Już cię mam, więc.....

18.04.07, 22:45
Witam wszystkich czytających to forum
Długo czytałam inne posty zanim zdecydowałam się napisać sama o sobie, jestem kobietą wkraczającą w trzydziesty rok swojego życia, i od 9 lat jestem mężatka
przechodziłam różne etapy raz lepsze raz gorszeale tym razem jest inaczej i może tu znajde rade co robić
Zaczne od tego że jestem kobietą która wie czego chce, ja i mój mąż doskonale rozumieliśmy się w łóżku ,nigdy nie było nudno, tabu w seksie u nas nie istniało, nawet w ciąży miałam ochote na igraszki z czego mój mąż był bardzo zadowolony. Ale od około roku coś się zmieniało tak że teraz jest totalny ziąb między nami, do tego stopnia że nawet na buzi,buzi on nie ma nastroju, różne rozmowy prowadziliśmy i były obiecanki że będzie lepiej ale nie jest,
Moje starania żeby go "skusić" typu seksowna bielizna, pończoszki, itp nic nie dały. Może rozdmuchuje problem bo nikt mnie bije za to że zupa była za zimna, ale trudno się żyje bez czułości, namiętności zwłaszcza że mój mąż jest moim jedynym facetem { choć teraz czasami tego żałuje}
Może jest tak że kobieta powinna być cały czas tą zdobyczą którą on chce upolować ale jak to zrobić i czy tak naprawde się da żyć.
Proszę o rady co robić by on ciągle był zainteresowany,

mam nadzieje że was nie zanudziłam mim problemem, pozdrawiam
    • bocznica Re: Już cię mam, więc..... 18.04.07, 23:46
      Witam
      Ja Ci niestety rady nie dam, bo sam jej szukam, przeczytasz tu na forum.
      Moja historia jest troche inna. Moze to po prostu chwilowe zmeczenie jest?
      Zycze Ci tylko zebys nie zapedzila sie w taki kozi rog jak ja.
      Mi sie wydaje ze mojej zonie seks nie jest do niczego potrzebny, a mi tak. Ale
      inni roznie mi radza.
      Gdyby moja zona chciala mnie skusic bielizna i ponczoszkami, chyba bym padl na
      zawal z przejecia. Jak poczytasz forum, to rad jest wiele. A tak naprawde to
      tutaj wszyscy (wiekszosc) sa taka grupa ludzi ktora nie radzi sobie z ta sfera
      zycia. Pierwszy krok zrobilismy, piszemy tutaj, moze w koncu komus sie uda.
      przeczytamy to? Albo jak sie komus uda zwalczyc problem to wiecej tu nie
      zaglada, a my sie kisimy w swoim sosie ;)
      Zycze Ci powodzenia
      Pozdrawiam
    • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 09:03
      na początku każdego związku {prawie} jesteśmy przekonani że to ten ,ten jedyny ale w trakcie dojrzewamy, zmieniamy się i co wtedy gdy nie jest już tak fajnie godzić się na zaistniałą sytuacje,udawać że jest się szczęśliwym Pewnie można taką role grać by związek trwał,tylko w kwiecie wieku zbilansuje swoje życie i co wtedy czy będe zadowolona z tego jakje przez nie przeszłam


      żyjemy dla innych czy dla siebie????????
    • misssaigon Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 12:07
      moze twój mąz "obrabia" inny ogródek, nie ten przydomowy...
    • miedzianakonefka Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 19:18
      Bo ogólnie chodzi o gonienie króliczka a nie o jego złapanie. Złapany nie jest
      tak fajny jak goniony a po trzydziestce u facetów występuje często tzw. kryzys
      wieku średniego i wtedy im bardziej nowy króliczek do gonienia tym lepiej. W
      końcu trzeba sobie udowodnić że jeszcze nie jest się starym dziadem a
      wieloletnia małżonka z którą łączą nas wspólne sprawy dom i dzieci nie jest
      tutaj wiarygodnym sędzią, trzeba znaleźć inne które potwierdzą naszą męskość.

      Pozdrawiam
    • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 19:38
      Co do obrabianie innego ogródka to wątpie, mój mąż należy do grupy facetów którzy mają wysoko postawione pewne zasady,
      owszem często rozmawialiśmy o naszych fantazjach w których pojawiały się inne osoby {kontrolowana zdrada} ale zawsze dochodziliśmy do wniosku że to by wszystko między nami zepsuło.
      Szczerze mówiąc w tej kwesti mu wierze,ale musze w drodze ścisłości dodac że czasami wyjeżdza na szkolenia, i wtedy wieczory spędza z kumplami i co wtedy robią? niewiem.
      Mój mąż zawsze mi mówi że nie prowokuje sytuacji i jest mi wierny,
      więc zdrada chyba odpada, więc co innego?

      • wolfinka Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 19:50
        Roksana, weż jednak pod uwagę te wyjazdy na szkolenia i nie wierz mu tak
        bezgranicznie w popijanie piwka z kumplami.Z własnego doświadczenia wiem,że ten
        który sie najbardziej zarzeka, to własnie uprawia inny ogródek a nie ten
        przydomowy.Mój ogrodnik uprawia inny ogródek od kilku lat/ale sie w końcu
        wydało,hihi przez przypadek i on o tym nie wie/ a jak chce uprawiać ten
        prawdziwy domowy to go wysyłam do prawdziwego ogródka,i na świeżym powietrzu i
        troche gimnastyki mu nie zaszkodzi.A ja co wtedy robię?Pozwalam,żeby "mój
        ogródek" uprawiał inny ogrodnik.Wilk syty i owca cała/a jak happy/.
        Zastanów się dobrze naod ewentualną zdradą i zacznij dyskretnie kontrolować.
        Oberwie mi się od facetów.:-)))) :-P
        • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 20:18
          wolfinka nie mam pojęcia co oni tam razem robią
          wiem że jego kumple odwiedzają nocne cluby ,ale niby tylko browarek
          dziś właśnie jest na takim szkoleniu i dzwonił do nas ok 19 powiedzieć dobranoc
          bo póżniej wychodzi z kumplami i wyłączy telefon,
          fajnie co
          Radzisz mi bym się zastanowiła nad zdradą, ale to chyba oznaczałoby zupełny koniec a ja mam nadzieje że "wrócią" te upojne noce.
          Bo było nam dobrze razem,
          A może masz racje, cicha zdrada tylko na jak długo ?
          Faceci doradzcie jak was utrzymać by nie zatracić samej siebie?




          • wolfinka Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 20:52
            Roksana, nie chce siać psychozy strachu, ale wszystkie symptomy mówią same za
            siebie.Najpierw zrobi sobie alibi i zadzwoni na dobranoc, a potem komóra
            wyłączona i szalej dusza,piekła nie ma.A sprawdz mu komóre,co na niej
            jest,Tylko dyskretnie,żeby się nie zorientował.Ja tak właśnie robię i
            codziennie mam świeży dowód jego "wierności", a skurwiel w domu do rany
            przyłóż. Gdy ja byłam ciężko chora
            i leżałam jak widok nędzy i rozpaczy na łóżku,byłam gruba,brzydka i
            zdołowana , to on skurwiel poszukał sobie kochank,młodszej,zdrowej,pieknej i
            eleganckiej.A gdy wziełam się za siebie i się nie poddałam, to ja znów jestem
            zdrowa,piękna,elegancka,szczupła i bogata , a on idiota mówi ,że mu żona
            wypiękniała z wiosną.A gówno prawda,przyprawiłam mu ROGI.I to z facetem,któremu
            nie dorasta do pięt.Jak się dowie, to jest nadzieja,że rozwściecze skurwysyna,
            a wtedy rzucę mu pod nos pozew rozwodowy,dowody zdrady i powiem: żegnaj
            Gienia,świat się zmienia,do widzenia,spierdalaj.
            I będą żyć długo i szczęśliwie/ z kochanką, a ta mu da popalic i wtedy zobaczy,
            co miał,czego nie doceniał, ale to już nie moja broszka.
            Więc sie nie poddawaj i zacznij go kontrolować.Bo żaden facet Ci nie powie jak
            go utrzymać,by nie zatracić samej siebie.O sory,zaciągnie do łóżka.
            Nie poddawaj się i walcz sama o swoje szczęście.Powodzenia.
            • palolinkaa Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 23:11
              no no,czytam i jestem pelna podziwu!! ja nie wiem czy pptrafilabymcos takiego
              zrobic.chyba nie mialabym tyle odwagia czasami tez podejrzewam meza o
              zdrade,tylko juzkiedys to zrobil i on chyba wie ze czasami kontroluje mu
              komorewiec pewnie kasuje smsy albo nadal inna nazwe to jak inaczej moge
              sprawdzic ze jest mi wierny??
          • rasiak_rulez Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 20:55
            ugh,
            cienko to widze, jak ktos nie mysli o zdradzie to nie ma powodu do wylaczania
            telefonu o 19
            na dobranoc to sie dzwoni o 22-23 z delegacji, tak robie ja z 5letnim wprawdzie
            dopiero stazem
            przyjaciolka stracila narzeczonego na rzecz kolezanki z jego firmy, faceci to
            czesto mieczaki, ktorzy rzeczywiscie potrzebuja odbudowac poczucie meskosci
            kombinujac na boku,
            trzymaj faceta krotko
            pozdrawiam
      • glamourous roksana 19.04.07, 22:54
        Z ta komorka to postaw sprawe tak : "nie zycze sobie zebys wylaczal komorke, bo
        a nuz cos sie przytrafi naszemu dziecku i bede musiala do ciebie zadzwonic w
        trybie natychmiastowym. Ojciec rodziny powinien byc zawsze pod telefonem na
        wszelki wypadek"

        Jezeli jest niewinny i ma odrobine uczuc rodzinnych oraz odpowiedzialnosci, to
        po takim dictum powinien bez szemrania przyznac Ci racje i juz wiecej nie
        wylaczac tej cholernej komorki (tak bogiem a prawda faktycznie nie powinien jej
        wylaczac - bo jak to, on sobie idzie na calonocne balety i olewa rowno caly
        swiat, a ty w domu moze wlasnie samotnie uzerasz sie z dzieckiem ktore dajmy na
        to zachorowalo. Wiadomo ze na odleglosc by Ci nie pomogl, ale chodzi o sam fakt
        i o wsparcie moralne)

        Generalnie jesli zgodzi sie bez bolu, to moze faktycznie jest OK, jesli
        natomiast wzburzony bedzie negocjowal i bronil rekami i nogami przed odebraniem
        owej "prywatnosci", to znaczy ze prawdopodobnie (powtarzam prawdopodobnie)
        faktycznie ma cos do ukrycia.

        Ja, kiedy wychodze na firmowe imprezy, kiedy wyjezdzam w delegacje (zreszta jako
        jedyna kobieta w meskim gronie), lub zwyczajnie spedzam weekend u kolezanki
        ZAWSZE mam wlaczona komorke, moj maz wie ze moze do mnie zawsze zadzwonic o
        kazdej porze dnia i nocy - i to daje mu pewnosc, ze jestem wobec niego w porzadku.
        Osoba nie majaca nic do ukrycia kontroli sie nie boi ;-)
      • pieg00ska Re: Już cię mam, więc..... 23.05.07, 18:32
        Roksana,mój też miał wysoko postawione pewne zasady, pewnie nawet wyżej niż ja
        sama.
        I okazało się, że mimo tego znalazł inny ogrodek, nawet dwa razy.
        Mój wątek wisi na forum, więc go przeczytaj.
        Ja też zastanawiałam się dlaczego mimo,ze wszystko jest dobrze, on zaczał się
        inaczej zachowywać.
        Tez czasami wyjeżdżał na delegacje...
        Teraz,gdy wszystko się wydało, zdecydowaliśmy wspólnie, że będziemy od nowa
        budowac nasz związek.
        Jak odzyskam zaufanie? Tego nie wiem
        Życzę Ci jednak,aby twój przypadek był inny
        pozdr
        pieg00ska
    • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 21:13
      sprawdzić faceta-tak chętnie
      jak gdy facet pracuje w takiej firmie gdzie dziennie odbiera mase telefonów
      menu telefonu w języku niemieckim, laptop firowy z kodem dostępu
      szkolenia w innym mieście, więc jak mam go sprawdzić?
      Może jestem naiwna ale czy to naprawde mogą być oznaki że ma inną
      może szukam czegoś zego nie ma?
      jak wy sprawdzacie swoje drugie połówki
      • glamourous Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 23:09
        roksana.e napisała:

        > menu telefonu w języku niemieckim, laptop firowy z kodem dostępu
        > szkolenia w innym mieście, więc jak mam go sprawdzić?

        Oj, skoro tak sie obwarowal to hmmmm...kto wie? Radzilabym byc czujna. Po co mu
        wlasciwie menu w jez. niemieckim ? No chyba ze jest Niemcem ;-)

        Ja na Twoim miejscu dorwalabym dyskretnie ten telefon, zmienilabym jezyk menu
        (nawet jesli nie znasz niemieckiego, to sa tam chyba jakies ikonki ;-))) Po czym
        przetrzepalabym rowno pamiec smsow, zanotowalabym numery jego wieczornych
        telefonow w dniach wyjazdu na szkolenia i zadzwonilabym dyskretnie z innego
        aparatu zeby sprawdzic kto je odbierze. Ja kiedys - w moim bylym zwiazku - w ten
        sposob wpadlam na trop agencji towarzyskich do ktorych moj byly facet gorliwie
        uczeszczal kiedy tylko zdarzylo mi sie wyjechac z domu choc na jeden wieczor :-/

        Nie napisalam tego postu zeby Cie zdolowac, bo mam nadzieje ze w wyniku tych
        inwigilacji nie wyjdzie jednak na jaw nic kompromitujacego Twojego meza. W
        kazdym razie trzymam kciuki, zeby test wypadl negatywnie ;-)
    • palolinkaa Re: Już cię mam, więc..... 19.04.07, 23:15
      ok to comozna jeszcze zrobic, aby sprawdzic wiarygodnosc meza i uwierzyc mu ze
      jest wierny??kurcze moze detektywa wynajac??zna ktos dobrego i taniego??chenie
      wynajme bo moj maz tez czesto wyjezdza na szkolenia, generalnie jest
      przedstawicielem wiec ma ciekawe zycie(FUCK!!) ikiedys na szoleniu mnie
      zdradzil,teraz twierdzi ze nie a ja sie obawiam ze robi to i to nie na
      szkoleniu tylko w terenie-coma poczac??
    • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 20.04.07, 14:25
      Witam
      słuchajcie a może mała prowokacja
      np.poprosić kogoś by wysyłał do niego sms-y o pdtekstach erotycznych
      ciekawe czy podjmie temat
      Tylko co mi to da, jeżeli mi o nich powie to ma czyste sumienie
      a jeżeli nie to coś jest nie tak
      A może wy robiliście jakąś prowokacje, jeśli tak to dajcie znać jak poszło
      • smutek20 Re: Już cię mam, więc..... 21.04.07, 15:18
        na prowokacje moj był zbyt cwany i nie dał sie podebrac....ale fakt, ze wyłacza
        komorke jest niepokojący....moj tez wyłączał, zablokował dostep do gg..jak
        zaobserwowałam ze z kims rozmawia na gg to zaraz sie wyłaczał , telefon do niej
        znał na pamiec wiec nie mial wpisane a smsy zaraz wykasowywał...niepokoj moze
        wzbudzic fakt, ze komorke nosi przy tyłku i nigdy jej nie zostawi a jak zostawi
        to wyłaczona aby nie mozna było sprawdzic, pozatym brak sexu...mnie tłumaczył,
        ze zmeczony, ze głowa go boli, ze ma problemy z nadcisnieniem...itp i dlatego
        dla mnie, brak sexu przez dłuzszy czasu to pierwsza przyczyna...inna kobieta,
        jak to sie wyeliminuje to mozna sie doszukiwac innych przyczyn! Pozatym
        przejrzyc jego komputer, ja tak zrobilam i wykryłam zdrade, bo sobie zapisywal
        niektore maile z nia i niekore rozmowy na gg ale mial to schowane pod takimi
        plikami,ze nie domysliłabym sie tego ale systematycznie krok po kroku
        sprawdzilam wszystko co ma zapisane na kompie i bingo!!!! wyszla prawda na jaw.
        ale zanim odkryjesz zdrade to przemysl czy chcesz to odkryc, bo mna to
        wstrzasneło tak, ze o mało nie wyladowałm na tamtym swiecie. Odkrycie zdrady jak
        sie kogos kocha to tak jakby ktos Ci w plecy wbił nóz, kiedy sie tego nie
        spodziewasz i od kogo sie nie spodziewasz! Zdrada to najwieksze swinstwo jakie
        moze zrobic ktos komus, kto go kocha! innaczej jak sie oboje przestali kochac.
        a najgorzszy jest taki typ, ktory udaje w domu, ze jest ok, mowi ze cie kocha ,
        wypiera sie w zywe oczy a wtym czasie romansuje z inna i pisze jak to ja kocha!
        Ja to przezylam i nikomu nie zycze tego! a teraz tez mam mysli o kims innym i na
        serio chce kogos poznac, bo u mnie ta zdrada rozwaliła wszystko!
      • edi.78 Re: Już cię mam, więc..... 21.04.07, 16:15
        Wspołczuję Ci... Też znałam kiedyś takiego jednego, który pracował w dużej
        firmie, odbierał mnóstwo telefonów, zostawiał rodzinę i wyjezdżał na
        szkolenia... ze mną :( A pierwszą myślą jaka by mi przyszła do głowy, gdyby
        mąż nie miał ochoty na seks - byłaby zdrada. Wiem niestety, że tak właśnie się
        to zaczyna...
        Nie wiem co Ci doradzić. Pogadaj z nim. Znasz Go i będziesz wiedziała kiedy
        kłamie... To długi temat. Mogłybyśmy tu pisać i pisać w nieskończoność...
        • hurta Re: Już cię mam, więc..... 21.04.07, 18:50
          Nie chciałabym Cię martwić, ale wydaje mi się, że on jednak ma coś do ukrycia,
          bo brak ochoty na seks, częste wyjazdy i wyłączona komórka to już wystarczy,
          żeby coś podejrzewać. Ja mam niestety przykre doświadczenia. Mój mąż też kiedyś
          nie tyle wyjeżdżał, ile bardzo długo siedział w pracy. Komórkę miał oczywiście
          wyłączoną, a kiedy dzwoniłam do firmy, to wszczynał dzikie awantury, że go
          szpieguję. Kiedy później przejrzałam mu komputer okazało się, że ma sporo
          niedwuznacznych kontaktów. Zagroziłam rozwodem, spokorniał i wziął uszy po
          sobie. Siły woli starczyło mu na mniej niż rok, ostatnio wrócił do tych
          znajomości, a ja wiem, że koniec naszego małżeństwa to już tylko kwestia czasu,
          ale to już inna historia.
          • abpmw Re: Już cię mam, więc..... 21.04.07, 21:18
            Kobitki zacznijcie w końcu uczciwie rozmawiać ze swoimi facetami. Otwartość i
            szczerośc da więcej dobrego. Mniej podtekstów i jasne komunikaty !!! .. to
            recepta dla Was !!!! Dwie kiełbaski !!! Facet jak mówi , że mają być 2 to mają
            być 2 !!! , a nie 1,5 lub 3 , Wasze drążenie tematu jest męczące .... knucie
            i życie w atmosferez podejrzliwości nie służy nikomu . To u facetów działa w
            drugą stronę , kręcicie bata na siebie same. Jako zwolennik teorii o 2
            kiełbaskach .... uważam musicie rozmawiać ...twrado , krótko i bez
            sprawdzania !!!

            Dwukiełbaskowiec !!
            • niezapominajka333 Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 08:30
              abpmw napisał:

              > Kobitki zacznijcie w końcu uczciwie rozmawiać ze swoimi facetami. Otwartość i
              > szczerośc da więcej dobrego. Mniej podtekstów i jasne komunikaty !!! .. to
              > recepta dla Was !!!! Dwie kiełbaski !!! Facet jak mówi , że mają być 2 to
              mają
              > być 2 !!! , a nie 1,5 lub 3 , Wasze drążenie tematu jest męczące ....
              knucie
              > i życie w atmosferez podejrzliwości nie służy nikomu . To u facetów działa w
              > drugą stronę , kręcicie bata na siebie same. Jako zwolennik teorii o 2
              > kiełbaskach .... uważam musicie rozmawiać ...twrado , krótko i bez
              > sprawdzania !!!
              >
              > Dwukiełbaskowiec !!

              Może facet wypowie sie jasno i otwarcie w sprawie dwóch kiełbasek, ale jeśli
              chodzi o kochankę, to jest mistrzem lawirowania, wypierania się i zaprzeczania
              oczywistym faktom. A szczerą odpowiedź to żona może dostac, jak facet juz
              wybrał kochankę i zamierza odejśc, albo jak go za bardzo męcza wyrzuty
              sumienia ;)

            • glamourous Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 12:28
              Ja tez jestem wielka zwolenniczka metody "walniecia piescia w stol", ktora z
              powodzeniem praktykuje w moim zwiazku, kiedy cos mi naprawde bardzo przeszkadza.

              Oczywiscie nie oznacza to robienia dzikich awantur o duperele typu okruchy na
              kuchennym stole, nie zakrecona pasta do zebow, czy to ze nie zadzwonil do mnie z
              pracy.

              Ale powazne problemy powinno rozwiazywac sie stanowczym stawianiem sprawy. A nie
              miesiacami snujac domysly, chowajac urazy i przemycajac aluzje doprowadzac
              siebie i partnera do nerwicy.
    • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 13:51
      witam ponownie
      Walenie w stół niekiedy pomaga , ale u mnie rozmowa w ostrym tonie
      do niczego dobrego nie prowadzi
      owszem można sobie pokrzyczeć ale to tylko podgrzewa i tak napiętą atmosfere.
      Postanowiłam zrobić tak by zapanował ład, czyli spokojna rozmowa
      Mój mąż swoje zachowanie tłumaczy w różny sposób
      może faktycznie my kobiety zabardzo wszystko rozgrzebujemy
      Gruba krecha postawiona na tym co było, dobry seks na zgode
      i zobaczymy co będzie dalej
      Mój związek nie jest może idealny ale będe walczyć do momentu gdy uznam że nic więcej nie mogę zrobić
      A co do zdrady zawsze jest takie wyjście
      ale zdradze dopiero gdy będe pewna że On to robi
      a teraz tej pewności brak,
      Może się łudze ale my kobiety takie chyba jesteśmy
    • mirac7 Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 15:21
      Brak seksu nie swiadczy jeszcze o zdradzie,jezeli nie ma innych symptomow.
      Znam facetow ktorzy maja niskie libido (wiek po 40),duzo pracy i seks takim
      starcza raz na kilka tyg,miesiecy...
      • sagittka Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 15:44
        > Znam facetow ktorzy maja niskie libido (wiek po 40),duzo pracy i seks takim
        > starcza raz na kilka tyg,miesiecy...

        niestety seks z żoną, czy długoletnią partnerką,
        bo gdyby była okazja na ekscytujący seks, to daliby radę częściej

        i nie piszcie, że po 20 latach z żoną też jest ekscytujący, są inne bodźce, więc
        chyba w długich związkach to naturalne, że libido spada
        • mirac7 Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 15:49
          Akurat tych co znam to sa zwiazki 1-2 roczne...wiec nie 20letnie.
          W pewnym wieku u facetow tez spada poziom hormonow,co moze byc przyczyna
          niecheci do seksu.
    • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 17:16
      Muszę zabrać ponownie głos w sprawie
      Owszem jesteśmy parą z długim stażem, {9 lat}
      jednak muszę rozczarować tu co niektórych
      nie jestem panią w średnim wieku z papilotami na głowie
      nadwagą i kompleksami
      jestem kobietą która zna swoje zalety i umie je wykorzystać
      mój facet nie może mówić o nudzie w łóżku {albo poza nim}
      nauczyłam się eksponować swoją kobiecoś
      więc prosze nie mówcie że winna tego że facet nie ma ochoty
      na seks jest zawsze kobieta
      tłumacze to tzw. niskim poziomem testosteronu
      i chyba u nas tak właśnie jest, ale mój gdy facet ma kumulacje
      to zawsze jest gorąco
      Czasami czekanie się opłaci, ale prawdą jest że wolałabym częściej
      tego miodu

      Pozdrawiam wszyskich spragnionych.......
    • mirac7 Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 18:12
      Roksane jak juz wspomnialam czasami faceci tak maja...niski poziom
      androgenow...oni tez maja swoja menopauze...u niektorych moze juz sie to
      objawiac przed 40 rokiem zycia...
      Powodem rzadkiego seksu niezawsze jest inna kobieta,podejrzenia,sledzenie i
      zadreczanie faceta moze doprowadzic do konca zwiazku...
      • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 18:50
        mirac7 napisała:

        > Roksane jak juz wspomnialam czasami faceci tak maja...niski poziom
        > androgenow...oni tez maja swoja menopauze...u niektorych moze juz sie to
        > objawiac przed 40 rokiem zycia...
        > Powodem rzadkiego seksu niezawsze jest inna kobieta,podejrzenia,sledzenie i
        > zadreczanie faceta moze doprowadzic do konca zwiazku...

        chyba masz racje, czytając wątki na tym forum
        można dojść do takich wniosków
        tylko co z nami, tymi co potrzebują trochę więcej niż minimum
        • mirac7 Re: Już cię mam, więc..... 22.04.07, 18:55
          Napisz do mnie na priv to pogadamy
          • lena2505 Re: Już cię mam, więc..... 23.05.07, 14:14
            ...więc JUŻ NIE MUSZĘ się o Ciebie starac...

            moze to o to chodzi.
    • lilyrush Re: Już cię mam, więc..... 23.05.07, 14:57
      Przeczytałam te wszytkie wytyczne dotyczące przeglądania komórki, komputera,
      oddzdwaniania i takei tam i włos mi sie zjeżył na głowie...Nie wyobrażam sobie
      takiego podejścia do osoby, która kocham i z która chce być. Albo mam do kogoś
      zaufanie albo nie. Nigdy nie przyszło mi do głowy grzebac w telefonie czy
      komputerze faceta, z którym było mi dobrze i napewno nie wyobrażam sobie, zeby
      facet robił cos takiego mi.
      Mozesz wytropić zdrade na siłe, jak sei bardzo postarasz tylko zastanów sie
      najpierw co z tym faktem potem zrobisz....
      • roksana.e Re: Już cię mam, więc..... 23.05.07, 19:01
        Witam
        nie sądziłam że ten wątek ktoś jeszcze przywróci do życia,
        ale skoro tak to zabiore głos w swojej sprawie.
        Lilyrys nigdzie nie napisałam że sprawdzam swojego męża,
        to były tylko rozważania co można zrobić .....
        Dziś moje "spotkania" łóżkowe z mężem są o wiele razy
        częstsze niż w dniu gdy napisałam ten wątek,
        MOże dzięki <{czytaj mój wątek prowokacja}
        a może przez to że facet ma teraz lepszy okres? niewiem
        ale napewno nie szukam zrady na siłe .
        Mężczyżni lubią być prowokowani ,a my lubimy być zdobywane.
        może to jest jakiś sposób by wszystko grało?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja