seks analny

27.07.07, 21:20
wczoraj z mężem spróbowaliśmy po raz pierwszy seksu analnego. Bardzo chciałam spróbówać jak to jest i muszę się przyznać, że mi się spodobało :) Po wszystkim poszłam się wysikać i zauważyłam, że z odbytu wyciekło mi, razem z żelem nawilżającym troszkę krwi. Zaniepokoiłam się ale mąż stwierdził, że nie powinnam się martwić i było to lekkie obtarcie. Podczas seksu nic mnie nie bolało, po również. Dziś nie miałam żadnych problemów z wypróżnianiem więc czy rzeczywiście mam się o co martwić? Może któraś z was też tak miała?
    • lilyrush Re: seks analny 27.07.07, 23:34
      Profilaktycznie zapytać lekarza przy następnej wizycie?
    • mreck Re: seks analny 28.07.07, 08:12
      może masz żylaki odbytu.
      zachowaj odrobinę rozsądku.
    • miedzianakonefka Re: seks analny 28.07.07, 09:33
      Niezły hardkor.

      Alleluja i do przodu...
    • asqe Re: seks analny 28.07.07, 17:37
      Mnie tez sie czasem zdarza tak zaraz po. Ale generalnie wszystko ze mna w
      porzadku, nie mam zylakow, ani zadnych inych dolegliwosci zwiazanych.
      A sex analny uwielbiam
    • amorina1 Re: seks analny 31.07.07, 11:14
      Myślę, że nie masz się o co martwić. Też zdarzyło mi się lekko krwawić po.
      Chyba, ze faktycznie masz hemoroidy- wtedy nie jest to wskazane, ale to czy je
      masz czy nie można rozpoznać w innych sytuacjach(przede wszystkim przy
      wypróżnianiu). Prawdopodobnie mąż ma rację i to po prostu otarcie bądź małe
      pęknięcie błony śluzowej, w końcu...ta dziurka ma inne przeznaczenie, ale...:)
      • lilyrush Re: seks analny 31.07.07, 11:58
        no prestańcie...ja wiem, ze kobiety sa zdolne do poswieceń i robią dużó dzwnych
        rzeczy, ale chyba nie zorzumiem jak możan przechodizć do porzadku dizennego
        nad "małym obtarciem" I jeszcze mi napiszecie, ze to Wam sprawia przyjemnosc??

        Zeby nie było...wiem co to seks analny z praktyki i nie uwierzę, ze jeśli cos
        nie działa i sie potem krwawi to całosc moze byc przyjemna...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja