tabletki antykoncepcyjne a libido

24.07.07, 23:26
Od urodzenia dziecka biore tabletki antykoncepcyjne . I - niestety -
stracilam niemal zupelnie zainteresowanie seksem . Staram sie wspolzyc z
mezem , ale bez dawnego podniecenia . Brakuje mi gry wstepnej , ale
jakiekolwiek proby pieszczot partnera odczuwam jedynie jako laskotanie ,
ktore po krotkim czasie wywoluje niechec i irytacje . Piersi sa szczegolnie
nadwrazliwe , co odczuwam czesto nawet bez pieszczot :np. przy przypadkowym
dotyku . Poczatkowo niechec do seksu skladalam na karb zmeczenia ciagla
opieka nad dzieckiem , nieprzespanymi nocami itp. , ale czas mija ( juz ponad
3 lata od porodu ) i nic sie nie zmienia .
Czy ktoras z was miala podobne doswiadczenia i czy udalo sie to zmienic na
lepsze ?
Czy jest szansa , ze zmiana tabletek poprawi sytuacje ?
I jeszcze jedno pytanie : czy spadek libido pojawia sie szybko po rozpoczeciu
zazywania tabletek , czy dopiero po jakims czasie ? Pytam , bo wiele lat temu
bralam inne tabletki antykoncepcyjne i nie odczuwalam zadnych skutkow
ubocznych , ale wtedy przyjmowalam je tylko przez kilka miesiecy .
    • anais_nin666 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 24.07.07, 23:40
      Zmiana tabletek może zmienic coś na lepsze.
      Jesli kiedyś brałaś tab. antykonc., które nie dawały skutków obocznych spróbuj
      do nich powrócic. Dobrze dobrane, niezaleznie od dlugosci czasu ich brania - nie
      powodują spadku libido. Brałam wiele lat bez żadnego wpływu na seksualne chęci.

      Spadek libido mozna zauwazyć dośc szybko po zaczęciu brania tabletek (u mnie
      libido leciało w dół po plasterkach Evra).
      • wiktoriada111 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 08:50
        Pigułki to bardzo indywidualna sprawa, każda z nas z resztą to wie. Pigułki po
        których czujemy się doskonale, u drugiej kobiety mogą powodaować tycie czy bóle
        głowy. Ja brałam 4 rodzaje pigułek i po każdych czułam się inaczej, żadne nie
        zostały bez wpływu na moje samopoczucie czy zdrowie niestety.
        Co do libido to z mojego doświaczenia mogę powiedzieć tyle:
        Minulet - zero wpływu na spadek libido przez około rok brania
        Microgynon - spadek libido po 1,5 roku (ale w sumie po Minulecie, bo brałam bez
        przerwy to dało ze 3 lata ciągłego brania)Nie jakiś drastyczny, ale dla mnie
        zauważalny, bo np bez hormonów to zawsze dostawałam wręcz głupawy przed okresem
        i chciało mi się non-stop a tu przy pigułkach ten objaw zanikł.Ale poza tym
        super!
        Diana 35 - maskara, zero chęci na seks bo tak mnie głowa napier*lała, że mi
        chcieli rezonans robić, przeszło po tygodniu od odstawienia. Poza tym jak tu
        się kochać, jak robiłam co 5 awantury sama nie wiem o co, a potem ryczałam do
        nocy w łóżku, kanał!! ( Dziękuję za ciepliwość ówczesnego partnera, ja bym
        siebie samą w dupę kopnęła po tygodniu takich akcji)
        Cilest - chęci były, ale techniczne problemy z nawilżeniem się pojawiły po hmm
        6 misiącach brania. ( Choć to się zgrało z kuracją antybiotykową i nie wiem co
        tak naprawdę było przyczyną dyskomfortu) Zrobiłam przerwę od hormonów i na
        szczęscie wszystko wróciło do normy:-)
        Moja rada: zmienić pigułki, pobrać trzy opakowania i patrzeć na reakcje.
        Tkliwość piersi występowała u mnie tylko przy Dianie (ale przy dianie to mi
        wszystko w mordkę występowało!!) :-)
        • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 09:29
          Ha! Mam zamiar odstawic tabletki na jakis czas i zobaczyc czy cos sie zmieni .A
          dopiero potem , jesli zauwaze zmiany na lepsze , sprobowac z innymi . Nie wiem
          tylko , jak dlugo powinnam poeksperymentowac z odstawieniem ; za prezerwatywami
          nie przepadamy oboje , a ciaza teraz bylaby naprawde wysoce niewskazana .

          Anais , jak odstawilas plasterki , po jakim czasie zauwazylas zmiane na lepsze ?

          Wiktoriada , sadzisz , ze te awantury to tez sprawka tabletek ? Bo to by sie
          potwierdzaloi w moim przypadku : nielatwo mi zapanowac nad nerwami , a zdazaja
          mi sie rowniez placzliwe trzydniowki (i to wszystko bez powodow , a raczej
          kazde glupstwo bywa pretekstem do pretensji lub placzu), poza tym wzrosla
          czestotliwosc i dlugosc paskudnych bolow glowy ( bol utrzymuje sie nawet po 3
          dni).

          Dziekuje za odpowiedzi : czekalam na samoistne polepszenie , ale teraz pora cos
          z tym zrobic , bo mam swojego samopoczucia i siebie serdecznie dosc !!!
          • anais_nin666 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 19:54
            Yola, po odstawieniu plasterków bardzo szybko wróciłam do poprzedniej formy.
            Kwestia ok. dwóch tygodni.
    • lilyrush Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 09:43
      A tabletki to ci pewnie lekarz na ładne oczy przepisał???
      Rany, już nie wiem czy ise śmiać czy płakac...

      Tablektki biorę ogólnie od 13 lat z przerwa 17 iesiecy na ciąze i kariemienie.
      Braąłm 3 rodzije w ciagu tego czasu- historyczny juz Anteovin ( nudności po
      kazdej pierwszej tabletc w cyklu), Miniciston (masakra, 1 mieisac- spuchłam
      cała i łeb zacżał boleć) i juz bardo długo Triquilar. Po tych trzecch
      absolutnie zadnych efektów ubocznych. Wpływa na libido- zerowy. Jak byłam z
      partnerem, z którym miałam ochote na seks to był odjazd, jak nie, to nic mnie
      nie ruszyło- przy tych samcych środkach.

      Po dziecku pojawiły sie zauważalne róznice- tzn tabletki jakby "słąbiej"
      dziaąły w sensie odczuc organizmu- jednak czasami pobolewa mnie w czasie
      okresu, po okresie (w dniach płodnych normalnego cyklu) mam taka ochote na
      seks, ze mogłabym gwałcic w tramwaju, odczuwam troche cos w styu PMSa) Ale
      oczywiscie działanie podstawoe czyli antykoncepcja jest zachowane idealnie

      Idz do lekarza i zrób badania poziomu hormonów. Na tej podstawie dobiera sie
      tabletki
      • wiktoriada111 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 10:31
        Yola, u mnie awantury i bóle głowy były spowodowane tabletkami.I nie mówię tu
        ok łotniach tylko o awanturach w środku nocy... a bólu głowy nie zapomnę do
        końca życia, nic nie pomagało... Niektóre znajome skarżyły się na wybuchy
        płaczu bez powodu. Niestety jeśli pigułki są źle dobrane, powodują istną burzę
        w naszej gospodarce hormonalnej.Jak moja ginekolog dowiedziała się o moich
        problemach, to najpierw dostalam ochrzan że nie przyszłam od razu, potem
        zrobiła mi badania i przepisała inne tabletki.
        Podpisuje się pod tym co pisała Lily, powinnaś poprosić lekarza o poziom
        hormonów, albo zrób prywatnie i niech Ci ginekolog przepisze pigułki na
        podstawie wyniku. Warto zrobić też poziom hormonu tarczcy TSH.Niestety u nas
        przepisuje się pigułki na zasadzie, wszystkim pacjentkom w danym wieku daje się
        te same , bo pewnie mają umowę z producentem... żałosne, ale często prawdziwe!
        A co do przerwy - Ja jak musiałam zrobić przerwę w pigułkach to lekarz kazał mi
        czekać conajmniej do 5 okresów bez pigułek... męka, ale co zrobić?! Nie mówię,
        że tyle trzeba, po prostu mi tyle kazał... raz wytrzymałam, dwa razy nie...
        (miałam trzy przerwy wymuszone niejako stanem zdrowia)



        • glamourous Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 13:08
          A ja sie zawsze zastanawialam, na ile te wszystkie bole glowy, humory, nastroje
          i spadki libido sa wina pigulek, a na ile jest to zwykle nadmiernie
          wsluchiwanie sie w siebie i autosugestia...

          Kiedy boli nas glowa a nie bierzemy pigulek, zwyczajnie sie nad tym nie
          zastanawiamy, natomiast kiedy bierzemy pigulki to wszystkie drobne dolegliwosci
          oraz awantury w srodku nocy zwalamy na sztuczne hormony. Ja tam nigdy nie
          zastanawialam sie co mnie gdzie strzyka po pigulkach i nie zaprzatalam sobie
          glowy wynajdywaniem "pigulkowych dolegliwosci" - a biore juz od wielu lat
          (triquilar, cilest, diane, ostatnio yasmine) - i, odpukac, nie obserwuje
          zadnych dziwnych rzeczy.

          I nie zastanawiam sie nad wplywem pigulek na libido, ktore jak bylo tak jest
          spore, niezaleznie od zmienianych pigulek. Chociaz prawdopodobnie, gdybym
          zaczela nad tym duzo rozmyslac i gdybym sobie plastycznie wyobrazila, ze trace
          libido, oraz ze przez pigulki mam mniejsza ochote na seks niz mialam - to
          pewnie szybko zdolalabym to sobie wmowic. Coz, sila autosugestii.
          • wiktoriada111 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 13:31
            Glam, nie do konca masz rację. To nie jest biadolenie i szukanie dolegliwości
            na siłę. Nie mówię tu o nerwicy z powodu każdego ukłucia w jajniku, czy płaczu
            bez powodu raz na jakis czas (bo taki zdaża się i bez pigułek) Ale akurat w
            moim przypadku były to tak skrajne zachowania, o takim natężeniu, że nie było
            to normalne. Przeskok jaki nastapił po ok.dwoch tygodniach od pierwszej diany
            był ogromny. Bardzo często zachowywałam się jak w jakimś amoku, a w odróżnieniu
            od autorki wątku nie miałam ku temu "zewnętrznych" powodów. Bóle głowy kończyły
            się praktycznie wymiotami i leżeniem plackiem, bo każdy ruch ciała powalał mnie
            na nowo z nóg. Wierz mi, nie wsłuchiwałam się zanadto w siebie, bo nie nalezę
            do osób które rozczulają się nad sobą jak mają katar:-)
            Przy innych pigułkach nie miałam praktycznie żadnych problemów i gdyby nie
            diana zachwalłabym piksy pod niebiosa :-)))
            Każdy organizm reaguje na piksy inaczej. Mam koleżankę, która przy pigułkach
            nie mogła nosić szkieł kontakotwych... ot zdaża się!
            I ja nie chcę uogólniać, bo to są moje doświadczenia, subiektywne uwagi ale nie
            mozna tez generalizować w drugą stronę, że jak Ty się czujesz świetnie po
            pigułkach to cała reszta na pewno udaje i doszukuje się dziury w całym.
            • glamourous Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 14:46
              Wiktoriado, jezeli faktycznie organizm po pillsach tak szaleje jak Ty opisujesz
              to zgadzam sie z Toba jak najbardziej. Ten post napisalam pod wplywem moich
              wlasnych - fakt ze pozytywnych - pigulkowych doswiadczen (odpukac dosc dobrze
              znosze pigulki, jakie by nie byly) oraz na podstawie obserwacji w moim bliskim
              otoczeniu. Mam bowiem wiele przewrazliwionych kolezanek, ktore o kazde uklucie
              w oku, o kazde drgnienie powieki, cienie pod oczami, pryszcz - i co gorsza - o
              kazda awanture zrobiona mezowi, ba! wrecz o problemy w zwiazku - oskarzaja
              nieszczesne pigulki. Znam dziewczyne, ktora zmienila pigulki juz 8 razy w ciagu
              2 lat, bo twierdzi ze "organizm jej fiksuje i humory jej skacza" a w praktyce
              wyglada to tak, ze ciosa wszystkim naokolo kolki na glowie zwalajac na PMS oraz
              pigulki. Poniewaz jednak znam ja od ogolniaka, wiem, ze zawsze byla niestabilna
              emocjonalnie choleryczka, o byle co sie wsciekala i histeryzowala, wiec akurat
              jej humorow nie zwalalabym na pigulki.

              W tak jednak ewidentnych przypadkach jak Twoj, oczywiscie sprawiedliwie
              przyznaje racje. Sama po triquilarze mialam taki epizod zawrotow glowy, ze o
              malo sie nie przewrocilam na ulicy. Na szczescie tylko raz ;-)

              Chcialam tylko dac powyzszym postem do zrozumienia, ze organizm ludzki jest
              bardzo zlozony i reaguje na wiele roznych czynnikow, wiec zwalanie akurat na
              pilgulki zwlaszcza humorow oraz wahan libido moze nie w kazdym przypadku jest
              uzasadnione...
          • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 14:33
            Glamorus pewnie bywa i tak jak sugerujesz , ale skoro wczesniej bralam tabletki
            antykoncep. i nic mi nie bywalo , to chyba jednak teraz cos jest nie tak ? A
            bole glowy w przeszlosci tez miewalam , ale nie trwaly po trzy dni i nie
            powtarzaly sie tak czesto. Dosc dlugo czekalam na zmiany i ... nic : pozytywna
            autosugestia nie zadzialala ;-), wiec chyba teraz naprawde pora cos z tym
            zrobic ?
      • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 12:30
        Coz , nie sadze , ze jakikolwiek lekarz wszystkim pacjentkom od razu badania
        hormonow zleca ... A poniewaz bralam tabletki wczesniej, tzn. przed ciaza ( 3
        rozne rodzaje i po zadnych nie odczuwalam skutkow ubocznych) , moje klopoty z
        libido i z "humorkami" zlozylam na karb innych czynnikow , ktore sie na siebie
        nalozyly : trudny porod zakonczony cesarskim i rozne tego skutki uboczne ( 3
        tygodnie w roznych szpitalach , potem klopoty z miejscem ciecia ), zmeczenie
        opieka nad dzieckiem i niedospane noce ( moje dziecko sypialo bardzo kiepsko
        przez ponad 2 lata ) ,a do tego wyjazd partnera na rok ( w domu jest tylko w
        weekendy ) w sytuacji , gdy jestem w nowym dla mnie miejscu , z dala od rodziny
        i przyjaciol... Szczerze mowiac , podejrzewalam raczej gleboki stres lub
        nerwice . W zwiazku z tym ginekologowi sie nie skarzylam , wiec badan mi nie
        mogl zlecic ... ;-) Wprawdzie kilkakrotnie pojawila sie refleksja , ze
        moje "humorki" przypominaja moje wczesniejsze samopoczucie podczas zespolu
        przedmiesiaczkowego , tylko ze zdarzaja sie duzo czesciej , ale ... Jak juz
        wczesniej napisalam , sklanialam sie raczej ku stresowi ...I o tym z lekarzem
        jak najbardziej rozmawialam ( tylko , ze to nie byl ginekolog ;-) Tenze zlecil
        mi badanie poziomu hormonow tarczycy - wyniki OK .
        Teraz , szczerze mowiac, mam nadzieje , ze to antykoncepcja , bo jak nie , to
        bedzie gorzej :-(
        Coz , musze wybrac tabletki do konca cyklu ...
        Dziekuje wam za odpowiedzi i ... trzymajcie za mnie kciuki ;-)
        • lilyrush Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 13:04
          yola.d napisała:

          > Coz , nie sadze , ze jakikolwiek lekarz wszystkim pacjentkom od razu badania
          > hormonow zleca ...

          Sam z siebie...rzadko który. to Twoaj kwestia czy mu pozwolisz ich nie zlecic
          czy nie. Tak samo jak zrobić sobie próby wątrobowe co roku i cytologie. To
          Twoej zdrowie, a wiadomo, z elekarzowi najłatwiej przepisac od razu tabletki. I
          czasami ejszcze te najgdroższe, bo ma z tego najwiecej korzyści.

          > Dziekuje wam za odpowiedzi i ... trzymajcie za mnie kciuki ;-)

          Trzymamy :-))))
          • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 14:24
            Lilyrush , cytologie akurat zleca bardzo regularnie , nawet mammografie mu sie
            zdarzylo i to bez mojej prosby - nie jest wiec chyba taki najgorszy ;-)
            A o hormonach nikt nie pomyslal ze wzgledu na wczesniejsze pozytywne
            doswiadczenia z tabletkami .
            Nie widzialam go na oczy ( tzn. ginekologa ) od 2 lat , wiec pora sie wybrac
            jak najbardziej : ale najpierw sama odstawie tabletki i zobacze co z tego
            wyniknie .
    • alta_rica Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 13:58
      Przez prawie 10 lat, przed urodzeniem dziecka brałam Trinordiol 21, byłam
      zachwycona, wszystko działało super libido bez zarzutu. Półtora roku po
      porodzie poszłam znowu po receptę, lekarz się zgodził na powtórzenie i ....
      porażka na całej linii. Przyrost wagi, rozdrażnienie, libido zerowe albo i
      niżej. Czułam się tak kiepsko że nie wzięłam kolejnego opakowania. Na razie
      poprzestajemy na prezerwatywach co przy naszej częstotliwości nie jest
      specjalnym dyskomfortem :-(
      • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 14:36
        Alta_rica , o , do licha !
        Chyba sobie jajniki podwiaze :-(

        Lilyrush , dzieki za kciuki :-)
        • lilyrush Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 14:43
          yola.d napisała:

          > Alta_rica , o , do licha !
          > Chyba sobie jajniki podwiaze :-(

          Oficjalnie u nas opcja niedostepna. To tak informacyjnie
        • pecan Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 19.11.07, 17:54
          Przeczytalam wiecej postow i powiem tak, ze badanie poziomu hormonow jest bardzo
          wazne. Ja cale szczescie mam zbadane chyba wszystkie hormony,ktore mozna
          badac..tarczycy, przysadki mozgowej, wszystkie gonadotropowe, nadnerczowe
          itp..:) Ale u mnie niestety uklad hormonalny nie funkcjonuje prawidlowo.
          Niestety czy funkcjonuje u Ciebie prawidlowo tego tez nie wiesz...Byc moze moje
          zle samopoczucie po hormonach bylo spowodowane ogolnym zlym dzialaniem ukladu
          hormonalnego. Po wielu wizytach w Klinice endokrynologii ginekologicznej wiem,
          ze wielu lekarzy przepisuje hormony kobietom zupelnie bez zadnych badan i
          pozniej sa klopoty. Razem ze mna w szpitalu bylo wiele kobiet, ktore zaczely
          miec problemy zdrowotne wlasnie przez zle dobrane pigulki antykoncepcyjne badz
          zle dobrana hormonalna terapie zastepcza teraz tak modna. Dlatego polecam wizyte
          u dobrego ginekologa endokrynologa i zobienie podstawowych oznaczen
          hormonalnych. Zaznaczam, ze jest to drogie. Mozna sie rowniez wybrac jesli
          odczuwa sie dotkliwie np zespol napiecia przedmiesiaczkowego do endokrynologa
          ginekologa i poradzic sie...Byc moze on da skierowanie na badania w szpitalu i
          wtedy pokryje to Kasa Mazowiecka. Nie wiem z jakiego regionu Polski jestes. Znam
          kilku lekarzy w Warszawie do ktorych moge podac kontakt. Czesc z nich ma
          praktyke prywatna -niestety nie tania czesc mozna sprobowac zalatwic panstwowo.
    • kaor Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 17:42
      Niestety u mnie bylo tak samo.Po urodzeniu 1 dziecka a bylo to ok. 11 lat temu
      od razu po karmieniu zaczelam brac tabletki. I niestety lubido spadlo do 0.
      Zmienilam tabletki na trójfazowe i poprawy nie bylo w ogole. Urodzlam 2 dizecko
      4 lata temu i przez rok znowu bralam pigulki. Libido=0. Od 2 lat nie biorę
      pigulek i jest rewelacyjnie. Libido powrocilo do normy. Zmiana pigulek nie
      zawsze pomaga. Sa to hormony ktore przeciez ingerują w organizm i powodują
      zaburzenia. Pigulki sa wygodne ale niestety nie kazdej kobiecie slużą. Jesli
      mozesz to zrezygnuj z nich. Pozdrawiam Kasia
    • 77misia1 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 25.07.07, 17:43
      mi tez libido spadlo, ale dopiero po pol roku brania tabletek
    • pecan Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 19.11.07, 17:39
      To normalne, ze tak reagujesz sporo kobiet tak ma , ja mialam rowniez. Nie biore
      tabletek. Zdecydowalam sie na prezerwatywy i troche wstrzemiezliwosci plus
      srodki plemnikobojcze. I czuje, ze tak jest dla mojego libido lepiej:) Tabletki
      nie sa dla wszystkich-niestety:(
    • john.ny_g Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 20.11.07, 17:24
      zawsze można jakieś coś na poprawę libido sobie zafundować :)
      jest sporo roznych preparatów...
      • pomidorowka35 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 22.11.07, 15:27
        ja mojemu mezowi kupilam viagre na wspomaganie .....i jest lepiej:)
        • john.ny_g Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 22.11.07, 15:43
          hmm... z nią jes pewien problem bo jest na recepte i przez to nie jest tak
          dostępna... poza tym po co zaraz się chemią faszerować - ostatnio czytałęm coś o
          takim specyfiku INTIM-X, podobno na bazie ziółek i bez rec. ale jeszcze nie
          miałem bezpośredniej z nim styczności :) słyszał ktoś coś?
      • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 22.11.07, 15:45
        Dziekuje za ponowne zainteresowanie sie moim tematem , a
        Tobie "pecan" rowniez za propozycje konkretnej pomocy .
        Tabletek nie biore od okolo 3 miesiecy : poprawe zauwazylam niemal
        natychmiast . I nie chodzi tu tylko o libido john.ny_g :-) ;
        zniknely calkowicie (!) migreny , ustapilo uczucie ciaglego
        zmeczenia , a przede wszystkim niekontrolowane wybuchy gniewu . Z
        libido zreszta tez jest lepiej :-). Ha , z antykoncepcja troche ...
        hmm ... bardziej skomplikowanie ;-). Ale coz , na hormonach "daleko
        nie zajade" i mialam tego nastepny dowod : przyzwyczajeni do
        tabletek , kiedys z partnerem "zapomnielismy sie" i ... musialam
        wziac postinor - skutek negatywny byl natychmiastowy : uczucie
        zmeczenia , krzyki na dziecko i partnera z byle powodu , stan niemal
        depresyjny ... jedyne , o czym marzylam , to uciec gdzies , zamknac
        sie z daleka od ludzi i spac , spac, spac ... . Ufff ... juz
        przeszlo :-) .
        Do tabletek wracac nie mam zamiaru ,choc nie przecze , ze maja one
        swoje dobre strony ... nie dla mnie jednak , niestety .
        Pozdrawiam cale Forum !!! Chetnie tu zagladam :-)
        • pomidorowka35 Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 22.11.07, 15:52
          ja zazywam tabletki od 10 lat na nonstopie ....i jakos nigdy nie
          mialam problemow ..Yola d --a sprawdzilas sobie poziom hormonow we
          krwi-moze mialas zle dobrane -to sie czesto zdarza i wtedy napady
          gniewu i inne dolegliwosci sie pojawiaja .....
          • yola.d Re: tabletki antykoncepcyjne a libido 23.11.07, 10:01
            Dziekuje jeszcze raz za wszystkie rady , ale mysle , ze ten temat
            pora zakonczyc , bo chyba bardziej nadaje sie na "antykoncepcje" niz
            tutaj ;-)
            • pecan yola_d 24.11.07, 12:49
              O tak..migreny to sa z duzym prawdopodobienstwem od za wysokiego poziomu
              prolaktyny. Powiem tak...mozna skutecznie stosowac inne metody antykoncepcji-
              niehormonalne. Jest to uciazliwe. Ale zwyczajnie czasem szkoda zdrowia. Postinor
              to tez bomba hormonalna...Ja na libido cale szczescie nie narzekam:) ale wiem z
              wlasnego doswiadczenia, ze po tabletkach u mnie bardzo spadalo. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja