mazak70
01.05.07, 01:48
Kurde, jestem przystojny (ponoć), mam ładną żonę.. a jednak ja coraz częściej
myślę o zdradzie i kochance, etc. Nie widzi jak na Nią patrzę ?, pożądam ? ,
czekam ... pragnę tulić, pieścić. Co jest z moją żoną. Nie potrzebuje
seksu ???? Ma kogoś ???? Cholera nic nie rozumiem. Czemu Ona śpi - a ja piszę
coś na "bzdurnym" forum ?. Mogę mieć inne kobiety, a jednak... chyba boję się
konfrontacji ( 13 lat z jedną), a jak nie sprostam, nie dam rady, nie
wyjdzie ??? Albo mi się spodoba ? Co wtedy zrobię ? Płatny seks to nie
wyjście. Znalezienie kochanki, też... (chyba). Co robić, by małżeństwo trwało
i sumienie mieć w porządku ?. Oszukiwać ? Pomyślicie, że pierdoła ze mnie.
Nie, wydaje mi się, że jestem normalny. Czy znalezienie mężatki z podobnym
problemem to wyjście z sytuacji ? Na tym polega życie ? Wiem to pytania bez
szans na odpowiedź....