pieg00ska
06.06.07, 08:54
Witajcie
Mam pytanie, kierowane w zasadzie do Panów, które nawiązuje do pojawiających
się tutaj wątków - mianowicie problemu dzieci po rozstaniu. Wielu z Was
radzi - rozstać się, właśnie między innymi dla ich dobra.
Zazwyczaj kończy się tak, że z dziećmi zostaje kobieta. Tata i owszem, włącza
się, może nawet na początku bardzo mocno. Z czasem pewnie nowe zycie zaczyna
kolidować z poczuciemobowiązku, a czesto zostaje weekendowym tatusiem. Wiem,
że sa wyjatki, ale te pomińmy w tym wątku. No chyba że jest sytuacja odwrotna
i to tata w zasadzie zajmuje się dzieciakami.
Powiedzcie Panowie, gdy taka kobieta z dziećmi (dodam, że w miarę normalna,
również w sferze seksu), kiedy juz będzie gotowa na nowy związek, byłaby dla
Was "dobrą partią", żeby budować wspólne zycie, nową normalną rodzinę, trwały
związek?
Czy ktoś z Was jest w takiej sytuacji?
Pytam, ponieważ moim zdaniem szanse takiej kobiety na założenie nowej rodziny
są niewielkie.
pozdr
pieg00ska