jak powiedzieć swojej kobiecie że...

17.07.07, 04:13
Być może trochę nie na temat tego forum, ale mam problem i nie wiem co z tym
zrobić. Proszę doradźcie jak mam swojej kobiecie powiedzieć żeby dokładniej
myła pochwę. Ogólnie zachowuje higienę ale niestety chyba niezbyt dokładnie
myje właśnie to miejsce. Ostatnio zauważyłem że pod prysznicem myje się
wyłącznie gąbką. Nawet mi ostatnio wypomniała że bardzo rzadko ją liżę ale
jak mam to zrobić kiedy wciąż czuje nieświeży zapach?
    • glosatorr Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 08:36
      Proponuję następujące moetody:
      - wejdź z nią pod prysznic i ją tam umyj
      - kup jej irygator i wymień końcówkę prysznicową na irygator. Jak się zapyta,
      co się stało to jej powiedz.
      - po prostu delikatnie jej powiedz, że cipkę myje się i z wierzchu i w środku

      A tak poza tym jakoś nie mogę uwierzyć, że tak jest w istocie jak piszesz.
      Ale... nie chce mi się w ten upal; wchodzi w sprawy krocza Twojej zony.
      Acha - wyrzuć jej gompkę (albo głęboko schowaj) - może to samo poskutkuje?

      A poza tym czy ona się "tam" goli? Albo strzyże?

      A zresztą... kurcze, ludzie to mają pomysły.
    • anusia29 Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 09:37
      Pochwy w środku się nie myje, żeby nie zniszczyć naturlanej flory bakteryjnej,
      która zabezpiecza przed infekcjami - m.in. grzybicą. Żeby nie było "nieświezo"
      można się ogolić i dokładnie wymyć "na zewnątrz". Ale jesli zapach 'stamtąd'
      jest dziwny i co tu mówić śmierdzi, to może oznaczać infekcję pochwy i stan
      zapalny (np. grzybicę, albo inf. bakteryjną, ale innmi bakteriami niż te
      naturlanie tam bytujące, obronne). Może więc wizyta u ginekologa?
      • lilyrush Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 09:54
        To samo miałam napisać.
        Mydło w pochwie w środku to proszenie sie o jakies grzybki czy inne stwory.
        A jeśi samo z siebie źle pachnie to lekarz koniecznie
        • kozica111 Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 13:26
          O kurcze a juz zdebialam jak przeczytałam że mam pochwe myć:))))))))))
          Myślałm ze przezyłam 30 lat a tu taka nowina:)!
      • jama21 Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 06.08.07, 20:21
        Anusiu29 jestes bardzo madra i duzo wiesz na ten temat.Gratluje
        piszesz prawde
        nie wolno irygowac pochwy.Chyba ze zaleci to lekarz w stanie
        chorobowym Panowie wy tez dbajcie o Wacka ale tez nie czesciej niz
        2razy dziennie
    • minsi Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 10:11
      to jest tak
      młoda kobieta ma wspaniałą pisię pięknie pachnącą
      z biegiem lat, jak ma wiecej partnerów , to powoli jej flora bakteryjna wzbogaca
      sie o rozne bakterie i grzyby od partnerów, i już nigdy jej zapach nie będzie
      taki jak dawniej. Staje się taki jakby kwaśny, z wyrażnie wyczuwalną nutką
      chloru. Tak przynajmniej wyczytałem z jakichśtam badan amerykanskich naukowców,
      ale generalnie moje doświadczenia to potwierdzają.
      Tak ze mozliwe ze nic z tym nie zrobisz- trzeba bedzie zaakceptować tak jak jest.
      • anusia29 Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 10:31
        Bzdura! Kwaśny zapach jest natualny, bo ph pochwy jest kwaśne, a bakterie
        stanowiące normalną florę to bakterie kwasu mlekowego. Wiesz, ż eczasem zlaeca
        się mycie ... kefirem!!! żeby tę florę odburować, oprócz stosowania np.
        lactovaginalu. Natomiast inny zapach niż ten kwaskowy własnie świadczy o
        infekcji, którą się po prostu leczy.
        • glosatorr Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 10:38
          anusia29 napisała:

          > Bzdura! Kwaśny zapach jest natualny, bo ph pochwy jest kwaśne, a bakterie
          > stanowiące normalną florę to bakterie kwasu mlekowego.


          Ba - ta kwaskowatość jest najmaczniejsza ;)))
          Ale to nic nie śmierdzi - to jak świeży kefirek, mleczko śmierdzi?
          Jak komuś śmierdzi to niech sobie Wacka powącha - jak slicznie "pachnie"
          jak się nie myje.

          > Wiesz, ż eczasem zlaeca
          > się mycie ... kefirem!!! żeby tę florę odburować, oprócz stosowania np.
          > lactovaginalu.

          A tu mnie koleżanka zażyła! A może być polanie muszelki jogurtem truskawkowym?
          ;-)

          > Natomiast inny zapach niż ten kwaskowy własnie świadczy o
          > infekcji, którą się po prostu leczy.

          No właśnie.
          Idę cos zjeść... boś mi kobieto smaku narobiła ;)
          • anusia29 Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 10:51
            Jogurt truskawkowy to już chyba nie :))) chyba, że do natychmiastowego
            zjedzenia (i to dokładnego!), a z tym kefirem - to prawda :) smacznego!!!
            • deela z tym kefirem to prawda 17.07.07, 18:05
              polecam wypytanie jakiegos ginekologa :D
      • glosatorr Rany Julek! 17.07.07, 10:35
        minsi napisał:

        > to jest tak
        > młoda kobieta ma wspaniałą pisię pięknie pachnącą
        > z biegiem lat, jak ma wiecej partnerów , to powoli jej flora bakteryjna
        wzbogac
        > a
        > sie o rozne bakterie i grzyby od partnerów, i już nigdy jej zapach nie będzie
        > taki jak dawniej.

        Nie wiem jakie są Twoje doświadczenia, ale w tym miejscu tez prowadzi się
        higienę, są środki do tego, nie trzeba w cipkę wsadzać kilograma mydła (albo
        całego mydła) - stosuje się mieszanki ziołowe są specjalne preparaty a sama
        czysta woda cudów dokonuje.
        W ten sposób można też powiedzieć, że jak faceci myją Wacka tylko na Boże
        narodzenie i pod napletkiem noszą florę bakteryjną, któraby niejednego biologa
        doprowadziła do orgazmu, bo nigdzie by takich mutantów bakteryjnych w życiu nie
        zobaczył! - to nie należy się dziwić.

        Jeśli więc jak jakas tirówka - kobieta się wyłacznie chlapie tam wodą i ma
        wielu partnerów, to jak w dowcipie z ślepym - mijając sklep rybny będzie się
        kłaniał mówiąc "Dzieńdobry kolezankom" - a Wy panowie będziecie pod sklepem
        rybnym mieli skojarzenia z Panią tak postępującą.

        > Staje się taki jakby kwaśny, z wyrażnie wyczuwalną nutką
        > chloru.

        Nie wiem z jakimi kobietami się zadajesz. Sorry - ale jakoś w moim zyciu
        nigdy nie spotkałem się z kobietą, która tam ma jakies kwasy i nutki chloru.
        Może dlatego, że moje partnerki dbały o czystość w tych miejscach - zawsze?
        Zawsze smakowały wybornie? Zawsze obficie puszczały swoje soczki pod wpływem
        pieszczot? Mają prysznic w domu i ja mam zawsze prysznic do uzytku? A nie do
        oglądania jak jakiegoś dziwa w muzeum?

        > Tak przynajmniej wyczytałem z jakichśtam badan amerykanskich naukowców,
        > ale generalnie moje doświadczenia to potwierdzają.

        Moje doświadczenia potwierdzają co innego - że im kobieta bardziej zadbana,
        niezaleznie od wieku - to jej muszelka smakuje, pachnie i po prostu jest
        dziełem sztuki. A jak Panienka łazi zaniedbana, choćby miała 18 lat - to nawet
        nie zbliżając się do niej zastanawiam się - czy jadła śledzia czy go w gaciach
        nosi!

        > Tak ze mozliwe ze nic z tym nie zrobisz- trzeba bedzie zaakceptować tak jak
        jes
        > t.
        >
        A ja myślę, że powinien jej to powiedzieć - jasno i wyraźnie, ale z szacunkiem
        i troską. A najlepiej niech pójdzie do apteki i kupi jej specjalny preparat do
        higieny intymnej i pokaże jej jak się tego używa. No chyba, że sam nie wie - to
        już ja zaraz walnę czołem w ścianę, że ten naród schodzi na psy.
        • anusia29 Re: Rany Julek! 17.07.07, 10:55
          Zgoda kolego! Niechże jej powie, żeby się myła, ale niech nie robi tego jak w
          tytule, tzn., zeby myła POCHWĘ, bo sobie dziewczyna problemu narobi (i jemu
          tez, bo jak ona przez złapie infekcję to on - automatisk - też). A miec
          pieczarkarnię na fiucie? HMMM, nowatorskie, ale czy praktyczne?
        • magda8887 Re: Rany Julek! 17.07.07, 16:00
          dobrze że ja nie mam takiego problemu :)))
          mąż nigdy nie powiedział mi, że coś nie tak pachnie
          wręcz przeciwnie, strasznie lubi pieścić moją "małą" i lubi mój "nektar" sama go
          nawet spróbowałam i jest ok beż żadnego smaku kwasku ani nutki chloru jak ktoś
          tu napisał. Nie mam problemu z niemiłym zapachem bo potrafię w odpowiedni sposób
          zadbać o higienę, starannie się myję, mam specjalny żel do higieny intymnej, a
          teraz jak jest ciepło zrobiłam sobie krótki fryz na mojej "małej" :)))
        • minsi Re: Rany Julek! 17.07.07, 20:13
          glosator, byłoby fajnie jakbys wszedzie nie wtykał swojej ideologii, bo naprawde
          stajesz sie troche jak proboszcz z modrzewiowego kościółka.
          Czytałem ostatnio o bardzo poważnych badaniach naukowych nad zapachem kobiety.
          Okazuje się, że kobieta wraz ze zmieniającą się ilością partnerów "łapie" troche
          ich flory bakteryjnej, co ma wpływ na zapach. Nie pamiętam czy czytałem to w
          jakims pismie czy na interii, ale uwierz mi demencja mnie nie łapie a
          konfabulować w odroznieniu od co niektórych -co nawet w żurawiu na budowie
          nakryją kogoś na seksie -nie mam zwyczaju . Oczywiście to są tylko jakieś tam
          opisane w mediach skrótowe wyniki badań, nie czytałem bliżej n/t. Co nie zmienia
          faktu, że moje odczucia potwierdzają to. Jak miałem partnerkę w miarę świeżynkę,
          to jej pisia pachniała słodką niewiastą (z jednym wyjątkiem, ale o nim za
          chwilę). Jak sie zadawałem z takimi bardziej doświadczonymi, to od razu było to
          czuć. Nieważne jakby się nie myły, jest to ostrzejszy zapach. Opisałem go jak
          umiałem, nie jestem moze koneserem zapachów ale lekko wyczuwalna nutka chloru i
          kwasu była tam zawsze. To że Ty może nie potrafisz nazwac zapachów i nie
          odróżniasz wina typu sofia od grand cru albo prawdziwego coulomiera od jakiegoś
          presidenta no to juz wiesz, mozemy sobie pogadac jak ze ślepym o kolorach.
          Reasumując- były badania, całkiem powazne, moje osobiste doswiadczenia są z
          nimi zgodne. I to samo napisałem w poprzednim poscie, ale musiałem powtorzyc bo
          jak widac nie kazdy przeczytał ze zrozumieniem.

          pzdr i zycze czytającym stosunkowo udanej nocy...
          • sylwiamich Re: Rany Julek! 17.07.07, 20:38
            Każda babeczka ma swój zapach...podobnie jak każdy mężczyzna.Może Cie jej
            zapach po prostu drażni?A może ma infekcję.Nie myje się w środku...Ty sobie też
            siusiaka nie płuczesz w środku:))
          • glosatorr Rany Julek! 17.07.07, 23:16
            minsi napisał:

            > glosator, byłoby fajnie jakbys wszedzie nie wtykał swojej ideologii, bo naprawd
            > e
            > stajesz sie troche jak proboszcz z modrzewiowego kościółka.

            Nie znam Twojego proboszcza.
            A co do mojej ideologii - to wątpię byś ją znał.
            Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.

            > Czytałem ostatnio o bardzo poważnych badaniach naukowych nad zapachem kobiety.
            > Okazuje się, że kobieta wraz ze zmieniającą się ilością partnerów "łapie" troch
            > e
            > ich flory bakteryjnej, co ma wpływ na zapach.

            Wiesz ja ostatnio też czytałem bardzo interesujący artykuł.
            Ale jednocześnie wiem, że są kobiety, które dbają o higienę.
            Panowie też dbają.
            I z tą florą bakteryjną, nawet Panie Ci powiedziały, że Twoi naukowcy z artykułu
            to potrafią kit wciskać. Bakterie nie są nieśmiertelne Minsi. Głupi antybiotyk
            brany na przykład na grypę - może te bakterie w tamtym miejscu usunąć na amen.

            > Nie pamiętam czy czytałem to w
            > jakims pismie czy na interii, ale uwierz mi demencja mnie nie łapie

            Ok - wierzę.

            > a
            > konfabulować w odroznieniu od co niektórych -co nawet w żurawiu na budowie
            > nakryją kogoś na seksie -nie mam zwyczaju .

            Zrozumiałem aluzję - ale tu ja nie mam Twojego problemu.

            > Oczywiście to są tylko jakieś tam
            > opisane w mediach skrótowe wyniki badań, nie czytałem bliżej n/t.

            Może nadgoń proszę wiedzę z biologii to Ci nie bedą tak łatwo wciskać kitu w
            sezonie ogórkowym?

            > Opisałem go jak
            > umiałem, nie jestem moze koneserem zapachów ale lekko wyczuwalna nutka chloru i
            > kwasu była tam zawsze.

            Chlor jest w wodzie. A co do kwasowości - to Ci już kolezanki wyjaśniły. Moje
            wyjaśnienia Ci nie trafiły. Rozumiem.

            > To że Ty może nie potrafisz nazwac zapachów i nie
            > odróżniasz wina typu sofia od grand cru

            Przepraszam - a skąd to wiesz? Mi zarzucasz konfabulację, a ja nic tu o winach
            nie pisałem. Upraszam się o to byś swoich problemów z pojmowaniem prostych
            rzeczy nie przypisywał mi, ale odważnie się sam do nich przejmował. Ty
            konfabulujesz cały czas na mój temat a mi to przypisujesz :-) Ot sprawiedliwość
            ala Minsi ;)))

            > mozemy sobie pogadac jak ze ślepym o kolorach.

            To Ty sobie możesz pogadać. Ja jak widzę niereformowalnego konfabulanta, który
            nie rozumie tekstu pisanego a coś pisze o chlorze i zapachu kwasu, to ja sorry
            ale w Twoją zdolnośc kipera win czy cipek nie uwierzę :-))
            Tak jak i w Twoje doświadczenia z rozpoznawaniem wieku po zapachu cipki.
            Rozbawiłeś mnie do łez ;)))

            > Reasumując- były badania, całkiem powazne, moje osobiste doswiadczenia są z
            > nimi zgodne.

            Acha - a gdyby Twoje doświadczenia obaliły badania, to Ty byś zakwestionował
            badania czy swoje doświadczenia?

            > I to samo napisałem w poprzednim poscie, ale musiałem powtorzyc bo
            > jak widac nie kazdy przeczytał ze zrozumieniem.
            >
            Nie - ja przeczytałem - to ty nie zrozumiałeś i nadal mi swoje niezrozumienie
            tekstu w moje teksty wciskasz ;)))

            > pzdr i zycze czytającym stosunkowo udanej nocy...

            Będzie udana jak zawsze.
            pa
            • minsi Re: Rany Julek! 18.07.07, 09:18
              nie musisz mi wierzyc, zreszta widze ze i tak nie zrozumiałeś.
              ale - na marginesie- Twoje sugestie o tzw. irygacji to żenada, tak sie robiło w
              XIX wieku albo jak kobieta ma już prawdziwy oddział IG Farben w pochwie, ale to
              i tak pod nadzorem medyka. O moją wiedzę z biologii sie nie martw, popracuj
              lepiej nad ortografią.
              • glosatorr RANY JULEK :-) 18.07.07, 10:40
                minsi napisał:

                Mam chwilę i się nudząc odpiszę ;)))

                > nie musisz mi wierzyc,

                Ja nic nie musze :-) Minsi - jeśli coś chcę to robię :-)Chcę Ci odpisać to
                odpisuję. Jak nie będę chciał, to oleję.

                >zreszta widze ze i tak nie zrozumiałeś.

                No coż - ja rozumiem, że oczekujesz przytakiwania nawet jak mnie rozśmieszysz,
                tak więc nie przejmuj się. Ja Cię rozumiem - musi stanąć na Twoim nawet jeśli
                nie masz racji. Pocieszę Cie i przytulę jak trzeba :-)
                Dla mnie i tak kiperem w sprawach cipek jesteś Największym :))))

                > ale - na marginesie- Twoje sugestie o tzw. irygacji to żenada,

                Oczywiście, jak żenadą jest wspomnienie o irygacji także u paru Pań.
                Dobrze, że taki specjalista jak Ty Nadkiper Cipkolog tu jest.
                Bez Ciebie byłoby tu nudnie :-)

                > tak sie robiło w
                > XIX wieku

                Zakonotuję to w pamięci. I zgłoszę to do Min. ROmana G., by w podręcznikach
                higieny uwzględniono Twój postulat i naprawiono błędy historyczne.
                Ale zacytuję Ci coś by zakończyć tą bezsensowną dyskusję, która dotyczyła
                (przypomnę, bo zapomniałeś uciekając od tematu i chwaląc się Twoim smakiem - że
                dyskusja zaczęła się od problemu, zgłoszonego przez Przedmówcę i Autora wątku,
                że jego Pani jedzie z pochwy. Dlatego napisałem o irygacji. A teraz zapoznaj
                się z tym cytatem):

                "IRYGACJE pochwy są BARDZO DOBRYM ŚRODKIEM LECZNICZYM (podkreślę - LECZNICZYM -
                podkr. Glosatorr) pomocnym w leczeniu infekcji (stąd zły zapach). Najbardziej
                znanym preparatem jest Tantum Rosa (wspomniała o tym koleżanka, ja nie miałem o
                tym zielonego pojęcia, bo pochwy nie mam), dostępny bez recepty środek
                bakterio - i grzybobójczy.

                PROFILAKTYCZNIE (czyli kiedy z cipki nie jedzie - przyp. łopatologicznie spec.
                dla Minsi - Glosatorr) stosowanie tego rodzaju płukanek jest NIEPOTRZEBNE (i ja
                się z tym zgadzam czego nie zauważyłeś), a wręcz niezdrowe. Z badań wynika
                jednak, że 15% nastolatek i prawie 30% młodych kobiet systematycznie wykonuje
                irygacje, stosując różne praparaty do higieny intymnej. Te praktyki niestety
                powodują zaburzenia w równowadze bakteryjnej pochwy. Wypłukują naturalną
                fizjologiczną florę i paradoksalnie mogą doprowadzić do rozwoju drożdżycy,
                zapalenia pochwy, a nawet zakażenia przydatków czy macicy (o tym piszesz Ty i
                masz racje - ja nawet przyznam się do błędu jak chcesz, że zapomniałem w jednym
                miejscu dodać parę słów, ale... Ty rozciągasz to na wszystko a tu niestety Ty
                racji nie masz).

                Normalna flora bakteryjna odradza się w 72 godziny po IRYGACJI (tej informacji
                w życiu nie słyszałeś - ale Twoja teoria, że kobieta im starsza tym ma więcej
                bakterii naniesionych przez kolejnych samców i jej więcej jedzie z pusi niż
                dziewicy Orleańskiej bierze w łeb). Jeśli natomiast irygacje stosuje się
                CZĘŚCIEJ, można spowodować trwałe zmiany wywołane nadmiernym wzrostem bakterii
                beztlenowych."

                Napisałeś Minsi - zacytuję, bo ktoś przeoczy jeszcze i nie wie czemu się tak
                zapluwasz:

                " to jest tak młoda kobieta ma wspaniałą pisię pięknie pachnącą z biegiem lat,
                jak ma wiecej partnerów , to powoli jej flora bakteryjna wzbogaca sie o rozne
                bakterie i grzyby od partnerów, i już nigdy jej zapach nie będzie taki jak
                dawniej." Przy Twoim założeniu, że kobieta wogóle higieny nie stosuje, to
                ostatecznie może i masz rację? Ale to chyba dotyczy tylko tirówek przyjmujących
                klientów przez cały dzień w 35 stopniowym upale i mająca do dyspozycji
                wyłacznie worek chusteczek higienicznych.

                Uwierz, że młoda kobieta z infekcją jaką nabawi się np. po wpychaniu sobie
                wibratora koleżanki z akademika (który ona sobie np. wcześniej wypchała w pupę)
                może jechać sklepem rybnym i mieć między nogami rozdeptany śmierdzący naleśnik.
                Za to kobieta 30-letnia a nawet 50-letnia - może mieć pusię pachnącą i świeżą
                jak pusia 15-latki - jeśli o nią po prostu dba. Twoja teoria jest po prostu
                zabawna. A teraz możesz się czepiać moich błędów ortograficznych - jako facet
                ze skrzyżowaną literalizacją - zdzierżę to :-)


                I pamiętaj: nie masz racji. W celach leczniczych stosuje się irygację. W XXI
                wieku również.

                Bawi mnie Twoja teoria o tym, że kobiety noszą w sobie bakterie swoich
                wszystkich parnterów. Pochwa dzięki pałeczkom kwasu mlekowego ma kwaśny odczyn
                o pH 5,5, który jest zabójczy dla większości bakterii!!! (poza tymi
                chorobotwórczymi także wirusami, które przenosza się drogą plciową)

                Fantasta jesteś Minsi, Fantasta - i baw mnie dalej zapluwając się do woli i
                wyrzucając mi rzekome żydowskie pochodzenie (sprawdziłeś już pewnie do XII
                pokolenia wstecz i pewnie już wyobrażasz sobie mojego obrzezanego Wacusia - nie
                znając mnie zupełnie - Konfabulancie :-))).

                Ale w wolnej chwil zerknij tutaj:
                www.resmedica.pl/ffxraport100.html


                > albo jak kobieta ma już prawdziwy oddział IG Farben w pochwie, ale to
                > i tak pod nadzorem medyka.

                Oczywiście - medyk na pierwszym miejscu a na drugim Nadworny Kiper Cipolog Minsi
                :-)

                > O moją wiedzę z biologii sie nie martw, popracuj
                > lepiej nad ortografią.

                Będę się jako dysortografik starał ile moge a Ty jak Ci się jak zwykle skończą
                kontrargumenty będziesz się o moją ortografię troszczył. Chwała Ci Nadkiperze
                Cipologu Minsi:)))
                • minsi Re: RANY JULEK :-) 18.07.07, 10:56
                  heh zebys ty chociaż wiedział co to jest pH, bysmy mogli sobie porozmawiac
                  (uprzedze twoje poszukiwania w googlach, ktore sa jak widac jedynym zdrodłem
                  wiedzy dla co poniektorych - pH to ujemny logarytm ze stężenia jonów
                  hydroniowych, choć nie sądzę żebyś znał pojęcia "logarytm" czy "jony hydroniowe" )
                  • glosatorr Re: RANY JULEK :-) 18.07.07, 11:06
                    minsi napisał:

                    > heh zebys ty chociaż wiedział co to jest pH,

                    Oj Minsi :-) Przecież tego w szkole uczą :-)

                    >bysmy mogli sobie porozmawiac

                    Ależ nie ma żadnych ograniczeń - jeśli chcesz ze mną porozmawiać - sprawa
                    prosta - zaczynaj a ja będę kontynuowal :-)

                    > (uprzedze twoje poszukiwania w googlach,

                    Nie musisz - tylko jak już coś cytujesz - to używaj apostrofu i umieść link do
                    cytowanego tekstu - tak jak ja robię. Bo Ty chcesz tu udawać eksperta :-) a nim
                    nie jesteś.

                    > ktore sa jak widac jedynym zdrodłem
                    > wiedzy dla co poniektorych

                    Nie - nie jedynym, ale przecież nie będe się z Tobą przebijał dyplomami i
                    tytułami - dzieciak nie jestem :-)
                    A to tylko Forum a nie piaskownica ;)))

                    > - pH to ujemny logarytm ze stężenia jonów
                    > hydroniowych,

                    Skopiowałeś to dosłownie z Wikipedii: o z tego miejsca:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Skala_pH
                    Nawet cytatu, żeś nie zaznaczył ;)))

                    > choć nie sądzę żebyś znał pojęcia "logarytm" czy "jony hydroniowe
                    > " )
                    >
                    Oczywiście, że znam - przecież do szkół się chodziło :)))
                    Ale to nie dotyczy tematu naszej dyskusji.

                    Ale poza tym wszystko już gra?
                    Ochłonąłeś? :-)))

                    A tak a propos - jak znajdziesz chociaż jeden mój tekst i udowodnisz mi, że go
                    skądś skopiowałem lub zrobilem plagiat - proś o królestwo lub konia! ;)))
                    No teraz zacznij używać ctrl+C i ctrl+v i szukaj :))))
                    • minsi Re: RANY JULEK :-) 18.07.07, 13:16
                      jak to mawiają- nie dyskutuj z głupcem, bo ściągnie cie do swojego poziomu i
                      pokona doświadczeniem.
                      Ale, możesz mi wierzyć bądź nie, jestem zbyt leniwy żeby dla odpisania na jakiś
                      wątek szperać po encyklopediach czy wikipediach, tylko uświadamiałem Ci że
                      piszesz o czymś o czym nie wiesz za dobrze, z miną eksperta rzecz jasna.
                      No ale jak mawiają "pluj świni w twarz a powie ci że deszcz pada", zatem nie
                      spodziewam się abyś to przyjął do siebie.
                      • glosatorr Re: RANY JULEK :-) 18.07.07, 13:28
                        minsi napisał:

                        > jak to mawiają- nie dyskutuj z głupcem, bo ściągnie cie do swojego poziomu i
                        > pokona doświadczeniem.

                        Rozumiem Minsi - że jak już brak argumentów powoduje u Ciebie trzęsionkę - to
                        zaczynasz obrażać rozmówcę. Rozumiem, że dla Ciebie jestem skończonym kretynem
                        i kulturalna wymiana mysli czy dyskusja jest dla Ciebie upokarzająca.
                        Ok - przyjmuję to do wiadomości. Ale na przyszłość nie uciekaj od argumentów i
                        nie wdawaj się w dyskusje, które kończysz usiłując kogoś obrazić. Ty masz taką
                        metodę - jest wątek, ja coś piszę, Ty pokazujesz jaki Ty jesteś genialny, ja ci
                        pokazuję, że Twój geniusz jest iluzoryczny i do końca nie wiesz o czym piszesz.
                        Kończysz polemike i sie obrażasz. Ot właśnie tak wyglądasz ;)))

                        > Ale, możesz mi wierzyć bądź nie,

                        Już Ci pisałem w poprzednim poście jak mi to samo napisaleś - to kwestia wiary
                        jest dla mnie drugorzędna. Ja jestem racjonalista - mnie do swoich poglądów
                        możesz przekonac - ale musisz je niestety racjonalnie umotywować ;)))
                        Jestem wolnym człowiekiem i nie musisz mi niczego przypominac. Nie mam też
                        skrelozy.

                        > jestem zbyt leniwy żeby dla odpisania na jakiś
                        > wątek szperać po encyklopediach czy wikipediach,

                        Rozumiem, że odebranie wykształcenia u Ciebie oparte było o zdolność do
                        przeszukiwania encyklopedii i wikipedi czy słowników. Rozumiem i współczuję.
                        Ale jeśli już komuś coś przypisujesz - to argumentuj to na przyszłość nie
                        swoimi odczuciami, opiniami - ale faktami. Inaczej Twoje próby argumentacji
                        będą głołosłowne i śmieszne ;))

                        > tylko uświadamiałem Ci że
                        > piszesz o czymś o czym nie wiesz za dobrze,

                        Tobie się wydaje, że cokolwiek mi uświadomiłeś.
                        Ale niestety poprzedni post, do którego się konkretnie nie odniosłeś - i wiem
                        dlaczego - by mi nie przyznac racji - olewasz pustosłowiem.
                        Nie miałeś w niczym racji - nieprawdziwa jest Twoja teza, że cipki Pań są
                        sliczne za młodu i wraz z wiekiem upodabniają się do rozeptanego pieroga i
                        nieprawdą jest, że irygacja to metoda lecznicza z XIX wieku.
                        Ty To głosiłeś a ja temu przeczę. Kumasz to przynajmniej?
                        A mnie możesz wyzywać od Zydów, Masonów i Twojego proboszcza. To, że
                        konfabulujesz - to Twój problem i twojego terapeuty - nic mi do tego.
                        Nie znam Twojego Proboszcza (swojego też nie znam, ale to rzecz drugorzędna),
                        nie jestem masonem (chociaż jestem niezrzeszonym członkiem Lozy Olewatorianów i
                        Tumiwisistów) a Żydem napewno nie jestem - mój napletek wciąż należy do mnie.
                        Paniał?

                        > z miną eksperta rzecz jasna.

                        Jesteś pierwszym człowiekiem, który jest na tym Forum i widzi minę piszącego.
                        Czy to już omawiałeś na swojej terapii - że widzisz coś czego nie widać?

                        > No ale jak mawiają "pluj świni w twarz a powie ci że deszcz pada", zatem nie
                        > spodziewam się abyś to przyjął do siebie.

                        Ależ ja przyjałem to do siebie bo Ci odpisuję. Ja wiem, że chcesz pluć :-)
                        Tylko, że to Ty robisz się Minsi coraz bardziej chamski i śmieszny.
                        Nie widzisz tego - ale cóż - to Twój problem - nie mój. Ja każdą Twoją głupotę
                        będę prostował - więc możesz sobie walić swoje "genialne" tyrady ile wlezie.
                        Ja przynajmniej będę miał zdrową rozrywkę -:-)

                        Buzi w łysinke

                        >
    • loppe Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 11:20
      Kochanie, wymyj dokładnie pochwę (mam na Ciebie apetyt:)
      • wiktoriada111 Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 12:38
        Przede wszystkim kup jej żel do higieny intymnej dla kobiet, o miłym neutralnym
        zapachu np Ziaja. Zwykłe mydło zmienia Ph i często jest powodem uczuleń,
        swędzeń i co za tym idzie infekcji, bo zmieniając ph ingeruje w naturalną
        florę. Spróbuj z nią wejść pod prysznić i umyć dokładnie takim żelem, w formie
        pieszczoty, zobacz czy zapach nadal jest czy nie. Jeśli jest to znaczy, że to
        kwestia już rozwniętej infekcji a nie braku higieny. ( Trzeba ją wysłać do
        gina) Gąbka jest siedliskiem bakterii i nawet niech jej nie zbliża w okolice
        cipki!

        A co do wspomnianego kefirku... to usłyszałam ostatnio w APTECE jak kupowałam
        lactovaginal, że lepsza jest maślanka, bo ma więcej bakterii kwasu mlekowego.
        Mam nawet fajne rozwiąznie techniczne, jak się tym umyć ,ale to na oddzielny
        wątek :-)

        I co do łapania bakterii od partnerów i zmiany zapachów... nie no to prawda,
        ale po to chodzimy do ginekologa i używamy odpoweidnich kosmetyków żeby
        wyrównywac własną florę bakteryjną i pozbywać się obcej. ilośc partnerów nie
        gra roli, jeśli dbasz o higinę i chodzisz regularnie do gina!

        Irygacja z wody - ratunku sadysta! Jeśli już to polecam łagodny preparat
        rozpuszczalny Tantum Rosa, wyrównujący Ph i łagodzący obtarcia, po seksiku lub
        po okresie. W komplecie jest irygator.
    • nero-ego Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 17.07.07, 18:11
      Przede wszystkim nieźle się uśmiałam czytając te wszystkie rady i odpowiedzi, ale do rzeczy. Nie możesz powiedzieć swojej kobiecie, aby myła pochwę, bo tego nie wolno robić, a skoro uważasz, że brzydko pachnie musisz ją wysłać do lekarza.Co do gąbki, daruj...,a czym się kobieta ma myć? Oczywiście, mogłaby używać tylko własnych dłoni, ale ja także preferuję gąbkę (od tego jest) i nie mam z tego powodu problemów z brzydkim zapachem. Zapytaj ją kiedy ostatnio robiła sobie wymaz czystościowy i cytologię? Jeśli już nie pamięta kiedy, wyślij ją natychmiast do lekarza. Nie chcę Cię straszyć, ale rozwijający się rak szyjki macicy bardzo brzydko pachnie, choćby kobieta myła się nawet 10 razy dziennie.
      • almondgirl Re: jak powiedzieć swojej kobiecie że... 06.08.07, 22:45
        Nie chcę Cię straszyć, ale rozwijający się rak szyjki macicy ba
        > rdzo brzydko pachnie, choćby kobieta myła się nawet 10 razy
        dziennie.


        no nie! teraz to dowaliłaś!:( nie dość, że głupoty gadasz, to
        jeszcze bezsensownie straszysz ludzi rakiem...
    • gacusia1 A czym ma ja myc???Szczotka do butelek? 17.07.07, 20:48
      Jesu...szczerze mowiac o myciu pochwy nie slyszalam.Czy Ty myjesz worek
      mosznowy od srodka?
      • adkond Re: A czym ma ja myc???Szczotka do butelek? 17.07.07, 22:09
        Dzięki serdecznie za wszystkie rady. Myślę że najlepiej będzie jeśli delikatnie
        z Nią porozmawiam o tym. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja