Dodaj do ulubionych

Brak orgazmu.

29.08.07, 20:10
Mam 25 lat. Nigdy wczesniej nie mialam regularnego zycia
seksualnego, a moj "pierwszy raz" odbyl sie zaledwie 3 lata temu.

Moje zycie seksualne stalo sie bardzo intensywne i regularne, kiedy
nieco ponad rok temu poznalam mojego obecnego meza. Nikt nigdy
wczesniej nie rozpalal mnie tak jak on, nigdy nie przezylam tak
namietnych chwil, jakie za kazdym razem przezywam z nim. Za kazdym
razem, kiedy sie kochamy czuje sie fantastycznie, ogromne
podniecenie, ktore przeszywa moje cialo. Jest tylko jeden problem..
Nigdy nie przezylam orgazmu, takiego prawdziwego orgazmu..:(
Strasznie kocham mojego meza i uwielbiam sie z nim kochac, jednak
zawsze musze udawac ten cholerny orgazm.. Udaje dla niego, bo wiem,
ze dla mezczyzny to bardzo wazne (to znaczy nie udawany ale
prawdziwy orgazm).
Boje sie jednak, ze naleze do tych kobiet, ktore nigdy nie osiagna
prawdziwego szczytowania. Boje sie, ze juz zawsze bede musiala
udawac, ze moj ukochany dowie sie ktoregos dnia..

Czy sa jakies sposoby na "nauczenie sie" orgazmu? Co robic? Czy
moge cos w ogole zrobic?

Obserwuj wątek
    • molove Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 20:33
      > Czy sa jakies sposoby na "nauczenie sie" orgazmu? Co robic? Czy
      > moge cos w ogole zrobic?

      musisz trochę pokombinować ;) no i ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć!

      i myślę że to błąd że "udajesz" orgazm.. powinnaś powiedzieć mężowi: słuchaj mam
      problem, popracujmy nad tym, spróbujmy teraz tak, a teraz tak.. itd itp..
      • xtc_123 Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 20:42
        > i myślę że to błąd że "udajesz" orgazm.. powinnaś powiedzieć
        mężowi: słuchaj mam
        problem, popracujmy nad tym, spróbujmy teraz tak, a teraz tak.. itd
        itp..

        Po roku to chyba za pozno przyznac sie.. Tym bardziej, ze dla niego
        oczywiste jest ze mam orgazm za kazdym razem. Wstyd mi byloby
        przyznac sie..

        Cwiczyc? Znaczy to, ze moze przyjsc z czasem?




        • molove Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 20:47
          > Po roku to chyba za pozno przyznac sie.. Tym bardziej, ze dla niego
          > oczywiste jest ze mam orgazm za kazdym razem. Wstyd mi byloby
          > przyznac sie..

          to trochę nie fair w stosunku do partnera wg mnie... ale to wg mnie...


          > Cwiczyc? Znaczy to, ze moze przyjsc z czasem?

          o to musisz zapytać kobietę-eksperta, ja uważam że trzeba nad tym po prostu
          popracować jeśli jest taki problem.
          • xtc_123 Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 20:55
            molove napisał:

            > o to musisz zapytać kobietę-eksperta, ja uważam że trzeba nad tym
            po prostu
            > popracować jeśli jest taki problem.

            Ok, tylko co znaczy "popracowac"? Jak?? Kobiety- ekspertki, prosze
            o rade! ;)
              • aandzia43 Re: Brak orgazmu. 30.08.07, 00:05
                loppe napisał:

                > Powinnaś troche mocniej udawać że masz orgazm i orgazm wtedy
                > przyjdzie. To znana zasada autosugestii. Na razie jakby za słabo
                > udajesz.


                Dobre efekty przynosi wizualizacjia. Ale trzeba uważać, by nei przenieść się w
                rzeczxywistość alternatywną.
            • molove Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 20:59
              chciałem tylko sprecyzować.. uważam że POWINNIŚCIE OBOJE nad tym popracować.

              co oznacza że partner musi o tym wiedzieć..

              rozumiesz, ty chcesz coś zmienić w Waszym że się tak wyraże "pożyciu" ;) a Twój
              partner nic o tym nie wie.. chyba nie tędy droga..

              porozmawiajcie najpierw a potem do dzieła! :)
    • panda_zielona Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 21:01
      Nigdy nie przezylam orgazmu, takiego prawdziwego orgazmu..:(

      W ogóle nie przeżyłaś,czy tylko z tym właśnie partnerem.Bo jeśli
      nigdy,to skąd wiesz,że nie przeżywasz skoro piszesz,że kochanie z
      mężem sprawia ci ogromną przyjemność i rozpala Cię.
      • xtc_123 Re: Brak orgazmu. 29.08.07, 21:12
        Nigdy, tzn powiem tak..w przeszlosci mialam tylko dwoch partnerow,
        z czego z drugim seks byl rzadki i nieciekawy (facet chyba za
        bardzo nie potrafil:))..

        Raz tylko osiagnelam orgazm, kiedy sama sie doprowadzilam, dawno
        temu..Tak wiec wiem jak to jest:) Raz, jedyny raz...
        Wkurza mnie to, bo moj maz strasznie mnie podnieca i uwazam, ze
        jest fantastycznym kochankiem..
    • madzia.7 Re: Brak orgazmu. 30.08.07, 08:42
      ja mam orgazm tylko jak sie masturbuje sama pod prysznicem
      nigdy jeszcze nie mialam orgazmu pod czas stosunku i zabaw z
      facetem...
      tez nie wiem jak to zmienic
      ale nigdy nie udaje
      • xtc_123 Re: Brak orgazmu. 30.08.07, 20:40
        Ale o co chodzi z tymi trollami?? ;)

        Co do Madzi...Samej tez nie wychodzi, a prysznic to w ogole mnie
        nie "kreci"..:p

        Z udawaniem to taka sprawa, ze nie chce mojemu ukochanemu zrobic
        przykrosci. wiem,ze faceci sa uczuleni na tym punkcie, ze orgazm
        kobiety jest niemal tak samo wazny jak ich wlasny. Boje sie, ale
        jednoczesnie ludze, ze kiedys w koncu.. Przeciez nikt nigdy mnie
        tak nie krecil jak on.... ;P

        Pozdrawiam wszystkich ktorzy wlaczyli sie do dyskusji.
            • xtc_123 Re: Brak orgazmu. 30.08.07, 21:18
              Loppe... Czy Ty wlasnie nazwales mnie chlopcem?? :P
              Powiem tak..chlopca przypominam tylko wtedy, gdy zasiadam z puszka
              piwa do ogladania meczu pilkarskiego..hehe
              Poza tym reszta to 100% kobietka ze mnie;)
              Pozdrawiam.
              • miszpat Re: Brak orgazmu. 31.08.07, 01:28
                Komu kibicujesz?

                Pisałaś że udało Ci się podczas zabawy ze sobą... Masz światełko w tunelu,
                pewnie bogactwo archiwów też otworzy oczy. IPN - owskie zostaw jak najdzie
                ochota na jakieś perwersyjne figle.
                • zmartwiona13 powiedz meżowi!!! 04.09.07, 12:47
                  Witam,
                  Czytam cały watek i przypomina mi sie moje zycie jeszcze pol roku temu.
                  Rowniez nie miewalam orgazmow i udawalam przed mezem:(
                  W koncu jednak cos we mnie peklo i powiedzialam mu wszystko.
                  I uwierzcie ze to byla najlepsza decyzja w moim zyciu.
                  Od tamtej pory oboje wiele sie nauczylismy i orgazmy staly sie codziennoscia.Az
                  niedowierzam sobie samej ze moglam przez dwa lata zyc bez orgazmow(miewalam moze
                  jeden na 30 stosunkow!)
                  Teraz jestesmy oboje szczesliwsi i blizsi sobie!
                  POWIEDZ MEZOWI on napewno przyjmie to ze spokojem i razem znajdziecie sposob na
                  Twoje orgazmy!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka