jak nazywacie seks?

02.04.07, 22:07
chcialam sie dowiedziec jakim jezykiem poslugujecie sie jeżeli chodzi o
okeslenie seksu? czy uzywacie lagodnego "kocham sie" czy np "pieprzymy się".
    • kampai Re: jak nazywacie seks? 02.04.07, 22:12
      Ciupcianko. Czasem dymanko.
    • justysialek Re: jak nazywacie seks? 02.04.07, 22:28
      Seksik.

      Jak chcę zaproponować to mówię: "może mały seksik, hę?"

      On najczęściej mówi: "choć no tu!" - romantyk... :-)

      W czasie przeszłym lub w trybie przypuszczającym wyst "kochanie się"!

      Jesli chodzi o "w trakcie" to reguła jest taka, że im ostrzejsza akcja, tym
      ostrzejsze określenia sie pojawiają.
    • eeela Re: jak nazywacie seks? 03.04.07, 00:29
      Standardowo - 'making love' i 'having sex'. Czesto uzywamy roznych przenosni i
      zartobliwych sformulowan, ale one nigdy nie sa stale, inwencji nam nie brakuje :-)
      • piesogrodnika2 Re: jak nazywacie seks? 03.04.07, 01:27
        "ciupcianie". A poniewaz spodobal wam sie (moze nie wszystkim) "siurek" to
        przypomniala mi sie jeszcze jedna nazwa "pindolek"
    • menk.a Re: jak nazywacie seks? 03.04.07, 08:40
      i kochanie, i bujanie, i bzykanie, i posuwanie, i pieprzenie, i rżnięcie, ...
      pełen wachlarz;)
    • loppe Re: jak nazywacie seks? 03.04.07, 08:48
      audiencja ambasadora w pałacu cesarzowej
      • loppe Re: jak nazywacie seks? 03.04.07, 09:33
        w trakcie której ambasador mojej męskości przedstawia dokumenty
        uwierzytalniające
      • p.s.j "Żuraw gasi pragnienie z górskiego źródła" 03.04.07, 11:11
        "Strząsanie porannej rosy bambusową tyczką"
        "Ujeżdżanie konia z Xinjiangu"
        • leoncia5 Re: "Żuraw gasi pragnienie z górskiego źródła" 03.04.07, 11:30
          jak mąż robi to superosko to ja krzyczę ze szczęścia nawet wyję bo jest mi
          dobrze i wtedy mówię pieprz mnie jescze mocniej ruchaj, ruchaj jescze troche
          używam wulgarnych określen bo one odzwierciedlają stan mojej dudszy i ciała a
          po wszytkim mówie męzowi cudownie mnie dziś wypieprzyłeś natomiast gdy seks
          przebiega spokojnie romantycznie to wtedy mówię fajnie sie kochaliśmy.
        • loppe Re: "Żuraw gasi pragnienie z górskiego źródła" 03.04.07, 11:58
          p.s.j napisał:

          > "Strząsanie porannej rosy bambusową tyczką"
          > "Ujeżdżanie konia z Xinjiangu"
          >


          dokładnie, widze że czerpiemy z podobnych źródeł:)
          • metalin Re: "Żuraw gasi pragnienie z górskiego źródła" 04.04.07, 09:11
            Czyli "Kwiaty śliwy w złotym wazonie"? :)
            • loppe Re: "Żuraw gasi pragnienie z górskiego źródła" 04.04.07, 09:18
              na 10 stusnków mężczyzna wienien wytrysnąć najwyżej 2-3 razy wciąż zachowując
              moc powrotu "na ukwiecone pole walki"...
              • metalin Re: "Żuraw gasi pragnienie z górskiego źródła" 04.04.07, 09:53
                taaaaaaaaaa, teraz ma ułatwione zadanie : jedna , góra dwie partnerki. A w
                onygdasiejszych czasach : sześć żon, kilka kochanek i jeszcze się co na boku
                przyplątało:)...nie musi się tak poświęcać.
    • szymonancymon Re: jak nazywacie seks? 04.04.07, 08:49
      :) Ale fajny wątek... "Bzykanko, latanie, seksik, kochanie"... A jak było na
      ostro:) moja kobieta zawsze mówiła "ale mnie fajnie puknąłeś" albo "ale mnie
      przeleciałeś"...
    • aandzia43 Re: jak nazywacie seks? 04.04.07, 12:32
      Wodnik Szuwarek nurkujący w Jeziorku...
    • ka.es Re: jak nazywacie seks? 04.04.07, 18:34
      świetny pomysł:) Hmmmmm podobnie jak cała reszta "Kochać się" "uprawiać seks"
      ale jeszcze jest czasem żartobliwie "seksić się". Ale z moimi dobrymi kumpelami
      w czasie naszych babskich pogaduch używamy tylko jednego:) a mianowicie
      BOLCING:)))))) -od bolca oczywiście:)
      Ciekawe jakie pomysły mają inni:)
      • aandzia43 Re: jak nazywacie seks? 05.04.07, 11:24
        BOLCING jest extra! Omijam prawa autorskie i przyswajam na swoje potrzeby ;-) I
        jeszcze dzyndzelek i robal.
        • wiktoriada111 Re: jak nazywacie seks? 05.04.07, 12:33
          Z jednym partnerem jak nam się zbierało na amory to nazywaliśmy to " mieć
          robale w głowie" Lubię słowo rżnięcie, bo kojarzy mi się z seksem do utraty
          tchu, gorącymi ciałami i potem... nienawidzę słowa "ruchać się" kojarzy mi się
          z gnojami z podstawówki i szczeniackim zachowaniem.
          • eeela Re: jak nazywacie seks? 05.04.07, 12:46
            Co jest przykre, bo to stare slowo z pieknymi literackimi tradycjami :-) Ale
            racja to, ze naduzywanie go wsrod gowniarskiej mlodziezy zupelnie zniecheca do
            zamieszczenia go w swoim codziennym slowniku.
    • gosiadzika "chodź !przelecę cię :) 05.04.07, 13:20

    • gugitsa Re: jak nazywacie seks? 05.04.07, 13:43
      jak slysze zalotny glos 'guga shaga' to o wiecej prosic sie nie musze... :)
    • coill Re: jak nazywacie seks? 05.04.07, 23:25
      rżnięcie,jebanie i kochanie :D
    • majuna Re: jak nazywacie seks? 07.04.07, 15:59
      migdałki, konik szuka stajenki, czerwony kapsiurek i wilczyczka, wylizywanie
      patelni i lizaczka.
      • aandzia43 Re: jak nazywacie seks? 07.04.07, 19:07
        "czerwony kapsiurek i wilczyczka" rozłożyły mnie na łopatki :-)
    • kminekdladziewczynek Re: jak nazywacie seks? 08.04.07, 23:00
      Nasze typy: kochanie, pieszczenie, mizianie (to takie pieszczenie), pieprzenie,
      rżnięcie, pierdolenie (b. ostra akcja).
    • tomekj74 Re: jak nazywacie seks? 16.04.07, 12:49
      ungadunga
      • cyni Re: jak nazywacie seks? 16.04.07, 13:06
        przelatywanko, pukanko
    • avide Re: jak nazywacie seks? 16.04.07, 16:12
      żona do mnie najczęściej mówi "pokochamy się" lub "masz ochotę się kochać" jak
      mi tak powie (wersja 2) to najczęściej uśmiecham się i odpowiadam "oki to
      pokochajmy się ja siebie a ty siebie :)))"

      Ja najbardziej lubię mówić ... hymmm "mam ochotę cię zerżnąć :))" oraz "mam
      ochotę się z Tobą cholernie pieprzyć !!!!" - zazwyczaj te dwa zwroty najlepiej
      odzwierciedlają moje pożądanie ;)).

      Jak jestem zmęczony to zazwyczaj "może coś podziałamy ???"

      Poza tym nieśmiertelne "mam na Ciebie ochotę"
      "bzykanie na snadanie " to tako poranku :)) oraz "bzykanko" jako określenie
      szybkiego numerku bez zbędnych ceregieli. Czasami jeszcze przy szybkim numerku
      ... "to co może szybkie ciach mach" :)) i wszystko jasne :))).
      Pozdrawiam
      Avide
    • tusku Re: jak nazywacie seks? 16.04.07, 22:29
      Nie gadam tylko JAAAAADĘ.
    • alexy3 Re: jak nazywacie seks? 17.04.07, 14:02
      u nas to jest tlamszenie, albo deptanie :-)
      Stlamsic cie lubieznie??
      I wszystko jasne.
      • yvonne75 Re: jak nazywacie seks? 18.04.07, 10:31
        bedziemy sie "fufaczyc"?nie pytajcie sie mnie ale od czego ten zwrot:)))
        • alexy3 Re: jak nazywacie seks? 18.04.07, 12:26
          Tez ladnie. Osobiscie uwazam, ze im bardziej umowne skroty myslowe
          i im mniej wulgaryzmow, tym przyjemniej. Seks moze byc ostry, ale
          nie musi przy tym byc wulgarny.
    • buldozer1 kuku 17.04.07, 16:54
      ja zonie "robie kuku".
      • kwiatpolny Re: kuku 17.04.07, 23:17
        jejciu jejciu bogato u Was:) u mnie króluje bzykanko
    • rozw.aga Re: jak nazywacie seks? 19.04.07, 14:34
      poza wieloma, wcześniej wymienionymi, u nas pozostał w użyciu fragment starego
      dowcipu: otworzyć ci..puszkę?
      grzejemy paróweczkę (to po koleżenace, która twierdziła, że faceci to takie
      malutkie móżdżki przy małej, brązowej paróweczce) i masujemy groszek
    • p.s.j Re: jak nazywacie seks? 19.04.07, 15:50
      Pytom: "Kaśka, jagze bendzie wzglendem tego co i owszem..."

      (za Boyem)
    • bianna Re: jak nazywacie seks? 20.04.07, 15:05
      Od bardzo dawna mój facet pyta: może by jakiś putting??? :)) Takie nasz
      określenie i nikt nigdy nie wie o co chodzi. Znajomi znowu bardziej ordynarnie -
      kłują się na całego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja