czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny?

21.12.06, 10:53
ograniczona liczba kombinacji, pgraniczona liczba partnerów,
rutyna, "ulubione" pozycje? powtarzalność sytuacji? no ile można?
jest nudny jak chodzenie po górach, niby kazda inna, a wszędzie tak samo.
    • blaszany_dzwoneczek Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 10:56
      Mnie tam chodzenie po górach nigdy nie nudzi :-)
    • lava71 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 10:57
      jak to ktoś powiedział, że seks tylko z jednym partnerem po pewnym czasie to już
      kazirodztwo;). Osobiście jednak nie podzielam tej opinii.
      Czy sex może się znudzić? ... rozsądnie dawkowany i urozmaicany chyba nie.
      • wojtec100 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 11:42
        lava71 napisał:
        > Czy sex może się znudzić? ... rozsądnie dawkowany i urozmaicany chyba nie.

        No to lavy71 chlop ma reglamentacje 17 lat po upadku komunizmu.
        Lava71 uwazaj bo chlop pojdzie do Pewexu, albo juz tam kupuje.
        • lava71 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 12:01
          kurcze .. łza mi w oku stanęła na wspomnienie Pewexu:)
          ... tak to jest jak się nie widzi różnicy między słowami dawkowanie i
          reglamentowanie.
    • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 10:58
      Mreck,
      i ty pytasz, ile można?

      Oj, można, można i naprawdę nie musi byćnudno:)
      • niezapominajka333 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 11:23
        I znowu temat natury ogólnej, nie majacy oczywiscie nic wspólnego z Twoją
        życiowa sytuacją. Ciekawe, czy takie rozważania snułeś też w czasach
        przymusowego bezseksia ....
        • niezorientowany1 Pewnie chodzi o seks przypadkowy ?! 21.12.06, 11:29
          Też temat. :0!
          NN
    • leesiczka Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 11:40
      Oczywiście lecz zapytaj kto by się z chęcią ponudził np kilka razy :)
      • mreck Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 12:34
        powiem szczerze, mi sie czasami nudzi. no dobrze. siedzimy/lezymy/stoimy i
        czekamy az partner zrobi to co robi. potem robimy to jemu/jej, albo robimy to
        razem i niewiadomo na czym sie skupić. spać sie chce, rano trzeba do roboty, a
        tu po seksie obowiazkowo trzeba jeszcze ja przytulić, pop plecach pomiziać,no
        nudy na pudy, nawet panoramy ie poogladasz, bo sie obrazi. wprost pańszczyzna.
        rozmawiać? no niby o czym? o uczuciach??? bleee
        nie ma co, kołderka na główke i spać.
        seks jest nudny, obrzydliwy i niehigieniczny. ot co.
        • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 12:36
          Jakoś ci nie wierzę, ale podpuszczaj dalej, no,no...
          • mreck Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 12:39
            europo, powiedz sama, nie nudziłas sie NIGDY w małżeńskim łożu?
            pzeciez po jakims czasie wytwarza sie rytuał, i po kilku ruchach juz wiesz:
            dzis bedzie ten scenariusz. no niechby ich było i tysiac tych scenariuszy, w
            końcu wszystkie juz widziałeś/łas. juz wiesz co za chwile partner/ka zrobi.
            az trudno sie konca doczekać.
            • kawitator Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:28
              Złe pytanie zła odpowiedź
              Czy znudzi ci się jedzenie, picie a nawet oddychanie. Mnie na przykład oddychanie nudzi ale nie mogę bez niego żyć. Potrzeby seksualne tak jak i wiele innych a nawet życie jako całość należy traktować tylko dynamicznie zdając sobie sprawę z tego ze to co przeżywamy teraz to jest tylko punkt w rzece czasu.
              Można być przesycony seksem, tak jak można być przejedzony po świątecznym obżarstwie. Można być zniechęcony do danej formy seksu tak samo jak można dostać drgawek na widok jedzonej po raz 45 z rzędu zupy grzybowej. To jest chwilowe bowiem tak jak musisz jeść, pić i oddychać tak samo musisz bzykać Jesteś znudzony przejedzony zaaplikuj sobie post lub zmień kuchnię ;-))) a smak i chęć wróci
              Ale nie martw się jeszcze trochę czasu i jak każdy i osiągniesz ten upragniony wiek kiedy to kanapa będzie ci sie kojarzyła z drzemka a nie z figlami i wtedy dojdziesz do stałego wniosku ze przyjemność wątpliwa a ruchy niegodne gentlemana Osiągniesz nirwanę nie tracąc czasu i energii na pierdoły.
              Ale mi fajne życzenia świąteczne wyszły.
              • remax2 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:43
                zyczenia rzeczywiscie super ;)
                ale kurcze dobijam do 40ki i jakoś ten upragniony wiek nie nadchodzi, ciągle
                mnie nosi i mi sie chce, a na spełnienie szans nie ma... :(


                • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:50
                  Bo to jeszcze "nie ten wiek". 40 jest super!!!
                  • remax2 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 14:20
                    no to ile to jeszcze może trwać ? do 50-ki mnie będzie męczyć ? moze do tego
                    czasu jakąś antyviagre wypuszcza na rynek i sobie szybciej ulże ? ;)
                    • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 14:33
                      Nie pisz, proszę, że na spełnienie nie masz szans.
                      Może nie z tą kobietą, ale szansa jest zawsze. I naprawdę to super, że ci się
                      chce, niektórzy ci pozazdroszczą:)
                      Dla mnie bomba!
                      • remax2 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 15:08
                        Z inna nie biorę pod uwagę. A z TĄ - to czekanie na cud już tylko pozostało :)
                        No, podobno cuda się zdarzają jak się w nie wierzy ;)
                        • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 15:22
                          W takim wypadku pozostajemi życzyć ci cudu:)
                          Trzymam kciuki:)
                • mreck Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:53
                  kawitatorze, pytanie dobre. jedzenie zupy grzybowej tez moze byc nudne. jak
                  jedzenie obiadu w zakładowej stołóce. Ciekawe, czemu tyle osób czyta przy
                  jedzeniu?
                  seks może byc nudny, jak jazda do pracy miejskim tramwajem.
                  seks może byc nudny jak filmy Wajdy,
                  seks moze byc nudny jak pasjans windowsowy (soliter) ;)
                  seks moze być nudny jak poranne mycie zębów.
                  seks może byc nudny ja flaki z olejem.
                  seks moze byc nudny jak forum (brak) seks(u) w małżenstwie,
                  seks może byc nudny jak małżeństwo.
                  • kawitator Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 18:21
                    Mrecku
                    Swiat nie jest jaki jest. Świat jest taki jakim go widzimy.
                    Jak założyłeś dzisiaj nudne okulary to wszytko cie nudzi.
                    A teraz pobawimy sie w analizatorka hi hi
                    Masz wiele różnych okularów po kieszeniach i często je zmieniasz. Czytałem
                    twoje wypowiedzi jak byłeś w różowych okularch wesołka, w czarnych depresyjnych
                    okularach, czy w spokojnych bezbarwych ale bez skaz szkłach normalnego faceta.
                    Po raz pierwszy czytam Ciebie jak jesteś w nudnych okularach. Ponieważ silne to
                    szkła i zmieniasz je często to żadne kobitki tak narawdę nie mają szans Cie
                    zanalizować
                    pozdrawiam
                    Kawi u którego okularki młodego gniewnego tak jakoś niespodziewanie zamieniły
                    sie w okulary starego wkurwionego
                  • victta Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 00:31
                    A moze by tak troche pieprzu do zupki.
                    Zona przychodzi z pracy,Ty ja lap za wlosy i do sypialni,na lozko,raczki do tylu
                    zwiazac wezlem zeglarskim,spodnica na glowe,majty rozszarpac i male manto.Zonie
                    albo sie spodoba,albo sie zdziwi,a to juz cos w nudnym malzenstwie.Albo wkurzy ,
                    a wtedy po rozwiazaniu...uciekaj ile sil w nogach.
                    Zostaje jeszcze klub swingersow-zupa ta sama wprawdzie,ale podana w innym talerzu.
            • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:49
              Uwierzysz, że nie:)?
              Nie do końca wiem, co partner zrobi za chwilę, tak jak i nie wiem, co zrobie
              ja:)
              A końca się nie mogę zawsze doczekać, choć w zasadzie im dłużej czekam,tym
              większa nagroda:) W zasadzie, bo czasem to nie czekam wcale:) no, prawie:)

              I nie mogę tu rozgraniczać łoże małżeńskie czy nie, bo inne mi nie było dane.
              Na razie. I niektórzy twierdzą, że to już kazirodztwo...Ale trwa, puki co:)

        • okkko1 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:51
          Czytam twoje wypowiedzi z zaciekawieniem od dłuższego czasu. Powiedz mi czy
          tylko seks cię nudzi czy jesteś obecnie na takim etapie życia, że w zasadzie
          większość rzeczy które robisz też tak na ciebie działają?
          • mreck Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 13:56
            lubię to robić tak jak lubię jeść, ale czy seks jest inspirujacy?
            wtył w przód, w tył w przód. normalnie wesołe miasteczko z punktu widzenia
            karuzeli.
            • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 14:10
              A może to świat zewnętrzny inspiruje do seksu?
              Takie pszczółki albo inne stwory, świergot ptaszków raniutko, jak oczka
              otwierasz...
              A że ruchy wciąż podobne...oddechy też, a jak dobrze odetchnąć pełną piersią:)
            • leesiczka Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 21.12.06, 23:03
              A ja Ci mreck wierzę, tylko niech tego jedzenia będzie pod dostatkiem :)
              • victta Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 00:34
                Przepraszam, cos zle wkleilam.Wiec jeszcze raz.

                A moze by tak troche pieprzu do zupki.
                Zona przychodzi z pracy,Ty ja lap za wlosy i do sypialni,na lozko,raczki do tylu
                zwiazac wezlem zeglarskim,spodnica na glowe,majty rozszarpac i male manto.Zonie
                albo sie spodoba,albo sie zdziwi,a to juz cos w nudnym malzenstwie.Albo wkurzy ,
                a wtedy po rozwiazaniu...uciekaj ile sil w nogach.
                Zostaje jeszcze klub swingersow-zupa ta sama wprawdzie,ale podana w innym talerzu.
                • leesiczka Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 08:01
                  Jakbym czytała "Ciało obce" Ziemkiewicza, tylko bohater się nie ewakuował bo
                  okazało się, że trafił w 10.
                  • mreck Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 09:53
                    czytałem tę książkę.

                    myslę, że wiele problemów łóżkowych pojawiających sie po długim pożyciu bierze
                    sie z nudy seksu.
                    tak czy owak, pornografia też jest nudna. i żałosna.
                    ciekawe jest na poczatku, potem tylko ziewać.
                    • tamaryszek4 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 10:16
                      a może ty się kochasz z nudów,a nie z pragnienia.Jak ktoś jest bardzo głodny to
                      zupa grzybowa chocby codziennie,będzie bardzo smakowała.Narkotyzowanie śię też
                      jest nudne?czemu więc codziennie dają w kanał,bo pragnienie i potrzeba są
                      silniejsze.Ja nie zastanawiam się czy seks jest nudny,ja potrzebuję tego jak
                      wody,powietrza itp.Kocham się kochać bo pragnę,bo tak stwożyła mnie natura jak
                      każdą inną samiczkę!!!
                      • mreck Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 10:35
                        acha, przejedzonemu miód z makiem i migdałami nie smakuja.
                        może teraz ja jestem tym w zwiazku, któremu za dużo?
                        gdzies tam stawiałem tezę, ze nierównowaga jest potrzebna, bo ktoś czegoś ma
                        potrzebe chceć.
                        a jak jest równowaga to nikt niczego nie chce bo wszstko ma.

                        drobi nienajedzony seksu tamaryszku, apetyt na życie tez mija.
                        • tamaryszek4 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 10:48
                          ha ha nie grozi mi to,mam go tak dużo że maż nie nadąza za moimi potrzebami
                    • leesiczka Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 18:38
                      Pomyślałam sobie, że taki stan może być nawet korzystny, więcej uwagi można
                      poświęcić na rozwijanie swojego hobby, nic nie rozprasza, nie rozglądasz się,
                      nie denerwujesz z powodu nieustającego napięcia, fajne. Zapamiętaj ten smak,
                      nasyć się tak do bólu.
    • klaris29 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 15:49
      hehe, zgadza się, powiem szczerze , że po poerwszych uniesieniach przyszedł dla
      nas czas na nudę...mielismy po dwadzieścia kilka lat, pierwsze lata związku i
      wsyzstko się nam pieprzyło. Prawie się rozstalismy no i spróbowalismy oboje jak
      to jest z kimś innym, potem szarpanina i błogi spokój...w mazłżeństwie było
      różnie, pamiętam czas po moim prordzie, starałam się go zadowolić ale nic mi
      ztego nie wychodziło, myślałam o tylu rzeczach naraz, wkurzał mnie podczas,
      dekoncentrowały jego ruchy, nic mi nie pasowało, wszystko było na
      nie...nudziłam się wtedy podczas seksu strasznie, na samą myśl właśnie tego
      znanego scenariusza dostawałam migreny :-). Ale później stało się coś
      nieprawdopodobnego, potrafiłam przeżyć orgazm przez sam dotyk piersi...uf (
      czerwienie się) a w środku przeżycia były niedoopisania, moje ciałao się
      musiało po porodzie zmienić, bo rozkosz była większa, nie wiem dlaczego ale
      spodobało mi się...ale zycie jak wiadomo z nas kpi, więc ja teraz tylko o
      seksie marzę, bo mój mąż może bardzo rzadko, dlatego nudy w łóżku nie mam, bo
      jak się już kochamy to umieram z rozkoszy i ani nogą, ani ręką ruszyć nie
      potrafię...uf...zbliżają się świeta, tak jakoś chyba wypadnie seks teraz,
      lekarz mojego męża cofnął przeciwskazania, więc może być tylko lepiej...oj,
      oj...;-))))
      Klara
      • europa63 Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 22.12.06, 16:05
        Mam troszkę podobnie, Klaro:)
        Wiem, że jak było wczoraj, to dziś i jutro mogę tylko marzyć...(:
        Ale i tak nie narzekam, czekam, czekam, czekam... To chyba jutro:)
    • heather_morris Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 24.12.06, 20:58
      mreck napisał:

      > ograniczona liczba kombinacji, pgraniczona liczba partnerów,
      > rutyna, "ulubione" pozycje? powtarzalność sytuacji? no ile można?

      Niby masz rację, ale... Zawsze można próbować czegoś nowego (co najwyżej się
      nie spodoba i niogdy więcej tego nie zrobisz), kupować (i oczywiście używać)
      nowe zabawki, a w ostateczności wypróbować też nowego partnera ;)
      W sumie nie wiem jak sex może się znudzić, ale może mam jeszcze zbyt małe
      doświadczenia ;)
    • jagodnik Re: czy seks przypadkiem nie jest po prostu nudny 25.12.06, 01:38
      Nudny to jest seks nieprowadzący do orgazmu, który jak wiadomo powstaje w
      głowie. Może tam tkwi problem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja