zdradzilam i co dalej?

17.08.07, 12:37
Pół roku temu, trwając w związku,w którym nie kocham męża,
zdradziłam. Zakochałam sie, wpadłam po uszy, z równie silną
wzajemnością. Nie mamy dzieci. On też jest wolnym człowiekiem. Moje
małżeństwo, wydaje sie, ze i tak nie przetrwa. Mąż mówi, że kocha,
chce żebym wróciła. Ja poddając sie rozsądkowi nie umiem
powiedzieć 'nie' i nie potrafie nie wrócić. Jednak, gdy wyobrażam
sobie powrót i zakończenie tamtego związku, chce mi sie płakać, mam
wrażenie, że robie coś, czego będę żałować. Mam uczucie, że odbieram
sobie szansę na szczęście, choć po pół roku nie wiadomo czym okaże
się ten drugi związek.
Perswadować sobie rozsądek? powrót? słuchać serca czy rozumu?
a głowie mam gonitwe mysli i straszny smutek.
    • ciszaprzedburza Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 12:41
      A dlaczego uważasz, że trwanie w związku z kimś kogo nie kochasz jest takie
      rozsądne? Jak długo będziesz potrafiła?
      • kalinah0 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 12:49
        Wytrzymałam tak kilka lat. 5. Pamiętam, kiedyś pomyślałam, że jak to
        tak ma być przez kilkadziesiąt lat, to ja dziękuję. Teraz jest ktoś,
        kogo kocham, on mnie. Niestety czuję presję zdrady, którą sama sobie
        zgotowałam, nieumiejąc wcześniej zakończyć tego, co od jakiegoś
        czasu jest półmartwe. No i mam za swoje. Jakieś chore wzorce
        społeczne, gdzie można znaleźć mase związków naszych rodziców,
        niszczęsliwych, ludzi żyjących obok,ale w jednym domu. Rozsądku w
        tym za grosz nie ma.
    • ewolwenta Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 12:45
      > małżeństwo, wydaje sie, ze i tak nie przetrwa. Mąż mówi, że kocha,
      > chce żebym wróciła. Ja poddając sie rozsądkowi nie umiem
      > powiedzieć 'nie' i nie potrafie nie wrócić. Jednak, gdy wyobrażam

      Twoje małżeństwo już się skończyło.
    • ukosny_lot_muchy Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 12:49
      Jeśli nie kochasz - odejdź. Tkwienie w takim związku nie ma żadnego sensu. Nawet
      jeśli zerwiesz znajomość z kochankiem, za jakiś czas pojawi się kolejna
      fascynacja i znajdziesz się w takiej samej sytuacji jak dziś. Szkoda twoich
      nerwów. Wyjdzie z ci z tym przyjacielem, czy ci nie wyjdzie - to nie ma
      znaczenia. Po prostu odejdź od męża. Ale zanim odejdziesz jeszcze pomyśl,
      dlaczego go nie kochasz i dlaczego za niego wyszłaś. Po to, żeby podejmować
      decyzje, kierując się rozsądkiem.
      • kalinah0 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 12:52
        Wyszłam za niego z wielkiej miłości. Ja kochałam mocno, on mniej,
        teraz jest odwrotnie
        Teraz sie zastanawiam, czy taka zdrada może ożywić małżeństwo?
        Sądzicie, że warto o to walczyć? Czy też pojść w ten drugi związek,
        w którym czuję się dobrze, on szalenie kocha, chce dzieci, domu,
        spokoju.
        • nie_wiem Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 12:56
          A co się stało, że przestałaś go kochać?
          Znajdujesz ten moment i przyczynę?
          • kalinah0 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 13:34
            czasu nie potrafie określic, ale czułam brak oparcia,
            bezpieczeństwa, życie obok. Mnie jest źle, a jemu dobrze i koniec
            rozmów. Jesteśmy inni emocjonalnie. To comnie boli, jego nie, to co
            ja uważam za problem, przykrość, on nie. Chyba w ten sposób się
            wypaliam. Teraz on mnie nie pociąga, to już od dawna tak jest,
            unikam łóżka, on ma o to żal od dawna, a ja po prostu nie mogę. Jest
            mi z tym źle.
            • gomory Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:09
              Jesli ten nowy zwiazek nie wypali, to i tak sprawia wrazenie lepszego niz ten w ktorym tkwisz. Jakby co to zreszta nabierzesz doswiadczenia w konczeniu :P.
              Zreszta po co w ogole chcesz tkwic w ukladzie ktory nie daje Ci szczescia? Jak tak uwielbiasz masochizm, to popros kochanka o pare klapsow :P
              • kalinah0 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:44
                Jesli ten nowy zwiazek nie wypali, to i tak sprawia wrazenie
                lepszego niz ten w
                > ktorym tkwisz. Jakby co to zreszta nabierzesz doswiadczenia w
                konczeniu :P.
                W sumie, poczucie humoru jest w życiu ważne ;)
                To nie masochizm, ciężko rozstać mi się z kimś, kto miał być
                miłością mojego życia...

                • ciszaprzedburza Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:47
                  kalinah0 napisała:

                  > W sumie, poczucie humoru jest w życiu ważne ;)
                  > To nie masochizm, ciężko rozstać mi się z kimś, kto miał być
                  > miłością mojego życia...
                  Miał być, ale nie jest. Może już czas się z tym pogodzić i nie pozwolić życiu
                  przeciekać przez palce?
            • nie_wiem Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:48
              Jak komunikacja szwankowała w tym związku to jest duże
              prawdopodobieństwo, że i w nowym nawali.
              Mąż wcześniej był do rany przyłóż pewnie, rozumiał, słuchał. Tak ten
              teraz. No cóż, najważniejsze to odrobić życiowe lekcje.
              • kalinah0 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:52
                nie_wiem napisała:

                > Jak komunikacja szwankowała w tym związku to jest duże
                > prawdopodobieństwo, że i w nowym nawali.
                nie_wiem, jesli powiem, że to raczej nie z mojej strony ta
                komunikacja nawaliła, to będzie podejżane. Więc, zawsze można sie
                zastanowić i wyciągnąć odpowiednie wnioski z błędów przeszłości.

                > Mąż wcześniej był do rany przyłóż pewnie, rozumiał, słuchał. Tak
                ten
                > teraz. No cóż, najważniejsze to odrobić życiowe lekcje.
        • murakami2 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 13:47
          Zdrada nie ożywi małżeństwa, tylko je zrujnuje. Odejdź od męża i pomóż mu
          odzyskać godność.
        • ciszaprzedburza Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 13:47
          kalinah0 napisała:

          > Teraz sie zastanawiam, czy taka zdrada może ożywić małżeństwo?
          > Sądzicie, że warto o to walczyć? Czy też pojść w ten drugi związek,
          > w którym czuję się dobrze, on szalenie kocha, chce dzieci, domu,
          > spokoju.
          Na to pytanie to tylko Ty możesz spróbować odpowiedzieć.
          • jakniejatokto Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:16
            Zdrada moze ozywisc malzenstwo, jesli ma na celu tylko i wylacznie
            zwrocenie na siebie uwagi. Jesli sie zakochalas to to nie jest
            zdrada, tylko zmiana partnera. Pytanie tylko po co ci ten stary
            zwiazek?
            • kalinah0 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:49
              > Jesli sie zakochalas to to nie jest
              > zdrada, tylko zmiana partnera.

              Własnie, kiepsko teraz u mnie z mysleniem, ale zastanawiam się nad
              swoim postępowaniem i sądze, że jesli się człowiek zakochuje i
              wszystko inne przestaje być ważne, przestaje się widzieć własnego
              męża obok siebie, dzieci oczami wyobraźni też zaczynają być podobne
              do tamtego, to na chłopski rozum małżeństwo chyba było
              nieudane...skoro stało sie to, co sie stało. No bo takie rzeczy nie
              dzieją sie przecież bez przyczyny, w udanych małżeństwach, o ile
              takie są...
    • lilyrush Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 14:32
      Jeśli jeszcze choc troche lubisz swojego męża to daj mu spokój i
      odejdz. Co sie stanie z Toba-czas pokaze, ale sama sobie na to
      zapracowałaś. Może być swietnie i to moze byc miłosc Twoejgo zycia.
      może byc zupełnei odwrotnie.
      • zdzichu-nr1 Re: zdradzilam i co dalej? 17.08.07, 15:59
        W tej sytuacji emocjonalnej pozostanie z mężem absolutnie mija się z celem.
Pełna wersja