dziś mnie naszła refleksja....

24.01.07, 00:14
Często czytam wątki na tym forum mimo że mój związek nie istnieje już od ponad roku...
Zawsze fascynowały mnie relacje międzyludzkie... a w szczególności damsko-męskie potyczki. Tak sobie dziś myśle że w bardzo wielu przypadkach prezentowanych na forum wszystkie problemy dałoby się rozwiązać gdyby kobiety prezentowały inną postawę.... inną czyli doroślejszą, bardziej odpowiedzialną....
Ciekawe?
Facet który narzeka że żona mu nie daje będzie szukał czegoś na boczku co w większości przypadków doprowadzi do pogorszenia relacji, rozwalenia związku... a gdyby tak kobieta z premedytacją 'dopieściła' faceta to chodziłby grzecznie koło nogi i nie byłoby problemu....
Czy to zawsze cała odpowiedzialność ma spadać na kobiety???
Mam wrażenie że wszystko byłoby łatwiejsze gdybyśmy traktowały Was panowie jak małych chłopców którym trzeba pewne rzeczy narzucić, czasem pokazać marcheweczkę... no po prostu manipulować...
Niestety brzydzę się manipulacją i wolę wszystko załatwiać wprost.. ale wokół mam wiele przykładów inteligentnych kobiet które świadomie manipulują swoimi mężami i osiągają zamierzony cel - uśmiechniętego faceta u boku, męża i ojca.
Czy to tak właśnie ma być??
_______
Psottka
    • plutoniczna Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 00:31
      to nie manipulacja - to dyplomacja;).
      a poza tym dlaczego nie dopieszczać swoich facetów? facet też człowiek;)
      • misssaigon niekoniecznie 24.01.07, 08:49
        psottka - kazdy medal ma dwie strony - kobiety odpowiedzialniejsze - mezczyzni
        chetnie tej odpowiedziulnosci unikaja, kobiety manipuluja - traca przez to
        szacunek dla swoch ofiar (manipulacji) - przyklady pod reka - na forum:))
    • radi_7 Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 09:14
      Ja to myślę tak.. związek związkowy nierówny. Ale większość związków służy,
      między innymi, zaspokajaniu potrzeby akceptacji przez partnera. To jedna z
      podstawowych potrzeb każdego człowieka. Nie można zaspokoić tej potrzeby udając
      kogoś innego niż się jest. Akceptacji można oczekiwać tylko w swoim prawdziwym
      ja. I dlatego chociaż kobieta mogła by udawać ochotę na seks, na czułości czy
      inne kontakty to nie będzie tego robić bo wtedy straci możliwość zaspokajanie
      tej właśnie potrzeby czyli akceptacji. Oczywiście tak samo może być w drugą
      stronę. Wszystko zależy od konkretnych przypadków, od tego jacy jesteśmy, jacy
      są nasi partnerzy. I co kryje nasze wnętrze, nieczytelne nie tylko dla
      otoczenia ale i najczęściej dla nas samych.
    • avide Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 09:20
      Psotka nareszcie odkryłaś swoją "Amerykę"

      Nie wiesz że facet to "głowa" rodziny a kobieta to "szyja" ????
      "Głowa" zatańczy jak mu szyja "zagra"
      Tyle że ta "szyja" musi umieć tą że "Głową" pokierować.
      Prawda znana od wieków, odkrywana na nowo przez każde kolejne pokolenie kobiet.
      :)))))))))))))) I dobrze, przynajmniej dla facetów.
      Zawsze twierdziłem że sprytna, inteligentna kobieta owinie sobie 99% facetów
      woku palca. Tego najmniejszego. Tak nim pokieruje że będzie spełniał jej
      zachcianki myśląc że sam na nie wpadł. :)))))) Tego można się podobno nauczyć.
      Całe szczęście że nie ma takiego kierunku na studiach :))) Bylibyśmy zgubieni z
      tym naszym "macho" i całym testosteronem. :))))
      Pozdrawiam.
      • vivienn1 Re: dziś mnie naszła refleksja.... 25.01.07, 17:53
        Uuuuuuuuu...widzę, że niezłąa lekcjęe odebrałeś:))))

        ale to prawda...są takie nadzwyczajne kobiety...
    • gomory Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 10:02
      Wg mnie nie da sie tak uogolnic. Nie zapominajmy, ze czytajac grupe mamy obraz jednostronny. Przeczytasz szczere zale faceta, ze jakby mu zona dawala to nigdy by o innych nie pomyslal. No, ale przeciez nie doda, ze zaneca zone w dziurawych skarpetach, majtach z PRLu i zegarkiem Ruhla na rece w pozie zawodnika sumo. O gre wstepna dba bo cycki pocaluje, a zona ma zawsze orgazm po minucie bo oczami mruga. Obiad komentuje "za slony", opowiesci zony zbywa krotkim "nie idzie sluchac tego gderania". Zreszta jak ktos chodzi 10lat napalony, to mu sie wydaje, ze moglby codziennie po wiele razy byleby tylko mial chetna laske (w tym momencie ma wizje z ostatniego Playboya). A skad niby ma to wiedziec ;)? Moze juz po pol roku czestego seksu jego partnerka pisalaby tutaj "juz mnie nie chce, seksi bielizna nie dziala, buuuuuu.....".
      Zgadzam sie z tym, ze wiele kobiet bezproblemowo porusza sie w manipulacyjnych niuansach. Ale to raczej kwestia osobowosci, mezczyzni takze czesto niezle sobie z tym radza ;). No i sorry... ale nie rob z mezczyzn takich zwierzakow. To nie jest tak, ze bez znaczenia jest kto i jak nogi rozklada ;).
      • psottka Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 17:11
        gomory napisał:
        > No i sorry...
        > ale nie rob z mezczyzn takich zwierzakow. To nie jest tak,
        > ze bez znaczenia jest kto i jak nogi rozklada ;).

        Oj, aż tak źle o Was panowie nie myślę... bliżej Wam do małych chłopców niż do zwierzaków ;-)

        _______
        Psottka
    • misssaigon Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 17:28
      a nie jest tak ? "jak mnie traktujesz takim mnie masz?"
      traktujesz jak malego chlopca - on cie traktuje jak mamusie - uklad aseksualny:))
      • psottka Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 17:42
        misssaigon napisała:
        > a nie jest tak ? "jak mnie traktujesz takim mnie masz?"
        > traktujesz jak malego chlopca - on cie traktuje jak mamusie - uklad aseksualny:

        nie o taki układ mi chodziło.. 'mały chłopiec' czyli wymaga kontroli bo inaczej wpakuje siebie i rodzinę w tarapaty (zabije się pędząc motorem 200km/h, zapije, przegra pieniądze w kasynie, poświęci rodzinę dla bzykanka na boku - fakt powinnam napisać 'duzi chłopcy')
        a może ja po prostu trafiam na facetów niedojrzałych? ex jest rówieśnikiem... może faktycznie szukać 10 lat starszego partnera którym nie trzeba manipulować?
        _______
        Psottka
        • misssaigon Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 18:01
          ty szukasz ? czy tobie sie trafiaja? a przyjmujesz z "dobrodziejstwem
          inwentarza" a z ta roznica wieku jest cos na rzeczy...moi rowniesnicy zawsze
          byli "niepowazni zyciowo" - wiec wyszlam za maz za mezczyne kilkanascie lat
          starszego - coz - powazny i odpowiedzialny to on byl ale poza tym mial jeszcze
          inne cechy, nie calkiem akceptowalne.
        • ewolwenta Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 19:10
          psottka a jaki jest twój ojciec?
          • psottka Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 21:31
            ewolwenta napisała:
            > psottka a jaki jest twój ojciec?

            spieszę donieść :-)
            odpowiedzialny, ma własne zdanie, nie siedział nigdy pod pantoflem ale jednocześnie potrafi bez ujmy na honorze ugotować obiad
            tak.... mogłabym mieć takiego męża

            _______
            Psottka
    • bomba44 Re: dziś mnie naszła refleksja.... 24.01.07, 23:23
      Psottka:

      Czy to zawsze odpowiedzialność ma spadać na kobiety? No nie. Znowu ktoś
      traktuje mężczyzn jak półgłupków.

      Więc ku pokrzepieniu serc. Piszę teraz o sobie - mężczyźnie.
      Często czytam wątki na tym forum mimo że mój związek ma się świetnie już od
      wielu, wielu lat... Zawsze fascynowały mnie relacje międzyludzkie... a w
      szczególności damsko-męskie potyczki. Tak sobie dziś myślę że w bardzo wielu
      przypadkach prezentowanych na forum wszystkie problemy dałoby się rozwiązać
      gdyby MĘŻCZYŹNI prezentowali inną postawę.... inną czyli doroślejszą, bardziej
      odpowiedzialną....

      Kobieta, która narzeka, że facet jej nie dopieszcza, albo że chce za często,
      albo że dla niego seks ogranicza się do załatwiania własnych potrzeb, albo że
      nie daje jej wystarczająco dużo czułości, albo że nie rozmawia z nią, albo...
      (tu długa lista innych rzeczy w których faceci się nie wywiązują), często nie
      będzie szukała niczego na boku, tylko będzie się zamartwiała, frustrowała,
      stanie się zgorzkniała, co w większości przypadków doprowadzi do pogorszenia
      relacji, rozwalenia związku... a gdyby tak MĘŻCZYZNA z premedytacją 'zadbał' o
      kobietę, to chodziłaby grzecznie koło nogi i nie byłoby problemu....

      Czy to zawsze cała odpowiedzialność ma spadać na MĘŻCZYZN???

      Ja też brzydzę się manipulacją i wolę wszystko załatwiać wprost. W związku z
      tym dbam o swoje kobiety. Nie ma nic wspanialszego niż uśmiechnięta,
      szczęśliwa kobieta u mego boku. I wiesz jak to robię? Staram się to robić
      tak, żeby to one myślały, że manipulują mną!

      Czy to tak właśnie ma być?? Nie wiem, ale mi z tym dobrze. I mam wrażenie, że
      im też.

      Pozdrawiam gorąco,
      • psottka Re: dziś mnie naszła refleksja.... 25.01.07, 00:07
        oj bomba44...
        no widzisz, inteligentny facet wie co robić
        więcej takich proszę!!!! :-)
        _______
        Psottka
        • bomba44 Re: dziś mnie naszła refleksja.... 25.01.07, 16:50
          Psottka:

          Dziękuję za miłe słowa.

          Mi jednak chodziło o tego uśmiechniętego faceta u boku, męża i ojca. Czy takie
          przyznawanie zasługi tym przykładom inteligentnych kobiet które świadomie
          manipulują swoimi mężami i osiągają zamierzony cel nie jest trochę na wyrost.
          Czy to nie jest przypadkiem tak, że to jednak trochę zasługa tego
          uśmiechniętego faceta? Wszak to on osiąga to co chce: jest uśmiechnięty, i
          jeszcze ma żonę, którą się postrzega jako inteligentną.

          Może Ty rzeczywiście sama wybierasz facetów niedojrzałych bo tacy Cię
          pociągają. I nie sądzę, żeby wiązanie się z rówieśnikiem oznaczało
          automatyczną potrzebę manipulacji z powodu jego niedojrzałości. Tak samo jak
          nie sądzę, żeby poszukanie 10 lat starszego faceta zagwarantowało Ci, że nie
          będziesz nim manipulować. Wiesz, znam wielu bardzo rozsądnych bardzo młodych
          ludzi, i wielu starszych, którzy chyba nigdy nie dorosną. A tak poza tym to
          potrzeba manipulacji to chyba cecha i decyzja Twoja i niekoniecznie zależna od
          Twojego partnera.

          Na koniec jeszcze raz o tym że napisałaś:

          > Niestety brzydzę się manipulacją i wolę wszystko załatwiać wprost.

          Więc się nie zastanawiaj, i nie manipuluj! Cathy Hopkins w "Polowaniu na
          mężczyzn":

          "Bądź sobą. Najlepsi dostają to, co najlepsze dzięki byciu sobą."

          Polecam stosować w swoim życiu, a potem to już tylko wybierać facetów z
          najwyższej półki.

          Pozdrawiam,
          • psottka Re: dziś mnie naszła refleksja.... 25.01.07, 16:59
            bomba44 napisał:
            > Więc się nie zastanawiaj, i nie manipuluj! Cathy Hopkins w "Polowaniu na
            > mężczyzn": "Bądź sobą. Najlepsi dostają to, co najlepsze dzięki byciu sobą."
            > Polecam stosować w swoim życiu, a potem to już tylko wybierać facetów z
            > najwyższej półki.

            Toć stosuję zasadę w życiu... tylko coś mi wygląda że w ten sposób to już na wieki sama zostanę :( chyba że ja mam zbyt wysokie wymagania...

            _______
            Psottka
            • bomba44 Re: dziś mnie naszła refleksja.... 26.01.07, 01:36
              Psottka napisała:

              > tylko coś mi wygląda że w ten sposób to już na wieki sama zostanę :( chyba że
              ja mam zbyt wysokie wymagania... <

              Ja tam jestem zdania, że wysokie wymagania mieć warto. Szczególnie jeśli ma
              się dużo do zaoferowania.

              Choć z drugiej strony prawdą jest, że im wyżej stawiasz poprzeczkę, tym mniej
              jest takich, co będzie w stanie (a może nawet będzie chciało) przez nią
              przeskoczyć. No cóż, decyzje musisz podejmować sama za siebie. Ważne, żeby
              sobie zdawać sprawę ze skutków. Jak obniżysz poprzeczkę, to będzie więcej
              kandydatów, ale wtedy to i jakieś badziewie może przeskoczyć.

              Pozdrawiam, i jednak życzę sukcesu, ale nie kosztem niskich standardów,
          • psottka Re: dziś mnie naszła refleksja.... 25.01.07, 17:10
            bomba44 napisał:
            > A tak poza tym to potrzeba manipulacji to chyba cecha i decyzja Twoja i
            > niekoniecznie zależna od Twojego partnera.

            Powtórzę jeszcze raz - brzydzę się manipulacją więc tego nie robię.. ale widzę wokół siebie sporo kobiet które to z powodzeniem robią
            Sugerujesz że im tylko się zdaje że mają na coś wpływ a faktycznie wszystkie decyzje podejmuje inteligentny mężczyzna znajdujący się u ich boku? ;)
            Hm..... Widać mam pecha jeśli chodzi o facetów
            _______
            Psottka
            • bomba44 Re: dziś mnie naszła refleksja.... 26.01.07, 01:30
              Psottka napisała:

              > Sugerujesz że im tylko się zdaje że mają na coś wpływ a faktycznie wszystkie
              decyzje podejmuje inteligentny mężczyzna
              znajdujący się u ich boku? ;) <

              No nie, aż tak to bym nie generalizował. Ale z drugiej strony znam przykłady
              bardzo inteligentnych i pięknych kobiet, które wybrały sobie takich facetów, że
              z tych ich damskich manipulacji i tak nic nie wychodzi. Są takie przykłady
              przecież nawet tutaj na tym forum. Więc dla mnie ważniejszy jest wybór dobrego
              partnera, niż wybranie byle kogo a potem mistrzowska manipulacja.

              A co kobiet, które to z powodzeniem robią, to jeśli to robią tak, że ich faceci
              są szczęśliwi, to chwała im za to.

              Pozdrawiam, i głowa do góry. Jesteś po prostu warta lepszego faceta,
Pełna wersja