problem z orgazmem

17.05.07, 20:39
Potrafie sie zaspokoic od kiedy pamiętam, właściwie mogę sie zmusię do orgazmu
w każdej chwili ale SAMA. Kiedy jestem ze swoim chłopakiem nie potrafie, nawet
jak jestem podniecona, to i tak podniecam sie tak do połowy i potem już nie
mogę ;( i mi przechodzi ochota. A będąc sama zawsze mam orgazm w 2-3 minuty.
To jest mój pierwszy poważny związek i dziwie się, bo chłopak jest właściwie
idealny, hehe. Próbowałam z nim, tak jak sama to robie, i g... ;((((((((
    • wolfinka Re: problem z orgazmem 17.05.07, 21:00
      Zirytowana,sama sobie strzelilas samobója w własna bramkę.Postawiłas tylko na
      samozaspakajanie ktore stalo sie dominujaca czy wrecz jedyna forma aktywnosci
      seksualnej.Nie zalezy nam na kontaktach fizycznych z mezczyzna bo i tak
      najwieksza przyjemnosc dajemy sobie same.Masturbacja staje sie nasza obsesja.Na
      margines schodza inne sprawy.Jesli nie jestes w stanie powstrzymac sie od
      podobnych praktyk,jesli majac mozliwosc wspolzycia z partnerem wybieramy
      samozaspokojenie - to znak ze potrzebujemy fachowej pomocy.Seksuolog i
      psycholog pomoze odkryc przed czym tak naprawde uciekamy w masturbacje,bo
      prawdopodobnie sluzy ona zagluszaniu emocjonalnych problemow i rozladowaniu
      lekow.Nie wynika z potrzeby erotycznej ale z nieuporzadkowania wlasnych
      uczuc.Poukladanie zycia powinno uwolnic Cie od przymusu zbyt czestego
      onanizowania sie.Powodzenia.Pozdrawiam.
      • zirytowana4 Re: problem z orgazmem 17.05.07, 23:06
        Jeżeli chodzi o emocje i inne tego rodzaju rzeczy , to chodziłam rok do
        psychologa i wyleczylam sie chyba ze wszystkiego ;) Jestem totalnie otwarta,
        może troche sie wstydze swoich emocji. Jestem ciekawa, czy ktos tutaj ma podobny
        problem. Pozdrawiam i dziwie sie, ze tak bezwzglednie mnie zdiagnozowałas ;)
      • zirytowana4 Re: problem z orgazmem 17.05.07, 23:08
        acha, sorry za flood, nie odczuwam przymusu onanizowania, tylko dziwie sie, ze
        sama zawsze moge a z facetem juz nie.
        • mama1dawidka mam podobnie ;) 17.05.07, 23:16
          a ja z koleji ma tylko orgazm łechtaczkowy.... i rzadko kiedy maż mnie zaspokoji
          a pozatym wole zrobić to sama...
          czasami gdzy sie kochamy mam cooś w stulu wytrysku... ale nie czyje przyjemności...
          a to co mi leci to nie jest mocz...
        • anais_nin666 Re: problem z orgazmem 18.05.07, 19:03
          zirytowana4 napisała:

          > acha, sorry za flood, nie odczuwam przymusu onanizowania, tylko dziwie sie, ze
          > sama zawsze moge a z facetem juz nie.

          Przyzwyczaiłaś organizm do pewnego typu bodźców i trudno Ci sie teraz nauczyć
          równie intensywnego przeżywania bodźce dostarczane w sposób, do którego nie jest
          przyzwyczajone Twoje ciało.
          Daj sobie czas. Czasem trzeba go sporo. I na pewno dobbrze na Ciebie nie wpłynie
          stałe myślenie "muszę mieć orgazm". Będziesz sie blokować.
          Poczytaj sobie nieco fachowej literatury. Są różne techniki relaksacji itd.
    • eeela Re: problem z orgazmem 18.05.07, 00:25
      Wlaczyc wyszukiwarke do uzytkowania, do diaska, bo mi sie juz doprawdy nie chce
      po raz setny tego samego powtarzac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja