matthiolavaria
05.09.07, 11:29
Czytam sobie Wasze opowiesci i rozważania już od kilku miesiecy, ale
nie miałam odwagi opisać swojej historii, bo... jest tak banalna, że
aż mi głupio. Popełniłam wiele babskich błędów, mój małż wiekszość
męskich. Trwamy. Wybaczcie lakoniczność, ale może się jeszcze
ośmielę ;). Tytułowy seks jest, brak tez już przerabiałam. I chyba
widmo braku popchnęło mnie, żeby w kopńcu się ujawnić. Może zanim
wejdę w szczegóły przeszłości, opiszę,co teraz mnie nurtuje.
Sama nie wiem,co tym myśleć? Facet,który chciał seksu trzy razy
dziennie, wiecznie zabiegany, rzadko w domu, nagle zaczyna w tym
domu przesiadywać, ale do łóżka go nie ciągnie. Owszem, kiedy ja
zaproponuję, nie odmówi, ale sam jakoś nie przejmuje inicjatywy. Tak
jest już od kilku tygodni. Zastanawiam się, czy to mozliwe, żeby
facet o wysokim libido miał słabszy okres. A może się wypalił? Nie
byłaby to pierwsza historia, w której żona przestaje być atrakcyjna
seksualnie :/. Wracam do punktu wyjścia: stereotypowe te moje
problemy, aż do mdłości.