Łatwe kobiety...

30.01.07, 13:27
Tytuł okropny, ale miał zachęcić do czytania ;)
Wielokrotnie pojawia się tu wątek fatalnego małżeńskiego seksu (takie to
forum). Z doświadczenia wiem, że nie trzeba korzystać z usług "dam do
towarzystwa". Najłatwiej o seks (wg mojej orientacji) z rozwódkami. Najlepiej
tak 1,5-2 lata po rozwodzie (szczególnie jeśli w dodatku mają dzieci - nie
pytajcie mnie dlaczego). Ich potrzeby seksualne są na poziomie kosmicznym i
jedyne, przed czym trzeba przestrzec faceta, który wpadnie w ich ręce, to to,
że bez fantastycznej kondycji - umrzesz na serduszko...
Nie wiem, czy to dobre rozwiązanie. Ale dla mężczyzny-frustrata znajdującego
się o krok od załamania nerwowego, a nie potrafiącego zrobić "tego" z
prostytutką jakiś sposób to chyba jest...
    • blaszany_dzwoneczek Re: Łatwe kobiety... 30.01.07, 13:30
      Tylko że taka rozwódka z dziećmi może być spragniona nie tylko seksu, ale i
      generalnie partnera, miłości, więc ryzyko jakby większe...
      • czakita Re: Łatwe kobiety... 30.01.07, 16:37
        to dzi.ki itp ,lub kobiety puste i naiwne.
        • misssaigon eh czakita - miserere miserere... 30.01.07, 17:46
          a nie przyszlo ci do glowy, ze te "dziwki i puste kobiety" rekrutuja sie na
          przyklad z Forum Brak Seksu w Małż. i zer w ten sposób obrazasz piszace tu osoby
          - bo, ze list wiadacy to przyklad na pustoglowie autora - to juz inna rzecz

          rzeczywiscie - spragnione milosci i bliskosci rozwódki to osoby godne
          pozalowania - najlepiej od razu wymyslec sposób na skuteczne sie ich pozbycie bo
          jak widac nawet na "zaspakajacze" wyposzczonych facetów sie nie nadaja...jak one
          wstydu nie maja..no no..
          • czakita Re:misssaigon 30.01.07, 18:18
            Nie obrazilam nikogo ,bo nie znam osob z forum[i nie mialam na mysli
            forum].Wyrazilam tylko opinie na temat "latwych kobieet",tak uwazam i zdania
            nie zmienie.
            Co do pozostalej czesci postu autora ,pozostawiam to bez komentarza.
          • bond.jamesbond1 Re: eh czakita - miserere miserere... 31.01.07, 13:45
            He, he. Pustogłowie autora? Dzięki. :)))
            To, że nie chcesz dostrzegać jakiejś kwestii nie oznacza, że ona przestaje
            przez to istnieć.
            Wydaje mi się, że sama idea tego akurat forum pozwala, a wręcz zachęca do
            rozmów na takie tematy.
            Być może wolisz żyć w wyidealizowanym świecie, w którym szlachetni mężczyźni
            marzą wyłącznie o miłości aż po grób, a samotne kobiety pożądają
            zainteresowania i wysoce intelektualnych dysput.
            Niestety - chyba jednak w prawdziwym świecie tak nie jest.

            Choć, nie ukrywam, niespecjalnie mnie Twoja opinia w tej materii interesuje ;)
            • misssaigon no i coz.... 31.01.07, 14:46
              jeszcze nikt nie wymyslil sposbu na zazegnanie konfliktu plci - ale zeby mzoan
              bylo prowadzic w miare kulturalna i merytoryczna dyskusje potrzebne jest : -
              okazywanie szacunku, podmiotowe traktowanie drugiej strony (dyskusje mezczyzni
              versus kobiety)

              tymczasem widze tu specyficzny dualizm
              sa kobiety i "latwe kobiety" - te kobiety to zony, narzeczone, czasami kochanki,
              a te "latwe" to rozwodki szukajace okazji do przespania sie z facetem, ktory sie
              oczywiscie wzbrania pzred napastujaca go "latwa" kobieta.

              nie rozumiem i sprzeciwiam sie takiemu dzieleniu kobiet - "latwa" bo poszla na
              pierwszym spotkaniu do lozka? - ajesli potem zostala legalna zona - to czy juz
              zmazal z siebie odium "latwosci"
              takie pogardliwe okreslenie jest niesprawiedliwe - bo nikt nie zadajsobie
              pytania - skad to sie bierze - latwo zaklasyfikowac i pogardzac - trudniej juz
              pomyslec skad i dlaczego. i czy łatwa zostaje sie w 5 minut - 10 -2 godziny ,
              czy wystarczy 24 godziny? i co jeszcze do tego trzeba?
              ja sama znam ze slyszenia zupelnie inny kanon "latwych" kobiet i nie sa to
              bynajmniej rozwiedzione trzydziestki tylko wiejskie lub malomiasteczkowe
              nastolatki czy dwudziestolatki, szczodrze rozdzielajace swoje wdzieki na
              zabawach i dyskotekach.

              kolejny przyklad uprzedmiotowienia kobiet znalazl sie w watku onnormalnego - w
              ktorym podzieli on swiat kobiet na zone i pozostale zaspakajace jego potrzeby
              niezrealizowane w malzenstwie - te pozostale - studentki "dorabiajace",
              prostytutki, czatowiczki itp zostaly pokazane na zasadzie - "bralem, uzywalem"
              jak spluwaczke - na przyklad...

              temat nie zasluguje na to zeby sie az tak rozpisywac - ale trudno
              ...powiedzialam "a"...
    • misssaigon smiechu warte 30.01.07, 14:34
      ok, mamy te "łatwe kobiety" - a kto z nimi idzie do łózka? "cnotliwi i wierni"
      faceci????
      • wojtec100 Re: smiechu warte 30.01.07, 16:40
        Wyposzczone rozwodki to:
        1. Z reguly towar drugiego gatunku (wyposzczone)jesli chodzi o efekty wizualne.
        2. Ryzyko splodzenia potomka chyba najwieksze z mozliwych.

        To lepiej juz zainteresowac sie czasowymi rozwodkami (panie marynarzowe,
        panie mezow na kontracie, gdzies na swiecie)
        • czakita Re: smiechu warte 30.01.07, 17:14
          wojtec100 napisał:

          > Wyposzczone rozwodki to:
          > 1. Z reguly towar drugiego gatunku (wyposzczone)jesli chodzi o efekty
          wizualne.
          > 2. Ryzyko splodzenia potomka chyba najwieksze z mozliwych.
          >
          > To lepiej juz zainteresowac sie czasowymi rozwodkami (panie marynarzowe,
          > panie mezow na kontracie, gdzies na swiecie)

          Ciekawe ,co piszesz:D.A powiedz mi ,jaki jest towar 1-go gatunku? i co miales
          na mysli " etekty specjalne"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja