workin.mama
21.02.07, 13:41
Witajcie,
Powiedzcie, co robic. Mamy 3-miesiecznego synka i chodze ciagle wykonczona
psychicznie i fizycznie. Mąż pracuje, wiec tylko w weekendy moge odespac (a i
tak ciagle jestem zmeczona).
Seksu praktycznie nie ma i, co gorsza, mam coraz czesciej przeczucie, ze
mężowi jakos specjalnie nie zalezy. Co jest? jakis syndrom kobiety-matki?
Mowi, ze ma ochote, ale chyba tez jest ciagle zmeczony.
Ostatnio wkurzylam sie na niego maksymalnie. Bylismy po imprezie, napilam sie
wino (co ZAWSZE dziala wyjatkowo pobudzajaco na moje libido), maz dawal mi do
zrozumienia, ze po wyjsciu gosci poszalejemy. Ale kiedy goscie wyszli, padl
bezwladnie na lozko i stwierdzil, ze jak ja sie chce kochac, to on tez chce,
ale tylko na jezdzca (czyli tak naprawde "na trupa", bo ja wszystko robie, a
on olewa). A doskonale wie, ze ja wole, kiedy on dominuje.
Co jest grane?
Podobno to kobiety nie chca sie kochac po porodzie. A tu taka jazda?
No i co z tym ciaglym zmeczeniem??!!