seks w trójkę?

12.07.07, 08:34
W moim małżeństwie układa się ostatnio różnie, jakis czas temu mielismy
powazny kryzys, po rozmowach zaczeło się układać, później znów było trochę
gorzej, potem znów lepiej - jednym słowem sinusoida, teraz jest dobrze,
kochamy sie bardzo często.
Ostatnio mąż zaproponował seks w trójkę - z kobietą lub mężczyzną - lub z
druga parą. Sama mam takie fantazje, ale napadły mnie wątpliwości, co potem,
jakie będą tego konsekwencje, czy związek, który teraz naprawiamy przetrwa,
czy takie doświadczenie go wzmocni, czy wręcz przeciwnie - rozwali?
Jakie macie doświadczenia w tym względzie?
Nie wiem, co o tym myśleć, sama chciałabym przeżyć taki seks, mąż o tym wie, i
bardzo go to cieszy, ale...
    • aandzia43 Re: seks w trójkę? 12.07.07, 12:31
      Karotelka, nie a dużo osób w tym waszym małżeństwie? Ciągle się ktoś przy was
      plącze. Nie możecie pobyć sam na sam? Nudzicie się ze sobą, czy co?
    • glosatorr Re: seks w trójkę? 12.07.07, 12:50
      karotelka napisała:

      > W moim małżeństwie układa się ostatnio różnie, jakis czas temu mielismy
      > powazny kryzys,

      Ogólnie, czego dotyczył?

      > po rozmowach zaczeło się układać, później znów było trochę
      > gorzej, potem znów lepiej - jednym słowem sinusoida, teraz jest dobrze,
      > kochamy sie bardzo często.
      > Ostatnio mąż zaproponował seks w trójkę - z kobietą lub mężczyzną - lub z
      > druga parą. Sama mam takie fantazje, ale napadły mnie wątpliwości, co potem,
      > jakie będą tego konsekwencje, czy związek, który teraz naprawiamy przetrwa,

      Uwierz mi - że jeśli zaczniecie to robić, poczujesz się gorzej jeśli kochasz
      swojego męża. Oczywiście ciotki rewolucji i napaleni Panowie powiedzą Ci, że
      będzie odwrotnie - ale zawsze możesz olać takie teksty jak moje i przekonać się
      sama. Takie eksperymentowanie w różnych konfiguracja - to tak naprawdę
      podtrzymywanie stanu rozkładu związku. Jakoś go tak sobie ułożyliście - ale on
      nie jest zdrowy a chcecie mu zaaplikować rzecz, która zdrowia mu nie doda.
      Ktoś tu mądrze napisał - Nie wszystkie marzenia i fantazje warto realizować.

      Ja Ci tych odradzam.

      > czy takie doświadczenie go wzmocni, czy wręcz przeciwnie - rozwali?

      Wcześniej czy później - rozwali. No chyba, że jesteście tzw. wolnym związkiem,
      gdzie każde może robić co chce, może mieć dowolnych kochanków a Wy się po prostu
      tylko przyjaźnicie. To w takim wypadku nie rozwali.

      > Jakie macie doświadczenia w tym względzie?

      Ja się powstrzymałem przed takim rozwiazaniem.

      > Nie wiem, co o tym myśleć, sama chciałabym przeżyć taki seks, mąż o tym wie, i
      > bardzo go to cieszy, ale...

      Ależ przeżyj go, ale zastanów się nad tym czy warto.
      Inna kobieta będzie współżyła z Twoim mężem (na Twoich oczach) i jeśli Ciebie to
      nie rusza, to Twoja sprawa, ale daje wiele do myślenia. Jeśli Twojego męża nie
      ruszy, że inny facet (na jego oczach) puka jego żonę - to jego sprawa.
      Ale potem zastanówcie się, co Was jeszcze trzyma razem?
      • karotelka Re: seks w trójkę? 12.07.07, 21:05
        glosatorr napisał:

        >
        > Ogólnie, czego dotyczył?
        >

        Pisałam o tym tutaj :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=51508621&a=51508621
        • glosatorr Re: seks w trójkę? 12.07.07, 22:25
          Kartofelko....
          Przeczytałem to, wybacz, że nie skojarzyłem wcześniej.
          Coś Ci powiem - możesz to przyjąć lub nie.

          Ja już pisałem wielokrotnie - zdrada niszczy zwiazek bezpowrotnie.
          Wy skleciliście pewne złudzenie, propozycja męża jak równiez Twoje pragnienia
          potwierdzają to, co piszę i wiele osób neguje. To co czujesz do męża to echo
          miłości, poczucie, że zainwestowałaś tak wiele w ten związek, ale ...
          On jest jakiś wypalony. Starasz się a ja nie mam podstaw twierdzić, że i Twój
          mąż się nie stara, ale to co macie to jakiś dziwny splot przywiązania, troski o
          dziecko, wyrzutów sumienia twego męża, pragnień i wspomnień o umierających
          uczuciach o przeszłości, która na początku była taka wspaniała....

          Ale ten związek, Wasz związek - umarł.

          Zbudowaliście coś na nowo. Nie wiem nic o Twoim mężu, ale jeśli szukał czegoś w
          ramionach innej kobiety tego nie miał ramionach twoich i to się teraz m.in.
          objawia tymi jego i Twoimi pragnieniami.

          Wiesz... nie dam Ci rady mimo, że ja w głowie mam odpowiedź.
          Tu ludzie rzadko chcą usłyszeć prawdę - bardziej oczekują ukojenia, rozwiania
          włąsnych obaw, potwierdzenia własnych przeczuć.
          Ja w tym co piszesz widzę z jednej strony chęć pokazania mężowi, że Tobie z
          innym będzie lepiej, z drugiej jest jakaś może podświadoma chęć ukarania siebie
          albo męża za niewierność. Może w tych marzeniach jest chęć "legalnego" poczucia
          czegoś, czego nie masz u męża? Albo może marzeniami wyrażasz pragnienie, do
          którego sama przed sobą nie chcesz się przyznać - że Chciałabyś, poczuc miłość,
          pragnienie innego mężczyzny, zacząć od nowa....

          Te wszystkie myśli w efekcie końcowym mogą dawać takie pragnienia. Mogą.
          Nie siedzę w Twojej głowie - nie jestem Tobą.
          Pamiętam, jak już otrząsnąłem się z myśli, iż moja Ex mnie nie kocha, że jestem
          dla niej nikim i czas odejść. Ona żyła z kochankiem a ja byłem sam z dzieckiem.
          Miałem sen: śnił mi się ostry seks z moją ówcześnie jeszcze żoną i jej
          kochankiem - taki trójkąt. Obudziłem się wstrząśnięty - bo podnieciło mnie to
          silnie, miałem potężny wzwód i jednocześnie czułem obrzydzenie.

          I zastanawiało mnie czemu tak czuję.
          Czemu mi się to śni?
          Wtedy analizowałem ten sen cały dzień i w końcu zrozumiałem.
          Że w ten sposób moja podswiadomość wyrzuciła ze mnie poczucie winy i uświadomiła
          mi, że moja żona i jej kochanek są mi zupełnie obcy.
          Bo taki seks grupowy udaje się, jest rajcujący wyłacznie, kiedy ludzie już
          prawie albo nawet nic do siebie nie czują.

          Może to jest odpowiedź Na twoje pytanie?

          Jednego jestem pewien - jeśli chcecie tego oboje - zróbcie to.
          To Wasza decyzja, jesteście dorośli. Ale obserwuj swoje reakcje.
          Bo jeśli poczujesz zazdrość wobec męża - to znaczy, że go jeszcze beznajdziejnie
          kochasz. Jeśli on poczuje, będzie wiedział, że sam popełnia błąd. A jeśli Ty
          będziesz miałą generalnie gdzieś to co on robi i czuje - może poczujesz
          uwalniające uczucie, że on jest już Ci mniej obcy?

          Ale jeśli masz wątpliwości teraz to pamiętaj - oznacza to jedno - czujesz, że
          męża ciągnie jak wilka do lasu do zdrady a ty chcesz to zrobić, by pożegnać
          wątpliwości i mieć satysfakcję, że widzisz jego zdradę. By mieć pewność.

          Cokolwiek się stanie - będzie napewno początkiem innej rzeczywistości dla Ciebie.
          Czy lepszej? .... Ja myślę, że zupełnie nowej.
          A może się mylę?

          Ponieważ taka propozycja przychodzi ze strony męża - podejrzewam, że między Wami
          wcale nie jest lepiej. Masz wątpliwości? Nie rób niczego. Chcesz je rozwiać - zrób.
          Ale zastanów się czy nie lepiej po prostu się rozstać, nawet na jakiś czas - i
          po prostu przekonać się jak to jest zacząć od nowa?
          Dziecko tu nie jest żadnym alibi.
          • wojtekwojtek44 Re: seks w trójkę? 04.01.08, 19:13
            czytam to co piszesz i nie mogę wyjść ze zdumienia, że stawiasz sam siebie jako
            autorytet w sprawach, o których prawdopodobnie nie masz najmniejszego pojęcia,
            zresztą nie tylko na tym wątku. Chcę jednocześnie zaznaczyć, ze ja też nie mam
            żadnych kompetencji na ocenianie innych, ale jak czytam, że piszesz: "wasz
            związek umarł" to nóż w kieszeni mi się otwiera. Skąd do cholery możesz wiedzieć
            co jest w ich związku? Czy dociera do twojej głowy (niezbyt otwartej zresztą) że
            nie wszyscy są tacy jak Ty, że to co się Tobie nie podoba może sie podobać innym
            i na odwrót. Kim Ty do cholery jesteś, żeby stawiać się w roli autorytetu
            oceniającego innych postawę moralną czy ich zachowania seksualne. Może lepiej
            zastanów się nad sobą i przyczyną dlaczego jesteś tak zgorzkniałym osobnikiem
            bez cienia radości życia. Czy może właśnie ten brak tolerancji i empatii nie
            jest przyczyną, ze Twoje życie się jak z tekstu zrozumiałem skiepściło. To co
            dla Ciebie jest czymś złym, nie musi być tym samym dla innych. Dlatego żyj i
            pozwól żyć. Wolność jest podstawowym naszym prawem i żaden pseudoautorytet nie
            ma prawa jej nam ograniczać.
            • glosatorr Re: seks w trójkę? 04.01.08, 23:59
              wojtekwojtek44 napisał:

              > czytam to co piszesz i nie mogę wyjść ze zdumienia,

              Przypomina mi się skecz Kobuszewskiego "...i rozdziawili gęby jak te pelikany" :-)

              > że stawiasz sam siebie jako
              > autorytet w sprawach, o których prawdopodobnie nie masz najmniejszego pojęcia,

              Dobrze, że napisałeś - "prawdopodobnie".
              Nie jestem autorytetem a napewno sam się nań nie stawiam.

              > zresztą nie tylko na tym wątku. Chcę jednocześnie zaznaczyć, ze ja też nie mam
              > żadnych kompetencji na ocenianie innych,

              No to Ty nie masz. Ok - ja oceniam to co się tutaj pisze. Nie da się wyrazić
              własnego sądu nie poddając o analizie i ocenie.

              > ale jak czytam, że piszesz: "wasz
              > związek umarł" to nóż w kieszeni mi się otwiera.

              No to musisz uważać - bo się można skaleczyć.

              > Skąd do cholery możesz wiedzie
              > ć
              > co jest w ich związku?

              A mogę wiedzieć - bo czytam, myślę, słucham i analizuję.

              >Czy dociera do twojej głowy (niezbyt otwartej zresztą)

              Dobrze, że Twoja jest otwarta.

              > że
              > nie wszyscy są tacy jak Ty,

              Powiem więcej - nie ma takiego drugiego jak ja! Każdy jest inny Wojtek - każdy.
              Co nie znaczy, że różni ludzie nie popełniają takich samych błędów.

              > że to co się Tobie nie podoba może sie podobać inny
              > m
              > i na odwrót.

              A myślisz, że tu chodzi o moje podobanie się czy nie? To nie moje kryteria.

              > Kim Ty do cholery jesteś, żeby stawiać się w roli autorytetu
              > oceniającego innych postawę moralną czy ich zachowania seksualne.

              Jestem jednym z wielu uczestników tego Forum, gdzie ludzie dyskutują na tematy
              "zapodane" przez innych uczestników tego Forum. Jedni pytają, inni odpowiadają,
              jeszcze inni radzą a Ci co niczego nie rozumieją, zaczynają jak TY pisać. Co Ci
              wyjaśnić?

              >Może lepiej
              > zastanów się nad sobą i przyczyną dlaczego jesteś tak zgorzkniałym osobnikiem

              Nie jestem zgorzkniałym osobnikiem. Nie wiem skądżeś to wykombinował.

              > bez cienia radości życia.

              Oj chłopie :)) Dzisiaj się śmiałem cały dzień - po pierwsze - piątek, po drugie
              pewna piękna kobieta powiedziała mi czule, że ubóstwia ze mną przebywać, po
              trzecie kupiłem sobie pewien fajny gadżecik. Aha - i jestem naprawdę zadowolony
              z życia. Ty narzekasz - ja nie. :_)

              > Czy może właśnie ten brak tolerancji i empatii nie
              > jest przyczyną, ze Twoje życie się jak z tekstu zrozumiałem skiepściło.

              Nie zrozumiałeś tekstu. Moje obecne życie uważam za bardzo udane. Co nie znaczy,
              że mnie życie pieściło. Nie - były chwile, że pewnie bym poległ. Ale ja się
              uczyłem od życia, dlatego właśnie piszę to co piszę. I możesz się święcie
              oburzać albo możesz nad tym konkretnie się zastanawiać. Kiedyś sam zrozumiesz,
              jeśli jeszcze teraz sam do tego nie doszedłeś.

              > To co
              > dla Ciebie jest czymś złym, nie musi być tym samym dla innych.

              Ależ ja o tym wiem. Ale jeśli wiem, że np. gwałcenie kobiety jest czymś złym dla
              tej kobiety, to co - mam twierdzić przeciwnie?
              Bo Ty uważasz np. że w pewnych okolicznościach to jest to dobre?
              Ambiwalencja mnie nie pociąga. Mam swoje zdanie. Ty swoje.
              Ja przynajmniej napisałem to co JA uważam za słuszne. Ty nie musisz się z tym
              zgadzać.

              > Dlatego żyj i
              > pozwól żyć.

              A gdzieś zabraniam? Oj chłopie - nie galopuj tak ;))

              > Wolność jest podstawowym naszym prawem i żaden pseudoautorytet nie
              > ma prawa jej nam ograniczać.

              Ja nie ograniczam - i nawet głoszę - że każdy ma prawo nawet do największego
              głupstwa! Co nie zmienia faktu, że ja zdania łatwo nie zmieniam. A życie każdą
              opinię samo weryfikuje. Daję każdemu możliwość weryfikowania moich tez. Sam
              możesz je sprawdzić. Zapraszam ;)
    • gomory Re: seks w trójkę? 12.07.07, 12:59
      Ludzie bawiacy sie w ukladach trioli(i wiecej)stycznych czynia to z roznych pobudek. Zastanow sie nad wlasnymi. Nie chce Cie od tego odwodzic, bo skoro tyle osob potrafi z tego czerpac satysfakcje to dlaczegoz by nie wy?
      Pomysl jednak o tym co za tym _moze_ sie kryc. Jesli sie zastanowisz to pewnie wykombinujesz jakie sa Twoje motywy, ale nie znasz tych ktore maja te 2 drugie boki trojkata ktory sila rzeczy powstanie. Tak zeby jeszcze troszke postraszyc: znane sa przypadki, gdy fascynaci zblizen orgiastycznych nie sa pozniej w stanie cieszyc sie ukladami 1+1. Poszukuja urozmaicen poza swoim zwiazkiem. Coraz bardziej ekstremalizuja swoje bodzce. Nie moga przebolec widoku seksualnego spelnienia swojej 2 polowy w ramionach obcej osoby(osob).
      Ubarwianie pozycia to fajna sprawa. Jesli dla kogos wielka wartosc maja aspekty wizualne w seksie, to uklady grupowe moga byc dla niego szczegolnie atrakcyjne. Sklonnosci te sa jednak marginalne w spoleczenstwie, wiec dwie osoby z takimi upodobaniami moga sie nawet poczuc silniej zwiazane. Ale bez watpienia nie polecalbym zabaw w grupie osobom sadzacym, ze watpliwej jakosci zwiazek moglby na tym cos zyskac. Co najwyzej kolejny powod do rozstania ;-).
      Moze sproboj najpierw dociec, dlaczego chcecie kogos jeszcze w swoim lozku. Sami sobie nie wystarczacie? Zzera was nuda? Modne stalo sie posiadanie "takich" doswiadczen i glupio byloby przezyc zycie bez nich? Potrzebujesz byc podziwiana, a moze maz? Moze ma sklonnosci masochistyczne i chce tak odczuc bol? Moze wrecz przeciwnie, w ten sposob realizuje swoja potrzebe dominacji nad kobietami? Sadzisz, ze bedzie probowal bez Ciebie jesli odmowisz? Moze byc tak, ze nawiazecie rozne znajomosci i pojawia sie pokusy dla Ciebie/niego ktorych teraz nie ma.Bedziecie wtedy ze soba tak bardzo razem, by je wspolnie dzielic?
      • glamourous Re: seks w trójkę? 12.07.07, 23:22
        Karotelka, mam wrazenie ze juz nie wiecie co wymyslic. Mam wrazenie ze to takie
        miotanie sie, szamotanie - tu jedno zdradza, tam drugie, wymyslacie jakis
        trojkaciki i bog wie co jeszcze.

        Oby Wam nie wyszly z tego "Gorzkie Gody" ;-)

        Skupcie sie moze lepiej na sobie. Osoby trzecie to sredni sposob na podtrzymanie
        malzenskiej namietnosci po zdradach z obu stron.
    • misssaigon gwozdz do trumny 13.07.07, 09:21
      wg mnie...:))

      czy to ma byc "seks ostatniej szansy"? czy twoj maz po takim "numerku"
      stwierdzi, ze woli sie seksic z jakokolwiek inna tylko nie z wlasna zona? czy to
      ma byc potwierdzenie jego watpliwosci i ugruntowanie w opinii, ze spróbowal juz
      wszystkich mozliwosci ratunku, wiec moze teraz odejsc z czystym sumieniem?

      uwazam, ze w waszej obecnej sytuacji chce on jeszcze wykorzystac wasz zwiazek do
      zrealizowania swojje , nieco perwersyjnej fantazji seksulanej

      zapewne w innym , swiezym zwiazku partnerka wyrazilaby na poczatku zdecydowane
      veto i musialby biedaczek odczekac dluzszy czas zeby ja naklonic do czegos
      takiego a tymczasem ty jestes teraz latwym materialem do obróbki


      ocen to sama

      i na marginesie - jesli sie zdecydujecie - wybierzcie takich ludzi, ktorzy
      pozniej nie beda chcieli zeznawac na waszej rozprawie rozwodowej - skad wiesz ,
      ze to nie zostanie wykorzystane przeciwko Tobie - masz takie zaufanie do partnera?
    • kajetanb52 Re: seks w trójkę? 13.07.07, 09:51
      Raczej nie ryzykowałbym takiej zabawy w małżeństwie z problemami. Zresztą nawet
      w związku bez nich swing może poważnie zaszkodzić. Osobiście znam parę która się
      rozpadła właśnie przez takie rozrywki, żeby było zabawniej obydwoje byli na nie
      zdecydowani i napaleni. Tylko po fakcie pojawiły się komplikacje, co innego mieć
      fantazje na sex w kilka osób, a co innego oglądać jak twój mąż bierze inną
      kobietę. Jeżeli naprawdę chcesz spróbować to zrób to poza małżeństwem, tak jest
      bezpieczniej.
    • karotelka Re: seks w trójkę? 14.07.07, 00:05
      Dziękuję, chyba otworzyliście mi oczy. Także dziś i wczoraj miałam rozmowe z
      bardzo bliską mi osobą, przyjacielem, który zna mnie od podszewki, ja chyba sama
      się tak dobrze nie znam jak on. Jestem prawie pewna, że sie nie zgodzę. Piszę
      "prawie", bo jestem w tej chwili tak rozchwiana emocjonalnie, że już nie
      potrafię do końca powiedzieć, czego chcę na 100% a czego nie. Tak analizując
      nasz związek doszłam do wniosku, że nie byliśmy ze sobą szczęśliwi, wniosku,
      który ciągle był w mojej głowie, ale nigdy tak do końca nie chciałam go przyjąć.
      Oboje spotkaliśmy się w momencie wychodzenia z toksycznych innych związków, być
      może to nas połączyło. Były także wspólne pasje, na początku, a potem okazało
      się, że to, co ja uwielbiam i co wydawało mi się on lubi, nie do końca było jego
      pasją.

      Ja się bardzo zaangażowałam w ten związek, inaczej nie potrafię, albo oddaję się
      na maxa, albo wcale. Potem przyszły dzieci, brak wolnego czasu dla siebie, ja
      się realizowałam zawodowo, on nie i to tez było źródłem jego frustracji od dawna.

      Teraz się zastanawiam, co chcę, nadal mam nadzieję, że sie ułoży i nie potrafię
      tego związku przerwać, ale mam wrażenie, że to będzie kosztem mnie, moich pasji,
      mojego szczęścia. Na razie nie potrafię podjąc decyzji, aby od niego odejść,
      kocham go, taka jestem.



    • miedzianakonefka Re: seks w trójkę? 14.07.07, 00:14
      Zaproponuj dwóch panów. Się okaże czy rzeczonemu rura nie zmięknie.

      Alleluja i do przodu...
    • trzydziestoletnia Re: seks w trójkę? 15.07.07, 04:43
      karotelka napisała:

      > (..) czy związek, który teraz naprawiamy przetrwa

      Moze lepiej asekuracyjnie poczekac, az ten zwiazek bedzie stabilniejszy i ew. wtedy jeszcze raz rozpatrzyc ten pomysl..?
    • tomasz304 Re: seks w trójkę? 15.07.07, 10:46
      Zaproponuj mężowi zabawe ale bez wymian nie polecam iść na żywioł sumienie was
      będą gnębić spokojne doznania w czyimś towarzystwie .
    • bigee Re: seks w trójkę? 15.07.07, 11:22
      W Niemczech spotkałem się z czymś takim co można nazwać "Klubem dla par". Przychodzą tam małżeństwa i luźne pary, a także większe grupki "przyjaciół". Można w tym "Klubie" kochać się (uprawiać sex-jak kto woli) prawie "publicznie". Można dołączyć albo nie. Ale można też wypić kieliszek wina i po prostu popatrzeć. Pełny luz i dowolność.
      Ciekawe doświadczenie. Niestety nie wiem czy w Polsce jest coś takiego, a tym bardziej w naszym pięknym mieście :-)
      • glosatorr Re: seks w trójkę? 16.07.07, 20:08
        bigee napisał:

        > W Niemczech spotkałem się z czymś takim co można nazwać "Klubem dla par".

        Swinger club - nie tylko to jest w Niemczech.
        Niemcy wcale nie są przodownikami. Wynaleźli to już Finowie....
        robią takie rzeczy w swoich saunach

        >Przyc
        > hodzą tam małżeństwa i luźne pary, a także większe grupki "przyjaciół". Można w
        > tym "Klubie" kochać się (uprawiać sex-jak kto woli)

        Pomiędzy kochać się a uprawiać sex - jest taaaaaaaaka przepaść. To są dwa różne
        pojęcia. W takich klubach to się ludzie bzykają. Każdy z każdym a jak sobie
        popiją to naprawdę niezłe kawałki robią. Pisano już o tym tutaj więc nie jesteś
        odkrywcą.

        > prawie "publicznie". Można
        > dołączyć albo nie. Ale można też wypić kieliszek wina i po prostu popatrzeć. P
        > ełny luz i dowolność.

        Normalnie cool looz!
        Sztuczne toto i w dobie Hiva mocno wpływa na rozprzestrzenianie się tej choroby ;)

        > Ciekawe doświadczenie.

        Jak ktoś nie ma wyobraźni - to rzeczywiście, ciekawy.
        Ale tylko pozornie.

        >Niestety nie wiem czy w Polsce jest coś takiego, a tym b
        > ardziej w naszym pięknym mieście :-)

        Wszystkie miasta w Polsce są piekne - o jakim miescie mówisz?
        Ale od razu Ci mówię - w Polsce są Swingers cluby od dawna.
        • bigee Re: seks w trójkę? 16.07.07, 20:34
          glosatorr napisał:
          W takich klubach to się ludzie bzykają. Każdy z każdym a jak sobie
          > popiją to naprawdę niezłe kawałki robią. Pisano już o tym tutaj więc nie jesteś
          > odkrywcą.
          Wiesz z googli, czytałeś, bo ktoś napisał? Ja byłem i z nikim się nie "bzykałem". Może dzięki temu "Hiva" też nie dostałem :-). Ale skoro piszesz, że w Polsce mus tam się "bzykać", to ja poczekam....aż się zmieni
          • glosatorr Re: seks w trójkę? 16.07.07, 20:38
            bigee napisał:

            > glosatorr napisał:
            > W takich klubach to się ludzie bzykają. Każdy z każdym a jak sobie
            > > popiją to naprawdę niezłe kawałki robią. Pisano już o tym tutaj więc nie
            > jesteś
            > > odkrywcą.
            > Wiesz z googli, czytałeś, bo ktoś napisał?

            Kiedyś zapytano policjanta, który opowiadał o pedofilii - a ty bzykałeś się z
            dzieckiem, że się tak autorytarnie wypowiadasz?
            Na to policjant odpowiedział - Nie, ale rozmawiałem z ofiarami.

            >Ja byłem i z nikim się nie "bzykałem
            > ".

            No nieeeee. - to po kiegoś tam poszedł?
            By sobie podglądać? Podglądactwo - to seksualna aberacja ;)))

            > Może dzięki temu "Hiva" też nie dostałem :-). Ale skoro piszesz, że w Polsce
            > mus tam się "bzykać", to ja poczekam....aż się zmieni
            >
            Mówiłem wyłacznie o Swingers klubach.
            Proszę czytać uważnie - to ja piję piwo ;)))
            • bigee Re: seks w trójkę? 16.07.07, 20:41
              > > glosatorr napisał:
              > Mówiłem wyłacznie o Swingers klubach.
              > Proszę czytać uważnie - to ja piję piwo ;)))
              To już więcej może nie pij, bo gubisz się w zeznaniach :-))
              • glosatorr Re: seks w trójkę? 16.07.07, 20:58
                bigee napisał:

                > > > glosatorr napisał:
                > > Mówiłem wyłacznie o Swingers klubach.
                > > Proszę czytać uważnie - to ja piję piwo ;)))
                > To już więcej może nie pij, bo gubisz się w zeznaniach :-))

                Się nie gubię :)
                >
                >
                • gera1001 Re: seks w trójkę? 17.07.07, 08:15
                  takie ble ble, chcialabym żeby sie wypowiedzial ktos kto kochal sie w
                  trójkacie bo gdybanie to żadna rada, mnie to interesuje od pewnego czasu ale
                  nie spotkałam nikogo kto mógłby mi to rozjasnic.
                  • glosatorr Re: seks w trójkę? 17.07.07, 08:42
                    gera1001 napisała:

                    > takie ble ble, chcialabym żeby sie wypowiedzial ktos kto kochal sie w
                    > trójkacie

                    Czyli innymi słowy interesują Cię tylko opinie osób, które popełniły ten błąd i
                    chcesz od nich wyraźnie usłyszeć - nie rób tego albo chcesz usłyszeć - rób to.
                    Ok - więc czekaj dalej.

                    > bo gdybanie to żadna rada,

                    To nie jest gdybanie - to jest myslenie na głośno - czyli na kartach tego forum.
                    Myślenie ma kolosalną przyszlość - osoby myślące unikają części kłopotów jakie
                    spotykają osobniki niemyslące.

                    > mnie to interesuje od pewnego czasu ale
                    > nie spotkałam nikogo kto mógłby mi to rozjasnic.

                    No właśnie - i powinnaś się nad tym po prostu zastaowić - czemu brak odpowiedzi.
                    Jak myslisz? Czemu? Bo tu nie ma ludzi, którzy bzykali się w trójkątach czy
                    dlatego, że jak ktoś pisze, że mu się małżeństwo wali - to zamiast się rozstać
                    wymyśla przeróżne fiki miki?
                    No to wal dziewczyno ze swoim chłopem i bzykaj się w trójkątach, czworokątach,
                    pięciokątach i sześcianach. Posmakuj tego. A ja powtórzę za mądra kobietą tutaj:
                    Są marzenia, które powinny zostac w sferze marzeń, bo ich realizacja może stać
                    się przyczyną tragedii.
                    Właśnie Ci parę osób tłumaczyło w tym wątku - że seks w trójkę - do takich
                    marzeń należy.

                    Tu nie ma gdybania - tu jest wyłacznie myślenie.
            • misssaigon autorytarnie? 19.07.07, 22:15
              a nie "autorytatywnie?"
        • jedrek6108 Re: seks w trójkę? 17.07.07, 12:57
          W Bydgoszczy, też pięknym mieście gdzie są takie kluby?
          • glosatorr Re: seks w trójkę? 17.07.07, 13:04
            jedrek6108 napisał:

            > W Bydgoszczy, też pięknym mieście gdzie są takie kluby?

            A w Bydgoszczy to nie ma takich clubów.
            Nie ma tez w Toruniu (chyba, że gdzieś w campusie O.D.Rydzyka).
            ;-)
        • beretz-moheru Re: seks w trójkę? 21.11.07, 23:45
          glosatorr napisał:

          > Niemcy wcale nie są przodownikami. Wynaleźli to już Finowie....
          > robią takie rzeczy w swoich saunach
          >
          To straszne;-)! Ależ ci Finowie to zboczeńcy! Robią takie rzeczy w swoich
          saunach-;)! Bleee

          p.s. Polecam wypad do sauny, w celach edukacyjnych ( temat: do czego służy
          sauna). Mieszkałem 14 lat w Finlandii, korzystałem z saun publicznych regularnie
          i teraz okazuje się, że jakoś ślepawy jestem. Przy mnie jakoś nikt "takich
          rzeczy" nie robił. Obecnie w Polsce też regularnie korzystam z saun publicznych
          i nadal nic. Chała. Chała lub ślepota.
          p.s.1 Przepraszam za takie wejście na forum, ale nie zdzierżyłem. A swoją
          historię opowiem, a jakże, ale musi się chyba jeszcze trochę "uleżeć", zanim
          będę mógł o tym gadać.

        • praktyczna Re: seks w trójkę? 22.11.07, 10:36
          glosatorr napisał:

          Pomiędzy kochać się a uprawiać sex - jest taaaaaaaaka przepaść. To
          są dwa różne pojęcia. (...)

          Taka jak pomiedzy robic loda a kochac partnera a w ustach, tudziez
          pomiedzy pieprzeniem sie, pukaniem (etc.) a kochaniem sie...?

          Ciekawe, ze wzielo Cie teraz na moralizowanie w
          temacie "nazewnictwa" ;-)w innych watkach takie nazewnictwo Ci nie
          przeszkadzalo :)
          Wiesz Glos ja praktycznie tez widze kolosalna roznice pomiedzy tymi
          dwiema "czynnosciami" - ale moze nie narzucajmy innym
          naszych "wizji" pewnych rzeczy.
          Niemniej pozdrawiam :)

          Co zas sie tyczy watku ... sa pary ktore wzajemnie sie zdradzaja bo
          emocjonalnie nie przywiazuja wagi do tego faktu - moze wlasnie
          dlatego, ze jedno nazywaja sexem a drugie kochaniem sie. Tacy
          wlasnie sa rowniez bywalcami Swinger Klubow.
          Nie twierdze, ze ja to popieram - dla mnie to rowniez zadna recepta
          na udany zwiazek jednak osobiscie wyznaje zasade - jezeli dwoje
          doroslych ludzi, DOBROWOLNIE godzi sie na eksperymentowanie to niech
          to sobie robia jak chca .. w grupie, z dreczniem sie, w
          przebraniach, dominujac partnera, w zwiazkach hetero lub homo ..
          pikus mi to ..

          Wazne jest zeby obie strony robily to z wlasnej, nieprzymuszonej
          woli.
          Nie mnie to oceniac, nie mnie to krytykowac - bo kazdy z nas jest
          inny i kazdy z nas ma inne oczekiwania wobec partnera, od zycia i od
          zwiazku.
          To ze ktos jest inny nie znaczy ze jest gorszy ... on po prostu jest
          inny ..
          i tym optymistycznym akcentem ;-)
    • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 13:27
      może w szóstkę, mąż i jeszcze 4 panów
      • glosatorr Re: seks w trójkę? 17.07.07, 13:47
        loppe napisał:

        > może w szóstkę, mąż i jeszcze 4 panów

        A może w szóstkę - jej mąż i 5 pań? A ona w pozycji Widza>?
        • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 15:15
          a może nasz blok na ich blok:)
          • glosatorr Re: seks w trójkę? 17.07.07, 15:23
            loppe napisał:

            > a może nasz blok na ich blok:)

            O so choci?
            • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 15:43
              uups

              :)
              • mariika1 Re: seks w trójkę? 17.07.07, 15:59
                w tej dyskusji udzial biora ludzie ktorzy maja widzę mikro o życiu, cos tam
                teoteryzuja, przed czymś chcą uchronić albo zapobiec ale tak naprawdę nic nie
                wiedzą w kwestii tzw trójkąta, nie zamierzam wdawać sie z nimi w polemikę chce
                natomiast powiedzieć że seks we trójkę jest piękny i cudowny oczywiscie pod
                warunkiem że oboje z partnerem tego chcą i że ten trzeci partner obojetnie
                jakiej płci jest własciwie dobrany.
                • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 16:14
                  i ja również miło wspominam chwile we trójkę; obie panie miały ten sam status,
                  żadna nie była traktowana jako dodatek
                  • sagittka Re: seks w trójkę? 17.07.07, 20:02
                    loppe napisał:

                    > i ja również miło wspominam chwile we trójkę; obie panie miały ten sam
                    status,
                    > żadna nie była traktowana jako dodatek

                    mój znajomy podobnie, aby spełnić taką fantazję zorganizował 2
                    profesjonalistki, był zadowolony, twierdził, że w stałym związku nie
                    ryzykowałby takich atrakcji (wtedy był stanu wolnego)
                    • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 21:59
                      to były dwie dziewice i takimi pozostaly do końca nocy bezsennej - spytały
                      wprawdzie czy chcę zając miejsce po środku, lecz skromnie ułożyłem sie z boku
                • aandzia43 Re: seks w trójkę? 17.07.07, 17:31
                  W tym wątku nie chodzi chyba o to, czy seks w trójkę, czy w czterdizestkę jest
                  piękny, czy nie piękny. Tylko o to, jaki wpływ na dalsze losy zwiazku ma
                  dopuszczanie do tego typu doświadczeń.
            • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 21:49
              glosatorr napisał:

              > loppe napisał:
              >
              > > a może nasz blok na ich blok:)
              >
              > O so choci?
              >


              trójkaty, sześciany, orgie osiedlowe
    • nero-ego Re: seks w trójkę? 17.07.07, 18:17
      Nie próbujcie, nie warto... Jakiś czas potem będziecie patrzeć na siebie wilkiem, zaczną się wzajemne pretensje i wymówki, aż Wasz związek się po prostu rozleci. Jeżeli kochasz swojego męża wyperswaduj mu to jak najszybciej. Pozdrawiam...nero
      • donpierro Re: seks w trójkę? 17.07.07, 19:38
        Takich szalenstw można ewntualnie posmakować kiedy jest się solo.
        W małżeństwie nie polecam. Nie wyobrażam sobie żeby na moich oczach
        jakiś koleś bzykał moją żonę, zreszta i ona pewnie by tego nie zniosła.
        To potem głęboko tkwi w psychice, czujesz sie jak nic nie warte ścierwo.
        • loppe Re: seks w trójkę? 17.07.07, 19:43
          trafnie to ująłeś
    • polityk71 Re: seks w trójkę? 17.07.07, 19:57
      Taka jedna historyjka... znana mi bo to zdażyło się w kręgu moich znajomych...
      Mąż bzykał kilka panienek tzn wróć stołował się na mieście ;) i miał facet
      niespełnioną fantazję... trójkącik, mimo starań jakoś mu się nie udawało
      namówić żadnej przyjaciólki, ale udało mu się przekonać (wmówić) żonę, że taki
      seks z pewnością poprawi ich relację..., zaprosił-dogadał się ze swoim
      najlepszym kolegą i we dwóch zabawiali się z jego żoną ach.. sorry we trójkę ;)
      Jakoś dziwnie po tym fakcie nie mogli juz wogóle na siebie patrzeć i ich
      małżeństwo i tak niestety nie naljepsze po tej przygodzie totalnie się
      rozleciało.. szkoda bo według rozmów osobno z jedna i drugą stroną chcieli się
      pogodzić i była na to duża szansa...
      ps. ech te fantazje... jeśli są realizowane w zdrowym związku opartym na
      zaufaniu i dotyczy to dorosłych świadomych ludzi to owszem... gorzej, że czasem
      biorą się za to osoby niedojrzałe do pewnych rzeczy!!!
      • sunflower30 Re: seks w trójkę? 18.07.07, 10:10
        kiedy ten trójkącik, to dwie babki i facet, to pół biedy. Kobiety potrafią się
        dzielić, zwłaszcza, kiedy wmówi im się, że robią to dla wyższej idei. Natomiast
        trójkąt, gdzie jest mąż, żona i facet?Nie wchodzi w grę. Mężczyźni lubią mieć
        kobiety na wyłączność, chcą je posiadać tylko dla siebie, jak dobry samochód,
        którym sie można lansować. Nie znam faceta, który zgodziłby sie na to, żeby
        oglądać bzykaną przez obcego kolesia żonę, zwłaszcza, gdyby koleś robił to
        lepiej.
        Trójkątów absolutnie nie polecam.
    • 77misia1 Re: seks w trójkę? 18.07.07, 19:40
      Ja bym nie chciala zeby moj mezczyzna dotykal i sie podniecal kim
      innym...jestem zazdrosnica i dla mnie bylo by to nie do przejscia.
    • flawia40 Re: seks w trójkę? 20.07.07, 01:31
      Chyba się nie dasz namówić?! Twój mąż jest nienormalny skoro namawia Cię do tego, sorry, ale dla mnie to graniczy z dewiacją seksualną. Nie, to nie graniczy, to jest dewiacja seksualna! Pozdrawiam
      • mariika1 Re: seks w trójkę? 20.07.07, 06:55
        a co nie jest dewiacją seksualną? jesteś ekspertką wyżej mierzącą niz
        P.Wisłocka.To zapytam czy seks oralny i analny to też dewiacja? masturbacja to
        tez dewiacja? Wg Ciebie to wszytko bedzie w porządku gdy legniesz na łóżu i po
        bozemu mąz cie wypieprzy ale tylko po bożemu bo juz od tylu to napewno dewiacja.
        • your_and Re: seks w trójkę? 20.07.07, 08:15
          O takich "dewiacjach" marzy i fantazjuje 80% mężczyzn ale tylko niewielka część
          przyznaje sie i otwiera z takimi fantazjami przed partnerkami.
          • justysialek Re: seks w trójkę? 23.11.07, 00:08
            Ja marzę o wielu rzeczach - część z nich byłaby niezdrowa lub
            niebezpieczna. Od tego mam głowę, by dalej sobie marzyć i by
            rozróżniać, co dobre dla mnie, a co złe ;-)
    • pecan Re: seks w trójkę? 20.11.07, 05:01
      Wiele osob ma fantazje o seksie w trojke. Co innego to sa fantazje, co innego
      ich realizacja. Ja osobiscie odradzam tego rodzaju praktyki, jesli jest sie w
      zwiazku malzenskim. Zawsze ktos bedzie czul sie skrzywdzony albo bedzie chcial
      czegos wiecej. Znam osobiscie trojkacik, w ktorym pan wybral pozniej jedna pania
      na 'stale' i ta druga ciezko to odchorowala...'Przyjazn' sie skonczyla. Ja
      osobiscie nie wystawialabym malzenstwa na taka probe. Moze zwyczajnie nie lubie
      sie dzielic z innymi:)
      • euzebio56 Re: seks w trójkę? 21.11.07, 19:27
        Słuchać Karotelka a jak ten drugi da Ci po zaworach, że banki pójdą nosem -
        ogólnie zafascynuje Cię to już po tam Twoim mężu. Cały czas będziesz marzyła o
        powtórce z rozrywki.
        • kolonistka Re: seks w trójkę? 22.11.07, 15:06
          Coz za subtelne ostrzezenie ;-))))))
    • krissdevalnor100 chciałabym a boję się? :DDD n/t 22.11.07, 17:22
    • milibar512 Re: seks w trójkę? 26.11.07, 11:38
      A ja naiwnie myślałem, że wypowiedzą się ludzie którzy spróbowali i
      mają coś do powiedzenia. A tu sami teoretycy. Tylko polityk71 miał
      jakiś konkretny przykład. Ja osobiście gadałem z kilkoma osobami,
      kobietami, które próbowały w różnych konfiguracjach trójkątów i
      większość sobie chwaliła. Ale nie wyrażam zdania. Na pewno to zależy
      od ludzi a nie od figury geometrycznej.
      • gomory Re: seks w trójkę? 26.11.07, 13:20
        Daj spokoj... Co Ci po tym jesli napisze, ze wspominam milo? Przeciez ja to nie Ty. Masz inna moralnosc, potrzeby, nie trafisz tez do lozka tym samym zespolem co ja ;).
        Przeczytaj jeszcze raz co napisalem o motywacji, popatrz na siebie, zebys sie nie skrzywdzil. Seks sie powino uprawiac w atmosferze przyjemnosci, a nie snuc jakies wielkie dywagacje. Kobietom wypada miec dylematy "chcialabym ale sie boje", ale facet to powinien patrzec sie w siebie, swoje potrzeby a nie rozgladac sie na innych i krygowac.
        • herbatka.jasminowa Re: seks w trójkę? 06.01.08, 16:31
          znalazłam taki wątek z czerwca:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=64705960&a=64705960
    • kasiar74 Re: seks w trójkę? 07.01.08, 11:56
      Jesooo, facet ma zwyczajnie ochote oficjalnie pukać inne babki i to
      z Twoim błogosłowieństwem bo przy okazji chce mieć też Ciebie.
      Wybacz ale to sa chore klimaty na tym nic sensownego nie zbudujesz.
    • crazyh czasem to działa OK 09.01.08, 10:25
      Miałam (i mam nadal) takie doświadczenia, o które piszesz. Też
      wahaliśmy się długo czy spróbować. Jestem o tyle w dobrej sytuacji,
      ze nasz związek jest bardzo silny a seks z nowym partnerem/partnerką
      traktujemy wyłacznie w kategoriach rozrywki i spełniania fantazji.
      Próbowaliśmy obu wersji - co dziwne obie opcje płci osoby trzeciej
      równie nas kręcą. Robimy to dośc rzadko raz na 3-4 miesiące i
      bynajmniej nie wpłynęło negatywnie na nasz związek. Wręcz
      przeciwnie. Nie należy z tego wyciągać żadnych wniosków - po prostu
      u nas to funkcjonuje. Zgadzam się, że regułą jest negatywny wpływ
      takich eksperymentów. Chyba, że ktoś ma takiego partnera jak ja.
    • malz_slask Re: seks w trójkę? 12.01.08, 02:23
      Wiesz... My mamy takie doświadczenia i nas to nie rozdzieliło. Ale
      nie próbuj nigdy jak sami ze sobą nie potraficie sobie poradzić.
      Spotkaliđmz takie parz i to nie bzo dla nich nic dobrego.
      Jak będziecie się bardzo kochać, super rozumieć i o wszystkim razem
      rozmawiać i decydować to pomyślcie o tym. Nie wcześniej bo skończy
      się to nienajlepiej.
      Pozdrowienia dla Was i powodzenia w budowaniu własnego związku.
    • perelkidwie Re: seks w trójkę? 14.01.08, 13:36
      Sama miałam takie fantazje, gdyby wczoraj udałoby sie znaleźć
      trzecią osobę mężczyznę lub kobietę do takiej zabawy, na pewno bym
      się zgodziła.
      Ale gorzej z realizacją, nie potrafiłabym, zatem takie marzenie
      pozostanie w sferze fantazji.
      • crazyh Re: seks w trójkę? 15.01.08, 07:45
        Kto wie ? ;)
    • mingin1977 Re: seks w trójkę? 26.02.08, 17:20
      ja też mam takie fantazje kręci mnie fantazja na temat seksu ja moj
      mąż i inna kobieta ale wiem że to by rozwaliło nasze małżeństwo
      dlatego zostaną tylko fantazje to jest dobre dla ludzi żyjących w
      wolnych związkach be zdzieci i zobowiązań.
    • zipka Re: seks w trójkę? 29.02.08, 22:06
      pewnie, że kręci trójkącik szczególnie 2 kobiety i facet, obawiam się tylko
      jednego, że mogłoby się okazać, że sex z kobietą jest o niebo lepszy niż z moim
      mężem :)
      • your_and Re: seks w trójkę? 01.03.08, 11:22
        zipka napisała:
        > pewnie, że kręci trójkącik szczególnie 2 kobiety i facet,

        A jesteś pewna że jego nie kręci? Bo może sie okazać że już nawet jedynie
        WSPÓLNE fantazjowanie o tym może być niezłym afrodyzjakiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja