardzo....bardzo...Jemu się powiodło-jest szczęśliwy-no cóż-
      mężczyzna...Obojetnie co zrobisz-będziiesz płacić-Twój partnet-
      nie....ZYCIE....Powodzenie-siły,pogody ducha życzę.....
      • lava71 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 08:57
        Raczej bym nie generalizował ... często to faceci płacą i nie chodzi o pieniądze.
        Jak widać coś w rodzaju typu modliszki jest po obu stronach.
    • gagamel1 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 08:17
      no i mamy nastepna pania z typowym wish for thinking. wymarzone
      malzenstwo=milosc=seks to mieszanka, ktora tylko niewielu parom sie udaje. seks
      to zmyslowosc ciala, milosc to uczucie wyzsze, malzenstwo to tylko papierkowa
      umowa prawna. wrzucic to wszystko do jednego garnka i oczekiwac, ze dobra zupka
      wyjdzie to charakterystyczna dla pan naiwnosc zycia.
      jak dlugo wspolzyliscie ze soba razem przed slubem? ile doswiadczen seksualnych
      mialas z iloma innymi mezczyznami zanim zostalas z twoim obecnym? na ile mozesz
      okreslic swoje preferencje seksualne? na ile twoje preferencje seksualne
      zgadzaja sie z oczekiwaniami twojego obecnego? zastanawialas sie nad tym
      kiedykolwiek? chyba nigdy (cyt.: "Z tym drugim to nawet przez chwile nie
      pomyślałam,że będe miała jakieś problemy...."). wiec co sie dziwisz sytuacji?
      sama wybralas!!

      • lava71 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 09:06
        Niestety gagamel1 ma dużo racji. Szczęśliwy związek ma kilka podstawowych
        filarów a sex jest jednym z najważniejszych .. przynajmniej w początkowej fazie.
        Żal mi Ciebie. Ja jak i spora grupa ludzi przeszli przez to co Ty masz teraz,
        ale to Ty musisz zdecydować co chcesz zrobić. Wyjść nie masz tak dużo.
      • tamaryszek4 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 10:15
        widzę że pan Gagamel jest częstym gościem tego forum,ciekawe co go skłańia do
        tego?ą do powiedzenia ma zawsze coś i o to tu chodzi ,ale czemu takim ostrym
        języczkiem,i mam wrażenie ze p Gagamel nie lubi kobiet z problemami,albo raczej
        kobiet które się do tego przyznają{bo wszytstkie takowe mają}Tu dziewczyna ma
        problem i ja ją rozumiem,wspólczuje jej,a Gagamel atakuje bez serca,to jakieś
        matematyczne podejście.Z góry nie da się wszystkiego przewidzieć,problemy się
        pojawiają z czasem,jeśli Gagamel ma partnerkę to śmiem przypuszczać że ona
        mając dylemat nie przyznaje się do tego bo Gagamel ma gotoeą odpowiedz:widziały
        gały co brały.Faceci nie lubią problemów i wolą udawać ze ich nie
        ma
        • gagamel1 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 10:56
          1) pan gagamel nie jest za czestym gosciem tego forum, raczej rzadkim :))
          2) pan gagamel nie nie lubi kobiet z problemami tylko nielubi ludzi obydwojga
          plci, ktorzy maja problemy powstale z wygodnictwa ich zdolnosci do myslenia.
          3) fakt dziewczyna ma problem. jednakze w imie rownouprawnienia nalezaloby tez
          zapytac czy jej partner nie ma przypadkiem problemu z jej zbyt czesta ochota na
          seks.

          madrzy ludzie mowia (nie, nie moje), ze przed slubem nalezy miec bardzo dobre
          okulary a po slubie mocno przyciemnione. :)))
    • scholastyka9 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 09:27
      Witam!!Mialam ten sam problem,sex przestal dla niego istniec jak tylko zaszlam
      w ciaze,minelo sporo czasu od kiedy zaczelo sie znow cos dziac.Powiem szczerze
      czesciej musze ja co kolwiek inicjowac niz on,caly czas pracujemy nad tym,bo
      chcialabym zeby on tez okazal swoje checi.Ostatnio zaproponowalam zakupienie
      wibratora,mezowi bardzo spodobal sie ten pomysl(robi sie goraco) zaczelismy tez
      ogladac razem porno filmy.Przedewszystkim postaraj sie powiedziec mu co
      czujesz. Bo nasz zwiazek byl juz na rozsypce, ale po wspolnych rozmowach
      doszlismy (obydwoje) do wniosku ze trzeba to naprawic. Moj maz zazwyczaj duzo
      mowi ,a pozniej jest cisza,ale teraz wiem dlaczego, ma stresy w pracy ,procz
      tego pracuje na rozne zmiany i czesto jest zmeczony.A znatury do tego jest
      cholernie leniwy.
      • europa63 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 14.12.06, 11:27
        scholastyka9 napisała:

        > Ostatnio zaproponowalam zakupienie wibratora,mezowi bardzo spodobal sie ten
        > zaczelismy tez ogladac razem porno filmy.

        A co powiecie na to, że mój wogóle nigdy nie chciał ze mną oglądać filmów?
        Nie to, że sam ni ogląda - ależ ogląda, ogląda. Kiedyś "nakryłam" go, jak sobie
        zdjęcia panienek oglądał. Ale właśnie on czuł się nakryty - natychmiast zamknął
        stronę i robił głupią minę. Był wyraźnie zmieszany. I nie ma sposobu, żebym z
        nim oglądała, uparty jak muł.
        Czy to temat na nowy wątek?
        A o wibratorze to nie pogadam z nim, ucina temat. Ale jest dobrze, bo uwielbia
        seksowną bieliznę...i szpilki...
    • aga_wiosna26 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!!WAŻNE 14.12.06, 13:07
      Witam ponownie!!!!

      W swoim życiu spotkałam wielu mężczyzn: maczo, romantyków, kłamców i normalnych
      facetów i wiecie co, jak zaczełam się ineresować tym wątkiem i analizować
      problemy moich koleżanek i kolegów. To zawsze mieli jakieś ale...on/ona nie
      robi tego czy tamtego ( co dla mnie wydawało się normalne i tego nie
      rozumiałam, jak dwoje dorosłych ludzi którzy się kochają nie może się dogadać?
      BARDZO CZĘSTO, kobiety żalą się albo są w siódmym niebie, że ON MOŻE ŻE MNĄ
      codziennie...ba ale czy codziennie oznacza że JEST SUPER!!!!!
      (Znam wiele kobiet które maja tak zaniżone poczucie własnej wartości, ze samo
      bycie z męzczyzną to coś pięknego, a jak może ze mną codziennie to: JESTEM
      SZCZĘŚLIWA!!!! A czy mężczyzna który pracuje ( tylko nawet pracuje) jest w
      stanie zaspokoić swoią kobietę CODZIENNIE MA SIŁY!!!! nie wierzę w to i nigdy
      nie uwierzę!!!! Zaspokoić jest w stanie swoje POTRZEBY i tylko swoje... A dla
      większości kobiet znaczy: TO SĄ TEŻ MOJE!!! (5 sekundowy seks:))( choć taki od
      czasu do czasu bywa bardzo fajny, ale nie codziennie !!!!
      Nie dawno dowiedziałam się, że koleżanka ktora zawsze głosiła, że ma takiego
      kochanka ( zresztą zawsze miała) już nie ma ... bo nie wytrzymała i powiedziała
      że ma dosyć jak faceci patrzą się na nią jak mięso do wydymania....a nie
      kochania....i wiecie co, Chyba??? zaczynam to wszystko sobie układać...
      Piszemy, żalimy się Dlaczego??? dlatego, że kiedy pragniemy się kochać jesteśmy
      odtrącani... czujemy się żle i nie myślimy wtedy co nasi partnerzy czują (
      większość z nas mówi : TO JEST EGOISTA... MAM GO DOSYĆ!!! POJDĘ NA BOK!!!! itp.
      ( nie piszę tu o tych którzy nie chcą się kochać bo sobie znaleśli kogoś innego,
      Bo to nie podlega dyskusji, że to tchórze i dupki........)
      I wiecie co, każdy z nas jest inny, ma inne doswiadczenia itp. A nasi patnerzy
      tez są inni, bo seksu nie przekładają na miłość,,, i napewno ONI/One jeśli
      wiemy ,że są wobec nas lojalni i nas kochają też cierpią, bo wiedzą, że to jest
      nas jest WAŻNE!!! i boją się ,że nas stracą.. A dlaczego z tym nic nie robią?
      Robią pare razy w roku?.. i może tego nawet nie potzebują...poprostu tacy są!!!
      Też nie spię nocami i myślę..... Przecież dogadujemy się na codzień jest
      fajnie...są dni ( jest ich bardzo wiele) jestem taka Szczęśliwa... tylko to..
      dlaczego tak jest... potrzebuję Cię, marzę o ty jak się kochamy.... i wtedy
      kwituje cały zwiazek Jestem Nieszczęsliwa, czy to nie egoizm???
      Ludzie na tym forum potrzebują wsparcia, pomocy... ale sami musimy podjąć
      decyzje czy wiemy co to jest miłość... jeśli wypowiadamy to słowo.. i czy warto
      dla tej miłości zrezygnować z przyjemności jakim jest dla nas seks.
      Tylko musimy otworzyc oczy i przypatrzyć się głębiej innym ludzią, Czy oni sa
      szczęsliwi???
      Czy rodzina która nie ma co do gara włożyć,żeby nakarmić dziecko jest
      szczęsliwa, bo ma seks kilka razy w miesiacu....
      Czy alkoholizm w rodzinie to szczęście bo jest seks....
      Czy inwalidztwo to udany seks.....
      CZy zdrada emocjonalna, psychiczna ze strony partnera to też satysfakcjonujacy
      seks......
      CZY WIECZNE NIEZADOWOLENIE ZE STRONY PARTNERA TO SZCZEŚCIE BO JEST SEKS?
      CZY przemoc w rodzinie to mało ważne,
      bo jest seks...
      i wiele innych.....
      Wydaje mi się, że trzeba czasem otworzyć oczy i spojrzeć prawdzie w oczy..
      Tak naprawdę nie ma 100% szczęliwego zwiazku, poprostu nie ma...
      ale może być na 99% trzeba tylko wiedzieć CZY JESTESMY W STANIE ZREZYGNOWAĆ Z
      TEGO, CO DLA NAS jEST PRZYJEMNE ( A CO PRZYJEMNE TO I WAŹNE)!!!
      POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH I ŻYCZĘ WŁASCIWEGO WYBORU!!!!

      • europa63 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!!WAŻN 14.12.06, 13:53
        aga, masz rację, trzeba rezygnować,bo niestety szczęśliwy związekmusi
        opieraćsię na kompromisie, inaczejnie ma szans.

        > CZY JESTESMY W STANIE ZREZYGNOWAĆ Z
        > TEGO, CO DLA NAS jEST PRZYJEMNE ( A CO PRZYJEMNE TO I WAŹNE)!!!

        No, ale czy trzeba rezygnowaćz seksu? Nie zgadzam się.
        Ja zrezygnowałam z kolacji przy świecach, śniadania do łóżka - to tak na gorąco
        mi wpadło...
        A przez jakiś czas to był dla mnie problem - bo tak mi się wymarzyło, ale mój
        mąż nie wykazywał chęci. O, jeszcze kwiaty - no nie przynosi i już.
        Ani prezentów...
        Mówi się, że to znak, że nie zdradza. Cóż...
        • limes8 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!!WAŻN 16.12.06, 11:54
          cze wszystkim. mam ten sam problem. europa63:mówisz "bo niestety szczęśliwy
          związek musi opierać się na kompromisie, inaczej nie ma szans." Zgadzam sie pod
          jednym warunkiem. To musi działac w obie strony. Z tego co napisala aga i ty
          wynika, ze kobieta ma isc na kompromis, powstrzymywac swoje libido, ma byc
          wyrozumiala i zawsze skora do wytlumaczenia niedyspozycji swojego partenra.
          Zastanawialyscie sie jak to dziala w druga strone? Z reguly tej drugiej strony
          nie ma. Facet niby rozumie nasze potrzeby i na tym polega jego kompromis. To
          troche za malo. Normalni ludzie potrzebuja zarowno kontaktu duchowego jak i
          fizycznego. Jesli mialabym poprzestac na duchowym, to poszlabym do zakonu ;)
          • europa63 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!!WAŻN 18.12.06, 08:49
            limes8, kompromis w swym znaczeniu to porozumienie osiągnięte wskutek
            wzajemnych ustepstw, czyż nie?
            I tu nie ma żadnego warunku, albo ten kompromis sie osięga, albo nie.
            W związku trzeba do niego dążyć w pocie czoła i nie jest to proste ani łatwe.

            > Facet niby rozumie nasze potrzeby i na tym polega jego kompromis.
            Jeżeli niby, to o czym rozmawiamy - o jego cwaniactwie w dążeniu do
            zaspokojenia tylko swoich potrzeb.

            > To troche za malo.

            w tym problem, jeśli dogadują się (negocjują) dwie strony, a do ustępstw jest
            tylko jedna - to przepraszam, na pewno nie mówimy o kompromisie, niestety(:

      • gagamel1 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!!WAŻN 14.12.06, 13:54
        skladam gleboki uklon pelny uznania :))
    • el_sexo_fuerte Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 15.12.06, 14:37
      ha, jakbym o sobie czytała.
      nawet też wczoraj przeprowadziłam (kolejną) rozmowę tego typu, na którą on tylko patrzył w monitor komputera... Jesteśmy 6 lat, od 2 lat jest może nie dramat, ale okresy zwyżkowe i zniżkowe - w tych zniżkowych seks się przydarza raz na 2-3 tygodnie. Mamy te dwadzieścia-kilka lat, oboje atrakcyjni (o czym świadczą reakcje otoczenia na przykład), czułości w związku jest dużo baaardzo i właściwie poza sferą seksualną jest sielsko. no właśnie - POZA. emocjonalnie mój facet jest zablokowany lekko, szczera rozmowa o seksie inicjowana z mojej strony (spokojnie, bez nerwów i wyrzutów) widzę że go peszy, ale nie można problemu przemilczeć przecież. po tej rozmowie (a praktycznie monologu) faktycznie się seksiliśmy, on się stara, ale znowu ja jestem zablokowana... chcę żeby mnie pragnął po prostu, a nie dopiero gdy mu wyrzucam że chyba go nie pociągam - wtedy zaprzecza. to jest zaklęty krąg, boję się że się zapętlimy.
      tak na marginesie ironizując - po zmianie tabletek chociaż libido mi się obniżyło, także już nie denerwuję się gdy unika seksu i mnie odtrąca pod pozorem zmęczenia czy temu podobnych.. nieco się zrównaliśmy w obopólnej oziębłości
      :/
    • kaja9926 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 15.12.06, 18:54
      nie bardzo rozumiem mlodych mezczyzn
      ja mam staz malzenski 20 letni i nie pamietam zebym zonie odmowil lub nie chcial
      zawsze jednak ja ja zachecalem do seksu
      jak mozna nie chciec ??????????
      ci panowie chyba maja za duzo cech kobiecych
      spotykam takich w pracy ,brak cech naleznych menzczyzna
      pozdrawiam
      • europa63 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 15.12.06, 19:05
        Niniejszym wyrażam całkowite poparcie przedmówcy.
        Dziękuję:)
        • yvona73pol Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 15.12.06, 19:50
          tak obok tematu, gagamel, plis, sprawdzaj jak chcesz cos po angielsku napisac,
          zeby to nie bylo bez sensu...
          to tak apropos wishful thinking ;)))
          • gagamel1 Re: DLA NIEGO seks w związku nie istnieje!!!! 18.12.06, 08:03
            no i zostalem przylapany :))) dzieki i przepraszam za byka.
Pełna wersja