laura_diaz1
22.06.07, 11:17
oPowiem Wam o moim problemie. Otoz jak dla mnie te dwie rzeczy : seks i zycie
codzienne z partnerem seksualnym sa nie do pogodzenia. Nie mam ochoty kochac
sie z kims, z kim dziele codzienne zycie ( tzn. z moim mezem ). I to nie jego
wina. Nie ma znaczenia czy jest przystojny , jakim jest mezem itd. Po prostu
z czlowiekiem, z ktorym rozmawiam o zakupach, o placeniu rachunkow, o
wymianie opon w samochodzie nie mam ochoty sie kochac. Sama sobie tez sie nie
kojarze z seksem, jesli np obieram ziemniaki, smaze placki ziemniuaczane.
Chce mi sie natomiast seksu z obcymi facetami, nie dlatego ze sa bardziej
przystojni czy inteligentni niz moj maz, ale dlatego, ze nie ma miedzy nami
tego prania, sprzatania, gotowania i innych tego typu atrakcji.