Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwie

18.10.07, 13:44
Może kolejny raz odkopuję świeży lub stary temat.
Jesteśmy z żoną katolikami praktykującymi, staramy się na co dzień
postępować zgodnie z nauką kościoła.
Bardzo lubimy seks i staramy sie go urozmaicać, np a to taka pozycja
lub inna itp rzeczy.
Staramy sie spełniać w miłości i z namiętnością oddajemy się seksowi
oralnemu, analnemu i tradycyjnemu w najrózniejszych pozycjach.
Czasami jest tak że po poworcie z pracy żona sama z siebie(pod
nieobecność dzieci) doprowadza mnie oralnie do finału.
Jednak mimo pełnej radości i poczucia spełnienia w seksie pojawia
sie takie małe pytanie, czy aby takimi frywolnymi i
czasami "wyuzdanymi" zabawami nie obrażamy Boga, nie grzeszymy? Są
to dylematy moralne które towarzyszą mi od początku urozmaicania
naszego życia intymnego.
Czy są pewne granice seksualności małżeństwa katolickiego?
Czy macie też takie odczucia i jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Mam nadzieję że wasze wypowiedzi rozwieją moje wątpliowści.
pozdrawiam:-))
    • sylwiamich Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:02
      Bosze....a kiedy miewasz te dylematy?Przed, w trakcie, czy po?Bo
      jesli "po" to wszystko w porządku;)))
    • builder2005 Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:03
      pobawiles sie w detektywa, co?
      jezeli nie masz nic mądrego do powiedzenia to się nie wypowiadaj,
      widocznie nie dojrzałeś jeszcze do tego forum.
      • felixs Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:09
        Uderz w stół a nożyce się odezwą...
        Trolujesz waść, czyżby klocki lego już nie cieszyły?
      • z_mazur Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:12
        builder2005 napisał:

        > pobawiles sie w detektywa, co?

        Niop, bo mnie rozbawił Twój wątek i postanowiłem sprawdzić ktoś zacz.
        Wchodzisz na forum o "Braku seksu w małżeństwie" i epatujesz
        wszystkich swoim "wyuzdanym" życiem seksualnym, licząc na co?

        Bardziej mnie to interesuje. Chcesz się dowartościować?
    • serret Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:12
      > Czy są pewne granice seksualności małżeństwa katolickiego?
      > Czy macie też takie odczucia i jakie jest wasze zdanie na ten temat?

      Moje odczucia na ten temat są takie, że miłość, co łączy dwoje
      ludzi jest dobra. Dajecie sobie bliskość, okazujecie sobie
      miłość tak, jak to oboje lubicie - i to jest DOBRE. Jak zaczniecie
      sobie wyznaczać jakieś granice sztucznie, to się od siebie oddalicie
      - to będzie ZŁE.

      Mając do wyboru dobre i złe, wybrałabym to, co dobre :)))))

      pozdrawiam
    • on.na Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:35
      witaj. zupełnie niespodziewanie trafiłam na Twój wątek, a że sama poszukiwałam
      odpowiedzi na zadawane przez Ciebie pytania mogę się podzielić tym co znalazłam
      (dziwię się tylko że ty nie szukałeś bardziej konkretnie tylko zadajesz takie
      [pytania na forum... Ale do rzeczy - istnieje pewna stronka, której zawartość,
      myślę,że uporządkuje twoje wątpliwości i pomoże odpowiedziec na pytania. Pozdrawiam:
      www.szansaspotkania.net/index.php?page=1963
      • kawitator Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 14:57
        Buldier 2005 wyjaśnij
        Jestes kobietą z brzuszkiem po dwóch porodach a jednocześnie facetm pracującym na zadupiu za granicą z smochodem rzęchem . Chyba ze jednak mieszkasz w zachodnio pomorskim ( Wałcz, Drawsko?) i szukasz psychiatry
        Z tym szukaniem psychiatry to chyba masz racje patrząc na twoją działalnośc na forum
        ( wszytkie informacje uzyskane legalnie z postów kogoś o nicku Bulder2005 )
        • wiktoriada111 Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 15:05
          Kawi brawo! Mnie od razu rozłozył ten wątek na łopatki. mało udana
          próba trollowania... Może by tak admin usunął wątek coby nie
          zaśmiecać forum.
          • your_and Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 15:51
            Może lepiej go zostawić ku przestrodze żeby było czarno że nie każdy
            pisze zawikłane historie z szczerych pobudek.
            Wiekszość jest jednak inteligentniejsza i zadają sobie trud żeby
            strowrzyć nick dla napisania wątku na BSwM (zresztą z reguły o
            infantylnym brzmieniu)
        • z_mazur Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 15:05
          Mnie też to zaintrygowało, ale mój post z linkiem do wątku o
          brzuszku i pytaniem admini wycięli. Ciekawe dlaczego?
          • felixs Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 18.10.07, 15:39
            No jak to, nie wiesz? Przecież mamy demokraturę.
    • marek_kolomanski Bóg się na was nie obrazi, najwyżej ksiądz pęknie 18.10.07, 16:57
      ...z zazdrości:)
    • builder2005 Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 19.10.07, 13:21
      Mimo twoich przeprosin i tak podtrzymuje zdanie o tobie, a co do
      moich dylematów moralnych to są jasno opisane w trzech ostatnich
      pytajnikach. Jestem głęboko-wierzącym katolikiem dlatego własnie je
      mam - widzę po innych postach że nie tylko ja, to pocieszające,
      przynajmniej dla mnie. Jeżeli ktoś ich nie ma, nie oznacza że może
      od razu wyśmiewać i podciągać pod kategorie swoich.
      • czerwone_francuskie Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 19.10.07, 19:46
        przynajmniej wiadomo na kogo TY bedziesz glosowal ;-)

        • herbatka.jasminowa Re: Moralne dylematy-seks w katolickim małżeństwi 24.10.07, 22:45
          Po katolicku to wygląda inaczej: po ciemku, pod kołdrą, zona w długiej nocnej koszuli, ty w pizamce tylko spodnie sciagniete, pozycja misjonarska, zadnej gry wstepnej,rachu ciachu i po wszystkim, acha nie zapomnij, ze nie moze byc zadnej antykoncepcji...
          Wiec wszystko co robicie jest niedozwolone, ten oral absolutnie odpada-łee
          (hihihihihi)

          Rozbawił mnie ten post,
          moze zadzwon do radia maryja?
      • kampai Problem masz nie w seksie, a w głowie... 25.10.07, 00:11
        ...Myślę, że jesteś grafomanem. Uprawiać wymyślny seks i mieć przeświadczenie,
        że obraża się Boga. Trzeba być nieźle trzepniętym, by mieć takie dylematy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja