Brak satysfakcji z seksu w narzeczenstwie...

02.01.07, 09:55
Jestem z moim narzeczonym juz ponad cztery lata i juz mam wrazenie, ze
wypalilam sie seksualnie. Jestem typem kobiety, ktora duzo z siebie daje w
lozku, ale chyba malo dostaje. Probowalam przekonac mojego, ze nie dostaje
tego, co sprawiloby mi naprawde przyjemnosc. Nie pamietam juz kiedy przezylam
orgazm. Poza tym facet jest wspanialy.Nie wiem czy powinnam za niego wyjsc.
Nie chce zeby za kilka lat moje zycie intymne przestalo istniec. Ale czy seks
jest tak wazny? Tylko czy dam rade? Sama sie lapie na tym, ze chcialabym
sprobowac z kims kto dalby mi to czego on mi nie moze dac.
    • abdulian Re: Brak satysfakcji z seksu w narzeczenstwie... 02.01.07, 10:16
      Ja po ponad 4 latach rozstałem się z narzeczoną i bardzo się z tego cieszę. Ale
      seks nie był głównym powodwem i zwykle jest tak, że jest to tylko sygnał
      jakiegoś głębszego problemu.

      Z mojego doświadczenia jednak powiem Ci tyle, że nie sądzę abyś wytrzymała
      długo, bo seks jest tak samo ważny jak wiele innych sfer życia i bycia razem. Ja
      się rozstałem między innymi dlatego, że przerażała mnie wizja "białego" małżeństwa.
    • gomory Re: Brak satysfakcji z seksu w narzeczenstwie... 02.01.07, 10:23
      Ludzie z natury nie sa monogamiczni. Nie musisz spedzic zycia u boku kogos ofiarowujacego Ci zycie bez seksualnego spelnienia. Jesli jakis tam temperament lozkowy masz, to sorry ale zycie bez orgazmu bedzie dla Ciebie katorga. No chyba, ze seks dla Ciebie nie jest az tak wazny.
      • mreck Re: Brak satysfakcji z seksu w narzeczenstwie... 02.01.07, 14:04
        van der velde w małżenstwie doskonałym napisał, ze sa trzy warunki spełnionego
        zwiazku:

        bezpieczeństwo materialne,
        zgoda co do ilości potomstwa,
        satysfakcjonujace pozycie seksualne.
        • petr82 Re: Brak satysfakcji z seksu w narzeczenstwie... 02.01.07, 14:26
          Jeśli seks jest dla ciebie naprawdę ważny a Go kochasz to warto
          spróbować...Jeśli sie nie uda to zmień partnera bo tego znienawidzisz.
          Miałęm parę lat temu dzieczynę i wszystko było wspaniałe poza seksem, zmieniłem
          jestem szcześliwy. W ten sposób nie wyrządziłem jej ani sobie krzywdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja