20 miesięcy bez seksu

17.12.06, 15:22
20 miesiecy bez seksu bez seksu ,jak ja to wytrzymalem.Od czasu klótni nie
kochałem sie z żoną.Rozmawiam o wszystkim ale nie o seksie/naszym sekssie/do
tego czasu nasz seks był cudowny ,rzadki jak na moje potrzeby ale wystarczjący
raz na dwa tygodnie.Wczoraj w nocy nie wytrzymałem i wysłałem do mojej żony
która śpi od czasu kłótni,dwa SMS o treści 1.Beata jest mi smutno przytul
mni.2.Pmoż mi brakuje mi ciebie . Do tej pory nie otrzymalem od niej
odpowiedzi.Co dalej robić?
    • u-kochana Re: 20 miesięcy bez seksu 17.12.06, 17:56
      1)okaż jej jak bardzo jest dla ciebie ważna
      2) zaskocz ją czymś co zawsze chciała zrobić usłyszeć a ty nie lubiłeś tego, nie chciało ci się itp...
      3) kup kwiaty
      4) zaproś ją do kina i (lub) do restauracji albo sam przyrzadz kolecję przy świecach
      5) albo spakuj jej wszystkie potrzebne rzeczy do wyjazdu i ja zabierz na weekend
      zrób to tak aby nie wiedziała nie podejrzewała powiedz,że np na zakupy jedziecie albo odbierajac ja zpracy bedzie napoewnozachwycona- będxziecie mieć czas tylko dla siebie,żeby porozmawiać i przede wszystkim odświerzyć uczucia no i oczywiście na
    • miluszka7 Re: 20 miesięcy bez seksu 17.12.06, 19:32
      Napisz do miej maila niby, ze jesteś zupełnie obcym i nie znanym mężczyzna,
      któremu wpalą w oko.
      Zrób to z największą kulturą. Popisz czas jakiś potem umów się na spotkanie np.
      w jakimś miejscu dyskretnym np w restauracji przy jakimś zajeździe a potem to
      juz wiesz - kolacja, pokój, łoże . Trzymam kciuki bo wiem jak cierpisz.
      Powodzenia.
    • sagittka Re: 20 miesięcy bez seksu 17.12.06, 19:46
      Dlaczego tak jest?
      Np.:
      - nie wybaczyła jeszcze (tej kłótni lub jej powodu), nie przeprosiłeś, nie ma
      zgody to i seksu nie ma
      - skoro wcześniej też seks był rzadko, to ona po prostu tego nie potrzebuje i
      taka sytuacja "niezgody" jej odpowiada, bo ma wymówkę żeby zrezygnować ze
      współżycia w ogóle.
    • ivva1 Re: 20 miesięcy bez seksu 17.12.06, 22:32
      Może zwyczajnie ją przytul. Powiedz jak bardzo ją kochasz. Może nie brakowac
      jej sexu ,ale nie wierze żeby nie brakowało jej przytulenia!
      No chyba że... przytula ją czasami ktoś inny..
    • petar2 Re: 20 miesięcy bez seksu 18.12.06, 07:39
      Nie kochaliście się od czasu kłótni i ona śpi od czasu kłótni??
      Twoja żona jest w śpiączce od 20 miesięcy. Nie odbierze sms'ów, nie odpowie. Z
      seksu też raczej nici.
      Jak przebiegała kłótnia? Były rękoczyny, używałeś ciężkich przedmiotów?
      Dobrze, że z nią rozmawiasz, jej świadomość może funkcjonować poprawnie.
      • india_27 Re: 20 miesięcy bez seksu 18.12.06, 08:24
        Cóś Ty jej zrobił?! Rozumiem nie kochać się dzień czy dwa po kłótni,ale 20
        miesięcy?!! To jakieś chore! Pytałeś jej w ogóle dlaczego nie chce się kochać?
        • hyper_mouse Re: 20 miesięcy bez seksu 18.12.06, 12:51
          Ta kłótnia to raczej wykręt, żeby nie robić czegoś czego nie lubi.
          Dziwne są takie związki...brak rozmowy, brak seksu... to po co do cholery
          jesteście razem?
          • cyni Re: 20 miesięcy bez seksu 18.12.06, 14:00
            Znajdź nową partnerkę...seksualną.
            • mreck Re: 20 miesięcy bez seksu 18.12.06, 14:36
              wysłałeś jej esesa?
              a czemy nie list polecony za potwierdzeniem odbioru?
              zamiast zwyczajnie babę przeprośic i przytulic ty czekasz az ona zacznie.
              powodzenia. czekaj dalej.
    • jeszczekocham Re: 20 miesięcy bez seksu 19.12.06, 08:50
      Wczoraj rozmawialismy na ten temat/braku seksu i uczucia/powiedziala mi że
      jestem jej calkowicie obojetny .Powiedzialem jej ze w takim razie bedzie
      najlepiej jak sie rozejdziemy.Ona nie chce ze względu na dzieci /ja też/syn
      slyszał naszą rozmowe bardzo to przeżyl ,płakał a ja razem z nim.Dziekuje za
      wszystkie rady,dzieki że chcieliście mi pomóc.Nie wiem jak dam sobie rade.
      • bezsilna5 Re: 20 miesięcy bez seksu 19.12.06, 09:49
        ło jezu!!!20 miesiecy celibatu,stwierdzenie ze jesteś jej całkowicie
        obojętny...chłopie współczuję ci bardzo!!!wyobrażam sobie jak sie paskudnie
        teraz czujesz.
        Powiem ci tylko jedno mam za sobą podobną historię 14 miesięcy zoro ciepła i
        prowodyrem byłam ja.Nie miałam nikogo na boku poprostu naturalnie wygasło
        zdarza się tak wówczas kiedy wpadam w wir codzienności.Brakuje czułości,
        podsycania tego ognia który was
        zbliżył.Praca,dom,zakupy,rachunki,obiad,kredyty,zmęczenie,sen i tak w koło
        macieju.brak ochoty,czasu,sił.Nie mieliśmy dzieci w tym moja sytuacja różni sie
        od twojej.Jesteśmy już 5 lat po rozwodzie a tak miało być pięknie....
        nie wiem co ci doradzić ale trzymam za ciebie kciuki walcz o swoja kobietę.Masz
        synka który napędzi cię w twoim działaniu.Wykorzystaj wszystkie możliwości abyś
        miał pewność że nie zmarnowałeś okazji kedy to było jeszcze możliwe.
        Pozdrawiam
        • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 19.12.06, 11:44
          Rokowania beznadziejne,już czas rozglądnąć sie na boki,bo z tego ziarna chleba
          nie będzie.Całe życie będziesz musiał zaskakiwać,nadskakiwać i zawsze to będzie
          konieczne w jedna stronę,całe życie na kolanach..........a niby dlaczego
          • jeszczekocham Re: 20 miesięcy bez seksu 19.12.06, 12:16
            alter chyba masz racje ,ale życie nie jest takie proste
            • killarney5 Re: 20 miesięcy bez seksu 19.12.06, 22:59
              > alter chyba masz racje ,ale życie nie jest takie proste

              Ale masz jedno - a chyba nie chcesz, by z męskich czynności do końca życia
              zostało ci tylko golenie? Zresztą pozostanie w tym pseudo-małżeństwie ze względu
              na syna to błąd - bo dasz mu fatalny obraz rodziny, bez prawdziwej bliskości
              między rodzicami, z twoją rosnącą frustracją, którą z wiekiem będzie wyczuwał
              coraz lepiej. A wiadomo, że taki wzorzec wyniesiony z domu rodzinnego ma często
              bardzo negatywny wpływ na późniejsze związki w dorosłym życiu.
              • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:24
                Kill ,samo sedno,zresztą wiem na ten temat więcej niz powinienem,jak macie
                wątpliwości piszcie
            • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:20
              Wiesz,ja mówię to z pozycji faceta 50-cio letniego............życie nie jest
              proste jeżeli my sami go tak postrzegamy.Ja popełniłem juz błąd i wożę się z
              nim juz sporo czasu,Ty nie musisz.poradziłem sobie,ale to sporo mnie
              kosztuje,chociaz na pewno mniej niż w tym momencie Ciebie,ale Ty nie musisz
              dzwigac tego ciężaru
      • klaris29 Re: 20 miesięcy bez seksu 19.12.06, 22:37
        Żal mi waszego syna, oj, głupi rodzice!!!
        • jeszczekocham Re: 20 miesięcy bez seksu 20.12.06, 08:12
          Po wczorajszym dniu widze że żona sie zmieniła,zaczynamy rozmawiać ,chyba bedzie
          dobrze.Pozdrawiam ,nie oceniajcie tak szybko sytacji i osób bo sami mozecie
          kiedyś być w takiej sytuacji .
          • avide Re: 20 miesięcy bez seksu 20.12.06, 08:27
            jeszczekocham napisał:

            ">...nie oceniajcie tak szybko sytacji i osób bo sami mozecie
            > kiedyś być w takiej sytuacji ."

            Tobie radzę dokładnie to samo. Póki co klasyczne obajwy. Po kolejnej szczerej
            rozmowie chwilowa poprawa wzajemnych relacji. Żone na moment sumienie ruszyło.
            Ot wszystko... a ty głupi juz w skowronkach.
            Nieeee spokojnie ja nie jestem z tych co to człowieka gnoją w jego
            najtrudniejszych momentach. Bardzo się ucieszę jeśli za 0,5 roku napiszesz że
            cięgle się poprawia a za rak że jeszcze nigdy nie byłeś tak szczęsliwy. Póki co
            staraj się, przyjrzyj się temu co mogło spowodować takie wygaśnięcie uczuć, bo
            często wina jest po obu stronach. No i praca praca i jeszcze raz praca nad
            związkiem. Żona wykazała chęci, to już coś.
            Walcz a nóż ci się uda.
            Pozdrawiam.
            • niezorientowany1 Uffff ! 20.12.06, 08:43
              Jak kobieta płacze to dramat , ale jak płacze facet to horror :-((
              NN
              • europa63 Re: Uffff ! 20.12.06, 08:51
                Jedno i drugie posiada uczucia i nie nazwa tu ważna...
                • avide Re: Uffff ! 20.12.06, 08:53
                  Dokładnie
                  Nie chodzi o to jaka płeć płacze tylko z jakiej przyczyny.
                  A co powiesz na łzy radości po zdobyciu złotego medalu....
                  Sam kiedyś to przeżyłem :))))) i jakos za horror tego nie uważałem :)))
                  • niezorientowany1 Re: Uffff ! 20.12.06, 09:04
                    avide napisał:

                    > Dokładnie
                    > Nie chodzi o to jaka płeć płacze tylko z jakiej przyczyny.
                    > A co powiesz na łzy radości po zdobyciu złotego medalu....
                    > Sam kiedyś to przeżyłem :))))) i jakos za horror tego nie uważałem :)))
                    Gratuluję "Złota" ! Oczy miały prawo Ci się "spocić" . Ale na pewno nie było to
                    mazgajstwo. Zresztą jak chłopy płaczą to >musi być ano święto< :-))
                    NN
                    • san1 Re: Uffff ! 20.12.06, 09:11
                      niezorientowany -ty taki twardy jestes czy tylko udajesz
                      • niezorientowany1 Re: Uffff ! 20.12.06, 09:14
                        Witam San1 !
                        Szacunek.
                        Swoje w życiu przeszedłem , wiem co piszę.
                        :-))
                        NN
              • alter50 Re: Uffff ! 21.12.06, 00:30
                Ha ,to wszystko zależy z jakiego powodu kobieta płacze,bywa ,że z radości
                • europa63 Re: Uffff ! 21.12.06, 07:45
                  Fakt, ae się rozryczałam po pierwszym orgazmie, mąż zgłupiał całkiem...:)))
                  Ale to było dawno, teraz już nie ryczę:)
                  • avide Re: Uffff ! 21.12.06, 08:49
                    europa63 napisała:

                    > Fakt, ae się rozryczałam po pierwszym orgazmie, mąż zgłupiał całkiem...:)))
                    > Ale to było dawno, teraz już nie ryczę:)

                    Hehhehe ja też zdębiałem gdy kiedyś po "wszystkim" dziewcze mi sie rozpłakało.
                    :)) Normalnie nie wiedziałem co sie dzieje :))) Myślałem że coś jej zrobiłem ...
                    :)) i miałem racje ... zrobiłem jej "dobrze" :)))
                    • europa63 Re: Uffff ! 21.12.06, 08:57
                      Znaczy "dobra robota". Gratulacje:)
            • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:27
              Niestety ,nie uda się,sorry
          • europa63 Re: 20 miesięcy bez seksu 20.12.06, 08:50
            Ja nie wiem, ale jak kobieta mówi jednego dnia (po takim długim czasie bez
            intymności), że jesteś jej obojętny, a nazajutrz - co? Ma wyrzuty sumienia? Że
            dziecko słyszało, to i tak nieuniknione, wcześniej czy później by usłyszało,
            nie tą, to inną rozmowę.
            Przykro mi to pisać, ale ja w taką cudowną przemianę nie wierzę.
            Tyle czasu obojętności - jedna rozmowa - i zmiana?
            Widzisz i czujesz to co byś chciał, tak to mi wygląda.
            Jednak jeżeli tak bardzo ci na niej zależy, poczekaj, zobacz po np. miesiącu,
            czy ona się stara...
            Ale, niestety, małżeństwo dla dobra dzieci to dla mnie pomyłka, niestety(:
            • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:34
              Jak słyszę,że ona sie stara,to mnie ciarki przechodzą.W związku sie nie stara,w
              związku /prawdziwym związku/nikt sie nie musi starać,bo wszystko jest
              naturalne.Jak słyszę ............stara się,to najwyższy czas sie wyprowadzić
              • europa63 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 07:48
                Alter, ja mam takie dwa ulubione teksty:
                1. on/ona się stara
                2. spełnianie obowiązku małżeńskiego
                Jedno gorsze od drugiego!
                :)
                • avide Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 08:53
                  europa63 napisała:

                  > Alter, ja mam takie dwa ulubione teksty:
                  > 1. on/ona się stara
                  > 2. spełnianie obowiązku małżeńskiego
                  > Jedno gorsze od drugiego!
                  > :)


                  z pkt2 zgadzam sie w 100% ale co do jedynki... to bym polemizował. A co mi
                  powiecie jak czasem cos nie gra w związku, i wtedy druga strona sie "stara" żeby
                  było dobrze. Przeciez nie każda para (prawie żadne wręcz twierdze) jest tak
                  dobrana że wszystko "wychodzi" w związku samo jak nalezy ??????/
                  • europa63 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 09:06
                    Avide, w końcu mamy inne zdanie,ale fajnie:)
                    Nie stara, ale przykłada się,usiłuje podtrzymać związek, a to co innego.
                    Niestety, nie jednostronnie, bo to do niczego nie prowadzi - człowiek sie tylko
                    wykańcza. Może to trochę radykalne stwierdzenie, ale cóż... Tak to wychodzi.
                    I znowu "...żeby dwoje chciało naraz".
                    Jak ktoś mówi, że sie stara, to jasne, że związek jest nieudany, a starającemu
                    się na nim zależy. A co z drugą stroną? Też się stara? Czy udaje? Czy naprawdę
                    jej zależy? Jeśli zależy, to nie "stara się", tylko współpracuje:)
                    No to tyle, bo odbiegamy od tematu - znowu:))))
                • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 22:11
                  Jak się oboje starają ,to znaczy,że już jest coś do d..........y.
                  Jak słyszę obowiązek małżeński,to już wiem ,że nic ztego nie będzie.Szczególnie
                  na początku związku,wtedy pewne,że któreś z nich powiększy grono tych
                  paskudnych zdradzających,jak to będzie ona to się cieszę bo będzie wieksza podaż
                  • europa63 Re: 20 miesięcy bez seksu 22.12.06, 09:17
                    Alter,
                    no tak, tak,tak...
                    Ale może my już z racji wieku jacyś inni jesteśmy, co?
                    Bo, jak dla mnie, jeśli związek źle funkcjonuje po roku czy trzech, to, do
                    diabła, trzeba z niego rezygnować i nie czekać, aż pojawią się dzieci.
                    A jak ona/onspełnia obowiązki małżeńskie z bólem, a potem mówi, że kocha i się
                    stara, no to - nie da rady dalej... Przecież nie o to w związku chodzi, prawda?
                    Nie o przymuszanie do czegokolwiek. Rezygnacja z chorego układu i nowy partner -
                    puki czas:)
          • killarney5 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:14
            jeszczekocham napisał:

            > Po wczorajszym dniu widze że żona sie zmieniła,zaczynamy rozmawiać ,chyba
            bedzi
            > e
            > dobrze.Pozdrawiam ,nie oceniajcie tak szybko sytacji i osób

            Skoro celibat trwa 20 miesięcy, to zadna ocena nie moze być "szybka".
            Natomiast ty po pierwszych oznakach poprawy uważasz, ze będzie dobrze. Może -
            ale bardziej prawdpodobne jest, ze żona przestraszyła się perspektywy rozwodu.

            bo sami mozecie
            > kiedyś być w takiej sytuacji .

            Wiesz, szkoda, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji, bo po góra pół roku bez
            seksu pokazałabym pseudomężowi drzwi i wystąpiłabym o rozwód. A tak nie miałam
            silnego bezpośredniego bodźca i tkwiłam zbyt długo w toksycznym małzeństwie,
            zanim mu w końcu podziękowałam. Na szczęście, życie szybko mi wynagrodziło
            właściwą decyzję.
            • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:37
              Jasne,też powinienem był podziekować,niestety nie podziekowałem,płaće teraz za
              to najwyższą cenę,tak zwany dualizm uczuciowy
          • alter50 Re: 20 miesięcy bez seksu 21.12.06, 00:26
            Sądzę,żę nie będzie dobrze,jeżeli sie pomyliłem to wykrzycz mi to w e-mailu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja