san1
31.01.07, 09:27
To co mi sie przytrafilo niech bedzie przestrogą dla innych.Poznalem kobieta
na czacie fajnie sie z nia rozmawialo,Ja i ona chcielismy poznac sie ,a potem
moze "skonsumowac" tą znajomosc.Rozmowy sms byly coraz czestsze i cieplejsze
.Spotkanie prawie omówione.W ostatniej rozmowie przed naszym spotakaniem
dowiedzialem sie ze jest ona zoną mojego dawno niewidzianego kolegi.Gdy
dotarlo to do mnie powiedzialem jej stanowczo ze nie moe tego zrobic i żeby
zrozumiala ze dla mnie kolezenstwo jest wielką wartoscią.Niestety wysylala do
mnie sms w ktorych dawala mi do zrozumienia ze nie rozumie mojego postepowania
.Pytala dlaczeo jej to robie.Ja stanowczo powiedzialem ze nawet przyjaznic sie
bez wiedzy jej meza nie moge.Po dwoch dniach dala mi spokoj chyba zrozumiala
jesli nie to jej sprawa.Ja jestem szczesliwy ze do niczego nie doszlo.Teraz
mozecie mnie krytykowac.Zrozumialem takze że największą wartoscia jest
rodzina,żona dzieci.Dziwne ale po tym wszystkim dogadalem sie z zoną/nie
mowilem jej nic o tej sprawie/ .