czy prosić o seks???

19.12.06, 22:55
od porodu minęło 8 miesiecy, kochalismy sie od tego czasu moze 7 razy. W tym
raz z inicjatywy meza. Ja mam ochotę czesciej ale nie chce mi sie zabiegac i
prosic , chciałabym , żeby on raz za czas zainicjował. Jesli sie juz kochamy,
jest super, ale czemu tak rzadko?
    • lolab3 Re: czy prosić o seks??? 19.12.06, 23:09
      przed chwila połoózyłam sie obok niego nago a on zasnął. Uff. Co robic?
      • rafalglowa Re: czy prosić o seks??? 19.12.06, 23:14
        nie mam pojecia. ja bym nie odpuscil nagiej kobiecia
    • rafalglowa Re: czy prosić o seks??? 19.12.06, 23:12
      mam podobny problem zawsze to ja musze inicjowac seks. zawsze to ja musze
      zrobic pierwszy krok. czasami mnie to wkurza. sprobuj kupic sobie fajna
      bielizne albo seksowna koszulke da spania pewnia pomoze
      • sharleena Re: czy prosić o seks??? 20.12.06, 10:24
        > mam podobny problem zawsze to ja musze inicjowac seks. zawsze to ja musze
        > zrobic pierwszy krok. czasami mnie to wkurza.
        -
        a bierze się to stąd, że w przeszłości facet prosił, prosił i słyszał "głowa
        mnie boli', 'musimy jeszcze poczekać', nie mam ochoty' i tp - a więc odpuścił.
        to podobno strasznie wkurza
    • wojtec100 Re: czy prosić o seks??? 20.12.06, 08:08
      A moze rata kredytu, kolega dostal podwyzke, itp itd.
      • cyni Re: czy prosić o seks??? 20.12.06, 10:18
        Porozmawiaj może ma jakieś problemy albo inna partnerkę... Chyba wolisz
        wiedzieć co jest powodem zdrowy facet nie ma szans nie wytrzyma takiego okresu
        bez seksu....
        • europa63 Re: czy prosić o seks??? 20.12.06, 10:25
          piszesz:8 miesięcy po porodzie, 7 razy seks. To raz na miesiąc.
          Albo kłopoty i stres, albo ktoś...
          Przykro mi(:
    • bomba44 Re: czy prosić o seks??? 20.12.06, 19:25
      U mnie też tak jest. Tylko, że kiedyś, to ja zawsze inicjowałem zbliżenia, a
      żona zawsze sprawiała wrażenie, że jej na tym nie zależy, albo wręcz, że jej to
      nie odpowiada. Kiedyś spytałem ją nawet, i wyraźnie powiedziała, że woli gdy
      kochamy się, gdy ona (nie ja) to inicjuje. Powiedziała też, że w przeszłości
      kochaliśmy się, chociaż ona nie miała na to ochoty. Niestety, dla mnie to było
      szokiem. Ja zawsze myślałem, że seks powinien sprawiać frajdę obojgu.
      Poczułem się jak natręt, dręczyciel, niemal gwałciciel.

      Teraz więc musi prosić, i kochamy się nie częściej niż raz na miesiąc.
      • mreck Re: czy prosić o seks??? 21.12.06, 12:42
        bomba, ale w tym nie ma nic dziwnego. młode kobiety nie są tak jurne jak młode
        byczki. czy ty sam nie wyczuwałes ze jak za często sie kochacie to cos bywa nie
        tak? a jak jest jakas przrwa i twoja babka jest napalona to jest zupełnie
        inaczej?
        • bomba44 Re: czy prosić o seks??? 21.12.06, 17:32
          mreck napisał:

          > bomba, ale w tym nie ma nic dziwnego. młode kobiety nie są tak jurne jak
          młode
          > byczki. czy ty sam nie wyczuwałes ze jak za często sie kochacie to cos bywa
          nie
          >
          > tak?

          Nie. Jak ktoś lubi seks, to go po prostu lubi. I wtedy szuka okazji,
          prowokuje, delektuje się tym.

          > a jak jest jakas przrwa i twoja babka jest napalona to jest zupełnie
          > inaczej?

          Jak jest przerwa, to po prostu rzadziej dochodzi do konieczności spełnienia
          przykrego obowiązku.
    • mezczyznapodziemny Re: czy prosić o seks??? 21.12.06, 11:38
      Moze po prostu facet jest przemęczony?
      • mreck Re: czy prosić o seks??? 21.12.06, 14:18
        mężczyzno podziemny, czemu zapraszasz na forum, a na drzwiach wisi kłódka?
        • europa63 Re: czy prosić o seks??? 21.12.06, 14:21
          Jak podziemie, to trza podkop!!!:)
    • tercia7 Re: czy prosić o seks??? 27.12.06, 22:14
      od porodu mineło prawie... 17 miesięcy... prawie całkowity brak seksu... to
      znaczy na początki było wiecej ale więcej z mojej inicjatywy, ale jak zaczełam
      zauważac że zmusza się do tego to odpusciłam... nie chce pisac jak sie
      czułam.... Pytałam: odpowiedział ze nie wie, "moze to przez ta porę roku" (była
      zima).Potem było długo nic... Pytałam: usłyszałam że moje piersi kojarzą mu sie
      z karmieniem.... po karmieniu nadal długo nic... potem było moze z 3 razy....
      teraz znowu nic.... Mam dosyc.... Aha... znowu zapytałam: odpowiedz: jest
      zmęczony.....:( Dodam ze niedługo minie 2-ga rocznica slubu... Nie wiem co
      robic, nie chce na ten temat rozmawiać ze mna... A ja potrzebuję go... Dla mnie
      jest to bardzo ważna sfera zycia... ech... mam dosyc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja