Czy jestem pruderyjna ;-)?

20.12.06, 19:54
No nie, juz kolejna osoba natłukał mi do głowy, że ja to jestem
pruderyjna...oczywiście zdaję sobie sprawę, że te osoby troszkę na wyrost tak
gadają, ale jak ci mówią parę razy to zaczynasz się zastanawiać naprawdę,
hehehe, bo wyjdzie na to, że zaraz mój mąz tu napisze i poskarży się, że
ochoty na seks z taaaką babą to nie ma, bo ona ma tam jakies
swoje "widzimisię" a on chce spermą w twarz...chm...No powiedzcie mi
szczerze... : nie lubię zabawek w łózku, smieszą mnie bardziej niż
podniecają, nie lubię pornosów, nie lubię dosłowności w łóżku,w erotyce w
ogóle... ostatnio bardzo mnie nakręciła scena z filmu" Wróg u bram" -
kochanie się na szybkiego prawie bez ruchu, wśród ludzi, ufff mocne to było
dla mnie strasznie...zwierzyłam się z tego koledze i przy okazji wyszło
znowu, że ja to jestem pruderyjna, owszem, wiem , że przesadził, bo głupi ;-
), ale czy jeśli odmawiam seksu przy idącym pornosie( teoretyzuję) to coś
jest ze mną nie tak? CO o tym myslicie?
Klara
    • rumcajs-wrocek Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 20.12.06, 19:56
      Z tobą wszystko ok. To panowie w twoim kręgu coś nie tacy .
    • blaszany_dzwoneczek Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 20.12.06, 20:15
      Jakbyś była pruderyjna, to by Cię tu na tym forum nie było, albo przynajmniej
      byś się nie odzywała. Na takiej scenie filmowej byś zamykała oczy, albo
      odwracała głowę udając, że nie patrzysz i na pewno byś koledze nie opowiadała
      jaka scena erotyczna zrobiła na Tobie wrażenie :-)))
    • fuzzystone Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 20.12.06, 21:25
      Nie sadze zebys byla pruderyjna. Czesc tego typu zachowan jest dyktowana przez
      pornosy - vide zbiorowe wytryski na twarz czy picie spermy z kieliszka. Sa cale
      wytwornie krecace tylko i wylacznie filmy o tej tematyce.
      Po co opierasz sie na glupim gadaniu innych ludzi? Nawet jesli jestes pruderyjna
      to co?? Przestaniesz wychodzic na ulice?
      Ciekawe jakim kochankiem jest Twoj kolega ..

      A ta scena we Wrogu u bram byla genialna.
      • avide Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 21.12.06, 08:35
        > A ta scena we Wrogu u bram byla genialna


        hymmm w sumie musze przyznać że i mnie podnieciła. Niby nic tam nie było widać
        ale ten bijący z niej erotyzm pozostawiający jeszcze pole do popisu wyobraźni
        ..ufff mniam, :)))) NO i ten klimat, woku ludzie a tutaj ukradkiem, "wydzierane"
        chwile chwile intymności .. :))) Jak dla mnie bomba :)))
    • anais_nin666 Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 20.12.06, 21:31
      Klaris, nie wiem czy jestes pruderyjna czy tez nie. Brak podniety przy porno
      filmie trudno nazwac pruderią. Wiem natomiast, że scena o której wspominasz z
      Wroga u bram tez na mnie podzialala. Baardzo zmysłowa.
      • alter50 Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 20.12.06, 22:48
        Oj kobitko,nie słuchaj,, cieniasów" zmysłów u Ciebie cała moc,tylko wielbiciele
        do nich nie dorastają
    • gomory Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 21.12.06, 00:30
      Bez watpienia nie jestes pruderyjna. Nie dostrzegam w Tobie przesadnego wstydu
      czy falszywej skromnosci. Wszystko z Toba jest w porzadku - podobne do Twojego
      spojrzenie na erotyke ma wiecej kobiet, wiec nie jestes odosobniona ze swoim
      podejsciem. To te "nieodmawiajace seksu przy idacym pornosie" [skadinad ciekawe
      okreslenie ;)] sa mniejszoscia.
      P.S. w scenie z filmu dostrzeglem duza dawke erotyki, podobala mi sie. Mojej
      piekniejszej polowie zreszta takze. Czulem w tym epizodzie napiecie rozbuhanych
      zadzy, ludzi ktorym przyszlo zyc na krawedzi. Z drugiej strony z pornografia
      takze mi sie zdarza od czasu do czasu zetknac, z nieprzymuszonej woli. Az tak
      ona mojego poczucia erotyzmu nie stepila, bym nie mogl docenic mniej doslownych
      ujec ;).
    • europa63 Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 21.12.06, 08:22
      Nie jesteś pruderyjna. A to, że masz swoje "widzimisie" podczas seksu, to jest
      super.

      > a on chce spermą w twarz...chm...

      No, bo to jest jego "widzimisie".
      Wypracujecie wasze "widzimisie" i będzie wspaniale:)
      A tą spermą w twarz to akurat niewiele pań lubi... Nie ma się czym przejmować:)
      Ty po prostu wiesz jasno, co lubisz,a czego nie, i tyle.To i tak dużo, wiele
      kobiet tego nie wie i panowie piszą na tym Forum, co z tym fantem zrobić. A ty
      wiesz!

      A kochanie się prawie bez ruchu bardzo polecam. Niekoniecznie na szybkiego.
      Pomalutku. Niezapomniane przeżycie:))
    • remicius Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 21.12.06, 08:31
      Moim zdaniem pruderyjna nie jesteś. Każdy z nas lubi to co lubi. Nie każdy lubi
      seks analny, "sperma w twarz" itp.
      Pruderia to bardziej skrajna postawa niz twoja. W końcu piszesz o seksie,
      mówisz, a to, że nie lubisz tego o czym wyzej pisalem to juz taka Twoja uroda:)
      Odnosze wrazenie, ze nie traktujesz seksu jako li tylko fizycznej czynnosci.
      Pozdrawiam
    • avide Re: Czy jestem pruderyjna ;-)? 21.12.06, 08:43
      Nie mylmy pruderyjności ze ścisle określonymi preferencjami w łóżku.
      Potrafisz rozmawiać o seksie, zdaje się że nie jest to dla Ciebie temat TABU,
      choć co innego forum a co innego twarzą w twarz ...
      Właśnie, potraisz rozmawaić o seksie na luzie, bezpośrednio z innym człowiekiem
      ?? Jeśli tak to na pewno nie jesteś z tych pruderyjnych. Dla mnie pruderyjnośc
      to uczucie zażenowania na samą myśl czy tez podczas rozmowy o tej jednej z
      najistotniejszych sfer naszego zycia.
Pełna wersja