zlosnica100
19.09.07, 10:10
Nie wiem czy do konca zwiazany z tym forum, ale moze cos doradzicie
i powiecie czy macie tak samo/podobnie.
Lubie seks, nawet bardzo.Ale martwi mnie moja dwubiegunowosc w tym
zakresie.Albo jestem mocno nakrecona, bardzo aktywna słownie i nie
tylko, napastliwa wrecz w stosunku do partnera, otwarta na fantazje
itp;jednym słowem mocno go nakrecam i podniecam...a potem
kompletny odwrot on idzie tropem przeze mnie rzuconym a tu mija
kilka dni i ja "trace nastroj" jestem zła, jego pomysły, sms-y
wydaja mi sie nie na miejscu, irytujace, obrazajace moja godnosc ;)
itp;...mimo iz kilka dni wczesniej , ja sama...:( Stopuje go wtedy ,
strofuje.Mam żal.
Rozumiecie cos z tego?
Ech nie wie