najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!!!!

24.04.07, 23:29
podzielmy się doświadczeniami
    • tusku Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 26.04.07, 20:18
      Jak kobieta daje bo musi .Obowiązek.
      • bugbuddy Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 26.04.07, 21:23
        Gdy facet się zmusza to też jest beznadziejnie.
    • kropek35 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 26.04.07, 21:26
      no to do dzieła...
      zacznij watek i sie podziel doswiadczeniem.
      • caisis Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 26.04.07, 22:54
        Oj tusku,nie wróżę dobrze Twojemu związkowi skoro tak podchodzisz do sprawy.
        Pożyjesz,zobaczysz,może zmienisz zdanie ,może nie.Obyś nie musiała wchodzić na
        to forum z rozpaczliwymi postami co począć.
        • tusku Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 27.04.07, 06:12
          Byłem,jestem i będę twardzielem a związki to lipa.
    • cetka4 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 27.04.07, 21:17
      Noo, dzisiaj miałam nieprzyjemność z moim ukochanym. Niestety był wyjątkowo
      nieuważny, mało czuły i sprawiał wrażenie, że odwala "pańszczyznę". Wiem, że
      znalazł sobie moją "zastępczynię", ale z niewiadomych powodów nie kwapi się do
      zakończenia naszego związku. Czekam cierpliwie co z tego wyniknie, czuję się
      zraniona.
      • zamyslona4 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 27.04.07, 21:31
        cetka4 napisała:

        > Noo, dzisiaj miałam nieprzyjemność z moim ukochanym. Niestety był wyjątkowo
        > nieuważny, mało czuły i sprawiał wrażenie, że odwala "pańszczyznę". Wiem, że
        > znalazł sobie moją "zastępczynię", ale z niewiadomych powodów nie kwapi się
        do
        > zakończenia naszego związku. Czekam cierpliwie co z tego wyniknie, czuję się
        > zraniona.



        sexisz sie z nim choc wiesz o innej? a on wie ze ty wiesz?
        • cetka4 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 27.04.07, 21:51
          Ja Go nadal kocham, wię "sexszę się z nim". Dałam mu do zrozumienia, że widzę
          co się dzieje. Jest inteligentny-zrozumiał, wie że nie jestem głupia-coś
          postanowi.
          • arielka122 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 28.04.07, 15:30
            Ja niestety mialam nieprzyjemnosc poznac faceta, ktory byl fatalny w lozku.
            Zawsze myslalam, ze wielkosc penisa nie jest wazna, ale chyba sie mylilam. Jego
            penis byl wyjatkowo maly, nie czulam go w ogole, troche , ale tylko niewiele
            lepiej bylo na jezdzca. Oprocz tego facet byl wyjatkowo niedelikatny i nieczly.
            Ogolnie bylismy wyjatkowo niezgrani. Po takim doswidczeniu, wiem ze nie mozna
            brac kota w worku, nigdy bym nie przypuszczala, ze z nim bedzie tak
            dramatycznie zle. Dobrze ze sie rozstalismy, choc z zupelnie innych powodow.
            Ale niedelikatnosc to domena wiekszosci mezczyzn chyba. Mysla, ze jesli mocniej
            dotykaja kobiete to tak jest lepiej.
            • netka6666 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 08:55
              Znam ten ból. Z tym, że w moim przypadku facetowi nie brakowało inwencji,
              czułości itp ale nic nie zrekompensowało maleńkiego penisa. Po prostu go
              absolutnie nie czułam a palcówkę mogę sobie robić przecież sama....... Nie
              miałam mu nigdy potem sumienia powiedzieć, że było fatalnie. Do tej pory żyje w
              przekonaniu, że jest ogierem.
          • piesogrodnika2 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 29.04.07, 16:41
            Podrozujach przez Indiane malzenstwo z Chicago zatrzymuje policjant, prosi o
            prawko, rejestracje i ubezpieczenie. Idzie do swojego auta. Za chwile wola
            faceta aby podszedl blizej i pyta. Jak dlugo mieszkacie w Chicago, a facet na
            to, ze od urodzenia. Przestraszona zona wola meza i pyta co sie dzieje,a on na
            to, ze cap interesuje sie jak dlugo mieszkaja w Chicago. Policjant go znowu
            wola. Oddajac dokumenty mowi: na drugi raz patrz pan na znaki, tutaj jest
            ograniczenie do 55 mil a pan jechales 65. A swoja droga to tak po cichu powiem,
            ze mialem kiedys taka laske z Chicago, zaczelo sie wszystko fajnie ale jak
            poszlismy do lozka to bylo straszne, to byl najgorszy sex jaki mialem w zyciu.
            Zyczy przyjemnej podrozy i odjezdza. Facet wraca . Zona przestraszona znowu
            pyta: co tym razem chcial. Facet odpowiada nic nie chcial, powiedzial ze dobrze
            ciebie zna.

    • mazak70 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 03.05.07, 02:23
      A'propo penisów. Zawsze sądziłem, że wielkość piersi nie ma znaczenia w
      seksie... Jakże się pomyliłem. Koleżanka ze studiów miała oooogromne piersi (i
      lekką nadwagę). Pomyślałem jak każdy młodzieniec, cóż... warto. Ni cholery nie
      mogłem: od tyłu obijały się jej o brzuch i szyję, obydwu nie utzymasz w rękach,
      klasycznie zjeżdzały pod pachy i obijały się, na stojaka musiała je trzymać -
      co za tym idzie nie mogła się oprzeć, jak się położyłą na brzuchu - została do
      oglądania lekka nadwaga dobrze ,że jej nie pokochałem. Widok by mnie męczył do
      dziś. No i jeszcze ból kręgosłupa... a niby taki dar, przez duże D.
      • anais_nin666 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 03.05.07, 10:56
        O rany Mazak, ale pojechałeś;)
      • abdulian Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 17.05.07, 16:45
        Nie no chłopie, chyba oszalałeś. Dawno się tak nie ubawiłem. Dałeś zmianę, nie
        ma co...
    • folavril ten bez miłości... 06.05.07, 21:37
      przeżyłam coś takiego (to był nawet związek) ale do dziś jak sobie to wspomnę
      to mi strasznie głupio; było strasznie, choć facet i przystojny i
      inteligentny...
      ale nie ma jak kochanie ... :)
    • dixia-reaktywacja Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 17.05.07, 16:54
      Dużo wódeczki na imprezie. Budzę się rano z jakąś "damą" w łóżku, patrzę... a
      kobieta nie ma nosa... i 2 palców u prawej ręki...
      Marnie to wspominam do dziś.. A minęło ponad 10 lat...
    • deux-points Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 17.05.07, 17:07
      Facet mi kiedyś najpierw poopowiadał (nie pytany), jaki to z niego ogier i w
      ogóle... Napaliłam się na super-odlotowy-sex! Jak przyszło co do czego
      skończyło się po minucie... Mega rozczarowanie!
      I jeszcze wpychał mi jęzor do ucha, blee, ale o tym (z tego, co czytałam) już
      tu było :)
      • wolfinka Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 17.05.07, 20:28
        Absolutnie najgorsze jest bezseksie.Seks,seks,i jeszcze raz seks,kiedys sie
        musi udac.
    • miedzianakonefka Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 09:40
      Ja prawiczek ona dziewica. Puste mieszkanie łóżeczko ładnie rozłożone. Uwieżcie
      że tej półtorej godziny takich stresów i okropnych nerwów z obu stron nie
      zapomnę do końca życia. Raz mi stawał raz opadał (nerwy) ona nie wiedziała co
      ma zrobić też pewnie była w strachu bo wiadomo pierwszy raz miał być. Nosz w
      mordę! To był najgorszy sex (i tak penetracja była tylko częściowa) życiu jak w
      pysk strzelił.

      Alleluja i do przodu...
      • avide Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 11:41
        hehehehe
        miałem kiedyś takie zdarzenie.
        Pierwszy raz z .... żoną :))))) Pierwszy nie udany raz dodam.
        Wszystko było pięknie do momentu aż postanowiłem w nią wejść. Próbuję i ... nie
        mogę. Za ciasna była. Ciasna jak jasna cholera :))). Nie powiedziała mi, że była
        dziewicą. Po kilku nieudanych próbach zwątpiłem. Nie wiedziałem co się dzieje.
        Dodam, to była moja pierwsza i ostatnia dziewica w życiu.
        Ale to jeszcze nic. Więc próbuję w nią tak wejść i nie idzie... (ledwo dwa palce
        zmieściłem), gdy nagle ona mówi, że będę musiał pójść i kupić taką specjalną
        obrączkę, która sprawi, że penis uzyska mniejszą objętość i dzięki temu będę
        mógł w nią wejść bo mam za grubego fiuta do jej cipki i jej zrobię krzywdę jak w
        nią wejdę bez tego. Przy czym mówiła to tak pewnie i przekonywająco, że myślałem
        iż kobieta doświadczona i takie sprawy już praktykowała. No wtedy to zbladłem,
        "jaka kur...a obrączka na fiuta" sobie myślałem. :))))))
        Nie wiedziałem wtedy, że moja przyszła żona miała jeszcze wiele takich
        dziwacznych pomysłów ale jeden po drugim wybiłem jej z głowy.
        Jednak to zdanie o konieczności założenia sobie czegoś na kutasa zapamiętam
        chyba do końca życia. Do dziś jak czasem sobie to wspominamy ubaw mamy po pachy
        ale wtedy do śmiechu mi nie było ;))).
        Pozdrawiam.
        • kici10 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 11:57
          Popłakałam się ze śmiechu.
        • cyni Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 12:15
          avide napisał:

          O mało się nie udławiłem bułką... a łzy cisną się do oczu rewelka...
          Ale w sumie dobrze bo mogła np też chcieć obkroić...
          • glamourous Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 12:27
            cyni napisał:

            > Ale w sumie dobrze bo mogła np też chcieć obkroić...

            takim specjalnym nozykiem do warzyw, oskrobac jak marchewke ;-))))))
            • avide Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 15:54
              Nie będę wam zatem innych pomysłów mojej ślubnej opowiadał bo zejdziecie mi z
              tego świata ze śmiechu. Ja sam mało klika razy się nie zadławiłem ze śmiechu i
              potem wszystko jak dziecku musiałem w głowie wyprostować. Pojęta jest zatem
              szybko złapała. Ale młoda była to i szalone pomysły były. Jest co wspominać
              :)))))))).

              A wracając jeszcze do opisywanej sytuacji. Sposób jaki ona mówiła o tej obrączce
              był taki jakby mówiła mi że jutro wzejdzie słońce. Pewność w głosie, spokój,
              opanowanie mimo nieudanej próby penetracji. Totez zwątpiłem :))))))).

              Pozdrawiam
              • kici10 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 23:31
                Nie będę wam zatem innych pomysłów mojej ślubnej opowiadał

                No wiesz co, żałujesz nam tej odrobiny radości?
    • glamourous Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 12:22
      Przespalam sie kiedys z facetem, ktory wlasciwie wcale mi sie nie podobal. Byl
      moim szefem, a ja mloda durna siksa, jakos tak nie wypadalo mi mu odmowic ;-)))

      Byly oczywiscie okolicznosci lagodzace : to byla moja pierwsza prawdziwa praca
      (nadgorliwosc!) zagraniczna delegacja, ja strasznie seksualnie wyposzczona,
      koles przed trzydziestka i calkiem przyzwoicie wygladajacy. Ale zupelnie, ale
      to zupelnie nie w moim typie.

      No i kompletna porazka. Nic nie bylo tak jak trzeba, nie mialam ochoty na jego
      pocalunki, na pieszczoty, na seks oralny, na penetracje, na nic. Nie krecil
      mnie, nie podobalo mi sie jego cialo, jego zapach, wszystko odstreczalo. On
      wszelkimi sposobami probowal mnie rozkrecic, a ja nic - jak kawal drewna,
      marzylam tylko zeby skonczyl. Ale sprawy zabrnely za daleko a z asertywnoscia
      wtedy bylo u mnie kiepsko, wiec nie wiedzialam jak odmowic ;-)

      Bylo przeokropnie. Nie czulam nic i caly czas zastanawialam sie po kiego grzyba
      ja to z nim robie.

      Nigdy wiecej seksu z braku asertywnosci!!! Od tamtego czasu wielokrotnie
      zastanawialam sie jak z taka nieakceptacja partnera radza sobie prostytutki ;-))
      • druginudziarz Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 11:13
        glamourous napisała:
        > Nigdy wiecej seksu z braku asertywnosci!!! Od tamtego czasu wielokrotnie
        > zastanawialam sie jak z taka nieakceptacja partnera radza sobie prostytutki ;-)
        > )
        To się profesjonalizm nazywa ;)
    • glosatorr Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 18.05.07, 12:27
      minister_r napisał:

      > podzielmy się doświadczeniami

      Ja generalnie nigdy nie narzekałem na słodkie tete_a_tete z Paniami, ale miałem
      dwa przypadki, które moim zdaniem Pasują do tego tematu. Miałem raz Koleżankę,
      która grę wstępną zaczeła od przemowy, że ona czasami jak czuje się
      nieusatysfakcjonowana pozyciem, to potrafi być brutalna.
      Akurat wiem, że takie kobiety bywają, ale ponieważ ja nie należę do
      strachliwych, więc jej wstęp tylko mnie zaintrygował.
      No i mnie coś podkorciło, bo nie ukrywam , że ciekawski ze mnie facet.
      Chciałem wiedzieć, jak to jest, bo jakoś nigdy nie doświadczyłem braku
      satysfakcji u kobiety.
      Tak więc ona, wysoka, piękna, rozbieramy się, ja robię to co zawsze, w końcu
      ona widzi, że mój Maniek już jest na baczność i jak nagle nie siądzie na nim z
      rozpędu! Takie Ziut - skok i bach nadzianie się! Profesjonalnie!

      Poczułem jakby Mańka normalnie wciśnięto na siłę w dziurkę od klucza, do tego
      suchą i pełną piasku.
      Poczułem jakby go odarto ze skóry. Maniek po prostu zaprotestował i spoczął na
      laurach.

      Jak w moją niedoszłą partnerkę diabeł wszedł, to się zaczęło. Najpierw dostałem
      po pysku, co mnie osobiście rozśmieszyło, potem widzę w jej oczach dziką
      nienawiść - a ja się smieję. Pani chciała mi jeszcze przyłożyć, więc ją
      delikatnie z siebie zdjąłem, przytyrzymałem a ona jeszcze wierzgała tak z 2
      minuty i wreszcie się uspokoila. Poza otarciami naskórka, Mańkiem, który czul
      ból przez dobre parę godzin to i tak obrażenia jakie poniosłem były niewielkie.
      Gorzej było, że nie mogłem opanowac śmiechu. Zostaliśmy dobrymi znajomymi i ja
      straciłem całą ochotę na kochanie się z nią. Forever...

      A drugi przypadek to był dosyć ciekawy, co mnie zresztą na zawsze odtrąciło od
      chodzenia do łóżka z kobietami, których za dobrze nie znałem. No poznaliśmy się
      jakoś tak mimochodem. Kiedyś Pani coś miała do mnie, w końcu po paru
      spotkaniach przy okazji, umówiła się na kolację. Po kolacji Pani mówi, że chce
      do mnie zajrzeć, co akurat nie oponowałem. Zaprosiłem, kawa, i tp. Na końcu
      Pani mówi, że "chce się bzyknąć" - jako kawaler z odzysku po dłuższej przerwie
      abstynenckiej, nie miałem nic przeciwko.
      Pani miala nienaganną figurę, wszystko miała na swoim miejscu. Rozbieramy się,
      kładziemy, ja zaczynam grę wzstępną a Pani mówi Halt. Muszę Ci coś powiedzieć.
      No ja przerwywam i słucham: A Pani mówi mi coś takiego> Sluchaj, nie obraź się,
      ale ja mówiąc "bzykać się" miałam na myśli to, że ja sobie zrobię dobrze a Ty
      będziesz patrzył. A ja mogę to robić tylko tak.
      Oczy mi wyszly z orbit, bo po przemowie, Pani od razu zabrała się za siebie. Ja
      popatrzyłem, a ona raz sobie zrobiła, drugi - ja w przerwie się ubrałem, bo
      jakoś zimno się zrobiło, ona zrobiła sobie to trzeci raz, ja zapaliłem
      papierosa nalewając sobie drinka a ona sobie to zrobiła czwarty raz, potem już
      przesałem liczyc (ale jej nie przeszkadzałęm) a na końcu ona się obróciła do
      mnie i się pyta, "czy mi się to podobało".
      Ja kulturalny człowiek jestem, więc powiedziałem, że tak, jak najbardziej, że
      to fascynujące, i wogóle, że ona jest niesamowita.
      Powiem tak - gdyby nie to, że jestem wyrozumiały i wiele człowiek w życiu
      widział, to jednak byłaby to trauma. Zaznaczam, że Panią nie interesowało poza
      tym nic. Ale przynajmniej było na co popatrzeć, a to się też liczy, prawda?
      • 25lee Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 21.05.07, 12:54
        dawno się tak nie uśmiałam
      • druginudziarz Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 11:20

        Było chociaż dołączyć gdzieś obok, a nie tak stać tak osamotnionym :)
        Nie, noo, nieźle, rozumiem oprócz, ale zamiast? Ale musiałeś patrzyć czy mogłeś
        np. krzyżówkę rozwiązywać? :))) tak z ciekawości pytam.
        • glosatorr Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 12:37
          druginudziarz napisał:

          Mam nadzieję, że to do mnie i nie wyjdę na durnia ;)

          >
          > Było chociaż dołączyć gdzieś obok, a nie tak stać tak osamotnionym :)

          Wiesz, ja jednak wolałem popatrzyć, wyłacznie, ale w kwestii dołączenia,
          jakoś straciłem ochotę - pomimo pewnej znajomości ars amandi, jest parę rzeczy,
          które mnie gaszą - jedną z nich jest świadomość, że jestem wyłącznie potrzebny
          Pani zamiast świerszczyka. Na Świerszcza, ba, nawet na Świerszczydło to ja
          jestem ciutkę za duży ;)
          Ale powiem tak - Pani była zadowolona, a ja kontent z nowego doświadczenia.

          > Nie, noo, nieźle, rozumiem oprócz, ale zamiast?

          Wyłacznie fakt, że niechętnie opowiadam o sprawach intymnych sprawia, że jest
          wiele rzeczy, które mogą dziać się w alkowie, o których "ani oko nie widziało,
          ani ucho nie słyszało".

          Ale dzisiaj mozna powiedzieć, że nic mnie nie zdziwi - a to eliminuje niemiłe
          zaskoczenie, czyż nie?

          > Ale musiałeś patrzyć czy mogłeś
          > np. krzyżówkę rozwiązywać? :))) tak z ciekawości pytam.

          Mogłem rozwiązywać krzyzówkę - ale wolałem parę zdjęć cyknąć.
          Co ciekawe - Pani potem te zdjęcia oglądała, mlaskała, kazała przegrac sobie na
          CD i pilnowała, czy skasowałem wszystko :-) Na szczęście dzięki Windzie nie
          wszystko było stracone ;)
          Ale tak poza tym potraktowałem to jako zdobywanie wiedzy i uczte dla oczu.
      • pedantka Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 14:49
        No jazda na maksa! Nee mogę się śmiać bo w pracy jestem.
        • glosatorr Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 15:00
          pedantka napisała:

          > No jazda na maksa! Nee mogę się śmiać bo w pracy jestem.

          Mam nadzieję, że nie czytałas tego w trakcie konferencji jakiejś waznej.
          Ale w sumie podpowiedziałas mi, bym opowiedzial jeszcze jedną smieszną
          dykteryjkę :-)
          Ale się powstrzymam :-) Do pracy, hey ho!
          • pedantka Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 15:06
            Oj mam chwilę wolną. Pisz!!!! Czekam...
    • light.t Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 23.05.07, 18:53
      Mezczyzna z gatunku uwazajacych sie za przystojnych, zniewalajacych i
      olsniewajacych kobiete jednym spojrzeniem. Plus niespotykana pewnosc siebie. W
      lozku katastrofa, ale wstyd lezec jak kloda, tym bardziej, ze ow mezczyzna
      naprawde bardzo sie staral. Nigdy wiecej udawanych orgazmow.
      Po wszystkim moja konsternacja: facet pyta, kiedy spotykamy sie nastepnym razem,
      bo jeszcze nigdy nie bylo mu tak dobrze. Brrr...
    • netka6666 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 24.05.07, 09:25
      OK, to jeszcze coś. Gra wstępna była nawet OK ale gdy przeszedł do konkretów, to
      skończył po czterech ruchach. Ja rozumiem przedwczesny wytrysk i nadmierne
      podniecenie. Nie pierwszy i ostatni raz tak sie zdarzyło ale faceci starali sie
      mnie zadowolić abym i ja miała satysfakcję. A on po prostu natychmiast wstał z
      łóżka ze słowami: "No, to ja już skończyłem". I wyszedł z sypialni. A ja tam
      sama zostałam w łóżku w szoku totalnym. Miałam ochotę krzyczeć: "Hej! a co ze
      mną??? ja tu też jestem!!!" ale jakoś mi głupio było. Za długo nasza znajomość
      nie trwała. ale śmieszyły mnie potem jego teksty w stylu: " wiesz, nie mam
      problemów z powodzeniem bo ciało mam umięśnione przez codzienny trening na
      siłowni a i w łóżku jestem świetny podobno - z resztą sama coś możesz o tym
      powiedzieć". no to powiedziałam, że było fatalnie, głównie przez jego
      egoistyczne zachowanie. Obraził się pan strażak. I tyle:))
    • carja.fruzhina Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 24.05.07, 10:49

      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      czytalam z ciekawosci, ale nie wytrzymalam i dorzucam swoje trzy grosze :D

      poznalam kiedys pewnego pana przez siec. Zanim sie spotkalismy pan wyslal mi kilka maili, bo "chcial zebym go dobrze poznala i mial o sobie wiele do powiedzenia" !! -.-

      no ale nic. Zaczelismy sie spotykac, po paru tygodniach zladowalismy w lozku, i kiedy przyszlo co do czego, okazalo sie, ze pan (27 lat) jest prawiczkiem!! nie wysmiewam, nie ganie, roznie sie w koncu uklada, ale MATKO BOSKA!!
      pospotykalismy sie jeszcze troche, zdarzyl nam sie romantyczny wieczor, a w najbardziej goracym momencie pan do mnie tekstem "wiesz, ale nie mam prezerwatyw" :O!!!! wyskoczylam z lozka jak oparzona, ofukalam, ze skoro chce mu sie kochac, to moglby pomyslec o tej tak elementarnej rzeczy. Powiedzialam mu, ze w tej sytuacji nie moze liczyc na nic poza pettingiem. Chwila ciszy. Pytam "i jak?" a on: "ja juz sie" -.- Co mialam zrobic. Ucieklam i wiecej sie nie pokazalam. :D a z pana sie do dzisiaj smieje. I faktycznie - rozmiar ma znaczenie! :P chwalipieta, chlop na schwal a w spodenkach malutko....:P
      Ciesze sie ze bylam asertywna :P
    • a.b1 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 12:21
      wszystkie z moim ex, wyjątkowo nie dobrani byliśmy, byłam jego pierwszą kobietą
      więc teksty "kurcze nie mogę trafić" albo "co tu tak mokro?" były częste
      (znaczy nie częste, bo średnio kochaliśmy się raz w roku, tak statystyka mówi)a
      najbardziej podobał mi się ten, kiedy próbował się do mnie dobierać i mu nie
      szło, co chwile miękł, trafic sobie nie mógł, wkońcu wypalił "ty chyba masz coś
      nie tak tu" ... porazka
      • druginudziarz Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 30.05.07, 12:32
        a.b1 napisała:

        > wszystkie z moim ex, wyjątkowo nie dobrani byliśmy, byłam jego pierwszą kobietą
        >
        > więc teksty "kurcze nie mogę trafić" albo "co tu tak mokro?" były częste
        > (znaczy nie częste, bo średnio kochaliśmy się raz w roku, tak statystyka mówi)a
        >
        > najbardziej podobał mi się ten, kiedy próbował się do mnie dobierać i mu nie
        > szło, co chwile miękł, trafic sobie nie mógł, wkońcu wypalił "ty chyba masz coś
        >
        > nie tak tu" ... porazka

        hehehe, facia nerwy zżerały, okrutna jesteś, to tak na marginesie, no ale było,
        minęło.
        Od razu mnie się przypomniało:
        Scena intymna, noc, on i ona, łóżko, niech będzie, że na Podhalu:
        - Józuś ale gniewom sie.
        - Jagna! ale o cóz się gniewos?
        - Nii, jo sie nie gniewom, to wom sie gnie.
        • marchewka281 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 31.05.07, 12:06
          Zawsze myslalam,ze im dluzej tym lepiej.Do czasu,kiedy uprawialam seks z pewnym
          Hiszpanem. Pozycja klasyczna, nie dosc ze klasyczna byla rowniez rabanka (ten
          bol glowy nastepnego dnia,to pewnie od uderzania w sciane),trwalo wiecznie,to
          jeszcze sie facet nieziemsko pocil i mi....kapalo w oczy.Bleeeee,oczy caly czas
          mialam zamkniete i myslalam otym serniczku,ktory upieklam wczesnej i jeszcze mi
          kawalatek w lodowce zostal....
      • tomeks87 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 01.06.07, 06:46
        eee... moze zabrzmi to glupio, ale moim zdaniem najgorszy seks jest z osoba, do
        ktorej nie czuje sie glebszego uczucia. Jestem facetem, nie narzekam na brak
        powodzenia, w swoim zyciu mialem 7 dziewczyn, niejednokrotnie moglem
        "zaliczyc"ale nie chcialem, poniewaz nic do nich nie czulem. W koncu spotkalem
        ta jedyna, wyjatkowa:) jestesmy razem juz sporo czasu, a seks pomiedzy nami to
        naprawde genialna sprawa:)
    • robotobibok2 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 02.06.07, 19:10
      Heh, Dawno temu...
      Jedna z pierwszych pan, ktore mialem przyjemnosc poznac ''blizej''.
      Gdzies w okolicach przedmaturalnych, zabieramy sie porzadnie do roboty, ja
      prawiczek, ona dziewica, wojownik postawiony, probuje wejsc... i znowu... i
      jeszcze raz... Hmmmm, no przeciez blony dziewiczej pancernej nie ma,... Jeszcze
      raz, kobieta nie wie co sie dzieje, ale czuje, ze wojownik spotkal silniejszego
      od siebie, mowi mocniej, ja mocniej, no i nic... Oczywiscie z wojownika zostal
      miekki chwoscik i tyle. Po wizycie pani u pana lekarza okazalo sie co go
      pokonalo - czesciowy zrost sluzowki pochwy...
      Natomiast odnosnie tego co pisza co poniektorzy forumowicze, ze najgorszy seks
      to ten bez uczucia - pojecia nie mam jak mozna isc do lozka z kims kogo sie nie
      kocha, ale ja mam staromodna konstrukcje jednak. No chyba ze jest sie kobieta a
      facet zmusza do seksu... Ale od takiego to uciekac jak najdalej. No a juz
      zupelnie nie kumam seksu z szefem - taka klasyczna porazka... No ale ludzie sa
      rozni i moga robic co im sie podoba...
      Pozdro
    • taranee1 Re: najgorszy seks w życiu - absolutnie !!!!!!!!! 02.06.07, 23:35
      Nie wiem, czy NAJgorszy, ale jeden z gorszych, to pierwszy raz z moim jak się
      później okazało przyszłym mężem. Nie dość, że sex trwał 1-2 minuty to mój
      kochany wyjął penisa prze dziurkę w bokserkach i był w skarpetkach... Scena jak
      z bawarskich pornoli i do tej pory nie wiem jakim cudem dałam mu drugą
      szansę ;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja