pytanie do facetów

25.07.07, 23:01
Powiedzcie proszę czy jeśli nie macie ochoty na seks- przede wszystkim po
pracy, czujecie się zmęczeni i raczej nie w głowie Wam figle i całuśne
momenty w tym momencie to warto aby partnerka coś tam 'pogmerała' albo
pomolestowała oralnie pomimo braku wzwodu w nadziei na coś więcej? Czy lepiej
zostawić Was w spokoju i poczekać na lepszy moment? Czy w takiej sytuacji są
duże szanse, ze zrobi się przyjemnie i rozjątrzą hucie :) ? Bo pomimo moich
usilnych i umiejętnych starań nie uzyskuje raczej super efektu w takiej
sytuacji u mojego faceta- tzn. nie do końca mocny wzwód i jakiś nie zupełnie
satysfakcjonujący orgazm u faceta. Zastanawiam się czy 'stawiać' :)na swoim i
i dązyć do zaspokajania swojego ognistego temperamentu 'na siłę'czy
odpuszczać sobie i po cichu cierpieć w samotności :(słuchając chrapania obok.
    • kusiciel_dusz Re: pytanie do facetów 25.07.07, 23:09
      Nie wiem jak inni panowie, mogę mówić tylko za siebie, ale nigdy nie miałem
      takiej sytuacji by być aż tak zmęczonym aby odpuścić sobie seks. U mnie to tylko
      chwila i już jestem gotowy i wcale się ni e przechwalam, piszę jak jest. Pracuję
      na zmiany i po nocy 12 godzinnej wracam do domu, wypoczęty na pewno nie jestem i
      marzę by sie położyć ale gdy akurat w tym czasie żona szykuje się do pracy i
      stoi taka w bieliźnie to.................. nic nie musi robić a ja już jestem
      taki jak trzeba.
      Myśle że to wszystko zależy od faceta a nie od Twoich umiejętności. Ja na Twoim
      miejscu gdy nie ma reakcji ze strony męża dał sobie spokój, no chyba że to Ci
      sprawia przyjemność więc go męcz:)
      • amorina1 Re: pytanie do facetów 25.07.07, 23:21
        Właśnie się zastanawiam czy to nie poważniejsza sprawa...wiem, że istnieją
        różne temperamenty, nie lubię lubię czuć się jak taka napalona niespełniona
        suczka (to ma być żartobliwe)a przy nim tak jest choć jesteśmy ze sobą dość
        krótko-pół roku( wiem, że to w zasadzie forum dla małżeństw). Z poprzednimi
        partnerami, w tym byłym mężem raczej mi się to nie zdarzało
        • moherowy_ninja Re: pytanie do facetów 25.07.07, 23:38
          a w jakim wieku jest Twój partner jeżeli można spytać, bo ja mam 36
          • moherowy_ninja Re: pytanie do facetów 25.07.07, 23:44
            a, żeby była jasność, to pytał Kusiciel:) tylko chwilowo musiałem zmienić nik:)
            • anula36 Re: pytanie do facetów 26.07.07, 00:45
              mnie sie czasem udawalo wykorzystac magiczny moment miedzy jawa i snem na pogmeranie z powodzeniem.
            • amorina1 Re: pytanie do facetów 26.07.07, 08:51
              Ma 30che dopiero, choć ma troszkę nadwagi
        • sylwiamich Re: pytanie do facetów 26.07.07, 17:43
          > Właśnie się zastanawiam czy to nie poważniejsza sprawa...wiem, że istnieją
          > różne temperamenty, nie lubię lubię czuć się jak taka napalona niespełniona
          > suczka (to ma być żartobliwe)a przy nim tak jest choć jesteśmy ze sobą dość
          > krótko-pół roku( wiem, że to w zasadzie forum dla małżeństw). Z poprzednimi
          > partnerami, w tym byłym mężem raczej mi się to nie zdarzało


          Właśnie...w małżeństwie to ma być żona....wierna, uczciwa i ciągle do
          zdobywania.Zauważyliście że kobietom to czasami "cnota odrasta" jak wychodzą za
          mąż?Dziwne zdarzenie socjologiczne jakby powiedziała moja ulubona Bet:))
          A może to wasza wina Panowie-ciągle bawiący się w zabawę"euciekaj Króliku?":))))
    • bugbuddy Re: pytanie do facetów 26.07.07, 00:59
      Nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Czasami - fakt - udajemy zmęczenie żeby wymigać się od sekszenia mając w perspektywie kolejny seans 'szklanej pułapki' ;-) Można być też tak wypompowanym, że nawet przystawiony odkurzacz nie wywoła wzwodu...

      Mogę mówić za siebie: nie miałbym nic przeciw takiemu przywitaniu w domu, po całym dniu pracy. Wtedy nawet nie zostawałbym po godzinach... I na pewno dodałoby mi to sił do zabawy w łóżku.
    • yoric Re: pytanie do facetów 26.07.07, 02:04
      For what it's worth:

      u mnie ochota na seks z daną partnerką zależy mniej od pory, czy innych rzeczy,
      a najbardziej od tego, jak atrakcyjna mi się wydaje...
      • glamourous Re: pytanie do facetów 27.07.07, 12:41
        yoric napisał:

        > For what it's worth:
        >
        > u mnie ochota na seks z daną partnerką zależy mniej od pory, czy innych
        rzeczy,
        > a najbardziej od tego, jak atrakcyjna mi się wydaje...


        yoric, bardzo cenna uwaga.
        I to jest chyba sedno, bo ja jako kobieta, mam dokladnie tak samo.
        Jezeli partner bardzo mnie kreci, to chocbym nawet nie spala dwie noce, czy
        zaliczyla kilka odcinkow Tour de France bez zatrzymywania sie, dalabym sie
        skusic na seksik ;-)

        Pytanie tylko, czy dla faceta wieloletnia partnerka moze wydawac sie tak
        atrakcyjna, zeby zmeczenie moglo nie miec znaczenia?
    • teraz_bedzie_inaczej Re: pytanie do facetów 26.07.07, 05:39
      amorina1 napisała:

      > Powiedzcie proszę czy jeśli nie macie ochoty na seks- przede wszystkim po
      > pracy, czujecie się zmęczeni i raczej nie w głowie Wam figle i całuśne
      > momenty w tym momencie

      Po pierwsze, to przede wszystkim po pracy, gdy czuję się zmęczony, to seks jest
      dla mnie najlepszym relaksem, jakiego mógłbym sobie zażyczyć.

      > to warto aby partnerka coś tam 'pogmerała' albo
      > pomolestowała oralnie pomimo braku wzwodu w nadziei na coś więcej?

      Tak, warto. I nadzieja na coś więcej byłaby jak najbardziej uzasadniona, bo
      najczęściej czymś więcej by się to kończyło.

      > Czy lepiej
      > zostawić Was w spokoju i poczekać na lepszy moment?

      Nie, nie warto zostawiać mnie w spokoju, bo to jest moment najlepszy.

      > Czy w takiej sytuacji są
      > duże szanse, ze zrobi się przyjemnie i rozjątrzą hucie :) ?

      Tak, szanse, że zrobi się przyjemnie i rozjątrzą hucie są jak najbardziej duże.

      > Bo pomimo moich
      > usilnych i umiejętnych starań nie uzyskuje raczej super efektu w takiej
      > sytuacji u mojego faceta- tzn. nie do końca mocny wzwód i jakiś nie zupełnie
      > satysfakcjonujący orgazm u faceta. Zastanawiam się czy 'stawiać' :)na swoim i
      > i dązyć do zaspokajania swojego ognistego temperamentu 'na siłę'czy
      > odpuszczać sobie i po cichu cierpieć w samotności :(słuchając chrapania obok.

      Moim zdaniem to powinnaś jak najszybciej zerwać i poszukać sobie innego
      faceta. Szczególnie w świetle tego co napisałaś w swojej następnej wypowiedzi:

      > nie lubię lubię czuć się jak taka napalona niespełniona
      > suczka (to ma być żartobliwe)a przy nim tak jest choć jesteśmy ze sobą dość
      > krótko-pół roku( wiem, że to w zasadzie forum dla małżeństw). Z poprzednimi
      > partnerami, w tym byłym mężem raczej mi się to nie zdarzało

      Wygląda na to, że nie jesteście jeszcze małżeństwem, więc zerwać nie będzie
      trudno. Niby seks to nie wszystko, ale wierz mi, (a także wyrób sobie własne
      zdanie na przykład czytając niektóre wątki na tym forum) że szanse na to, że
      będziesz z tym facetem szczęśliwa są bardzo małe. Duże są szanse natomiast na
      to, że z czasem, a szczególnie po ślubie to się jeszcze drastycznie pogorszy.
      I dopiero po wielu latach zawodów i zgorzknienia, dojdziesz do wniosku że seks
      to jednak bardzo ważna sfera życia w związku i dopiero wtedy będziesz miała
      poważny problem (szczególnie, gdy na świecie będą już dzieci).

      Więc nie marnuj czasu, tylko poszukaj sobie faceta, który zarówno będzie kręcił
      Ciebie, jak i Ty będziesz kręcić jego.

      Pozdrawiam,
    • oczydiabla Re: pytanie do facetów 26.07.07, 07:57
      Nie zadawaj sobie takich pytań.
      Bierz ile możesz jeszcze brać. Poczuj egoizm, wykorzystaj, wyssij, bądź jak
      suczka, bądż taka jaką chcesz być zanim...pojawią się kolejne pytania, domysły,
      wymysły, frustracje, utrata pewności siebie, kompleksy itd.
    • miedzianakonefka Re: pytanie do facetów 26.07.07, 08:14
      Jestem za. Fajnie by było jakby mi tak ktoś w domu pogmerał zamiast podawać
      zupę.

      Alleluja i do przodu...
      • amorina1 Re: pytanie do facetów 26.07.07, 09:03
        Dzięki Wam za odowiedzi, czyli jednak potwierdza się mój punkt widzenia- czyli
        seks dobry na wszystko i w prawie każdym momencie:)
        Zobacze jeszcze co zrobię, wczoraj na przykład byliśmy wieczorem osobno i
        rozpaliłam go smsami na odległość(fajna zabawa)choć wolalabym zeby równie mocno
        i zawsze rozpal go widok mojej np. pupci;) Ogólnie facet jest fajny, pomaga mi
        w wychowywaniu córeczki, gdy ma wolny weekend potrafimy szaleć 3 razy dziennie
        tylko później w tygodniu jakos gorzej wypada...Ma takie dziwne 'nastroje'. Z
        drugiej strony-po mężu-który faktycznie zawsze był sprawny i gotowy na zawolanie
        (wystarczy ze ze spodni uchylił sie lekko widok góry moich pośladków i już miał
        erekcję)ale za to wszytsko było bardzo mechaniczne i trwało max10 min z grą
        wstępną. Z obecnym zawsze wrażenie robią niecodzienne numerki, które sama lubię
        bardzo ale ile można wymyślać, casem musi być normalnie. Zastanawiam
        się...Dobra, dzięki raz jeszcze, będe badać sprawę...
        • lilyrush Re: pytanie do facetów 26.07.07, 10:09
          Tylko nie wpadnij w pułapkę jego ogólnej "dobroci", bo znowu ise po jakimś
          czasie skończy "byłym mężem" albo kochankiem
          Ja sie juz nauczyłam, w wypadku faceta ma stałe dokładnie tak samo, jak
          wchwilowych zauroczeniach chce czuć, że on mnie pożąda w kzdej chwili i jak mam
          tak samo. A jak sie torche nie widizmy to gra wstępna przestaje nam byc
          potrzebna i zawsze za pierwszym razem wychodzą przysłowiowe "króliczki"
          bo wtedy jst dużó łatwiej nie zauważać nieopuszczonej deski czy skarpetek na
          podłodze
          • alta_rica Re: pytanie do facetów 26.07.07, 10:13
            lilyrush napisała:
            A jak sie torche nie widizmy to gra wstępna przestaje nam byc
            > potrzebna i zawsze za pierwszym razem wychodzą przysłowiowe "króliczki"

