seks a zycie codzienne

22.06.07, 11:17
oPowiem Wam o moim problemie. Otoz jak dla mnie te dwie rzeczy : seks i zycie
codzienne z partnerem seksualnym sa nie do pogodzenia. Nie mam ochoty kochac
sie z kims, z kim dziele codzienne zycie ( tzn. z moim mezem ). I to nie jego
wina. Nie ma znaczenia czy jest przystojny , jakim jest mezem itd. Po prostu
z czlowiekiem, z ktorym rozmawiam o zakupach, o placeniu rachunkow, o
wymianie opon w samochodzie nie mam ochoty sie kochac. Sama sobie tez sie nie
kojarze z seksem, jesli np obieram ziemniaki, smaze placki ziemniuaczane.
Chce mi sie natomiast seksu z obcymi facetami, nie dlatego ze sa bardziej
przystojni czy inteligentni niz moj maz, ale dlatego, ze nie ma miedzy nami
tego prania, sprzatania, gotowania i innych tego typu atrakcji.
    • heimdallr O matko. Może dlatego moja żona nie chce się 22.06.07, 11:22
      ze mną kochać? Bo obieram ziemniaki, czasami coś wyprasuję, nie mówiąc o
      płaceniu rachunków ;))Mówiąc serio. Ciekawy przypadek ale na gruncie
      racjonalnym nie rozumiem tego mechanizmu. Chyba, że...nie obraź się masz w
      sobie coś z masochistki w tym sensie, że potrzebujesz mocniejszych bodźców aby
      poczuć się nakręcić. Słodki i zwyczajny mąż nie spełnia tego warunku więc...
      • smutna_minka Re: O matko. Może dlatego moja żona nie chce się 22.06.07, 11:28
        Coś w tym jest co napisałaś. Większość kobiet potrzebuje, że to tak
        nazwę "zmysłowej otoczki" przy (czy raczej przed) stosunkiem. I faktycznie
        rozmowa na temat np. wymiany cieknącej uszczelki w kranie, 5 sekund przed
        stosunkiem nie jest zbyt romantyczna.
        A np. tak facet tylko do seksu... ale się rozmarzyłam;o)
        Sułtani zakładając haremy dobrze wiedzieli co robią. A może by tak założyć
        sobie męski harem w domu?
    • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 11:42
      Jakoś nie rozumie w czym rozmowa może przeszkadzać,my z żoną rozmawiamy o
      różnych sprawach choćby o co dopiero obejrzanym meczu czy filmie i wcale to nam
      nie przeszkadza w dobrej zabawi,a po niekoniecznie o tym jak było,wszelkie
      rozmowy zbliżają,naprawdę.Po dobrej zabawie łatwiej jest też pogadać o kłopotach
      życia codziennego.
      • elein Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 11:50
        no prosze, a podobno panowie narzekają , że w środku seksu żony patrzą na sufit
        i wypowiadają tekst typu "trzeba kupić nowy zyrandol bo ten jest brzydki". :DD
        • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 11:56
          może nie wszyscy narzekają ale jeżeli nie mamy o czym mówić w wieku 30.40lat to
          o czym będziemy rozmawiać na starość naprawdę rozmowa i seks nie wykluczają
          się,nawet rozmowa o uszczelce,a i o seksie też
          • smutna_minka Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 12:14
            Zawsze można spróbować porozmawiać o uszczelce w jakiś erotyczny sposób;o)
            • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 12:19
              dobre,czyli każda rozmowa może mieć podłoże seksualne,czyż nie
              • smutna_minka Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 12:25
                jasne! A zwłaszcza jak się ma "kudłate myśli" i wszystko się kojarzy z jednym.
                • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 12:30
                  a któż ich nie ma,nawet ja je mam,o nich też można gadać całymi godzinami,tak
                  poważnie to jaki jest seks jak ludzie nie mają sobie nic do powiedzenia,czy to o
                  "kudłatych myślach",kranie czy o jeszcze o czymś tam
                  • smutna_minka Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 12:48
                    Ja tam wolę się kochać w milczeniu, przy nastrojowej muzyce. I nie zaprzątać
                    sobie w takim momencie myśli codziennymi sprawami. To ma być moja/nasza
                    najbardziej zmysłowa, intymna chwila. A nie żebym się w pewnym momencie
                    ocknęła, że zapomniałam kupić ziemniaków na jutrzejszy obiad.

                    ;o)
                    • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 13:36
                      smutna_minka napisała:

                      Ja tam wolę się kochać w milczeniu, przy nastrojowej muzyce. I nie zaprzątać
                      > sobie w takim momencie myśli codziennymi sprawami.

                      ja też tak lubię ale pogadać zawsze można,a i po dobrym seksie sprawy trudne
                      łatwiej o mówić
                      • smutna_minka Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 13:45
                        a nie lepiej przytulić się później do siebie i w ciszy cieszyć się swoją
                        obecnością?
                        • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 13:51
                          pewnie że tak,ale i porozmawiać należy dobrze wiesz ile kobieta ma na głowie i
                          nieraz musi się komuś zwierzyć czy jest ktoś lepszy od męża(sprawa ma się jak
                          najbardziej w obie strony),czym byłby seks bez przyjaźni dwojga osób,a
                          przyjaciele mówią sobie wszystko,czyż nie
                          • smutna_minka Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 13:55
                            czy Twoja żona docenia to co ma? A w zasadzie kogo ma przy swoim boku?
                            Bo tak sobie myślę, że to szczęście mieć takiego partnera.
                            • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 14:04
                              szczęście to mam ja mając taką żonę,a tak poważnie(może się mylę)ale oprócz
                              seksu,miłości to łączy nas jeszcze przyjaźń,po prostu trafił swój na swego
                              "ona mu daje z kosza maliny a on jej kwiaty do wianka"
                              nie jestem ideałem jestem tylko człowiekiem i mam swoje słabości
    • lobotomia_story normalka, potrzebujesz po prostu 22.06.07, 11:56
      nowych, obcych genów
      zróżnicowanie jest dobre z punktu widzenia przetrwania gatunku ;]
    • lilyrush Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 12:45
      jak dla mnie kosmiczna bzdura. Z właściwym facetem mozna robić wszytko
    • thistle poliandria 22.06.07, 12:48
      najblizej,ponoć, w Tybecie.
      Chociaż - jeden facet do garów i podbierania dzieci z przedszkola, drugi do
      zakupów z trzeci- dawca genów i dobrej zabawy - to było by ciekawe...
      ale za to aż trzy teściowe, i nie wszystkie muszą być fajne...

      A może to tak, że zwyczajnie nie da się z nim porozmawiać o niczym innym, niż
      te uszczelki, placki ziemniaczane i płyn hamulcowy do wymiany??
      Wtedy faktycznie szanse na jakiekolwiek emocje maleją drastycznie....
      • libressa Re: poliandria 22.06.07, 13:13
        ...ktos powiedział: "kobieta jest jak kaczka,dla jednego faceta za duża porcja" :)))

        Libressa
        • gomory Re: poliandria 22.06.07, 15:08
          To bylo w czasach Rubensa ;)
          • libressa Re: poliandria 22.06.07, 18:49
            ...Kornel Makuszyński żył w czasach Rubensa? nie wiedziałam :)))

            Pozdrawiam
            Libressa
    • sagittka Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 13:45
      To spróbuj oddzielić trochę sztucznie życie codzienne od seksu. Wprowadź np. po
      godzinie 21 zakaz poruszania tematów domowych, obowiązek przebrania się z
      domowych ciuchów w wieczorowe, czy raczej wieczorne. Stwórz nastrój taki jak
      lubisz (spokojna muzyka i świeczki lub czerwone światło i wyuzdana bielizna) i
      zabawcie się np. w podryw w klubie, czy cokolwiek innego, co cię kręci.

      Nie każdy facet smażący placki wzbudza pożądanie (no chyba że ma na sobie tylko
      skąpy fartuszek, a pośladki bez zarzutu), więc zorganizuj coś specjalnego.
      Jesli macie możliwość wyjść gdzieś razem, czy umówić się na randkę, na którą
      każdy przyjdzie osobno, to też warto, tylko z zakazem rozmów na bieżące tematy
      domowe.
    • eeela Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 18:00
      Mrrrr, chlop smazacy placki, co za rozkoszny widok. Mnie sie tam trudno
      powstrzymac przed molestowaniem go, jak pichci w kuchni ;-)

      W ogole quickie w kuchni to cos bardzo fajnego ;-)
      • te1109 Re: seks a zycie codzienne 22.06.07, 18:36
        żeby od razu molestować jak placki smaży to może nie,ale jak dobre zrobi to w
        nagrodę
    • przemek.plywak Re: seks a zycie codzienne 25.06.07, 12:33
      no to masz problem laura, mnie tam potwornie kręci seks z osobą, z którą
      rozwiązuję wszystkie problemy życiowe, pójdź z tym do lekarza, pewnie krótka
      terapia wystarczy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja