wiktor1123
08.07.07, 10:35
Witam.
Szukalem w internecie podobnego problemu do mojego i trafilem na to forum ... moze sytuacja nie jest tak drastyczna jak u niektorych ( malzenstwa, ktore z powodu libido moga sie rozsypywac ), ale tez ostatnio zauwazylem u siebie frustracje itd.
Jestem z dziewczyna 8 miesiecy, mam 19 lat, ona 18. W ciagu tych 8 miesiecy zawsze jak zaczynalem z nia 'milosne igraszki' to zawsze konczylo sie na tym, ze to ja musialem ja zadowolic, a ona ignorowala moje potrzeby. Na razie obawia sie seksu (co, szczerze mowiac, troszke mnie irytuje) i mowi 'ze musze czekac'. Nigdy mnie jeszcze nie zadowolila i chyba uwaza to za normalne. Zawsze mowi, ze nie lubi jak ktos wywiera na nia presje. Tyczy sie to sytuacji kiedy lezymy obok siebie, calujemy sie i ja zdegustowany tym klockiem lezacym obok mnie zarzucam jej rece na moje plecy, zeby jakos ja 'rozruszac'. Nie wiem co robic, bo to mnie meczy. Mam duze libido, ale bynajmniej nie takie, ze nie da sie go zaspokoic. Frustracja i zdenerwowanie we mnie coraz bardziej narastaja i kiedy ja widze to mam czasami dosc. Od jakiegos czasu przestalem dawac jej przyjemnosc i 'troszke' sie mna zainteresowala, ale to raczej mozna porownac do dziecinnej ciekawosci, takie glupie zachowanie.
Zrozumialbym ja gdybym byl nie wiem... szpetny, albo niehigieniczny, ale to nie w tym rzecz. Mam powodzenie u plci przeciwnej, podobam sie dziewczynom. Tym bardziej boli mnie, ze w wieku kiedy powinienem sie wyszalec jestem stopowany przez betonowy klocek na drodze. Mimo wszystko zalezy mi na niej i chcialbym dalej ciagnac ten zwiazek, jednakze jak dalej bedzie taka sytuacja to nie dam rady.
Rozmawialismy o tym wiele razy, ale ona po prostu NIC nie ma do powiedzenia na ten temat :(. 'Uwolnic sie' poki moge ? PRosze o rade :)