            no to zazdroszczę, bo mój mąż pół roku pracował w innym mieście, przyjeżdżał
            tylko na weekendy, w czasie których ja odchodziłam od zmysłów z pożądania, a on
            się ode mnie odganiał jak od muchy.....
            • moherowy_ninja Re: pytanie do facetów 26.07.07, 10:19
              takie zachowanie to już jest naprawdę dziwne
            • lilyrush Re: pytanie do facetów 26.07.07, 11:40
              alta_rica napisała:

              > lilyrush napisała:
              > A jak sie torche nie widizmy to gra wstępna przestaje nam byc
              > > potrzebna i zawsze za pierwszym razem wychodzą przysłowiowe "króliczki"
              >
              > no to zazdroszczę, bo mój mąż pół roku pracował w innym mieście, przyjeżdżał
              > tylko na weekendy, w czasie których ja odchodziłam od zmysłów z pożądania, a
              on
              >
              > się ode mnie odganiał jak od muchy.....

              nie masz czego zadrościć- to nie byl mój mąż. to mam teraz i na tymczasem. Od
              męża to ja sie niestety odganiałam....
              Ale wiem, czego chce na przyszłosc :-)))
    • gomory Re: pytanie do facetów 26.07.07, 11:29
      Zeby nie bylo zbyt jednostronnie. Ja miewam momenty zmeczenia, gdy srednio chce mi sie seksic. Jak juz sie zacznie, to sie niby dzieje, ale bedac totalnie zajechanym czy niewyspanym z perspektywa ciezkiej pracy dnia nastepnego raczej chcialbym spokojnie pospac. W takich okolicznosciach wolalbym by wszystko w miare predko sie skonczylo, nie przeradzajac sie w np. poltoragodzinny seans.
      • wiktoriada111 Re: pytanie do facetów 26.07.07, 11:37
        Wydaje mi się, że to jest tak samo jak z kobietami. Nie zawsze ma się ochotę
        żeby facet zaczął się do nas "dobierać". Czasami to oczywiście nas nakręca i
        pomimo zmęczenia nachodzi nas ochota na figle, ale czasami nie i wszelkie próby
        po prostu tylko drażnią. Mamy ochotę się przytulić i odpocząć.
        Kwestia wyczucia partnera. Dlaczego facet, nawet temperamenty, ma być zaraz
        gotowy jak tylko rozepniemy mu rozporek? Tysiąc razy było pisane na tym forum,
        nawet przez Panów, że facet to nie maszynka do seksu. Raz go "gmeranie" po
        pracy nakręci, a raz nie... jak we wszystkim, zależy od danego momentu. Ale
        próbować warto :-)))
        • lilyrush Re: pytanie do facetów 26.07.07, 11:45
          Weisz- facet to nie maszynka, ale jeśli nie ma ochoty przez miesiac bo jest
          zemczony to jakby inna bajka...
    • pastsimple Re: pytanie do facetów 26.07.07, 15:28
      kurcze z ta praca to nie wiem, bo mysl o seksie z moja zona to jedyna sprawa
      jaka dodaje mi sil w pracy i sprawia ze czas szybciej mija. ale jesli juz
      doszlo by do sytuacji kiedy by mi sie nie chcialo to wolalbym zeby dala sobie
      spokoj. na sile to zadna frajda, chyba ze sie mysli tylko o sobie.
    • al9 praca pracy nierówna 26.07.07, 16:33
      Tu nie chodzi o wysiłek fizyczny, ale o stres. Kłopoty w firmie, złe nastroje
      szefa, walące się terminy... - bywa ze faceci (myślę że 90%) przynoszą ze sobą
      do domu... A jak czeka na nich partnerka porównująca ze swoim byłym i jego
      ciągła erekcją... Nieświadoma ich stanu psychicznego... Nie rozumiejąca braku
      ochoty i próbująca "gmerać"......
      Dziewczyno! Może to Twoja wina? Może nie dbasz o jego relax i przyjemną
      atmosferę? Może go nie szanujesz? Jeśli piszesz że Ci pomaga przy dziecku.. (?)
      a nie że ma pięknego ptaka....
      Każda sytuacja jest inna ale wiekszość facetów potrzebuje zrozumienia,
      akceptacji i zachwytu w oczach Partnerki a nie porównywania do poprzedników...
      Pozdr
      al
    • 77misia1 Re: pytanie do facetów 26.07.07, 17:06
      hmmm no ja soebie wlasnie podobne pytanie zadaje czasem. Moj ma tez ok 30 i tez
      lekka nadwage i tez przylazi zmeczony z roboty...a ja taka wyteskniona codzien
      czekam
    • loppe Re: pytanie do facetów 27.07.07, 08:42
      Molestowanie-gmernie oralne by przy odrobinie szczęścia wywołać 1. wzwód dnia
      miłosnego? Przed pierwszym zbliżeniem jego człon powinien stac jak pika ułańska
      bez w/w zabiegów, które mogą się owszem przydać nieco później w sekwencji
      wydarzeń jeśli planujecie serię stosunków w trakcie sesji miłosnej. Rozważ może
      raczej coś w rodzaju - pokochajmy się za godzinkę jak odpoczniesz (przez tę
      godzinkę jego głowa powinna wykonać czynności unoszące członka), miast
      przestymulowywać zwiędły kwiat
      • loppe Re: pytanie do facetów 27.07.07, 08:44
        być może powinienem zamiast kwiata w poincie napisać - miast dojeżdżać martwego
        konia
    • glosatorr Odpowiedź... 27.07.07, 08:58
      amorina1 napisała:

      > Powiedzcie proszę czy jeśli nie macie ochoty na seks- przede wszystkim po
      > pracy, czujecie się zmęczeni i raczej nie w głowie Wam figle i całuśne
      > momenty w tym momencie to warto aby partnerka coś tam 'pogmerała' albo
      > pomolestowała oralnie pomimo braku wzwodu w nadziei na coś więcej?


      Jeśli ktoś nie ma ochoty na seks, to takie gmeranie może być nawet źle odebrane.
      Ja na razie nie mam partnerki, więc mi to na razie nie grozi, ale w przeszłości
      jeśli byłem skonany a widziałem, że moja ślubna miała ochotę, to poświęcałem
      jej czas w inny sposób. Przecież nawet po wielkiej orce, można się położyć,
      przytulić a jak już organizm złapie wiatr - to można dogodzić partnerce a
      mężczyzna się przy tym nie na męczy.
      To zwalanie na zmęczenie w przypadku facetów to wylko wymówka - wszystko można
      sobie poustawiac - zresztą nic tak nie odpręża po pracy jak dobry seks z
      Ukochaną.

      > Czy lepiej
      > zostawić Was w spokoju i poczekać na lepszy moment?

      Generalnie w moim przypadku (bo faceci bywają narowiści jak młode cielaki)
      wystarczy wysyłać do faceta jasno zrozumiałe sygnały gotowość na seks. Warto
      próbować zrelaksować go. Oczywiście w przypadku stresu trzeba uważać. No bo
      pomyśl sobie - facet np. zawalił jakiś projekt, jutro idzie na dywanik do Szefa
      gdzie może zostac wylany na pysk z roboty - a Ty to olewasz bo akurat masz
      chcicę i wtedy nawet smuranie go sutkiem po karku - może faceta doprowadzić do
      szewskiej pasji, bo on tu ma dramat a Ty to olewasz bo akurat masz ochotę na
      seks.

      > Czy w takiej sytuacji są
      > duże szanse, ze zrobi się przyjemnie i rozjątrzą hucie :) ?

      Jeśli facet jest tylko zmęczony - potrzebuje odpoczynku i odprężenia, oraz
      miłej atmosfery. By się odprężyć zawsze można zachęcić faceta by się np.
      położył, podejść przytulić, pogłaskać i pozwolić zmysłom zaskoczyć. Zachłanne
      zabieranie się za np. orałkę - przy wyczulonych może być źle odebrane. Ale
      czasami po prostu potrzebny jest full spontan.

      > Bo pomimo moich
      > usilnych i umiejętnych starań nie uzyskuje raczej super efektu w takiej
      > sytuacji u mojego faceta- tzn. nie do końca mocny wzwód i jakiś nie zupełnie
      > satysfakcjonujący orgazm u faceta.

      Ja ciągle powtarzam - nasz męski organ, wbrew wszelkim toriom wiecznie
      napalonych małolatów jest bardzo ale to bardzo delikatny. To tak drogie panie,
      gdybyście miały wielką łechtaczkę na wierzchu. Wy same macie sytuacjie, gdzie
      nawet delikatne dotknięcie powoduje ból, albo sama myśl o seksie może was
      napawać niechęcią. No są takie sytuacje.
      Tak samo u facetów - silny stres, problemy, które zaprzątają głwoę, silne
      (zaznaczam silne) zmęczenie, niewyspanie, kłotnie i spory, np. wielogodzinna
      podróż służbowa, papierosy, długotrwałe siedzenie, nerwowość, choroby,
      przeziębienie, zapalenia sluzówek, ból, nerwice, mobbing etc. mogą spowodować,
      że mężczyźnie po prostu nie stanie - choćbyście na głowie stawały, robiły super
      lody, czy wsadzały oko faceta w swoje muszelki. No tak niestety natura nas
      skonstruowała, że nasze penisy są gotowe do prokreacji (kopulacji) kiedy facet
      jest najzdrowszy, najsprawniejszy a plemniki najbardziej jurne i sprawne.
      Dlatego już tak jeteśmy zaprogramowani, że jak z facetem dzieje się coś złego,
      to nasz mechanizm wzwodowy - potrafi nawalić. Kiedy szkodliwe warunki ustępują,
      kiedy człowiek odpocznie, kiedy się przewentyluje - nasze kuśki stają jak
      malowane przy najlżejszym powiwie wiatru ;))
      Dlatego jeśli Ci zależy, by facet był sprawny - to nie odstawiaj mu tańca na
      rurze, nie sam mu nad uchem, ale dbaj o to by facet szybko nabiebrał sił,
      relaksował się i po prostu czuł się podniecony.

      > Zastanawiam się czy 'stawiać' :)na swoim i
      > i dązyć do zaspokajania swojego ognistego temperamentu 'na siłę'

      Na siłę - to możesz sobie tylko schrzanić wszystko. Co jak co, ale faceta nie
      zgwałcisz - a nawet jakby Ci się udało, to byś miała tak samo przerąbane, jakby
      to Ciebie ktoś zgwałcił.

      >czy
      > odpuszczać sobie i po cichu cierpieć w samotności :(słuchając chrapania obok.

      Wiesz, zaatakuj go jak chrapanie ustanie - czyli jak się obudzi. :-)
      A jeśli szukasz kogoś sprawnego 24h/24h/7 to kup wibrator albo zalatw sobie 3-4
      kochanków. Mąż Ci wtedy naprawdę nie będzie potrzebny.
    • malinowy000 Re: pytanie do facetów 27.07.07, 11:41
      Zależy czy pracuje fizycznie czy umysłowo? Bo po fizycznej pracy może chcieć
      troszkę odsapnąć, a po umysłowej to powinien mieć ochotę;)
      • glosatorr Re: pytanie do facetów 27.07.07, 12:49
        malinowy000 napisał:

        > Zależy czy pracuje fizycznie czy umysłowo? Bo po fizycznej pracy może chcieć
        > troszkę odsapnąć, a po umysłowej to powinien mieć ochotę;)

        Tak się złożyło że kiedyś pracowałem fizycznie a dzisiaj pracuję umysłowo.
        I to po fizycznej jak się odpoczęło - to się miało większą ochotę :-) - na
        wszystko.
        Natomiast jak np. wykonuję jakieś zlecenie dla Prezesa trwające 14 godzin albo
        muszę spędzić na jakiejś nasiadówce, gdzie nerwy czasami puszczają i trzeba być
        skoncentrowanym na maksa, to jedyną rzecz na jaką mam ochotę, to po prostu
        położyć się spać. :-)
        • minsi Re: pytanie do facetów 27.07.07, 12:52
          dziwne, z tonu Twoich wypowiedzi wynika ze masz co najmniej 4 doktoraty, to
          kiedy miałeś czas pracować fizycznie?

          wysiłek fizyczny zwieksza poziom testosteronu jakbys nie wiedział
          • glosatorr Re: pytanie do facetów 27.07.07, 12:56
            minsi napisał:

            > dziwne, z tonu Twoich wypowiedzi wynika ze masz co najmniej 4 doktoraty, to
            > kiedy miałeś czas pracować fizycznie?

            Oczywiście, że miałem - chcesz moje CV? To się nie doczekasz ;))
            Mam i miałem ciekaw życie...

            >
            > wysiłek fizyczny zwieksza poziom testosteronu jakbys nie wiedział
            >
            Dziękuję za zapobiegliwość minsi - doceniam to, że dbasz o mój poziom wiedzy.
            Ale niepotrzebnie ;)
            • minsi Re: pytanie do facetów 27.07.07, 13:54
              nie, za CV dziekuje, nie potrzebujemy w firmie ludzi którzy w godzinach pracy
              przesiadują na forach netowych. No i w naszej branzy potrzebna jest
              specjalistyczna wiedza a nie przypuszczenia.
              • glosatorr Re: pytanie do facetów 27.07.07, 14:03
                minsi napisał:

                > nie, za CV dziekuje, nie potrzebujemy w firmie ludzi którzy w godzinach pracy
                > przesiadują na forach netowych.

                No to co Ty tutaj robisz? Jesteś bezrobotny pewnie ;)
                I gdzie ja pisałem, że ja potrzebuję pracy?
                Minsi - wyzwól się z konfabulowania - proszę...

                >No i w naszej branzy potrzebna jest
                > specjalistyczna wiedza a nie przypuszczenia.
                >
                W Waszej branży... OK - ja też nie opieram się na przypuszczeniach :-)
                Za konfabulowanie, nawet by cię do mnie nie przyjeli :)))
                No to super - cieszę sie - nasze branże napewno się nie krzyżują :)))

                pa
                • sylwiamich Re: pytanie do facetów 27.07.07, 14:38
                  Ja bardzo lubię jak ludzie ze sobą dyskutują...ale nie jak walą poniżej
                  pasa...to niesmaczne jest.
                  Uwielbiam teksty ludzi siedzących w necie...TY to nie masz życia żadnego,
                  ciągle Cię w necie widzę.Dlaczego wszystkim się wydaje że są jedynymi
                  normalnymi wśród wariatów.Minsi...rozczarowałeś mnie:(((
                  • glosatorr Re: pytanie do facetów 27.07.07, 14:58
                    sylwiamich napisała:


                    > Uwielbiam teksty ludzi siedzących w necie...TY to nie masz życia żadnego,
                    > ciągle Cię w necie widzę.

                    Może to fatamorgana?
                    :-)
                    Po pierwsze - nie wiesz czym się zajmuję. Po drugie - dla mnie napisanie
                    dłuższego tekstu nie stanowi problemu. Po trzecie - komputer podpięto do sieci
                    mam cały czas. Zaglądam tu w przerwach... by odetchnąć.

                    Bywam tutaj tak samo czesto jak Ty :-)
                    Szybciej piszę i więcej - to nas różni.

                    > Dlaczego wszystkim się wydaje że są jedynymi
                    > normalnymi wśród wariatów.

                    Ja przynajmniej w świecie normalnych ludzi - takich jak Mansi, Yoric - czuję
                    się totalnie nienormalny :-)

                    >Minsi...rozczarowałeś mnie:(((

                    Oj nie przesadzaj - Minsi cały czas jest sobą. Mnie nie rozczarował.
                    Przytul go - on bardzo tego potrzebuje Sylwio :-)
                    • sylwiamich Re: pytanie do facetów 27.07.07, 15:12
                      Co Ty piszesz? Czytaj ze zrozumieniem...ja nie tylko do Ciebie piszę...nie
                      uzurpuj sobie...
                      • sylwiamich Re: pytanie do facetów 27.07.07, 15:13
                        Minsi...Gloss kazał mi Ciebie przytulić...coś mi tu sektą zajeżdża:)))
                        • glosatorr Re: pytanie do facetów 27.07.07, 15:46
                          sylwiamich napisała:

                          > Minsi...Gloss kazał mi Ciebie przytulić...coś mi tu sektą zajeżdża:)))

                          Jaką tam sektą!
                          Chłopak wyraźnie jest niedopieszczony, szuka miłości i jest nadwrażliwy.
                          To była tylko propozycja :-) Takie jakby to powiedzieć - tąpniecie serducha ;)
                          Bo on jest taki nieczuły dla mnie a ja jestem mężczyzna, więc mnie nie wypada.
                          Więc może Ty?!
                          Ja nic nie każę - ja tylko proponuję :)))
                          spadam....
                          • sylwiamich Re: pytanie do facetów 27.07.07, 15:50
                            stręczyciel normalnie....ja za stara dla niego jestem....on dla mnie za
                            żonaty...nic z tego nie będzie
                          • minsi Re: pytanie do facetów 27.07.07, 15:57
                            co glos, widze skończyły sie pomysły?
                            w kwestii formalnej- to jest forum "(brak) seks(u) w małżeństwie", jeśli nie
                            masz NIC do powiedzenia choćby w 1% zbliżonym do tematu poruszanych tu
                            merytorycznych wątków, się nie odzywaj. Tak robią ludzie dobrze wychowani.
                            co do twoich poprzednich plwocin- nie jestem bezrobotny, ale nie zamierzam
                            znizac sie do poziomu , jaki reprezentujesz, tak ze uwazam eot o mnie.
    • barracuda7 Re: pytanie do facetów 27.07.07, 13:50
      "Pomimo moich usilnych i umiejętnych starań..." Wybacz ale dawno nie spotkałem się
      z takim zadufaniem. Mądrością inaczej. Nie są to STARANIA UMIEJĘTNE jeśli nie wywołują pożądanego skutku! Dziś pełno jest podreczników i dla prymitywów i dla
      wyrafinowanych koneserów. Przeczytałaś choć jeden?
      Poza tym UMIEJĘTNIE namów męża (faceta) na wizytę u dobrego seksuologa. Obejrzyj
      z nim dobrego pornusa (erotycznego). Kup parę wibratorów i włóż mu do ręki. Niech on
      Tobie pogmera. No i przede wszystkim ROZMAWIAJ! Choć wiem, że może to być dla
      Ciebie zbyt trudne - skoro wolisz zwierzać się komputerowi...
    • mam_to_w_nosie Re: pytanie do facetów 27.07.07, 14:53
      Widzę, że zdania są różne, mój chłop twierdzi, że seks jest najlepszym relaksem
      na zmęczenie i nawet jak jest wykończony i fredek nie staje od razu na sam mój
      widok to chwilka dla sprawnych paluszków itp. i chłop gotowy. W ciągu kilku lat
      naszego pożycia zdarzyło się maks trzy razy, że powiedział zdecydowane nie i poszedł
      spać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja