pytanie głownie do panów: czułość kobiety.

25.06.07, 02:11
czy mężczyźni lubią czułe kobiety? czy zawsze? a moze nie lubicie?
jestem bardzo czuła,wiem to sama i mówili mi o tym poprzedni partnerzy. lubie
sie przytulac z moim chłopakiem, piescic, mówic mile rzeczy. jednak mam
wrazenie ze go czasem tym męcze. on czesto moich czułych gestów nie
odwzajemnia. nie wiem czy on tego nie lubi, czy ja jestem zbyt natretna..
jest mi z nim dobrze, ale troche mi to przeszkadza..
z drugiej strony wiem, ze powinnam go wporost poprosic o wiecej czulosci, ale
też nie chcę zeby robil to z koniecznosci. bo skoro sam rzadko mnie przytula
i mówi czule teksty, to widoczenie tego nie potrzebuje, prawda? a ja własnie
potrzebuję czułosci .. ;(
    • libressa Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 06:12
      ...znasz powiedzonko "zagłaskać kota na smierć" :?:
      Z meżczyznami jest podobnie,lubią kiedy się do nich "łasimy",oni się łaszą,ale
      na ich zasadach ;)

      Nie lubia czuć sie osaczonymi, raczej "zabawa w kotka i myszkę" :)))

      Pozdrawiam
      Libressa
      • libressa Nie lubią czuc się osaczeni... 25.06.07, 07:48
        Przepraszam,za "łamańca" :)))

        Miłego Dnia!
        Libressa
    • sagittka Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 11:30
      też od razu przyszło mi do głowy powiedzenie "zagłaskać na śmierć"

      nie można przesadzać w żadną stronę, jak na codzień jesteś takim miłym kotkiem,
      to chociaż od czasu do czasu zamień się w zimną sukę

      poza tym, pewnie facet już przyzwyczaił się do czułych bodźców i już na nie po
      prostu nie reaguje (tak to jest z bodźcami właśnie)
      • te1109 Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 11:49
        jako facetowi tylko pozostaje mi podpisać się pod postem sagittki,umiar wskazany
        w całej sferze życia
    • smutna_minka Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 12:07
      A czemu na pytanie "głównie" do panów odpowiadają "głównie" kobiety?

      ;o)
      • te1109 Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 12:14
        smutna_minka napisała:

        > A czemu na pytanie "głównie" do panów odpowiadają "głównie" kobiety?

        chyba coś na ten temat wiedzą
        ps.te1109 jest panem
        • smutna_minka Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 12:19
          Wiem, wiem. Dlatego napisałam "głównie" a nie "same".

          Pozdrowionka
    • miedzianakonefka Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 12:23
      Byle nie za często. Np. oglądam sobie "męski" film właśnie kolesiowi robot
      wyżera mózg a tu mnie ktos smyra po plecach bleeee.

      Alleluja i do przodu...
      • te1109 Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 12:30
        albo w czasie meczu
        • przemek.plywak Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 12:53
          moja żona też lubi dużo czułości, mnie się wydaje, że daję jej wystarczająco i
          jeszcze trochę, a jej to za mało. Ale jej chodzi o przytulanie, głaskanie. Z
          kolei mnie chodzi o seks, ona twierdzi, ze jest ok, a nawet jeszcze trochę, a
          ja że za mało. To kwestia oczekiwań, chyba nie ma co dramatyzować. Trzeba
          dojrzeć, to, co ona (on) daje, a nie skupiać się na tym, czego nie daje
    • glosatorr Czułość to rzecz względna 25.06.07, 13:51
      > czy mężczyźni lubią czułe kobiety?

      Mężczyźni uwielbiają - faceci, czasami tak czasami nie.
      Oczywiście mężczyznę cieszy jeśli kobieta jest czuła i rozsądna.
      Bo np. nagła chęć okazywania gorących uczuć na bankiecie
      u Króla Arabii Saudyjskiej Sauda - może zakończyć się faux pas albo nawet
      wielkim skandalem. Czyli jak wspomnieli już Szlechetni przedmówcy (i
      Przedmowczynie) wszystko w granicach normy, smaku i czaso oraz miejsca.
      Czyli rozsądku.

      >czy zawsze?

      No zawsze wtedy kiedy takie okazanie uczucia jest po prostu naturalne.
      Ja osobiście nie miałbym przeciwko, gdyby Pani np. jechala ze mną metrem
      i nagle zaczęła mnie calowac, chociaż uważam, że można spokojnie poczekać ten
      kwadrans dwa i nie robić podniety dla gawiedzi, ktora będzie i tak uwazać,
      że to przesada. Ale czule objęcie na spacerze, trzymanie się za rączki,
      takie przelotne pocałunku, i stópka błądząca po męskim udzie pod stołem w
      kawiarni, albo dłoń kobieca wsuwająca się pod koszulkę w samochodzie... zawsze
      jest czymś miłym, jeśli jest spontaniczne.

      > a moze nie lubicie?

      Są ludzie, ktorzy nie lubią ostentacji. Czyli takiego manifestowania czułości.
      I trzeba to uszanowac albo, po prostu ustalić. Wszystko da się ustalić.

      > jestem bardzo czuła,wiem to sama i mówili mi o tym poprzedni partnerzy. lubie
      > sie przytulac z moim chłopakiem, piescic, mówic mile rzeczy. jednak mam
      > wrazenie ze go czasem tym męcze.

      Wszystko musi mieć granice, bo inaczej niszczy. Potrzeba okazywania czułości
      jest - i zaprzeczać jej nie można. Ale trzeba pamiętac, że nadmiar po prostu
      się przejada.

      > on czesto moich czułych gestów nie
      > odwzajemnia.

      No bo czasami mu po prostu może być głupio, może nie zawsze
      mieć pomysł nad odwzajemnienie uczuć. Bo jak np. może odwzajemniać uczucia
      jeśli mu się np. dziewczyna wpija językiem w ucho w tloku w autobusie, gdzie
      drgnąć nie można? (Autentycznie widziałem to).
      Z tego co piszesz jesteś typem pieszczocha - cecha wielu ludzi, szczególnie
      bardzo młodych, ktorzy mają taką potrzebę i chca tez być pieszczeni - daje im
      to swoiste poczucie więzi. Dlatego nie ma na to czasami innej rady - jak
      podporządkowac potrzebę rozsądkowi. Ten sam mechanizm sprawia, że ludzie nie
      srają na środku ulicy, nie dłubią w nosie, nie gwałcą kobiet na ulicy w środku
      dnia li tylko, że ona się bardzo jakiemuś facetowi spodobala.

      > nie wiem czy on tego nie lubi, czy ja jestem zbyt natretna..

      Obawiam się, że albo to robisz nieumiejętnie (brak finezji, tego
      smaczku, niedomówienia w tym okazywaniu uczuć) albo przeginasz.

      > jest mi z nim dobrze, ale troche mi to przeszkadza..

      Nie wszystko się ma co się chce mieć - znasz to powiedzenie?

      > z drugiej strony wiem, ze powinnam go wporost poprosic o wiecej czulosci, ale
      > też nie chcę zeby robil to z koniecznosci.

      I słusznie - ale możesz mu powiedzieć, że nie tylko lubisz dawać ale i brac też
      lubisz. Porozumienie, komunikacja to połowa sukcesu w dotarciu się.
      Myślę, że tez powinnas posłuchac co on Ci odpowie jak go zapytasz, czemu on
      niechętnie okazuje CI uczucia w sposob jaki lubisz. Czy on to wogóle wie? Bo
      wielu facetow nie wie i nie potrafi wogóle okazywac uczuć!

      > bo skoro sam rzadko mnie przytula
      > i mówi czule teksty, to widoczenie tego nie potrzebuje, prawda?

      Niekoniecznie. Bardzo czesto wzorce wyniesione z domu, brak wzorców zachowan
      sprawiają, że faceci nie potrafią okazywac uczuć. I trzeba ich wtedy tego
      nauczyć...

      > a ja własnie
      > potrzebuję czułosci .. ;(

      Widzisz, czasami to czego potrzebujesz możesz nie dostać i to wcale nie z
      Twojej winy albo czasami dlatego, że chcesz po prostu za dużo na okręslonego
      faceta. Przemyśl to proszę.
      • truskawkaaa1 Re: Czułość to rzecz względna 25.06.07, 16:39
        dziękuję za wszystkie posty. tylko ze ja nie mówię o czułosciach i pieszczotach
        na ulicy, w austobusie czy kawiarni. bo sama nie mam potrzeby okazywac uczuc w
        miejscach publicznych i przy ludziach. mówie o takich sytuacjach kiedy jestesmy
        zupelnie sami. wtedy on przyjmuje to co mu daję, ale w zamian dostaję niewiele.
        chyba sama tez się zmienie w twardzielkę, moze to cos pomoze.. :/ no albo się
        nie dopasowalismy :/
    • te1109 Re: pytanie głownie do panów: czułość kobiety. 25.06.07, 16:44
      Powiedz mu wprost że brakuje Ci czułości,pieszczot, zwykłego przytulenia.Każdy
      kamień można skruszyć,a co dopiero serce mężą.
Pełna wersja