moj facet nie doszedl

20.10.07, 22:49
pierwszy raz sypiami ze soba kilka miesiecy nie ma rutyny, powiedzial, ze jest
zmeczony, ale nie raz byl bardziej i bylo ok. Czuje sie dla niego nie
atrakcyjna podejrzewam, ze ma kogos itp Rozmawialam z nim mowi, ze jest ok
zebym sie martwila itd Ale to mnie nie uspokaja. Prosze o odp osoby, ktore
mialy taki problem szczegolnie facetow ...
    • hmm131 Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 22:50
      tzn nie martwila juz z tego wszystkiego przejezyczam sie ...
    • miedzianakonefka Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:01
      Ojojoj, maszynka do dupczenia się zepsuła... Co teraz robić (w tym
      miejscu wpadamy w panikę). Gorzej jak ta maszynka robi też kasę,
      wtedy może być cienko (w tym miejscu wpadamy w jeszcze większą
      panikę, spazmy mile widziane)...

      Alleluja i do przodu...
      • sylwiamich Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:03
        Miedziana...czytam Twoje posty z coraz większym smutkiem:(((
        • miedzianakonefka Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:17
          No wiesz ? To był cios poniżej pasa w same tak zwane lędzwia czy
          coś :P Wracając do tematu to są dni kiedy człowiek choćby chciał to
          nie może, co zresztą jest normalne bo kiedyś trzeba wypocząć i
          odreagować tzw. "życie"

          P.S. Zamiast marudzić zaproś mnie na kawę i słuchanie płyt franka
          sinatry :P

          Alleluja i do przodu...
    • eeela Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:11
      Kazdemu czasami sie zdarza, nawet zasnac w trakcie im sie zdarza, to nie oznacza
      automatycznie, ze jego pozadanie wygaslo albo ze dupczy na boku ;-)
      • hmm131 Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:17
        wiesz ale on ma 26 lat nigdy nie bylo takiej syt raz byla ktoregos ranka na
        wakacjach ale wtedy pomyslalam ze to wynik poprzedniej nocy :) bardzo fajnej:) a
        wczoraj sie nie kochalismy wiec co ja mam pomyslec czuje sie dla niego nie wazna
        • kalina1970 Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:22
          czasami sie tak zdarza,facet to nie maszynka do bzykania,moze mial
          gorszy dzien i tyle
        • miedzianakonefka Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:26
          To już nie wiem może zmiast kogoś z emocjami i jakimś tam ładunkiem
          doświadczeń lepszy byłby mało emocjonalny wibrator, bo jak się
          wyczerpie to zawsze w kioseku się kupi nowe bateryjki a i dupczyć
          Cię może kiedy tylko masz ochotę.

          Aleluja i do przodu...
    • hmm131 Re: moj facet nie doszedl 20.10.07, 23:24
      sluchajcie on okolo 10 dni temu rzucil palenie bierze jakies proszki 6 dziennie
      dostal od lekarza myslicie ze to moze miec jakis zwiazek ???
      • b-b1 Re: moj facet nie doszedl 21.10.07, 21:08
        ..a rzucałas kiedys palenie?
        Nie wiem co twój facet bierze-albo Zyban, albo Tabex, albo coś jeszcze
        innego-wszystko jedno-czuje sie okropnie,nie tylko jako odstawiony, ale równiez
        po prochach-przewaznie maja działanie antydepresyjne, więc na psychike jak
        najbardziej działaja.. Jest rozdrażniony na nikotynowym głodzie, który tłumi
        prochami...
        Ja rzucałam dwa razy-dalej palę-to dla mnie nie do przejścia...bez prochów seksu
        nie było-bo nie mozna się było do mnie zbliżyc-gryzłam i drapałam-po prochach
        jeszcze gorzej-lekki odpływ , wewnetrzny niepokój i bezsilnośc..Seks w tym
        momencie był ostatnia rzeczą, o której myslałam..mój partner był jednak
        przygotowany na to..
        Nie nalegaj-pomóż mu!! Wspieraj-nie wymagaj! Wszystko wróci do normy-ale na to
        potrzeba troche czasu!!
        Nawet sobie nie wyobrażasz jak on teraz walczy...a Ty o sobie nadajesz..
        • eeela Re: moj facet nie doszedl 24.10.07, 11:56
          Zwykla histeria. Rzucalam dwa razy, raz na trzy lata, drugi raz na
          pol roku, nigdy nie mialam takich reakcji, i nigdy nie bralam
          zadnych prochow. Bylam odrobine roztrzesiona chwilami, ale nic
          wielkiego.
          • zbigniew_zasadniczy Re: moj facet nie doszedl 24.10.07, 14:50
            Zasadniczo dziwnym nie jest, że nie miałAŚ kłopotów z erekcją.
            • eeela Re: moj facet nie doszedl 24.10.07, 22:47
              Odpowiadalam na post kobiety, ktora rowniez o nie wspominala o swoich problemach
              z erekcja.
              • b-b1 Re: moj facet nie doszedl 28.10.07, 17:14
                Widocznie różne organizmy różnie znosza próby rzucania palenia. Mój po 16 latach
                cudownego otumanienia akurat w ten sposób-"histerycznie"zresztą palę dalej-więc
                problemu nie ma... Mój mąż również rzucał-udało mu się, nawet bez prochów
                rzucił-ale seksu tez nie było w czasie pierwszej fazy rzucania-widocznie on tez
                histeryk tylko 24 lata palił:-)
                • eeela Re: moj facet nie doszedl 28.10.07, 23:52
                  Staz akurat tu nic nie ma do rzeczy, organizm jest tak samo uzalezniony od
                  nikotyny po pieciu latach jak i po dwudziestu pieciu.

                  Moze istotnie brak sklonnosci do histerii jest genetyczny - moi rodzice maja za
                  soba wiele prob rzucania palenia, ze skutkiem od jednego tygodnia do czterech
                  lat, i zadne z nich nigdy nie robilo z rzucania jakiegos straszliwego rabanu.
    • osiolek113 Szczerze? 20.10.07, 23:28
      Przerażające. Jak tak dalej pójdzie, faceci zaczną walczyć o prawo do braku seksu.

      Posłuchaj - to się zdarza wszystkim, łącznie z aktorami filmów pornograficznych,
      specjalnie dobieranymi przecież pod kątem niezawodności w tym względzie. Jeśli
      oczekujesz od faceta stuprocentowej niezawodności, to od razu przygotuj się na
      rozczarowanie, bo nie ma takiego, któremu to się nigdy nie zdarzy.

      Wyluzuj.Zapomnij. A już na pewno nie okazuj mu, że Cię zawiódł, w tej sytuacji
      to okrucieństwo.
      • hmm131 Re: Szczerze? 20.10.07, 23:32
        ale dla mnie to zupelnie nowa niecodzienna sytuacja okrutna ok jestem gowniara
        mam 23 l i wiele niwiem, ale czuje sie niatrakcyjna dla niego... dla mnie to byl
        cios
        • eeela Re: Szczerze? 20.10.07, 23:48
          To, na milosc boska, przestan jojczec i posluchaj, co ci starsi mowia - TO SIE
          ZDARZA. Kazdemu. Jest to calkowicie normalna rzecz i nie ma nic wspolnego z
          brakiem namietnosci, atrakcyjnosci, pozadania. Daj na luz, dziewczyno.
          • hmm131 Re: Szczerze? 20.10.07, 23:54
            tak tylko w ostatnim tyg zauwazylam ze jest cos nie tak nie mieszkamy ze soba on
            jakos jak nigdy za bardzo sie do mnie nie odzywal w sensie smsow czy tel mowil
            ze taki spiacy byl.... dlatego ja to tak przezywam bo widze tu przyczyne
            emocjonalna on mnie uspokaja, ale mi to nie wystarcza...
        • kalina1970 Re: Szczerze? 20.10.07, 23:55
          BOZE!!!! Widzisz a nie grzmisz:)Dziewczyno,czasami zastanawiam
          sie ,czy internet to nie "demon" naszych czasow,bo gdyby nie
          mialabys mozliwosci pisania tutaj,poszlabys po prostu spac i rano
          Twoj facet bzykal by Cie tak,ze nie pamietalbys jego porazki z
          wczoraj
          • jakniejatokto Re: Szczerze? 21.10.07, 10:29
            Weź głęboki oddech, wypij szklankę wody, a potem zacznij myśleć. Albo to jest
            prowokacja, albo jesteś histeryczką i już współczuję twojemu facetowi. Nie
            doszedł. No i co? Dojdzie następnym razem :) Zdarza się, ale to już wszyscy
            mówili, a ty i tak nie słuchasz :)
    • zelm71 Re: moj facet nie doszedl 21.10.07, 10:36
      Napisałaś, że rzuca palenie. To właśnie może być przyczyna-wszystko
      go denerwuje, pewnie nawet ty go trochę denerwujesz. Proszki które
      dostał nie wpływają na sex. Sam je brałem-to substancja z rodziny
      alkaloidów która wypiera nikotynę z organizmu, dodam że podnosi
      ciśnienie krwi, a jeśli nie przestrzega zalecanych dawek to może się
      czuć dość podle. Nie martw się. Daj mu trochę czasu.
    • arogancka_agrafka Re: moj facet nie doszedl 21.10.07, 11:45
      Hmm131,
      mnie to się wydaję, że Ty już napisałaś czarny scenariusz,
      i teraz paradoksalnie oczekujesz naszego potwierdzenia.
      Że ma kogoś na boku, że Cię nie pożąda i tak dalej.
      Wtedy byś sobie pomyślała - "aha !, więc jednak miałam rację"
      i biegiem byś się zerwała od komputera i pobiegła zrobić
      mu awanturę, iż jednak na Twoje wyszło, a on Ci tylko oczy mydli ;)

      Tylko powiedz.....po co się tak nakręcać ?
      Słuchaj co starsi mówią i wycisz trochę emocje,
      bo naprawdę nie jest to powód, aby od razu szaty drzeć :)
      • hmm131 moze 21.10.07, 11:55
        macie racje. Dzieki za wypowiedzi, ja dlatego tak sie nakrecam, ze skojarzylam
        ten ostatni tydzien i wczorajsza syt ulozylo mi sie to w jeden obrazek nie chce
        byc oszukiwana tym bardziej ze mi zalezy na tym zwiazku... Boalao mnie jego
        zachowanie, przeciez wie, ze moglam sobie pomyslec,ze jest z inna ze o mnie nie
        mysli itd a dalej w ta brnal i sie prawie do mnie nie odzywal w tym tyg. Dlatego
        mnie to tak przybilo i rzeczywiscie ulozylam sobie scenariusz ...
    • yoric Re: moj facet nie doszedl 22.10.07, 14:32
      Parę razy miałem taki przypadek. Partnerka nie miała tu znaczenia; chodziło po
      prostu o dużą ilość alkoholu połączoną z niewyspaniem przez kilka nocy.
      Oczywiście nie jest to *każdorazowy* efekt alkoholu, czy niedospania, ale może
      się zdarzyć, normalna sprawa. Zresztą co się przejmujesz jeśli Tobie było dobrze ;).
      • your_and leki antyhistaminowe 22.10.07, 15:28
        także popularne leki antyhistaminowe przeciw alergii blokują orgazm
        i to stosunkowo długo. Zamiast niego w pewnym momencie pojawia sie
        ból głowy a czym miałem okazję sie przekonać. Histamina jest
        potrzebna w mechaniźnie powstawaniaa orgazmu...
        • yoric Re: leki antyhistaminowe 22.10.07, 17:58
          Hmm... może to były leki?
          Z drugiej strony alkohol plus niewyspanie potrafi mieć zły wpływ też na erekcję...

          ALE ALE - sugerujesz, że miejscowy lek przeciwhistaminowy, np. żel Fenistil,
          może mieć działanie opóźniające orgazm???
          Muszę spróbować następnym razem :).

          Pozdrawiam
          • hmm131 Re: leki antyhistaminowe 22.10.07, 19:51
            on byl wyspany i nie pil
            • niezapominajka333 Re: leki antyhistaminowe 24.10.07, 06:44
              Wiesz, może wcześniej się onanizował i przy kochaniu sie z tobą miał
              erekcję, ale nie mógł dojśc. Nie wiem, jakie są jego możliwości w
              tym względzie tzn. ile razy może się kochac w krótkim okresie czasu.
              Teraz po twojej reakcji może unikac seksu z tobą.

              Daj mu chwilę odpocząc, bądź czuła, ale bez presji na seks.
              Nie wracaj do tematu, raczej wspieraj go w rzucaniu palenia.

              A delikatna obserwacja czy na horyzoncie nie pojawiła się inna
              kobieta wskazana, ale naprawdę dyskretna.
              Pozdrawiam :)
              • zdzichu-nr1 Re: 24.10.07, 15:10
                No, to że nie doszedł to jeszcze nie koniec świata. Gorzej, jak wzwód zanika
                natychmiast po włożeniu członka do pochwy... kolega ćwiczy ten problem z
                kochanką z pracy... a raczej chyba ćwiczył, bo ona zdaje się straciła już
                cierpliwość
            • minsi Re: leki antyhistaminowe 24.10.07, 19:28
              no jesli tak, to bankowo juz go nie pociągasz
              spróbuj robić mu loda rano i wieczorem,moze uda ci sie uratować sytuację
Inne wątki na temat:
Pełna wersja