adi-ka
03.10.07, 16:14
Cześć, potrzebuje Waszej pomocy i rady.
Zacznę od początku.
Jestem z mężem 6 lat ale po ślubie jesteśmy dopiero 3 miesiące. Nasz
problem polega na tym, że mój mąż często odwiedza strony
pornograficzne. Wiem, że w zasadzie każdy facet lubi sobie od czasu
do czasu popatrzeć na gołe laski ale wydaje mi się, że mój mąż ma z
tym problem. Już pisze dlaczego tak uważam.
Wszystko zaczęło się kilka miesięcy przed ślubem kiedy zajrzałam do
jego komputera i znalazłam na dyskach i w ulubionych pełno linków do
stron pornograficznych. Nie powiem żebym się wtedy nie zdenerwowała,
zrobiłam małą awanturę i kazałam wyczyścić komputer z tych głupot.
Wydawało mi się, że na tym, mój koszmar się skończy.
Problem polegał również na tym, że mój ówczesny narzeczony nie
zwracał na mnie w ogóle uwagi, nie miał ochoty na sex, czasem mimo
tego, że razem mieszkaliśmy prawie miesiąc się nie kochaliśmy.
Napięcie między nami narastało, praktycznie ciągle się kłóciliśmy -
byłam strasznie nieszczęśliwa. A ślub zbliżał się wielkimi krokami
co szczerze mówiąc mnie przerażało :(
3 dni przed ślubem nastąpił przełom, poprosiłam męża aby coś zrobił
na komputerze i w lustrze odbijał mi się jego monitor i zauważyłam,
że znowu oglądał filmy pornograficzne - nie wytrzymałam,
powiedziałam, że to koniec. Nie musze Wam pisać jak strasznie się
czułam! Na 3 dni przed ślubem - mój przyszły mąż nie interesując się
mną zupełnie ogląda znowu pornosy! To było straszne. O całej sprawie
powiedziałam rodzicom mojego męża, byli w szoku. On przysięgał,
błagał, przepraszam i obiecał ,że nigdy tego nie zrobi! Uwierzyłam i
wyszłam za niego.
Po tygodniu od ślubu wyobraźcie sobie, że wstał o 4 w nocy i usiadł
do komputera, wstałam z łóżka po 5 minutach od kiedy włączył
komputer, zgadnijcie co robił? Myślałam, że go zabiję a sama że umrę
z przykrości. Znowu ta sama śpiewka: przepraszał, błagał itg.
Wczoraj znowu go złapałam na kłamstwie, tym razem wyszedł z domu i
oglądał to u brata na komputerze a mi powiedział, że musi
popracować!!!
Dziewczyny błagam o pomoc, co ja mam zrobić??????
Ja sama sobie nie umiem z tym poradzić, groźby na niego nie
działają, może powinniśmy iść do specjalisty?
Jak myślicie?
Może to ja jestem przewrażliwiona? Nie wiem, sama nie uważam żeby to
było coś złego ale jeżeli widzę, że to stało się jego obsesją to
mnie to przeraża!
Błagam pomóżcie mi, co mam zrobić?