seks po ciemku czy przy oświetleniu

17.03.07, 23:29
Mam pytanie jak w temacie - kochaci się po ciemku czy przy zapalonym
oświetleniu. Moja żona woli gdy jest ciemno - twierdzi że wówczas "może się
skupić". Czasem się zgadzam na taką formę aleee...ważne są dla mnie bodźce
wzrokowe i lubię patrzeć na moją zonę i gdy się kochamy...W momencie gdy
zostawiam światło i widzę że żona jest niezadowolona i nalega na jego
zgaszenie powoduje u mnie wzrastającą frustrację i zniechęcenie do seksu :/
Oczywiście rozmawiałem o tym z zoną i ona wie o tym i twierdzi ze może być to
światło alee...to takie na siłe i wiem że robi to po to żeby nie było
nieprzyjemnej atmosfery...Beznadzieja...co myślicie?
    • metalin Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 06:25
      Zacznij od świecy , a iluminatory zostaw na później :)
      A poważnie , ona zwyczajnie wstydzi się swojego ciała, oswajaj ją z jej ciałem
      dużo z nią rozmawiając, podziwiając jego(ciała) zalety. To się zmieni...ale
      faktycznie , najpierw minimum światła.
      • aishka2307 Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 10:58
        Nigdy nie kochałam sie całkiem po ciemku. Lubię widzieć. Z mężem też nie
        kochamy się w ciemnościach. Zawsze jakaś lampeczka jest albo rano, kiedy jest
        juz całkiem widno
    • patrycja.ros Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 11:14
      Proponuję jakąś nastrojową i nie dająca za dużo światła lampkę. Świece też są
      dobre szczególnie polecam te aromatyzowane- delikatne światło i ładny zapach -to
      na początek.
      • zygzak60 Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 11:44
        patrycja.ros napisała:
        > Proponuję jakąś nastrojową i nie dająca za dużo światła lampkę. Świece też są
        > dobre szczególnie polecam te aromatyzowane- delikatne światło i ładny zapach -t
        > o
        > na początek.

        w części świetlnej mieć żonę w seksownej bieliźnie ( i nie żałować kasy) ?
        a w części ciemnej - nago,
        tak na początek :)
    • falka79 Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 11:56
      po ciemku i w swietle - jednak wole żeby to było ciepłe subtelne swiatło, niz
      pełne słońce - jakos tak bardziej komfortowo sie czuje ( zwlaszcza teraz, po
      ciazy) i wiem, ze moge wyluzowac bo nie widac rozstepów na tyłku :DD
    • anais_nin666 Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 12:42
      Czy często mówisz zonie, że ma piękne ciało? Że Ci sie podoba to czy tamto?
      Najczęściej niechęc do seksu przy zapalonym świetle to wstyd, kompleksy, obawa,
      że patrner będzie oceniał nasze ciało.
      Kobiety sa znacznie bardziej krytyczne w stosunku do swego ciała niż faceci.
      Facet ogląda ciało kobiety całościwo (podobno). Tu widzi, że kobieta może ma
      ciut za dużo, a tam może odrobinkę za mało, ale całośc się ładnie komponuję i
      patrzy na daną kobietę jak na osobe pociągającą, a kobieta czepia się
      szczegółów. Ma piekne piersi, ale już np, średnio ładną pupę i tak się czepi
      tego co brzydkie, że zacznie siebie rozpatrywać jako nieładną, będzie unikała
      seksu na pieska, by tylko nie eksponować pupy itd.
      W tym całym chaosie kobiecych paranoi na pukncie ciała dużą rolę odgrywają słowa
      męża/chłopaka, który potrafi docenić każdy fragmencik ciała. Pokazać jak mu się
      ta podobno mało fajna pupa podoba, jak lubi za małe piersi itd.
      Pokaż jak kochasz ciało żony, doceń je, wypieść tak, by czuła, że jej cialo to
      coś wyjątkowego, może z czasem polubi pokazywanie Ci go w pełnym świetle.
      A póki co, jak radzili poprzednicy, zaproponuj przygaszone światło - nakryj
      lampkę nocna jakąś chustą, by dawała stłumione światło, zapal świece. Cos wymyslisz.
      • tlustaklucha Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 23:40
        Anais, podpisuję się. Ja mam owisłe piersi, bo w pewnym momencie strasznie
        schudłam a potem strasznie przytyłam. Czymś potwornym było dla mnie pokazanie
        ich facetowi przy świetle, a nawet bez. Zawsze szłam do łóżka w staniku.
        Powalczył ze mną mój ostatni partner. Ale też tylko dlatego mu pokazałam, bo
        wcześniej zapytałam poprzedniego, czy mogę najpierw jemu pokazać i co on na to.
        A on na to: o rany, to dlatego nigdy nie zdjęłaś stanika? Daj spokój, może nie
        są to piersi modelki, ale jeśli on cię kocha, będą mu się podobały. No i
        rzeczywiście. On nie pieje może z zadowolenia, jak je widzi, ale namawia mnie
        do zdejmowania stanika, pieści je, całuje, więc ja też zaczęłam je inaczej
        traktować. Facet może dużo zdziałać, żeby kobieta poczuła się w łóżku
        komfortowo. I na odwrót zresztą. U mnie teraz seks leży, podobno to nie z
        powodu moich piersi, ale moje spojrzenie na moje ciało uległo zmianie.
    • gomory Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 15:26
      Rady ogolnie niezle, trudno cos madrzejszego dorzucic. No, ale zeby nie bylo tak jednostronnie :P.
      Co tak sie wszyscy na niedoskonalosciach zony skupili? Moze ona po ciemku sobie wyobraza wielkiego, napalonego murzyna i ma z tego frajde. Przy wlaczonym swietle biala karnacja partnera ja rozprasza i erotyczny nastroj sie rozplywa ;). Nikt nie jest doskonaly, a obecnie przeprowadzane badania potwierdzaja, ze wspolczesne kobiety sa niemalze na rowni z mezczyznami "wzrokowcami". Przeciez mogla sie naogladac RAP fury na VIVIe, i teraz biale oswielenie eksponuje partnera w niekorzystym... swietle ;).
    • frajdejka Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 15:42
      jak jestem napalona nie jest istotne czy jest światło czy go nie ma.. i nawet
      nie jest istotne czy to sypialnia czy jakies inne miejsce:) wiec moze rozpal
      zone do granic mozliwosci, tak zeby nie myslała o tym jak wyglada.. czy ma
      wciągać brzuch i czy makijaż sie jej rozmazal czy nie:)
      • tlustaklucha Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 18.03.07, 23:31
        To chyba nie chodzi o te niedoskonałości w seksie po ciemku.. Niedoskonałości
        są jak najbardziej seksy.. Ale to jest takie inne.. Niewiadomo, kto to..
        Niewiadomo gdzie.. można się zatracić.. Miła odmiana.
        • frajdejka Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 19.03.07, 00:13
          tlustaklucha napisała:

          > To chyba nie chodzi o te niedoskonałości w seksie po ciemku.. Niedoskonałości
          > są jak najbardziej seksy.. Ale to jest takie inne.. Niewiadomo, kto to..
          > Niewiadomo gdzie.. można się zatracić.. Miła odmiana.


          a to chyba ze:)

          ale nie koniecznie zawsze
          nie mam nic przeciwko kochaniu sie w dzień przy świetle dziennym czy jakiejs
          lampce wieczorem.. a po ciemku sie zdarza jak budze mojego faceta.. albo on
          mnie:)w środku nocy...
          to chyba tak spontanicznie wychodzi..
          a przy spontanie nie zastanawia sie raczej czy swiatło jest czy nie.. o to mi
          chodziło
          • tlustaklucha Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 19.03.07, 02:01
            Ale ja marzę o takim spontanie.. :))))
            Niestety chwilowo (rokowo) nie dane.
            • czerwone_francuskie Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 19.03.07, 07:32
              zalezy od sytuacji. swiece to dobry pomysl...
              ja wiedzac nawet, ze moj facet ma troche wiekszy brzuszek umiem patrzec na niego
              z miloscia i pozadaniem widzac poza tym brzuszkiem cala mase pieknych rzeczy...w
              jakis sposob rozczulaja mnie niedoskonalosci i fakt, ze nie maja one znaczenia...
    • eeela Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 19.03.07, 13:23
      I tak, i tak. Jak mamy juz zgaszone swiatlo, i zbierze nam sie na igraszki,
      raczej nie myslimy o tym, zeby je znow zapalac. Jak nam sie zbierze na igraszki,
      gdy jest jasno albo gdy swiatlo jest zapalone, wtedy przy oswietleniu. A co
      twoja zona mowi na seks w bialy dzien? Jesli nie czuje sie komfortowo, znaczy,
      ze sie wstydzi. No nie pozwalajze swojej wlasnej zonie i kochance wstydzic sie
      ciala, ktore kochasz!

      Od czasu do czasu po ciemku to przyjemnosc - mozna sie skupic na samych
      dotykowych bodzcach, co jest milym urozmaiceniem. Ale tak normalnie lubie
      widziec partnera, a przede wszystkim moc od czasu do czasu spojrzec mu w oczy.
      Lubie widzic, jak przezywa swoja przyjemnosc - a on lubi chyba widziec wszystko ;-)
      • milaczek-k1 Re: seks po ciemku czy przy oświetleniu 19.03.07, 19:51
        "Miłość uprawiana po ciemku jest dla zaawansowanych czymś zupełnie innym niż
        dla początkujacych.Osoby niedoświadczone kochają się w ciemnościach,ponieważ
        się wstydzą.Dopiero później często po latach, szukając nowych mocniejszych
        wrażeń zapalają swiatło i podniecają się wyglądem tych części ciała,które
        dotychczas znali głównie z wrażeń dotykowych bądź smakowych.Ale później i ten
        okres mija - zmysł wzroku ma już utrwalone obrazy i oglądanie po raz kolejny
        może stać się monotonne.Następuje wówczas wyższa faza-powrót do ciemności,ktra
        daje pole popisu dla wyobraźni.Nie wszyscy docierają do tej fazy-niektórzy
        zaczynają od ciemności skrywającej jedynie wstyd kończą.Inni szukaja doznań
        także wzrokowych więc zapalają swiatło i na tym poprzestają.Tylko ludzie
        obdarzeni pewną wyobraźnią ponowie zanurzają się w mroku,ale pełniącym już
        jakże inną funkcję,niż wtedy gdy po ciemku zaczynali."
        Dawno temu ten tekst napisał Pitigrilii .Jakoś najbardziej oddaje to co
        odczuwam n/t seksu przy świetle i w ciemności, więc przytoczyłem .Jak widać w
        tej materii wszysko już było i tylko należy poszukać odpowiedniego "przodka":)
Pełna wersja