nail_enamel
09.08.07, 23:13
zauważyłam jedną prawidłowość ostatnio. że gdy kobieta wspomina o
problemach z seksem w malzenstwie zawsze wini sie tylko ją. w kilku
postach, a nawet przy kilku moich rozmowach z przyjaciółmi, pierwsza
reakcja jest taka: a czy próbowałaś jakichś sztuczek typu seksowna
bielizna itp, itd.
dlaczego wychodzi się z założenia ze to kobieta sie nie stara?
przecież to wlaśnie kobieta potrzebuje wiecej bodźców żeby sie
rozbudzić? poza tym jesli juz mówi o takich problemach na forum to
chyba logiczne że próbowała już wszystkiego i nie pomoglo więc pyta
na forum.
trochę mnie to zirytowało ostatnio po kolejnym podobnym komentarzu.