Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie.

03.10.07, 16:14
Cześć, potrzebuje Waszej pomocy i rady.

Zacznę od początku.
Jestem z mężem 6 lat ale po ślubie jesteśmy dopiero 3 miesiące. Nasz
problem polega na tym, że mój mąż często odwiedza strony
pornograficzne. Wiem, że w zasadzie każdy facet lubi sobie od czasu
do czasu popatrzeć na gołe laski ale wydaje mi się, że mój mąż ma z
tym problem. Już pisze dlaczego tak uważam.

Wszystko zaczęło się kilka miesięcy przed ślubem kiedy zajrzałam do
jego komputera i znalazłam na dyskach i w ulubionych pełno linków do
stron pornograficznych. Nie powiem żebym się wtedy nie zdenerwowała,
zrobiłam małą awanturę i kazałam wyczyścić komputer z tych głupot.
Wydawało mi się, że na tym, mój koszmar się skończy.

Problem polegał również na tym, że mój ówczesny narzeczony nie
zwracał na mnie w ogóle uwagi, nie miał ochoty na sex, czasem mimo
tego, że razem mieszkaliśmy prawie miesiąc się nie kochaliśmy.
Napięcie między nami narastało, praktycznie ciągle się kłóciliśmy -
byłam strasznie nieszczęśliwa. A ślub zbliżał się wielkimi krokami
co szczerze mówiąc mnie przerażało :(

3 dni przed ślubem nastąpił przełom, poprosiłam męża aby coś zrobił
na komputerze i w lustrze odbijał mi się jego monitor i zauważyłam,
że znowu oglądał filmy pornograficzne - nie wytrzymałam,
powiedziałam, że to koniec. Nie musze Wam pisać jak strasznie się
czułam! Na 3 dni przed ślubem - mój przyszły mąż nie interesując się
mną zupełnie ogląda znowu pornosy! To było straszne. O całej sprawie
powiedziałam rodzicom mojego męża, byli w szoku. On przysięgał,
błagał, przepraszam i obiecał ,że nigdy tego nie zrobi! Uwierzyłam i
wyszłam za niego.

Po tygodniu od ślubu wyobraźcie sobie, że wstał o 4 w nocy i usiadł
do komputera, wstałam z łóżka po 5 minutach od kiedy włączył
komputer, zgadnijcie co robił? Myślałam, że go zabiję a sama że umrę
z przykrości. Znowu ta sama śpiewka: przepraszał, błagał itg.

Wczoraj znowu go złapałam na kłamstwie, tym razem wyszedł z domu i
oglądał to u brata na komputerze a mi powiedział, że musi
popracować!!!

Dziewczyny błagam o pomoc, co ja mam zrobić??????
Ja sama sobie nie umiem z tym poradzić, groźby na niego nie
działają, może powinniśmy iść do specjalisty?
Jak myślicie?
Może to ja jestem przewrażliwiona? Nie wiem, sama nie uważam żeby to
było coś złego ale jeżeli widzę, że to stało się jego obsesją to
mnie to przeraża!

Błagam pomóżcie mi, co mam zrobić?
    • loppe Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 16:17

      Partner jest nałogowcem i wymaga standardowego odwyku - wg modelu AA
      (one day at a time)
      • imba_one Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 16:22
        Szukaj pomocy u fachowca (czytaj; seksuolog). My tu nic nie
        doradzimy.
        • loppe Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 16:29
          czytaj może sesuolog, a może - specjalista od uzależnień
    • trzydziestoletnia Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 17:39
      To dosc przykre - to co oboje przechodzicie.
      Twojego meza tu nie ma, wiec moge napisac jedynie do Ciebie - wydaje mi sie, ze jestes w tym zwiazku taką "mamusią", ktora tropi, zakazuje i daje po lapach. Przed ktora trzeba sie chowac. Bo on wcale nie wyglada, zeby chcial cos zmieniac, ale wlasnie - schowac sie i ukryc. A Ty wstajesz w nocy, podgladasz (nawet u brata go wytropilas-jak?), robisz awantury, a nawet donosisz jego rodzicom (!!) - do skarżenie rodzicom uwazam za szczegolnie zenujace w tej calej sytuacji - po co to w ogole zrobilas..? Jak on sie mogl poczuc? Jak uczniak, dzieciak - i faktycznie zachowal sie jak dzieciak - przepraszal, obiecywal, zaklinal sie - i robil ponownie.

      Moze najpierw potraktowac go jak doroslego mezczyzne, nie robic awantur, tylko _porozmawiac_. I zalozyc, ze sprawy WASZEJ intymosci to nie jest temat dla rodzicow! A juz na pewno nie w kontekscie skarżenia. Jestes dorosla i on jest dorosly.

      Z tych danych, o ktorych napisalas nie wynika, zeby byl uzalezniony (ale tez nie pisze, ze nie jest) - napisalas, ze mial linki do stron porno oraz ze 3 razy przylapalas go na ogladaniu. Zeby ustosunkowac sie do samych tych faktow trzeba by wiedziec wiecej - jak wyglada Wasze zycie seksualne, np. czy wybiera onanizm zamiast seksu z chetna kobieta?
      • trzydziestoletnia Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 17:42
        I jeszcze jedno - ciekawi mnie skad forumowicze odpowiadajacy powyzej wzieli diagnoze uzaleznienia?
        • loppe Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 17:45
          Cóż z opisu przypadku raczej trudno wziąc jakies argumenty przeciw
          diagnozie uzależnienia... Dlaczego sadzisz że ten dośc ewidentny
          nałogowiec nie jest uzależniony?
          • trzydziestoletnia Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 18:12
            Facet mial w kompie linki do stron porno (Ty nie masz?;), oraz dal sie trzy razy przylapac swojej kobiecie na korzystaniu z nich. To swiadczy o uzaleznieniu?
            • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 18:25
              Trzydziestoletnia może faktycznie popełniłam błąd w powiedzeniu o
              sprawie jego rodzicom ale zrobiłam to z totalnej bezsilności, uważam
              że nie ma się czego wstydzić tego problemu - przecież to są jego
              rodzice.

              To nie jest tak,że przyłapałam go 3 razy, przyłapałam go 5 razy w
              przeciągu ostatnich 3 miesięcy. A wcale go nie tropię, myszkuje w
              jego rzeczach itp, Po prostu tego nie dało się nie zauważyć.

              Trzydziestoletnia nie uważam siebie też za totalną dewotę, która
              gorszy się po zobaczeniu, że jej facet ogląda pornosy. Wręcz bym
              powiedziała, że nie miałam tego problemu aż do momentu kiedy to
              zaczęło się robić dla mnie uciążliwe.
              Tak jak wcześniej napisałam przed ślubem była masakra w naszych
              relacjach - łóżkowych, on zupełnie nie chciał się kochać. Totalnie
              na mnie nie zwracał uwagi. I kiedy zobaczyłam, że na mnie nawet nie
              spojrzy a ogląda laski w necie to zrobiło mi się najnormalniej w
              świecie przykro. Nie uważasz, że nie jest to normalna sytuacja?


              • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 18:28
                Jeszcze jedno....

                Próbowałam z nim rozmawiać, za każdym razem, pytałam czy jest to dla
                niego problem, czy potrzebuje pomocy???

                On twierdzi,że wszystko jest w najlepszym porządku, nie chce pomocy,
                twierdzi że nie wie dlaczego tam wchodzi.
                • kanapony Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 19:58
                  skoro tak to wyglądało - dlaczego za niego wyszłaś??
                  przecież to już sygnalizowało że coś nie tak będzie
                  trzeba się było tylko nieco wstrzymac i poobserwowac (od momentu
                  odkrycia "uzależnienia")
                  (uprzedzam zarzut, że od niego nie odeszłaś bo go kochałaś)

                  a te "normalne" problemy i jego rodzice...
                  wyobraź sobie, że on idzie do Twoiuch rodziców i się zwierza
                  np. ... ... ... że gdy się kochacie to jesteś sucha...
                  jak byś się czuła - też nic by się nie stało
            • sagittka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 18:54
              > Facet mial w kompie linki do stron porno (Ty nie masz?;), oraz dal
              sie trzy raz
              > y przylapac swojej kobiecie na korzystaniu z nich. To swiadczy o
              uzaleznieniu?

              O uzależnieniu może świadczyć fakt, ze specjalnie wstaje o 4 w nocy,
              żeby to robić, że jedzie w tym celu do brata, że ciągnie go do tego
              cholernie. Mimo że wydaje się, ze ma to związek z potrzebami
              seksualnymi, to jednak nie ma ochoty na seks z partnerką, czyli są
              to raczej potrzeby psychiczne niż fizyczne.
              • kanapony Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 20:01
                móg po prostu tej nocy cierpiec na bezsennośc
                siadł przy kompie...
                i od strony do strony...
                o czym miał czytac - o mitologii starożytnych Słowian? foruma, gdzie
                ludzie sobie ubliżają? strony ekowojowników czy polityków pełne
                kłamstw??

                nie zapominaj, że żona tylko raz go złapała (na tych kilka miesięcy
                wspólnego mieszkania)
            • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 19:16
              > Facet mial w kompie linki do stron porno (Ty nie masz?;), oraz dal sie trzy raz
              > y przylapac swojej kobiecie na korzystaniu z nich. To swiadczy o uzaleznieniu?

              Nie. O uzaleznieniu swiadczy to, ze nie potrafi, wbrew obietnicom, zrezygnowac z
              pornografii na dluzej niz tydzien, natomiast z zona potrafi nie uprawiac seksu
              przez miesiac.
              • trzydziestoletnia Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 14:46
                > O uzaleznieniu swiadczy to, ze nie potrafi, wbrew obietnicom,
                > zrezygnowac z pornografii na dluzej niz tydzien (..)

                Pytanie czy on w ogole zamierzal rezygnowac z pornografii czy tez odpowiadal (uspokajającą obietnicą) na awanturę i żądanie malzonki? Jest tu wiele pytan i nasze interpretacje - domyslanie faktow do slow rozżalonej kobiety, co nas daleko nie zaprowadzi. Ja bym po prostu nie przesadzala z tymi diagnozami opartymi na wyrywkowych zalach urazonej kobiety (sprawa uzaleznien jest mi bliska zawodowo). Same fakty, ktore tu podala wg mnie nie są dowodem uzaleznienia i zaden specjalista (mam nadzieje;) nie zaczalby pracy bez dlugiej rozmowy diagnozujacej z samym zainteresowanym. To, ze obiecuje i nie dotrzymuje slowa, ani tez ze oglada porno w nocy, nie jest jednoznaczne z uzaleznieniem, wiecej mi to mowi o relacjach w zwiazku (np.potrzebie krycia przed zoną) niz nalogu. Zresztą nadal wszystko to przypuszczenia, pomysl z wizytą u fachowca uwazam za sluszny, najpiej psychoterapeuty bo moze zająć sie rowniez caloscią zwiazku i postawą zony.
                • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 15:02
                  No dobrze. Masz racje, studzac nasze gorace glowy. Niemniej w zwiazku, w ktorym
                  nie ma seksu, a jest ogladanie porno, jest cos gleboko nie w porzadku.
    • glosatorr Albo terapia albo wykop 03.10.07, 18:01
      Podziwiam naiwność....
      Na 3 dni przed ślubem uwierzyłaś na słowo... gdybyś wtedy powiedziała - nie -
      najpierw terapia a potem się zobaczy - może byś była ze swoim mężem teraz
      szczęśliwa.
      Więc postaw sprawę prosto - albo terapia z uzależnienia albo rozstajecie się.
      Nawet jesteś w stanie szybko uzyskać stwierdzenie nieważności zawartego związku
      kościelnego (jeśli był), rozwód bardzo szybko i w ten sposób cofniesz całą sprawę.
      Ale nie wierz na słowo, w kolejne zapewnienia.
      Facet ma odlot na punkcie pornografii i nie ma innej rady - albo leczy się albo
      wypad.
      • kanapony Re: Albo terapia albo wykop 05.10.07, 20:06
        nie będzie unieważnienia - przecież sama napisała, że wiedziała o
        tym przed ślubem, co z tego że 3 dni? gdyby mi się coś nie
        spodobało, o czym dowiedziałabym się na 3 minuty - nie byłoby ślubu

        zawsze może skłamac... i powiedziec, że nie wiedziała - widzisz w
        tym sens?
        zakładam, że skoro ślub kościelny był - to z potrzeby serca i są
        wierzący
    • murakami2 rozwieść się i to szybko 03.10.07, 18:43
      będziesz całe życie go szpiegowała i zastanawiała się, czy to jeszcze robi,
      przestał, oszukuje cię czy nie? Nawet jeśli jest uzależniony (w co wątpię,
      prędzej ma jakieś zahamowania lub jest leniwy i nie chce mu się po prostu Tobą
      zająć w łóżku), to Tobie nie przejdzie podejrzliwość tak łatwo, jeśli w ogóle.
      Może niektóre kobiety odpuszczają i pozwalają na porno, ale Tobie to
      najwyraźniej nie leży i nie należy się oszukiwać.
    • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 19:14
      Masz racje, masz racje, biedna dziewczyno, we wszystkim az do bolu.

      Ogladanie porno nie jest samo w sobie niczym zlym, wrecz przeciwnie, czasami
      potrafi niezle podnosic temperature w zwiazku. Ale jesli doprowadza do tak
      powaznego zaniedbania ciebie, masz pelne prawo miec pretensje. Facet widocznie
      jest uzalezniony, skrzywiony, pornografia stala sie dla niego jedyna prawdziwa
      podnieta. Rzeczywiscie trzeba udac sie do specjalisty, ale uswiadomienie mu, ze
      to powazny problem, na tyle powazny, ze nalezy poszukac pomocy fachowej, moze
      byc trudne.

      Poczestuje cie anegdotka z 'Sex and the city'. Jedna z bohaterek cierpiala tam
      na totalny brak zainteresowania ze strony nowo poslubionego meza. Zlapala go raz
      na masturbacji nad gazetkami i bardzo drastycznie oraz dobitnie uswiadomila mu,
      ze ma facet problem, i ze musi zdecydowac sie na wizyte u specjalisty. Wynikiem
      tej wizyty byl zabawny zabieg - wszelkie swierszczyki, w posiadaniu ktorych ow
      pan byl, zostaly zaklejone twarza zony. To znaczy zdjecia goracych pan zostaly,
      ale ich twarze przerobione zostaly na oblicze malzonki :-)

      Scenka w filmie zabawna i nie wiem, czy jest to rzeczywiscie na cokolwiek
      metoda, czy tez czysty zart, ale prawda pozostaje, ze koniecznie musicie udac
      sie na terapie do seksuologa.
      • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 22:19
        Dziękuję Wam, za wszystkie odpowiedzi.

        Czuje się lepiej po tym jak o tym napisałam.

        Wczoraj stwierdził, że jeżeli mi na tym zależy to możemy iść do
        specjalisty. Chociaż on uważa, że jest to nie potrzebne. Teraz muszę
        poszukać kogoś odpowiedniego. Może macie namiar na seksuologa w
        Warszawie?

        Powiem Wam jeszcze jedno, co również mnie przeraża. Mam totalny
        wtręt do niego, cały czas mam przed oczami widok jego przy
        komputerze i tą głupkowatą minę jak go przyłapałam.

        Boże to jakiś koszmar, teraz to i ja potrzebuję pomocy..... :(
        • murakami2 Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 22:52
          Potrzebujesz pomocy. Właściwie potrzebowałaś przed ślubem. Teraz to małżeństwo
          potrzebuje. Jeśli rzeczywiście chcesz to naprawiać.
        • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 23:26
          > Powiem Wam jeszcze jedno, co również mnie przeraża. Mam totalny
          > wtręt do niego, cały czas mam przed oczami widok jego przy
          > komputerze i tą głupkowatą minę jak go przyłapałam.

          No, no, nie popadaj i ty w patologie!
          Taka sama glupkowata mine ma uprawiajac seks z toba - wtedy ci to nie przeszkadza?
          Masturbacja jest jak najbardziej naturalna rzecza. Dla kochajacych sie i
          pozadajacych wzajem ludzi jest zazwyczaj tez rzecza ekscytujaca, a nie godna
          wstretu. Pornografia tez jest dla ludzi - oczywiscie kazdy ma inny prog
          wrazliwosci na to, co jest ekscytujace, a co obrzydliwe. Ale nie mozesz wymagac,
          zeby prog twojego meza byl identyczny z twoim. Nie mozesz nabywac obrzydzenia w
          stosunku do meza, nie ma po temu powodow. I nijak jemu i sobie nie pomozesz,
          negatywnie sie nakrecajac.
        • felixs Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 10.10.07, 09:10
          A ja myślę że większość odpowiedzi koleżanek skupia się na objawach a nie
          przyczynach, tymczasem jakikolwiek seksuolog będzie starał się dotrzeć do
          podłoża takich zachowań. Może warto porozmawiać z mężem bez żadnych uprzedzeń (o
          czym on MUSI być przekonany bo inaczej sie nie otworzy) o tym od kiedy tak się
          dzieje, dlaczego, co spodziewa się w tym odnaleźć, jakie potrzeby zaspokoić -
          czyli o absolutnych podstawach włączając względy i przyczyny emocjonalne.
          Później warto porozmawiać o swoim własnym związku i oczekiwaniach partnera w
          kontekście jak się na niego przekładają oglądane filmy. Może mąż jest po prostu
          wzrokowcem i miewa fantazje, które oglądane filmy dodatkowo podsycają? Czy
          zwróciłaś uwagę na te filmy - czy jest to sieczka jak leci czy może jakieś
          określone rodzaje seksu? Może w końcu warto się przyjrzeć waszemu dopasowaniu w
          łóżku i zmierzyć z potrzebami męża? Nie chcę namawiać Cię do robienia czegoś
          wbrew swojej woli ale prawdą jest, że w miarę upływu czasu niezaspokojone
          fantazje prowadzą do coraz większych napięć i konfliktów. Jeżeli ponadto
          małżonkowie nie umieją ze sobą o tym rozmawiać to różnie może być - niejeden
          związek z tego powodu się rozpadł. W Twoim przypadku jak mniemam można mówić o
          zastępowaniu zaspokajania przez męża fantazji z partnerką przez oglądanie filmów
          pornograficznych prawdopodobnie połączone z masturbacją. Może to mieć różne
          podłoża na przykład: lęk przed powiedzeniem Ci o tym czego pragnie, świadomość
          że nie akceptujesz form seksu o których on fantazjuje, szacunek do małżonki i
          matki (nie mylić z szacunkiem do kobiety) itp...

          Zanim pójdziesz do seksuologa spróbuj sama dotrzeć do źródeł
          • beata-jedenastka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 18.10.07, 04:52
            No to super!!!!
            Niech dziewczyna robi wszystko sama. A on jej bedzie ciemnote
            wciskal i jeszcze ja przekona ze to jej wina.
            Gratulacje pomyslu.

            Kiedys Oprah miala wywiad z uzaleznionymi i lekarzami na ten temat.
            Nadaje sie to do leczenia niestety i raczej zadne obietnice nic tu
            nie pomoga. Coraz czesciej mezczyzni spedzaja czas przed monitorkami
            a zony same zasypiaja. Czerpia nowe informacje i wzorce sexualne.
            Pozniej wymagaja od partnerek podobnych zachowan, wygladu modelek,
            orgazmow wielokrotnych, zawsze usmiechu i jeszcze trojkacikow ( z
            kolezanka).
            A kobiety na jej miejscu czuja sie zdradzone, zaniedbane, mniej
            pociagajace i atrakcyjne od konkurencji internetowej.
            Niektore siedza cichutko i czekaja na cud. Ale coz on nie nadchodzi
            i sam pewnie nie nadejdzie. Choc czesem zachodzi zmiana. Pojawia sie
            na boku inna kobieta. Moze mlodsza, moze ladniejsza albo po prostu
            inna, a moze nie jedna?
            Tak wiec ja proponuje wizyte u lekarza ktory cos wie na ten temat.
            I zycze powodzenia.
            I PAMIETAJCIE WSZYSCY
            -Jezeli chce nas ktos oszukac to zrobi to bo my nie mamy o tym
            pojecia tylko on wie ze klamie- wiec nie dziwcie sie ze ona
            uwierzyla w obietnice, ktoz zakochany nie wierzy i nie ma nadzieji
            ze on lub ona sie zmieni.
            • felixs Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 18.10.07, 11:42
              Beato, masz oczywistą rację. Bezsprzecznie zdobędziesz zaufanie partnera i
              pokażesz że jesteś kochającą żoną, jeżeli zamiast zacząć od szczerej rozmowy o
              podstawach tego typu zachowań zaciągniesz męża do seksuologa. Gwarantuję, że
              będzie Ci dozgonnie wdzięczny za wynoszenie waszych problemów na zewnątrz
              związku. Z pewnością doceni Twój osobisty wkład w ratowanie waszego związku
              czyli sięgnięcie po książkę telefoniczną i umówienie się na wizytę lekarską,
              może nawet doceni fakt że zostawałaś w pracy po godzinach aby dorobić kilka
              stówek na terapię.
              Oczywiście wdzięczny mąż na pewno nie będzie ściemniał seksuologowi przecież
              każdy wykształcony człowiek wie, że to autorytet w zakresie naprawiania relacji
              między mężem a żoną...

              A na zakończenie proponuję czytać czyjeś posty do końca :)
              Beato, przecież ja wyraźnie napisałem takie słowa:
              "Zanim pójdziesz do seksuologa spróbuj sama dotrzeć do źródeł"
              ważne są tu słowa "zanim" oraz "źródeł"
              • beata-jedenastka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 18.10.07, 16:21
                Czy uwazasz ze mezczyzna ktory przyzeka i lamie te obietnice sam wie
                jak sobie poradzic z tym problemem, jesli nie moze wytrwac bez
                ogladania porno przez dluzszy czas? Myslisz ze rozmowa tej pary
                bedzie tak profesjonalna i zwroca uwage na szczegoly ktore
                doprowadza ich do sedna problemu i odkryja przyczyne tego co sie
                dzieje? A dalej napewno beda wiedzieli jak pomoc sobie w tej sprawie?

                Jedno jest pewne dla mnie. Nie ona ale to on musi zadecydowac ze
                chce zmiany swojego postepowania. To rowniez on musi chciec isc do
                specjalisty i to zrobic.

                Zycze jej powodzenia
                i nie tylko jej bo duzo znam par ktorych zwiazki runely przez
                podobne zachowania. Mezczyzni nie zyja w realnym swiecie. Kobiety z
                internetu sa dla nich bardziej atrakcyjne i moze "bezpieczne".
                Oszukuja samych siebie bo to przeciez nie jest prawdziwe zycie.
                No ale coz plaga XXI wieku. Wszystko jest dla ludzi ale nie dla
                wszystkich ludzi. Zupelnie jak z alkocholem :)
                Pozdrowionka
    • gomory Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 22:39
      Adi-ka: wiem, ze Ci przykro w zwiazku z cala sytuacja. A ja jeszcze Ci mam ochote dowalic kamieniem. Z tymi rodzicami to masakra... nawet jakbys go postraszyla, ze go podkablujesz to byloby niezreczne i faktycznie niepowazne potraktowanie meza. Ale wywlekac takie sprawy do innych ludzi??? Wyobrazasz sobie jakbys sie czula gdyby zaczal narzekac Twoim rodzicom, ze Cie wychowali tak pruderyjnie, i kiepska w lozku jestes? Jakby zaczal szczegolowo omawiac czego w lozku nie tolerujesz?
      Ty chcesz stworzyc atmosfere w ktorej facet moglby sie zwierzac z jakichs swoich potrzeb? Gdzie miejsce na intymnosc? Wiesz ile teraz wysilku bedzie kosztowalo zeby on przestal z Toba w preta przycinac? Nie bedzie latwo odkrecic to, ze w jego glowie pewnie jestes nielojalna.
      Druga czesc adresuje do wszystkich ktorzy tak chetnie stawiaja diagnoze uzaleznienia. Moze lepiej tego nie czynic pochopnie. Adi-ka nie napisala, ze lata napalona za mezem, a on wybiera filmy porno. Pisala tylko o klotniach miedzy nimi. Napisala dlugi post, w ktorym nie ma ani jednej zalety meza, tylko sterta zali. Ja widze problemy w komunikacji z obydwu stron. To ze ktos sie onanizuje o 4 nad ranem to nie jest oznaka uzaleznienia. Przeciez moze chlop nie mialby zadnego problemu z ograniczeniem ogladania porno gdyby okolicznosci byly inne, no nie?
      Zona oczekuje od meza deklaracji ze NIGDY nie spojrzy na erotyki. Maz sklada taka przysiege! Czy wy nie dostrzegacie groteskowosci calej sytuacji?
      Absolutnie nie odciagam od pomyslu wizyty u specjalisty, bo to dobry pomysl. On przynajmniej bedzie mial szanse poznac zdanie obydwu stron, i nie postawi diagnozy w oparciu o bardzo emocjonalna wypowiedz zony.

      Pozdrawiam.
      • justysialek Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 23:02
        Czy on się na pewno onanizuje przy tych filamach, czy tylko ogląda,
        bo w opisie nie padło takie stwierdzenie?
        No i chyba u brata się nie onanizował!
      • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 23:29

        > Zona oczekuje od meza deklaracji ze NIGDY nie spojrzy na erotyki. Maz sklada ta
        > ka przysiege! Czy wy nie dostrzegacie groteskowosci calej sytuacji?


        Dostrzegam. Zarowno w wymaganiu takich obietnic, jak i skarzeniu sie tesciom.
        Dziewczyna zabrala sie za rozwiazywanie problemu zupelnie od czapy, ale to wciaz
        nie zmienia faktu nam podanego, ze gosc wstaje o czwartej nad ranem, zeby w
        ukryciu poogladac porno, a do zony nie zbliza sie przez miesiac.
        • gomory Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 10:24
          > nie zmienia faktu nam podanego, ze gosc wstaje o czwartej nad ranem, zeby w
          > ukryciu poogladac porno, a do zony nie zbliza sie przez miesiac.

          Nie wiemy czy specjalnie sie czail do 4 by poogladac. Nawet jesli nie mogl spac a zechcial sobie ulzyc, to nie jest oznaka uzaleznienia jak wiele osob stwierdza. Nie wiemy czy zona by sie ucieszyla jakby ja kujnal o 4 nad ranem. W zasadzie to w ogole nie wiemy czy by sie z seksu ucieszyla. Wrecz pisala, ze ma odrzut od meza i sie kloca. Napisala tylko, ze przez miesiac sie nie kochali, a nie, ze mimo jej zabiegow przez miesiac jej odmawial.
          W koncu gdzie te standardowe rady by najpierw sprobowala pouwodzic, zafajczyc swiece, ubrac seksowne szmatki, zajac soba, poflirtowac z innymi facetami no i byc wiejacym krolikiem ;->???
          Ja tam doradzalbym wszystkim spokojniejsze werdykty. Adi-ka jest zdenerwowana, jest jej ciezko i czuje sie rozzalona.
          Moze jej zabraknac tej swiadomosci, ze grupe zaludniaja ludzie po trudnych przejsciach, z nierozliczonymi urazami widzacymi w losach innych swoje wlasne doswiadczenia. Ekstremalne porady typu rzucaj go, rozwiedz sie, to uzalezniony zboczeniec wydaja mi sie nie na miejscu. Zwlaszcza gdy tak naprawde niewiele wiemy ;).
          • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 10:52
            Gomory,

            Tych standartowych porad udzielamy zazwyczaj, zauwaz, kobietom, ktorych
            partnerzy nie wyrazaja w ogole zainteresowania seksem. Gomory, przeciez wiesz,
            ze ja swojemu nic nie zakazuje, ze sama ogladam, ze ogladamy razem, ze jak mu
            sie zachce o czwartej rano, rzeczywiscie nie mam nic przeciwko, coby sie sam
            pobawil, zamiast mnie budzic ;-) Ale w przypadku aktywnosci seksualnej partnera
            zupelnie NIE SKIEROWANEJ NA NAS, mimo ze jestesmy obok, czekajace i chetne,
            uwodzenie, kroliczenie i cokolwiek innego, jest dla kobiety przykre i
            ponizajace. Przykre, bo widzi, ze nie budzi pozadania swojego lubego ( w
            przeciwienstwie do panienek z netu). POnizajace, bo wpojono nam gleboko, ze
            kobieta nie powinna prosic o seks. A juz doprawdy nie moze byc przyjemnoscia
            wypraszanie seksu od mezczyzny, ktorego seksualne zainteresowania sa zupelnie
            gdzie indziej.
    • glamourous Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 03.10.07, 23:38
      Adi-ka, mialam z mezem bardzo podobny problem (kto wie, byc moze mam go nadal,
      tylko jeszcze od tamtego ostatniego razu nie mialam okazji meza nakryc ;-)
      Wprawdzie w moim przypadku nie bylo takiego hardcoru, zeby maz wstawal w srodku
      nocy zeby onanizowac sie przy stronach porno, zeby zaniedbywal mnie seksualnie
      czy jezdzil do znajomych zeby to robic, ale.... tez przylapalam go kilka razy,
      tez byly blagania, obiecanki-cacanki - a potem kazdorazowo recydywy.

      Ostatnio sprawa otarla sie nawet psychologa, ale nie podpasowal nam rodzaj
      terapii jaka ow pan zaproponowal, wiec wszystko spelzlo na niczym.

      Na razie maz twierdzi ze radzi sobie sam z tym uzaleznieniem, ze po prostu
      przestal tak jak rzuca sie palenie. Ano zobaczymy co tez czas pokaze. Z
      "obowiazkow malzenskich" ;-) w sensie czestotliwosci wywiazuje sie bardzo
      wzorowo, wiec troche ja tez pod tym wzgledem wyluzowalam : i gdyby nawet od
      czasu do czasu sobie poogladal jakies stronki i "zwalil konia", nie stalaby sie
      przeciez zadna tragedia.

      Jak widac emocje opadly, uodpornilam sie, wyluzowalam i juz nie jestem zazdrosna
      o kazda jego erekcje i o kazda krople spermy przelana nie dla mnie ;-)))

      Gdybys miala czas i ochote polecam moj niedawny watek, w ktorym forumowicze
      bardzo licznie udzielili mi swojego wsparcia. Wklejam link i pozdrawiam serdecznie :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=68097406&s=0
      • rsasiada Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 00:34
        glamourous napisała:

        > Wprawdzie w moim przypadku nie bylo takiego hardcoru, zeby maz wstawal w srodku
        > nocy zeby onanizowac sie przy stronach porno, zeby zaniedbywal mnie seksualnie
        > czy jezdzil do znajomych zeby to robic

        Bosz, glamorous, gdzie adi-ka napisała że on się onanizował przy tych filmach,
        że o marszczeniu freda u brata nie wspomnę? Na razie mamy tylko informację że
        nie chce się z nią kochać, czy Twoje wnioski nie są aby za daleko idące?
        A zresztą, mam wrażenie że gdzieś już taki wątek widziałem, tylko nie jestem
        pewien kto był jego autorem ;-)

        Ależ wy się nakręcacie jedna z drugą, to jest normalnie niesamowite.
        Kobita zaczęła się od skarżenia że przeszkadza jej to, że jej mąż ogląda
        pornosy, a opinie forumowiczów kończą się na uzależnieniu, nałogowym onaniźmie i
        wizycie u psychologa, że o propozycjach glosatorra nie wspomnę. Posty stojące
        obiema nogami na ziemi można policzyć na palcach połowy jednej ręki, a i to
        pewno połowa z połowy palców zostanie wolna.

        Uf, ależ mi ulżyło...
        To teraz czas na mojego posta i moje dwa grosze.

        Moim zdaniem autorka wątku przegięła, i to zdrowo i będzie musiała się naprawdę
        mocno natrudzić żeby wszystko wróciło do normy. Zachowała się wobec męża
        skrajnie nielojalnie, wyciągając intymne szczegóły ich związku i informując o
        tym jego rodzinę, jakby to był 5-cio letni chłopiec przyłapany na popalaniu
        fajek. To jest cholerna przykrość i myślę, że mąż będzie miał długo do Ciebie
        żal. Jestem w stanie zrozumieć że nie tolerujesz jakiejkolwiek konkurencji w
        swoim związku ;-), ale jeżeli chcesz przekonać męża do swojego punktu widzenia
        to wybrałaś skrajnie głupią drogę. Awantury, nakazy usuwania linków i filmików z
        kompa, śledzenie, wywlekanie tych spraw na forum rodziny... Tak się nie robi, do
        cholery! Dobre porównanie padło parę pięterek wyżej - gdyby mąż w taki sposób
        reagował na Twoją niechęć do seksu, jakbyś się czuła? Traktujesz go jak jakiegoś
        gówniarza, a więc jak gówniarz zaczyna się zachowywać (chować się, kombinować z
        wyjazdami do brata itp - zakazany owoc kusi w dwójnasób), bo w końcu co mu
        szkodzi? Gdzie zwyczajowa kobieca delikatność, spryt, umiejętność takiego
        pokierowania włochatym jaskiniowcem żeby tańczył jak mu zagrasz i jeszcze się z
        tego cieszył, że sam na to wpadł i sam tego chciał?

        Adi-ka, zmień to, bo wątpię czy wasze małżeństwo długo pożyje. Zaczynasz z tego
        robić relację pan-sługa, a to na dłuższą metę nie jest do utrzymania, chyba że
        trafisz na osobę o masochistycznych cechach charakteru.
        Jest tutaj problem, bo jedna strona nie akceptuje zachowań drugiej strony i
        jeżeli nie dojdziecie do porozumienia akceptowalnego przez was oboje to nigdy
        nie będzie dobrze, przynajmniej w tej działce, a może się to potem rozleźć na
        całe życie. Najlepiej by było gdybyście oboje trochę ustąpili - czyli ty
        pozwalasz mu obejrzeć pocieracza od czasu do czasu, a on stara się to robić tak
        rzadko, jak tylko się da - czyli czysta sytuacja win-win, każdy troszkę od
        siebie daje, aby potem to samo otrzymać.

        O wiele większym problemem jest jeszcze druga strona medalu, czyli niechęć
        Twojego faceta do zbliżeń. Czytałem już na tym forum wystarczająco dużo wątków
        mówiących o takim właśnie stanie i nie widzę powodu aby tak samo i tego wątku
        nie potraktować - czyli wszystkie te sprawy że mąż złapał króliczka i mu się już
        nie chce, ewentualnie że ma kogoś na boku albo że po prostu przeszło pierwsze
        zauroczenie, hormony opadły i wylazł zza nich zwykły facet zalegający z piwem
        przed telewizorem, zamiast z żoną w łóżku. Mam wrażenie, że to jest główny powód
        Twojego aktualnego stanu, bo nic tak nie dobija i nie denerwuje jak świadomość
        że nie jesteśmy tej drugiej, ukochanej osobie potrzebni w tak intymnych
        sprawach, że chcemy być z nim tak blisko a on nawet nie chce dupą ruszyć. Myślę,
        że gdyby wam się w łóżku układało to i Ty byś nie była taka pryncypialna w
        temacie filmów, więc może ewentualne poszukiwania źródła problemu ukierunkować w
        tym obszarze? Znaleźć powód takiego spadku libido (i tutaj fachowa pomoc
        niezbędna jak najbardziej), i zacząć, jak to się mówi, od nowa? Skoro ożenił się
        z Tobą to coś do Ciebie czuł, wystarczy troszkę w to "coś" podmuchać aby
        wszystko wróciło do normy - na razie mówienie że może być za późno jest trochę
        jak wróżenie z fusów - bądźmy jednak optymistami...

        Jeżeli nie możesz zaakceptować tego, że Twój mąż ogląda porno to musisz nad nim
        popracować, ale delikatnie, bo na razie walisz w niego młotem kowalskim.
        Zakochany facet jest w stanie dużo z sobą zrobić, trzeba mu tylko w tym pomóc i
        delikatnie nakierować na to, co jest dla niego najlepsze. Seksuolog, psycholog -
        czemu nie, zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomóc - popatrzy z boku fachowym
        okiem i może odkryć takie rzeczy, o których ani Tobie, ani Twojemu ślubnemu się
        nie śniło.
        To na razie tyle... Ależ się rozpisałem...
      • loppe Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 09:13
        Tak jest, jak rzucenie palenia.

        Bo to nie jest chyba tak że - a propos' wyboru terapeuty - że z w/w
        uzależnieniem pomocy nalezy szukać koniecznie u seksuologa... Tak
        jak z uzaleznieniem od słodyczy nie chodzi sie przecież do
        słodyczologa. Potrzebny jest specjalista od leczenia uzależnień
        • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 09:23
          Witam,

          może faktycznie z powiedzeniem o problemie jego rodzicom przegięłam -
          nie twierdzę,że tak nie jest. Być może to jest mój błąd.Ale w tym
          momencie nie ma odwrotu. Zrobiłam to za którymś razem z totalnej jak
          już pisałam bezsilności - myślałam, że to coś zmieni. On nie ma o to
          do mnie pretensji. Myślę, że nawet w pewnym sensie mnie rozumie.

          Nigdy nie widziałam żeby się onanizował przy tych filmach, tylko
          oglądał.

          Ustaliliśmy, że wybierzemy się do specjalisty - może on nam pomoże?
          • justysialek Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 09:42
            adi-ka napisała:
            > Nigdy nie widziałam żeby się onanizował przy tych filmach, tylko
            > oglądał.

            Ano właśnie! I to zmienia postać rzeczy.

            A nie przyszło ci do głowy, że on ma jakieś zaburzenia (np z
            erekcją). Nie kocha się z Tobą, nie onanizuje - za to ogląda filmy.
            Może po prostu próbował sie w ten sposób podniecić?!
            Jeżeli on sie przy tym nie onanizuje to trudno mówić o uzależnieniu,
            a na pewno nie w aspekcie zastępowania kontaktów seksualnych z Tobą
            poprzez pornografię.
          • minsi Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 10:40
            no bardzo przegiełaś, ale nawet nie chodzi o to skarżenie rodzicom.
            poczytaj sobie o takich pojęciach :
            - partnerstwo
            - lojalność
            - bliskość
            - zaborczość
            to ostatnie rozwinęłaś zdaje się dość twórczo. chcesz chłopa wziąć na smycz, a
            on zdaje się nie zdaje sobie z tego sprawy, i ogladanie pornosów jest dla niego
            swoistym wentylem bezpieczeństwa, jedyną rzeczą jaką ma tylko dla siebie.
            Poszukaj sobie jakiegoś hobby, nie powinno być tak że poza mężem nie widzisz
            świata, i skutecznie też jemu cały świat zamykasz.
            W ogóle co ja sie wysilam, macie powazny problem z relacjami, jakbyscie mieli
            po 23 lata (no chyba ze tyle macie)
          • gomory Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 11:08
            > Ustaliliśmy, że wybierzemy się do specjalisty - może on nam pomoże?

            Trzymam kciuki i zycze byscie trafili do dobrego specjalisty :).
            Swego czasu ktos ze stolicy Starowicza polecal. O ile koszty nie przeraza ;).
            • kawitator Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 11:51
              Może się troszkę zastanowisz przed wizytą u specjalisty
              nie ukrywam że to twój przerobiony z lekka post zaczynający wątek
              Cześć, potrzebuje Waszej pomocy i rady.

              Zacznę od początku.
              Jestem z żoną 6 lat ale po ślubie jesteśmy dopiero 3 miesiące. Nasz
              problem polega na tym, że moja żona często ogląda głupie seriale
              telewizyjne o niczym. Wiem, że w zasadzie każda kobitka lubi sobie od czasu
              do czasu popatrzeć na bzdurne opowieści tak bez sensu że zęby bolą jak się na to patrzy. Wydaje mi się, że moja żona ma z tym problem. Już pisze dlaczego tak uważam.

              Wszystko zaczęło się kilka miesięcy przed ślubem kiedy zajrzałam do
              jej programu telewizyjnego i znalazłam że wszystkie seriale typu „m jak małpa” lub „tylko miłość” sa podkreślone i zaznaczone do oglądnięcia
              Nie powiem żebym się wtedy nie zdenerwował,
              Zrobiłem małą awanturę i kazałam przestać tych głupot które powodują ogólne ocipienie.
              Wydawało mi się, że na tym, mój koszmar się skończy.

              Problem polegał również na tym, że moja ówczesna narzeczona nie
              zwracała na mnie w ogóle uwagi, nie miała ochoty na sex, czasem mimo
              tego, że razem mieszkaliśmy prawie miesiąc się nie kochaliśmy.
              Napięcie między nami narastało, praktycznie ciągle się kłóciliśmy -
              Byłem ogólnie wkurwiony. A ślub zbliżał się wielkimi krokami
              co szczerze mówiąc mnie przerażało :(

              3 dni przed ślubem nastąpił przełom, poprosiłem żonę a aby sprawdziła w telewizorni jak bezie pogoda na jutro i w lustrze odbijał mi się jej telewizor i zauważyłem,
              że znowu oglądała kolejny bezdennie głupi serial moda na porażkę - nie wytrzymałem,
              powiedziałem, że to koniec. Nie musze Wam pisać jak strasznie się
              czułem! Na 3 dni przed ślubem - mój przyszła żona nie interesując się
              nami tym co mamy robić ogląda znowu seriale! To było straszne. O całej sprawie
              powiedziałem rodzicom mojej żony, byli w szoku. Ona przysięgała,
              błagała, przepraszała i obiecała ,że nigdy tego nie zrobi! Uwierzyłem bo kochałem i ożeniłem się z nią

              Po tygodniu od ślubu wyobraźcie sobie, że wstała o 4 w nocy i usiadła do
              telewizorka w salonie. Wstałam z łóżka po 5 minutach od kiedy włączyła
              telewizor, zgadnijcie co oglądała? Myślałam, że ją zabiję a sam zejdę na zawał z wsiekłości
              Znowu ta sama śpiewka: przepraszała, błagała itp.

              Wczoraj znowu ją złapałam na kłamstwie, tym razem wyszedła z domu i
              oglądała kolejne odcinki u siostry a mi powiedziała, że musi
              pomóc siostrze przy dziecku!!!

              Błagam o pomoc, co ja mam zrobić??????
              Już nie nie umiem z tym poradzić, groźby na nią nie
              działają, może powinniśmy iść do specjalisty?
              Jak myślicie?
              Może to ja jestem przewrażliwiony? Nie wiem, sam nie uważam żeby to
              było coś złego ale jeżeli widzę, że to stało się jej obsesją to
              mnie to przeraża!

              Błagam pomóżcie mi, co mam zrobić?
              • your_and Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 12:22
                Jak ja lubie twoje posty...
                Fakt że rzadko chłopy chcą tak porządzić babą jak na odwrót, nawet
                jeśli wydaje się im że robią coś beznadziejnie głupiego. Poczuć tą
                przewagę że postawiło się na swoim.
                Ja to mówią z niewolnika nie bedzie pracownika. Ani kochanka tym
                bardziej.
                A filmy xxx najlepiej ogląda mi się z żoną - na rogrzewkę.
          • trzydziestoletnia Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 15:00
            adi-ka napisała:

            > może faktycznie z powiedzeniem o problemie jego rodzicom przegięłam -
            > (..)On nie ma o to do mnie pretensji. Myślę, że nawet w pewnym sensie mnie rozumie.

            A czy w ogole ma o cokolwiek pretensje w tym temacie? Jakies swoje wyobrazenia, swoje zdanie, walczy jakos o prawo do intymnosci czy potulnie zgadza sie na wszystko? Taka potulnosc moze swiadczyc o duzym poczuciu winy i zawstydzeniu (zawstydzony czlowiek nie walczy).

            > Ustaliliśmy, że wybierzemy się do specjalisty - może on nam pomoże?

            To zawsze dobry pomysl, poszukaj psychoterapeuty rekomendowanego przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne.
            • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 15:11
              Nie ma o nic pretensji, raczej zgadza się na wszystko, chociaż nie
              zupełnie skoro znowu to robi.

              Znalazłam namiar na prof. Lwa Starowicza - zadzwonimy i umówimy się
              na wizytę.
              • eeela Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 16:03
                Nie gotuj sie jednak na to, ze specjalista nakrzyczy na twojego meza
                razem z toba. Nie tylko twoj maz ma do przelamania rzeczy, ktore
                psuja wasze porozumienie.
                • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 16:15
                  eeela napisała:

                  > Nie gotuj sie jednak na to, ze specjalista nakrzyczy na twojego
                  meza
                  > razem z toba. Nie tylko twoj maz ma do przelamania rzeczy, ktore
                  > psuja wasze porozumienie.
                  >
                  Ja wcale nie oczekuje tego, żeby ktokolwiek krzyczał na mojego męża.
                  Chciałabym aby specjalista nam pomógł, żeby jemu wytłumaczył w czym
                  tkwi jego błąd i żeby mi pokazał moje błędy.

                  Ja nie twierdzę,że mój mąż jest be a ja jestem wspaniała. Oboje
                  potrzebujemy pomocy.
                  >
                  >
              • glamourous Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 17:31
                Starowicza bardzo polecam. Facet ma naprawde ogromne doswiadczenie w tego typu
                problemach. Potrafi wytropic slaby punkt zwiazku i skierowac terapie na te tory.
                Ma tez niesamowitego "nosa", np.potrafi bez ogrodek powiedziec ze z tej maki juz
                chleba nie bedzie - jesli wyczuje ze nie wiele da sie juz uratowac. I z tego co
                wiem, to zazywczaj ma racje :-)
    • yoric Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 12:21
      Ja nie wiem, czy specjalista jest tu w stanie pomóc. Takie rzeczy to już raczej
      tylko leczenie farmakologiczne. W kaftan i do przytułka dla obłąkanych, dla
      bezpieczeństwa otoczenia, ale także samego zwyrodnialca:

      wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=414483
      • woman-in-love Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 12:56
        a gdyby zamiast telewizyjnego ekranu podstawić inny zadowalacz: kozę, kurę,
        plastikową lalkę, małą dziewczynkę, obrazek w Playboyu, małego chłopca lub
        cokolwiek - w jakim momencie stwierdzilibysmy, że jest powód do niepokoju? Co
        doradzilibyśmy osobie blisko związanej z delikwentem? Klasyczne rozwiązanie - to
        dzidzius, który ma być panaceum na wszystko. I założe się, że tak się stanie. A
        potencjalnej dzidzi z góry współczuję.
        • yoric Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 13:06
          > a gdyby zamiast telewizyjnego ekranu podstawić inny zadowalacz: kozę, kurę,
          plastikową lalkę, małą dziewczynkę, obrazek w Playboyu, małego chłopca

          ależ WiL, po co się ograniczać - kupa, rozkładające się ciało -
        • adi-ka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 14:09
          woman-in-love napisała:

          > a gdyby zamiast telewizyjnego ekranu podstawić inny zadowalacz:
          kozę, kurę,
          > plastikową lalkę, małą dziewczynkę, obrazek w Playboyu, małego
          chłopca lub
          > cokolwiek - w jakim momencie stwierdzilibysmy, że jest powód do
          niepokoju? Co
          > doradzilibyśmy osobie blisko związanej z delikwentem? Klasyczne
          rozwiązanie - t
          > o
          > dzidzius, który ma być panaceum na wszystko. I założe się, że tak
          się stanie. A
          > potencjalnej dzidzi z góry współczuję.

          Albo jestem głupia albo zupełnie nie rozumiem Twojej wypowiedzi.

          Twierdzisz,że lekiem na naszą sytuację jest dziecko? i od razu
          współczujesz?
          Niby dlaczego? Nie kumam tego!

          To,że mój mąż ma problem z pornografią nie oznacza,że jest
          pedofilem!!!
          • porucznik_theo_kojak Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 06.10.07, 00:17
            jak na warszawiankę to strasznie niekumata jesteś
    • justysialek Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 04.10.07, 16:24
      Adi-ka

      Zanim pójdziecie do specjalisty spróbuj odłożyć kija i wziąć do ręki
      marchewkę.
      Nie ganiaj go, nie odpytuj, daj mu zyć i przeproś za tych rodziców
      kobieto!
      Odpicuj się, zadbaj o atmosferę, spróbuj razem z nim obejrzeć
      chociaż erotyka i pokochać się trochę. Nie zdziwiłabym się, gdyby
      wizyta u psychologa okazała się zbędna.
    • straszny_nudziarz Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 03:43
      Każdy człowiek (kobieta, mężczyzna, dziecko) jak również zwierzęta domowe - psy,
      koty, papugi i kanarki (zwyjątek stanowia rybki w akwarium) szukają poza domem
      tego - czego w domu znaleźć nie potrafią.

      Więc zamiast biegać do jego rodziców i psychologa, - poczekaj , aż zacznie
      oglądać pornosy na necie, a kiedy będzie zachwycał się jakąś wirtualną laską,
      usiądź mu na kolanach ubrana tak samo - jak ta laska na monitorze - i zapytaj,
      czy możesz poogladać z nim.
      Zobaczymy - czy będzie jeszcze widział monitor.

      Jeśli to nie pomoże - porozmawiaj z nim otym, czego tobie i jemu brakuje w
      intymnych kontaktach. Jeśli się nie boisz -(nie znam twojego faceta) - możesz
      też zapytać - czy ma jakiegoś przyjaciela, który mógłby go wyręczyć w tym -
      czego on sam nie potrafi.

      Jeśli to też nie pomoże - to potrzebny będzie psycholog, albo zmiana partnera.
      Zajrzyj też tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=69705585&a=70022831
      Nie bierz zwolnienia od myślenia.

      To by było na tyle.


      • kanapony Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 20:35
        no właśnie, chyba dobra rada - tak bym napisała, ale mnie uprzedziłeś
        -----------------
        do autorki wątku

        jak widzisz jest tu mnóstwo osób, które aż rwą się do radzenia
        może więc dołożysz im nieco danych?
        napisz o sobie
        łatwo pisac jednostronnie nie starając się wczuc w sytuację drugiej
        osoby

        tutaj zaś odpowiednio napisany post - zawsze znajdzie poklask

        a przecież rozwiązanie może byc banalne i oczywiste, dla kogoś kto
        was zna i stoi z boku (np. sąsiadka) - nie angażuje się w wasze
        sprawy

        niektóre kobiety potrafią się strasznie zaniedbac po ślubie
        przestają dbac o związek i partnera (skoro już po wieki)
        może zmieniłaś się fizycznie
        może masz nieprzyjemny zapach z ust
        może się pocisz a on nie lubi tego zapachu
        może go seks z Tobą rozczarował (np. leżysz jak kłoda?)
        może jesteś zbyt "rozbuchana" a on ma spokojny temperament
        może Cię nie kocha a tylko jest złowiony
        może chciałby urozmaicenia
        może z Tobą nie może szczerze rozmawiac (kwestia wychowania skrajnie
        religijnego)
        może masz kłótliwy charakter i wieczorem jemu już się nie chce nic

        i tak dalej
    • miedzianakonefka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 21:08
      Widać że gośc szuka tego czego nie znalazł we wspólnej sypialni. I
      teraz sa dwie szkoły. Albo ma racje bo w sypialni wieje nudą , albo
      naobglądał sie rzeczy które w jego zamyśle są fajowskie a dla
      większości ludzi dziwaczne. Rozwiązanie MHO powinno polegać najpierw
      na zdiagnozowaniu z czym mamy do czynienia a potem na decyzji czy
      się przyłącze czy może to zbyt drastyczne. Jeżeli zobaczymy problem
      bez otoczki mamuś i innych dupereli to reszta juz jest prosta.

      Alleluja i do przodu...
      • misssaigon Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 22:43
        a ja sobie mysle, ze sie facet przerazil swojej kobiety w amoku przedslubnym...i
        wszelka chuc odeszla...

        jak widze co kobiety wymyslaja na okolicznosc ceremonii slubnej to wlosy staja
        deba...:))
        • miedzianakonefka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 22:59
          MHO chuć to nie coś co przychodzi i odchodzi jak smak na waniliowe
          lody. Z pozycji chłopa. Wystarczy kawałek ciałka wystający spod
          ubrania żeby spowodować że krew odpływa z mózgu w zupełnie inne
          rejony :P Nawet drastyczne wspomnienia nie wpływaja na działanie
          przyjaciela. Jak coś jest ładne i gołe to o rozsądek można sie pytać
          ale po :P

          Alleluja i do przodu...
      • zelm71 Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 09.10.07, 22:08
        Madziakonewka dobrze mówi i zgadzam się trochę z trzydziestoletnią.
        Ale zaraz do poradni? Jeśli lubi i to go kręci to trzeba to
        wykorzystać. Gorzej jeśli zamiast uprawiać sex z tobą używa własnej
        graby. Ale to też można rozwiązać i wykorzystać. Z lataniem do
        rodziców przesadziłaś i z zaglądanie w komputer także. On ci tego
        długo nie zapomni. Przyznaj się do błedu, przeproś go. Ale w innych
        tematach musisz postawić na swoje. Czyli nie graba tylko ja.
    • kalina1970 Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 23:36
      Skoro slub z panem Cie przerazal,to po co wychodzilas za maz????
      LICZYLAS,ze za pomaca slubu Twoj facet zmieni sie jak za pomoca
      czarodziejskiej rozdzki:)czy raczej w gre "wchodzilo",CO LUDZIE
      POWIEDZA!!!,jestem z nim tyle lat,wiec musze wziac z nim slub:)
      rodzice tego chca:)a w razie jak jednak nie wyjdzie polece poskarzyc
      sie tesciom,ze brzydki maz ciagle oglada filmy porno,jak przed
      slubem...i oni przelaza synka przez kolanko i problem zniknie:)
      Wrozka zlamala rozdzke.
      • kalina1970 Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 23:49
        Wybaczcie moja stylistyke...wino zabija moja milosc do jezyka
        ojczystego")")
      • miedzianakonefka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 05.10.07, 23:52
        Trafiony-zatopiony :)

        Alleluja i do przodu...
      • zelm71 Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 09.10.07, 14:21
        Ja bym z tego problemu nie robił. Może się bardziej nakręca, może
        chce coś podpatrzyć i wykorzystać w późniejszej zabawie z tobą. Wiem
        że jesteś trochę zazdrosna i czujesz w tym podstęp - że może go nie
        kręcisz - kręcisz. Mie martw się wyrośnie z tego. Jak nie wyrośnie
        to zaakceptuj to. Od pornosów nie zachoruje. Dodatkowo możesz zrobiś
        sobie i jemu krzywdę - daj mu trochę prywatności i nie zaglądaj mu
        do koputera i nie rób mu zaraz wielkiej awantury. Zaufanie i rozmowa
        to podstawa. Ja czasami lubię sobie pooglądać strony porno
        szczególnie jak jest zmęczony i mam gorsze libido. Ale jak żona
        wraca to nie mogę się doczekać wieczoru. I dla tego mimo że jesteśmy
        ze sobą od 20 lat to robimy to praktycznie codziennie i nawet 2 razy
        dziennie jeśli jest możliwość i w tych sprawach jesteśmy z naszego
        pożycia zadowoleni. Żona czasami sama przegląda ze mną strony. Ale
        nie po to by coś kopiować tylko dlatego, że mamy na to oboje ochotę.
        Ale generalnie znudzi mu się.
    • malz_slask Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 08.10.07, 11:21
      Witaj adi-ka.

      Piszę jako facet. Żony na razie nie będe prosił żeby dopisywała swoje zdanie.
      Po pierwsze to uważam że Ty jakaś dziwna jesteś. Trudno mi Cię opiniować bo nie
      znam Waszych relacji dokjładnie więc czytając pamiętaj że opieram się na tym co
      tu napisałaś.

      Dlaczego Ty widząc że facet ogląda pornografię, od razu przypisujesz mu
      problemy. Nie zawsze czasowy brak seksu w związku jesspowodowany tym że facet
      sobie pornuski poogląda. Może miał jakieś problemy, albo i ma je nadal w
      kontaktach z tobą i to jest przyczyną zainteresowania pornografią. żastanawiam
      się, czy zamiast go pytać czy ma problemy nie mogłaś go zapytać czy chciałby
      popatrzeć na Ciebie w takich pozach jak te babeczki ze zdjęć. Albo warto było by
      zrobić dla niego jakiś striptiz albo popieścić się przed nim. A ty mu od razu
      problemy wtykasz. Teraz go jeszcze zaszczułaś i on sam ma przed sobą poczucie
      winy i jeszcze się boi że go zobaczysz.
      KOBIETO więcej wyrozumienia. Może to jest wskazówka dla Ciebie a nie jego
      problem. Naucz się rozmawiać z własnym mężem, nie osądzaj go.

      Ja wykazuję duże zainteresowanie pornografią, wszystkimi zboczeniami (wyjątek
      dzieci). Ale jestem z jedną kobietą od 15 roku życia, a mam 30 lat. Mamy 2
      dzieci i możemy się kochać nawet codziennie. Ale rozmawiamy ze sobą.

      Pomyśl nad tym
      Pozdrawiam
      On
    • trzydziestoletnia adi-ka, odezwij sie 08.10.07, 18:07
      Odezwij sie po wizycie, daj znac czy udalo sie pojsc, czego sie dowiedzieliscie, czy jest jakis plan pracy z Wami czy to jednorozowa wizyta, czy cos sie zmienia?
    • ooguur Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 25.10.07, 14:41
      chyba też nie robił z tego problemu. Zobacz jak kwitnie biznes
      porno. przecież dla kogoś to magnaci tego biznesu robią, a skoro to
      robią to to sprzedają...
      to mega pieniądze bo miliardy klientów chcących popatrzyć jak się
      inni bzykają.
      Normalny objaw. Jeden lubi filmy przyrodnicze, a inny wojenne.
      To ja bym się wkurzył na Ciebie, że szpiegujesz. Czy on
      Ci narzuca, które seriale masz oglądać?
    • zipka Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 26.10.07, 15:25
      trzeba go leczyc u specjalisty, albo go olac i niech sobie zyje w swoim
      pornograficznym swiecie
    • essilene Re: Problem z filmami pornograficznymi, pomóżcie. 01.11.07, 08:31
      czemu radzicie wszyscy tej dziewczynie rzeczy ktore sa dla niej
      ponizajace? maz nie zwraca na nia zbytnio uwagi, namietnie (bardziej
      lub mniej) oglada pornosy, ona pewnie czuje sie pominieta, zla,
      zdradzona, a wy chcecie zeby jeszcze usmiechala sie slodko,
      paradowala w samej bieliznie i "zebrala" o troche uwagi.
      ja tam czulabym sie strasznie.
      rozumiem, ze mozesz czuc sie z tym zle, i mimo tego co mowia
      niektorzy, nie chciec zeby twoj maz ogladal takie rzeczy. trudno, ty
      jestes z tych ktore nie maja na to ochoty, i jesli chce byc twoim
      mezem powinien to zrozumiec, poniewaz jest to cos co cie rani. kazdy
      ma prawo wybierac - jedni chca ogladac razem z mezem, a inni uwazaja
      to za ponizajace.
      adi-ko ja mam dla ciebie prosta "zabawe". zastanow sie najpierw na
      spokojnie, jak sie czujesz w tej sytuacji. poukladaj to sobie
      troche, tak zeby ochlonac odrobine z emocji. a pozniej idz do meza i
      popros go o rozmowe, ale tak, zeby nie czul sie znowu winny ani
      zagroznony. i teraz sedno cwiczenia - najpierw ty masz 5 minut zeby
      mu opowiedziec, jakie masz potrzeby, co czujesz. a pozniej czas na
      jego 5 minut. pozniej obie strony referuja co powiedziala im druga
      strona (zeby bylo widac ze dotarlo). ale pamietaj, zasada jest taka -
      nie wolno uzywac wyrazen w stylu "ty zawsze" "to twoja wina" "ty
      nigdy" "przez ciebie". zastepujemy je tymi: "kiedy to robisz czuje
      sie.." "czulabym sie lepiej kiedy.." "potrzebuje.." skup sie na
      mowieniu o sobie, a nie o nim.
      moze to wam cos pomoze na poczatek? to taka latiejsza forma
      rozmowy ;) nie trzeba prowadzic dialogu, wystarczy monolog - na
      poczatek niezle ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja