brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie atomowe

09.02.07, 01:35
historia jakich wiele, choc moze, tym rozni sie od innych, ze moj maz ochote
ma, ale sil brak-(((
pelne erekcje miewa tylko wtedy gdy seks mu nie grozi, czyli w kinie, w
aucie, w windzie, itd, natomisat w lozku katastrofa... gdy mnie dotknie lub
ja go dotkne fiutek miekknie-(((( trudno o tym pisac, trwa to od lat, w
zasadzie od poczatku. zmienilam sie ja, nie jestem juz taka mloda ani taka
radosna, kiedys mi sie wydawalo, ze to chwilowe, przeciez bedzie dobrze...
bagatelizoawalam to, nie wiedzialam jak to moze wplywac na nas. moje
wczesniejsze przygody milosne w porzadku, choc nigdy nie na dluzsza mete, no
ale mloda bylam jeszcze-)
Myslalam na poczatku zawsze przeciez moge go wspomoc ustami i powstanie, choc
i tak stosunek krotki, gora 4-5min. jakos na poczatku mialam w sobie sile i
entuzjazm, teraz go zatracilam kompletnie.
czulam, potem, ze bedzie zle, ale go kochalam, odeszlam, wrocilam, potem
dziecko, nie bralam tabletek, po co, seks byl raczej niestosunkowy... ale
jednak.
no i ja juz nie mam sily na ten nasz seks, on nie robi nic aby sobie,
nam,pomoc. przynajmniej ja tego nie widze. pije, pali, ma ze 20 kilo nadwagi,
nie ma 40 jeszcze wyglada starzej.. jego tez to dobija, nie umie z tego
wyjsc, ile razy blagalam chodzmy do lekarza, tabletek nie wezmie, raz wzial i
mu cisnienie w glowie wzroslo, czerwony sie zrobil i sie przerazil. fatalne
dziecinstwo mial, nie wierzy w siebie. a ja mu juz w ym tez nie pomagam,
stalam sie rozzalona, mam wieczne pretensje, nie mam ochoty juz na seks
jakkikolwiek z nim, czuje sie strasznie/ mam pretensje ze on nic nie robi,
nie schudnie, slysze ze duzo pracuje nie ma czasu na sport... nie moge tego
sluchac, patrze na niego i widze nasze lozko, ciagle i ciagle!! stalam sie
wstretna zgorzkniala baba, nie dziwie sie ze teraz mu opada bo boi sie ze go
odgryze taka jestem zla, zniecierpliwiona...nie chce taka byc, znowu
odeszlam, znowu wrocilam. jest dziecko, zaleznosc finansowa, on jest dobrym
czlowiekiem, kocha mnie, czyzby? ja juz nie jestem pewna swoich uczuc,
czytam posty innych dziewczyn, one pisza ze kochaja.. ja czuje sie winna, ze
niedobra jestem, ale nie potrafie tak bez seksu, on mi robi dobrze, ale
czlonek ani nie drgnie. nie pamietam kiedy byl ostatni stosunek, moze rok
temu, moze wiecej. zapetla sie kolo, on nie moze ja nabuzowana, ja wsciekla
wiec on tym bardziej nie moze.
jak byc zyczliwa, jak wspierac, czuje, ze on na mnie to zwalil kompletnie-
((( nie wystarczaja mi pieszczoty, jestesmy ze soba 7 lat, 5 po slubie,
jestem mloda, szczupla, a czuje sie jak monstrum, ktorego mezowi opada jak go
dotknie. skad brac sily na codziennosc? nie byc ciagle zla? nie wiem po co to
pisze? kochanek poki co odpada, nie dojrzalam do tego...
    • niezapominajka333 Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 09.02.07, 05:44
      Czyli wróciłaś tylko ze względów materialnych i żeby dziecko miało ojca?
      • raqu46 Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 09.02.07, 08:20
        uj. to jest dopiero problem.
        co znim zrobić, tz z twoim mężem nie wiem, ale ty na pewno powinnas poszukać
        pomocy u specjalisty. pogadac z kims kto sopjrzy trzeźwo acz zyczliwie i
        najpierw wyciagnie ciebie z Twojego dołka. moze to zmobilizuje Twojego
        faceta,zeby zaczał dbac o siebie.
    • lemonna Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 09.02.07, 08:32
      przeciez to nie twoja wina. sa różne metody i cwiczenia dla mezczyzn, ktore
      pomagaja przedluzyzc erekcje. on powinien sie tym zainteresowac. olej
      zamartwianie sie i powiedz mu co o tym myslisz.
      • raqu46 Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 09.02.07, 11:32
        no. powiedziała co wiedziała. można i tak. tylko zadaj sobie pytanie co chcesz
        osiagnąć.
        • amigamia Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 09.02.07, 16:30
          wrocilam ze wzgledu na dziecko i finanse, wiadomo, emocje tez opadly. poszlam
          mieszkac do rodzicow, szybko stwierdzilam, ze nie mialam w koncu tak zle...
          ze to nie jest takie wazne, ze nas kocha a ja moze i tez jego i takie tam, no i
          jest tak samo jak bylo. odkad odeszlam chodze do psychologa, to taki moj
          luksus, to pomaga, choc teraz mam wrazenie po okolo 5 msc. ze stoje w miejscu,
          ze nic sie nie zmienia. zdaje sie ze dociera do mpnie ze ja nie jestem w stanie
          tak zyc, moze zbiram sily na ostateczne odejscie.. nie wiem, trudno jest ocenic
          co sie w glowie dzieje. raz mi sie wydaje, ze wytrzymam, raz ze oszaleje i ze
          go zamorduje albo on mnie. on, jak mozna tego spodziewac, jest zazdrosny, moze
          nie obsesyjnie, ale mi i tak zycie tym zatruwa. mysle sobie, ze moglabym top
          robic, i tak jestem o to podejrzewana. niby nie mowi tego wprost, ale rzucane
          sa uwagi, takie zatruwacze atmosfery...
          czytam od wielu miesiecy to forum, odnosze wrazenie ze ludzi glownym problemem
          jest niechcec partnera i gdyby on/ona tylko zechcial/a wszystko wrociloby to
          normy. nie czujecie sie odrzuceni, nie macie pretensji do nich? ja mam
          starszne, zakrywa mi to powoli caly jego obraz, widze go przez pryzmat tego
          nicnierobienia w kierunku polepszenia seksu. co powoduje, ze mi sie nie chce,
          nie chce mi sie starac, przytulania juz nie lubie...
          jak sobie radzicie z tymi uczuciami???? mnie zalewaja-(((
    • trzydziestoletnia Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 10.02.07, 15:14
      Piszesz, ze chodzisz do psychologa - czym sie tam zajmujesz, czy glownie akceptacja/przystosowaniem do tego stanu? To nie byloby dobre, po co sie przystosowywac do czegos, co zdrowe nie jest? Mam wrazenie, ze jemu wiecej by dala psychoterapia, glownie skupiona na poprawie poczucia swojej wartosci. Probowalas to sugerowac? Ale nie tak, by wyszlo ze ma "sie leczyc, bo mu nie staje" ;) Raczej polozylabym nacisk na to poczucie wartosci.
    • kandinsky1 Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 10.02.07, 16:56
      Hej gdy przeczytalam ten watek to przyszlo mi na mysl ze to ja go napisalam.
      • amigamia Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 11.02.07, 23:54
        no to nie zazdroszcze-)
        maz obiecywal milion razy ze pojdzie do psychologa i co? nawet nie zadzwonil...
        pisac sie o tym nie chce.
        ja jak chodze, to i tak sie na tym skupiam, mimo, ze psycholog pyta wiadomo o
        dziecinstwo, sny, itd, ja jestem tak nabuzowana tym, ze w zasadzie w kolko o
        tym-(((
        dojrzewam do zdrady, sny mam jak chlopiec w najgoretszym okresie dorastania-)))
        usmiecham sie, ale to przeciez smutne...
    • renebenay Re: brak seksu- atmosfera w domu jak po bombie at 12.02.07, 01:41
      Twoj facet traci erekcje prawdopodobnie poprzez podswiadomy strach czy obawe
      przed Toba,jest bardzo mozliwe ze,on Cie ogromnie kocha ale byc moze w jego
      podswiadomosci boi sie ze,nie bedzie z Toba na wysokosci zadania.Byc moze
      rownoczesnie brakuje mu zaufania do siebie samego i dlatego czesto lekarze
      przepisuja Wiagre swoim pacjentom aby pomoc im w odzyskaniu tej wiary w
      siebie.Jezeli Twoj partner nie bierze zadnych lekarstw przeciw nadcisnieniu i
      chorobie serca to moze skorzystac z np.Wiagry 25mg ktora najlepiej podzielic i
      pobrac tylko jedna polowke okolo 30 minut przed wspolzyciem ,ta polowka Wiagry
      bedzie potrzebowala troche Twojej pomocy w stymulacji jego seksu-czasem trzeba
      pomoc nawet i wlasnemu przeznaczeniu.Z wiagra zawsze sie zaczyna od minimalnej
      dawki.Pozdrowienia.
Pełna wersja