waniliowe
28.01.07, 14:36
nie kojarzy wam sie z kazirodztwem?
znacie partnera tyle lat...
na poczatku relacji potrafia nie wychodzic z lozka przez pare dni, probuja
kazda mozliwa pozycje, nie wstydza sie, szaleja...
po paru latach to az glupio bo to jak z bratem przeciez...
moja kolezanka mi sie zali caly czas, ze robi sie mokra na widok pierwszego
lepszego obcego faceta, ze w obcym moglaby zrobic wszystko (i robi; zdradza
czasem i mowi, ze z niestalymi partnerami robi rzeczy ktorych w zycu nie
zrobilaby z kims z kim jest tyle lat). nie uwazacie, ze ma troche racje?
tak jak czasem w gazetach pisza, ze dla faceta seks ostry i hardkorowy z zona
jest 'nie na miejscu' bo o przeciez przyszla matka dzieci no i RODZINA...
kobiety chyba maja tak samo.
czytalam tez kiedy, ze najwieksze perwersja i szalenstwa robi sie z innymi...
w takim razie po kiego diabla rodzina, po co malzenstwo?
ja mysle, ze cos w tym wszystkim jest...