Kobietom zdradzanym....

13.06.07, 19:57
...wybaczanie przychodzi łatwiej, ze wzgledów egzystencjalnych oraz oczywiście
dla "dobra dzieci" i rodziny.
W skrytości, bądź nie, bedą nadal cierpieć tylko po to, zeby przy każdej
nadarzającej sie okazji z premedytacją siegnąc po najbardziej okrutną broń,
wpędzenia faceta w poczucie winy.

p.s
pewnie znowu brednie pisze, jak to sfrustrowana nieszczęsliwa kobieta
"rzucająca cień"

Pozdrawiam
Libressa
    • misssaigon Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 20:01
      twoje tezy są tak cienkie jak podpaski pewnej firmy:D
      • libressa Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 20:09
        ...jesli ci sie wydaje,że zniechęcisz mnie do pisania na tym forum,to jestes w
        mylnym błedzie :)))

        Libressa
    • sagittka Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 20:02
      To co opisałaś nie ma znamion wybaczenia, a jedynie pogodzenia się z faktem i
      pozostania w związku.



      • libressa Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 20:09
        ...prosze podaj definicję "wybaczenia zdrady";)

        Libressa
        • sagittka Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 20:24
          Nie ma jednej definicji wybaczenia, bo każda krzywda jest inna.

          Na pewno wybaczeniem nie jest to co opisałaś:
          "W skrytości, bądź nie, bedą nadal cierpieć tylko po to, zeby przy każdej
          nadarzającej sie okazji z premedytacją siegnąc po najbardziej okrutną
          broń,wpędzenia faceta w poczucie winy"

          Wybaczyć to wcale nie znaczy zapomnieć, polega raczej na wyzbyciu się żalu,
          ciągłych pretensji i podarowaniu partnerowi szansy na zadośćuczynienie i
          dowiedzenie dobrych intencji.

          Sama jestem na podobnej drodze i nie wiem, czy mi się to uda, liczę się z tym,
          że jeżeli nie wybaczę (nie zdrady, ale innego rodzaju nielojalności) to
          zakończę mój związek, właśnie dlatego żeby nie zatruwać się tymi negatywnymi
          uczuciami (jak żal, gorycz, tkwienie w starych urazach, wieczne pretensje,
          które niszczą obie strony).
          • libressa Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 20:37
            ...oczywiście, to co napisałam wcześniej,jest mocno przerysowane.

            Moim zdaniem prawdziwa miłosć,to miłośc bezwarunkowa, pytanie tylko, czy taka
            może byc udziałem kobiety i mezczyzny. wtedy "wybaczanie" nie jest konieczne.

            Libressa
    • miedzianakonefka Re: Kobietom zdradzanym.... 13.06.07, 21:02
      Niech podniesie rękę ten co potrafi wybaczyc zapomnieć i przez resztę życia
      nigdy nie powrócić do takiego smutnego doświadczenia. To chyba musiałby być
      jakiś ojciec kolbe czy coś. Inna sprawa że dla strony która zawiniła i ma mocne
      postanowiene poprawy nie ma nic gorszego niż po latach dogryzki typu bo kiedyś
      ty to... W sumie marnie to widzę chociaż da się...podobno

      Alleluja i do przodu...
      • libressa Może trochę spekulacji... 13.06.07, 21:18
        ...bardzo kocham męża, dowiaduje sie o zdradzie,dlaczego mam go przestac
        kochać,przeciez dla ukochanej osoby jestem w stanie się poświecić, było mu
        cudownie, sprawiło mu przyjemność. Co sprawia przyjemność Jemu, również mi.

        Pozdrawiam
        Libressa
        • woman-in-love Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 21:25
          to juz czyste trollowanie. Proponuje nie wpisywać się wiecej do tego wątku.
          p.s. prawdopodobnie chodzi o kobiety zdradzane z lib
          • libressa Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 21:29
            ...chyba przesadzasz, coś nie "po linii,prawda" ?

            Ma być miło,dobre rady zywcem z kolorowych pisemek i kilka 'misjonarek'

            Pozdrawiam
            Libressa
        • sexything Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 22:23
          libressa napisała:

          > ...bardzo kocham męża, dowiaduje sie o zdradzie,dlaczego mam go przestac
          > kochać,przeciez dla ukochanej osoby jestem w stanie się poświecić, było mu
          > cudownie, sprawiło mu przyjemność. Co sprawia przyjemność Jemu, również mi.

          to już chyba przesadny altruizm...
          • elein Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 22:26
            no nie wiem...mąż mojej kolezanki się nie cieszył z jej kochanka, ani
            pierwszego ani drugiego, a ciągle twierdził, że ją kocha. powinien się
            przeciez cieszyć, ze ona taka szczesliwa do domu wrac... dziwny jakiś.
            • libressa Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 22:39
              ...może masochista :)))

              Libressa
          • libressa Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 22:50
            ..."Miłość ci wszystko wybaczy" :)

            To bardzo ciekawe,jak bardzo kochamy siebie,jak bardzo boli zdrada.

            Składamy przysiege wierności,chociaż doskonale wiemy, że nie jesteśmy w stanie
            jej dochować. Odrzucamy czarne mysli o zdradzie, przecież to zdarza sie
            innym,nam to nie grozi.

            Libressa
            • miedzianakonefka Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 23:10
              Oho. Panna trolińska w swoim żywiole ;)

              Alleluja i do przodu...
              • aandzia43 Re: Może trochę spekulacji... 13.06.07, 23:59
                No, i zastanawiam się: faza maniakalna choroby afektywnej dwubiegunowej czy
                borderline?
              • libressa Re: Może trochę spekulacji... 14.06.07, 00:14
                miedzianakonefka napisał:

                > Oho. Panna trolińska w swoim żywiole ;)
                >
                > Alleluja i do przodu...

                ...jakie tam trollowanie,wpadła "ruda" do kurnika i kurki nerwowo zaczeły gdakać
                i trzepotac skrzydełkami :)))

                Pozdrawiam
                Libressa
                • niezapominajka333 Re: Może trochę spekulacji... 14.06.07, 06:13
                  Libresso
                  Jakie kurki, jakie gdakanie? Czyżbyś ty miała byc tą lisicą, która budzi
                  postrach? Hehe... nie za bardzo sobie pochlebiasz?
                  Wpadasz na forum, poddajesz coś od dyskusję, a gdy zostaniesz przyparta do muru
                  rzucasz nowe hasło i puszysz się, ze wielką konsternację na forum wprowadzasz.
                  Szkoda, ze nie mam czasu, żeby podjąc tę ciekawa wymianę zdań.... Szkoda, ze
                  Petar2 tu już nie zagląda. On lubił takie polemiki....
                  • libressa Re: Może trochę spekulacji... 14.06.07, 07:06
                    niezapominajka333 napisała:
                    (...)
                    Szkoda, ze
                    > Petar2 tu już nie zagląda. On lubił takie polemiki....


                    ...może nie lubi gdakania kur :)))

                    p.s
                    ...jeśli "przyparta do muru", to tylko przez meżczyzne :)))

                    Libressa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja