avide
29.01.07, 10:28
Witajcie.
Tak mnie zastanawia coś.
Dużo na forum było o nadwrażliwości łechtaczki. Facet zabiera się za
pieszczenie rusza jak ułan napoleoński na nią z całym zapałem i zamiast
rozkoszy ból i rozczarowanie. Nadwrażliwa łechtaczka pragnie być przygotowana
do przeżycia rozkoszy. Trzeba ja rozbudzić. Delikatnie, czasem dookoła,
dotykając językiem, palec bywa już zbyt, że tak powiem gruboskórnym, nawet
zwilżony ślina. Czasem trzeba nawet językiem i to nie koniuszkiem tylko tą
bardziej delikatna częścią i dookoła a nie bezpośrednio zacząć pieści. ITD.
Tyle tytułem wstępu. Wszyscy (prawie) to znają.
Ale powiedzcie mi co w przypadku gdy łechtaczka zachowuje się dokładnie odwrotnie.
Otóż pieszczenie językiem, nie wywołuje na niej żadnego wrażenia, zwilżony
palec dalej nic, łechtanie, takie delikatne tarmoszenie i ciągle nic,
mocniejsze pieszczoty też nic, no na całość nie odważyłem się pójść (choć może
to i błąd)
Zgłupiałem, przyznaję. Następnym razem chyba ja ugryzę :))) lub co najmniej
zęby jakoś do pieszczot zaprzęgnę ;)))).
Powiedzcie czy któraś z was tak kiedyś miała???? I czego to mogło być objawem.
Czym mogło być to spowodowane??? Taka całkowita niewrażliwość na bodźce ???
Dodam że sytuacja nie była wypadkiem przy pracy i jest nagminna. niestety :((
buuu :(((.
Co wy na to ??????????????????????????????????????????????????????
Pozdarwiam
Avide