milywarszawiak
15.08.07, 19:53
(wstęp dała już nam koleżanka ... "kosmopolitka" za co bardzo
dziękuję i zapraszam do kontynuowania zabawy)
Powrót do Adama i Ewy (Maria pojawi się dopiero za 2 lata :-)).
Codzienna podróż w metrze, nudna, jednostajna ... brak widoków z
przodu (jak zwykle pani z siatką, dwóch starszych panów kłóci się o
ryby), po bokach też nie lepiej ... o wyglądaniu za okno nawet nie
ma co myśleć, w końcu to metro ....
tak, dzień po dniu ... z rana do pracy, po pracy do domu ... nic
pustka ...
Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło ...
Adam jak zwykle przyszedł na stację ... cóż tłum ludzi, wszyscy się
pchają .. a tu znowu stare wagoniki, wiadomo nic przyjemnego ...
cóż robić, wcisnął się gdzieś w kącik, podnosi głowę i oniemiał ...
prawdziwa piękność ... długie włosy, zniewalające duże ciemne oczy,
nienaganna sylwetka ... do tego świetnie dobrany kostium. Wprost
niedowiary, że można zrobić na nim aż takie wrażenie. On zawsze
śmiały pewny siebie, można powiedzieć zuchwały. Zawsze kobiety
traktował z góry, nie przejmował się co myślą, a często nawet
dlaczego istnieją. teraz ... stoi z otwartą buzią ... oczy
wytrzeszczone i nie może wprost oderwać wzroku.
Zauważyła go ... spojrzała ... i pospiesznie skierowała wzrok w inną
stronę ...
lecz on wiedział, widział to ... ta iskra, wiedział, że już się nie
zapomną ...
mijają kolejne stacje ... gdzież może ona wysiadać, "oby jak
najbliżej mnie" kotłowało mu się w głowie
"zresztą nieważne, oby tylko wiedzieć, oby nie przegapić momentu"
stacja za stacją zbiżali się do tej gdzie i on miał wysiadać. Serce
zaczęło mu bić szybciej. A może, może wysiądzie tam, gdzie on ... a
może skieruje się w tę samą stronę. Może wymienią kolejne
spojrzenie, może uda się wymienić jakieś słowo?
Dojechali "Plac Wilsona".
Tu Adam ma wysiadać, ale po co ... pojedzie za nią wszędzie, chce
wiedzieć gdzie, chce wiedzieć po co i dlaczego .. chce być niedaleko
Wysiada! Wysiada! Chciał krzyczeć z radości. Wysiada tam, gdzie on
czyli będą się jeszcze spotykać. Co za szczęście ...
Przyspieszył kroku i znalazł się tuż za nią, ale jeszcze nie
teraz ... jeszcze nie ma odwagi jej wyprzedzić, spytać o coś ...
jeszcze nie wie jak się za to zabrać ..