facet prosi o abstynencje seksualna...

29.01.07, 23:16


ciekawe do kiedy?

stwierdzil, ze to moze umocnic nasz zwiazkek.
nie wyobrazacie sobie jaka bylam wsciekla ..
zanim go poznalam, mialam rozne doswiadczenia seksualne
i kocham to robic, zawsze i wszedzie...
a odkad go poznalam seks nie sprawia mi juz takiej przyjemnosci

nasz pierwszy raz byl taki:
troche wypilismy i zapowiadalo sie super, dlugo i namietnie...
niestety do czasu gdy..
zalozyl prezerwatywe, zrobil we mnie kilka posuwistych ruchow
i po wyjsciu ze mnie /ok 5min/
momentalnie sciagnal prezerwatywe i rzucajac ja na podloge az sie zamachnal.
bylam rozczarowana, ze to juz?! ani on nie mial orgazmu ani ja...
obrocilismy sie do siebie plecami i poszlismy spac

nasze kolejne grzeczne stosunki w lozku po kapieli
nie dosc, ze sa rzadkoscia to jeszcze koncza sie tylko jego orgazmem
i tylko wtedy kiedy robie to oralnie albo recznie..
inaczej, mam wrazenie, ze nie chce we mnie dojsc

a teraz kiedy powiedzial dla seksu STOP
to ja juz nie mam ochoty na jakiekolwiek pieszczoty z jego strony,
nudzi mnie zabawa paluszkiem ...

nie wiem co mam zrobic, zeby go nie urazic
ale nie chce miec kiepskiego kochanka
albo go nie miec w ogole
przeciez ja tez mam swoje potrzeby...
    • glamourous Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 30.01.07, 14:02
      brown_sugar85 napisała:

      > nasz pierwszy raz byl taki:
      > troche wypilismy i zapowiadalo sie super, dlugo i namietnie...
      > niestety do czasu gdy..
      > zalozyl prezerwatywe, zrobil we mnie kilka posuwistych ruchow
      > i po wyjsciu ze mnie /ok 5min/
      > momentalnie sciagnal prezerwatywe i rzucajac ja na podloge az sie zamachnal.
      > bylam rozczarowana, ze to juz?! ani on nie mial orgazmu ani ja...
      > obrocilismy sie do siebie plecami i poszlismy spac

      Casus wyjatkowo drastyczny. I jakkolwiek rzadko mi sie to zdarza, tym razem nie
      mam watpliwosci : WIEJ!
      Tak drastyczne niedopasowanie wymaga drastycznego rozwiazania.

      Wiej poki nie bedzie za pozno. Powiedz mu zeby sam sobie zyl w abstynencji,
      jesli ma ochote.

      Chociaz... istnieje moze jescze inna opcja : moze on ma i dobry potencjal, ale
      jest fanatycznym katolikiem i stad ta jego niechec do penetracji(bo bez slubu)?

      W obu przypadkach - wiej!
      • misssaigon popieram glam 30.01.07, 14:29
        mało to egoistów na swiecie ? a tu jeszcze taki łóżkowy koszmar z ulicy wiązów.
        • hard-candy Re: popieram glam 30.01.07, 20:40
          Dziwię się, że po tym pierwszym "cudownym" razie zdecydowałaś się na następne
          (razy).
          • brass_monkey Re: popieram glam 30.01.07, 21:03
            Zboczeniec jakis czy co? Sugar, nie czekaj tylko wywal go na zbita dup@ zanim
            bedzie za pozno.
            • brown_sugar85 Re: popieram glam 30.01.07, 22:24

              kurde, nie spodziewalam sie takich reakcji...
              tzn. moze troszke

              ale wiecie co, cos mnie przy nim trzyma
              tylko ten cholerny brak seksu wyprowadza mnie z rownowagi :/
              myslicie, ze sie tego nie da zmienic?
              i ze nic tego nie bedzie?

              teraz to juz powaznie nie wiem co robic ..
            • brown_sugar85 a jakies inne wyjscie? 30.01.07, 22:25

              i nie wiem czy kogos popieram...
              to trudna decyzja,

              nie potrafie ot tak uciec :/
              • eeela Re: a jakies inne wyjscie? 31.01.07, 00:13
                Nie uciekniesz ot tak teraz - uciekniesz za lat piec, dziesiec pietnascie (zaraz
                sie zacznie).

                I stracisz kawal zycia.

                Czy ty, dziewczyno, calkowicie powaznie myslisz, ze bedziesz w stanie wytrzymac
                w takich warunkach przez cale zycie?
                • brown_sugar85 Re: a jakies inne wyjscie? 31.01.07, 13:23

                  nie wiem czy wytrzymam i dlatego tu napisalam

                  nigdy nic podobnego mnie nie spotkalo
                  no i zawsze bylam przekonana, ze to faceci ciagle maja ochote na seks
                  i tego jest pod dostatkiem a tu ci taka niemila niespodzianka.
    • wielorak Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 31.01.07, 09:09
      może on się boi wpadki?
      • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 31.01.07, 13:23

        kurde, to chyba ja powinnam bardziej bac sie wpadki !
        • glamourous Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 31.01.07, 14:58
          brown_sugar85 napisała:

          >
          > kurde, to chyba ja powinnam bardziej bac sie wpadki !

          wiesz, z tym akurat to bardzo roznie bywa... faceci tez potrafia sie panicznie
          bac wpadki, nie tylko kobiety maja ten "przywilej" ze co miesiac trzesa
          portkami ze strachu ;-)
          Aczkolwiek w tym przypadku nie sadze zeby to bylo "to", bo przeciez uzywacie
          prezerwatyw. No chyba ze chlopina ma nerwice lękowa i boi sie ze gumka peknie.

          Reasumujac - facet ma opory przed penetracja, moze byc kilka wersji :

          - albo go srednio krecisz i nie pali sie do zjednoczenia waszych cial i dusz;-)
          (za to mniej zobowiazujace i bardziej higieniczne (dla niego) lodziki i
          palcoweczki - czemu nie?;-)

          - moze przez pol swojego zycia jechal na recznym, przyzwyczail sie do
          okreslonego rytmu i stymulacji - i trudno mu sie teraz przestawic z silnych
          bodzcow (reka) na slabsze (pochwa) - penetracja go frustruje, wiec probuje sie
          wykrecic.

          - albo tak jak napisalam wczesniej : jest wojujacym katolikiem, przekonanym od
          kolyski ze za tzw pojscie na calosc bez slubu bedzie smazyl sie w piekle.
          • glamourous wyjscie? 31.01.07, 15:09
            widze nastepujace : pogadac z nim po prostu, niech Ci powie, co go boli i
            dlaczego. Jezeli az tak Ci na nim zalezy i odpowiada Ci rola lozkowej
            terapeutki to podejmij wyzwanie, moze miloscia i praca u podstaw go odblokujesz
            (tylko pamietaj ze to ciezki chleb ;-/
            No i oczywiscie zawsze pozostaje ci stwierdzenie ze "tego kwiatu jest pol
            swiatu" i poszukanie sobie faceta manifestujacego juz na wstepie wieksza
            smykalke do seksu ;-)
            Ja w kazdym razie, z perspektywy moich doswiadczen oraz lektury tego forum, nie
            dalabym sie wrobic w taki zwiazek...
            • brown_sugar85 Re: wyjscie? 01.02.07, 17:09

              na razie wyszlo tak, ze decyzja zostala podjeta - zostalam terapeutka,
              ktora nic nie robi,
              tylko czeka i czeka...
    • wioletta111 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 31.01.07, 18:21
      Nie jestes sama mam podobny problem .Wczesniej nigdy nie mialam takiego
      problemu. Myslalam ze faceci maja zawsze ochote na sex, ale okazuje sie ze
      nie!!!!!!!Mecze sie juz poltora roku.A ostatnio zauwazylam ze i ja trace na
      niego ochote!To jest chore !Pozdrawiam
      • musica1 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 31.01.07, 23:05
        Wiej póki masz siłę i mozliwości. Bo pózniej może być różnie,ale raczej gorzej
        niż lepiej.
        • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 01.02.07, 17:08

          kazdy zawsze powtarzal, ze ucieczka to nie jest najlepsze rozwiazanie

          a jak sie znajdzie ktos o duuuzym potencjale to pewnie bedzie glupi jak but
          a tak tez nie chce..
      • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 01.02.07, 17:06

        no i widzisz...
        ja juz serio przestaje miec ochote na seks jak klade sie z nim do lozka..
        chociaz wcale tak nie chce
        a poped mam wtedy kiedy rozmawiam z innymi facetami
    • volta2 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 01.02.07, 23:22
      Mojej znajomej siostra też była z facetem, który zaproponował narzeczonej
      abstynencję(aż do ślubu). Dziewczyna była cała happy, że on taki
      przestrzegający wiary, ale wydało się tuż przed ślubem, że jest gejem. Miała
      dziewczyna szczęście, że zdążyło się rypnąć przed a nie po ślubie, choć ten
      związek trwał ok. 3 lat.
      Facet potrzebował kamuflażu.
      • brass_monkey Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 02.02.07, 02:02
        brown_sugar85 napisala:

        > a jak sie znajdzie ktos o duuuzym potencjale

        Sugar, zapomnij o wielkosci jego "potencjalu". Sama widzisz ze zeby nie wiem
        jaki mial ten "potencjal" to jak go nie chce z Toba uzywac to klapa. Szukaj
        fajnego chlopaka ze srednim "potencjalem" ale zeby byl chetny do zycia a nie
        jakas fajtlape, chocby z "potencjalem" do ziemi.
        • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 03.02.07, 12:04

          tylko mi nie chodzilo o wielkosc czlonka..
          tylko o jego potencjal..seksualny bo mojemu chyba tego brakuje :/
          • yvona73pol Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 04.02.07, 13:31
            panowie jak zwylke o potencjalach ;))))
            sugar mowi (ok, pisze ;)))) ze jak sie znajdzie taki "potencjalny" znaczy
            chcacy i aktywny, to sie moze okazac, ze poza alkowa jest obiektem ze wszech
            miar nieciekawym dla niej :/ albo polglupim.... albo egoista.... albo
            bawidamkiem przekraczajacym pewne granice... albo nieodpowiedzialnym niebieskim
            ptakiem... he, he.....
            no, ale kto nie sprobuje, to sie nie dowie..... moze sie porozgladaj wokol?
            badania terenowe zawsze niosly ze soba wiele cennych informacji ;)
            • glamourous Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 04.02.07, 15:47
              yvona73pol napisała:

              > sugar mowi (ok, pisze ;)))) ze jak sie znajdzie taki "potencjalny" znaczy
              > chcacy i aktywny, to sie moze okazac, ze poza alkowa jest obiektem ze wszech
              > miar nieciekawym dla niej :/ albo polglupim.... albo egoista.... albo
              > bawidamkiem przekraczajacym pewne granice... albo nieodpowiedzialnym
              niebieskim ptakiem
              >

              Jedno jest pewne - jezeli sugar ma spory temperament i seks jest dla niej wazny,
              to i tak bedzie nieszczesliwa w tym zwiazku, chocby nawet ten jej aktualny facet
              byl najlepszym i najwartosciowszym czlowiekiem pod sloncem, najlepszym ojcem i
              mezem...
              Nie mozna tak podchodzic do sprawy, ze jak nie on to nikt inny - i skazywac sie
              w ten sposob na cale zycie w celibacie, pod pretekstem ze wszyscy inni to
              alkoholicy, egoisci, donzuani i niebieskie ptaki...
    • lienka84 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 08.02.07, 01:31
      Łaaaaaaa uciekać, uciekać!

      Jeśli naprawdę jesteście ze sobą blisko i rozumiecie się i dogadujecie to jest
      szansa, że zostaniecie przyjaciółmi.

      No tak serio czym się różni mocna przyjaźń od udanego związku?
      Uprawianiem seksu, wielością i częstością wzajemnej czułości i wzajemną
      fascynacją. Mówi się miłość. Ale ta miłość w pewnym momencie potrafi wywietrzeć
      z fascynacji erotycznej i zacząć do złudzenia przypominać przyjaźń. Łacznie z
      brakiem seksu... A nawet gorzej bo nieraz może też stać sie coraz rzadsza
      czułość. Która w przyjaźni też się w końcu pojawia szczególnie między kobietami.

      Choć męski przyjacielki uścisk dłoni , czy poklepanie po plecach zasmuconego
      kolegi też pod to podchodzi, swoją drogą mężczyźni są strasznei zdeprywowani z
      tego elementu w życiu i uczeni by go unikać, co biorąc pod uwagę, ajk często
      nasi krewni z rodziny naczelnych iskają się, tulą itd. sprawia, że mam własną
      teorię na temat wielu męskich frustracji.

      Ale co ja tu dygresje snuję. W momencie , gdy stwierdzasz, że właściwe to w
      związku nie ma elementów typowych dla niego, może warto przeprowadzić bardzo
      poważną rozmowę i spróbować pociągnąć znajomość już na stopie tylko
      przyjacielskiej. Jeśli naprawdę sie lubicie i dogadujecie powinno się po okresie
      odstawienia i smutku udać. A jeśli szybko się odzwyczaicie to wiesz...

      I aż ciężko mi myśleć o ludziach uwięzionych (bo dzieci, bo sytuacja materialna,
      bo jedyne co całe życie robiłam to bycie przy mężu) w związkach, gdzie nie tylko
      elementu erotyczno-czułościowego ale i przyjaźni nie ma.
      Koszmar :(
      • lienka84 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 08.02.07, 01:34
        Czyli może w jakiś przewrotny sposób jest to pocieszające: może być gorzej... ;\
        • brass_monkey Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 08.02.07, 02:08
          lienka84 napisała:

          > W momencie , gdy stwierdzasz, że właściwe to w związku nie ma elementów
          > typowych dla niego, może warto przeprowadzić bardzo poważną rozmowę i
          > spróbować pociągnąć znajomość już na stopie tylko przyjacielskiej.

          Wspaniala obserwacja o "związku [w ktorym] nie ma elementów typowych dla niego".
    • ninka_02 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 08.02.07, 12:16
      Też Ci powiem - WIEJ!!!

      Wyszłam za mąż za wspaniałego faceta - czułego, opiekunczego tylko, ze poziom
      libido niestety mamy różny i co? Kiszka - jestem nie spełniona sexualnie
      (chociaż nie proponował mi zadnego postu seksualnego) i myslami wracam do moich
      poprzednich zwiazków i do tych uniesień. Z mężem tego nie przeżyłam. Wiej. Może
      nie sex w związku jest najważniejszy ale jest b.ważny równiez dla naszej
      psychiki i równowagi
      • undostres Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 08.02.07, 17:00
        UCIEKAJ DZIEWCZYNO
        • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 09.02.07, 22:48
          przeprowadzilam z nim bardzo powazna rozmowe
          i...
          sie udalo!

          zobaczymy tylko na jak dlugo..
          • nostress.ka21 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 10.02.07, 14:14
            udało czyli, że co??
            Był cudny sex?

            Sorki, nie chcę być pesymistką, ale wiem z autopsji, że wszystko wróci do normy...

            Ja np. przyciągam samych takich aseksualnych stworków...;/
            • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 10.02.07, 15:33

              byl seks...
              i chociaz jestem pesymistka,
              to tutaj licze, ze bedzie juz tylko lepej :)

              a ja zawsze przyciagalam samych napalencow dla ktorych liczyl sie seks, seks i
              jeszcze raz seks :/
              On jest inny...
              tez nie jest tak jak bym chciala
              no ale przeciez idealów nie ma?!
              • brass_monkey Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 10.02.07, 17:45
                Hello Sugar,

                Znasz przysłowie "jedna jaskółka nie czyni wiosny"?

                Zanim wypowiesz magiczne słowa "ze Cie nie opuszcze az do smierci" daj mu
                troche czasu zeby sie oswoił z nowymi obowiazkami.

                Hmm, a moze to powinno byc "ze Ci nie popuszcze az do smierci"?
                • brown_sugar85 Re: facet prosi o abstynencje seksualna... 10.02.07, 21:21

                  to drugie zdecydowanie bardziej mi odpowiada ;-)

                  i na pewno dam nam troche czasu..
                  przed wypowiedzeniem sakramentalnego TAK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja