faceci zacznijcie sie myc!

28.10.07, 07:51
Pierwsza noc od 4 lat bez dzieci, sami w domu...i co ? Facet wieczorem sie nie
umyl. :(
    • green_land Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 08:05
      Bo pewnie, głupi, pomyślał, że ma piękny męski zapach ciała :))
      • kajasia5 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 09:32

        może zapomniał po co się to również robi.

        • herbatka.jasminowa Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 10:04
          a wczesniej sie mył? bo jesli tez nie, to pewnie pomyslał, ze wszystko jest ok- jak zawsze ;-)
          • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 11:14
            "Mycie skraca życie" :)))
            Wystarczy go nauczyć aby codziennie wieczorem właził do wanny.
            PS. Kobitki też czasem się zachowują jak rumunesku. Albo tak się
            wieczorem nasmarują balsamami i innymi cudami że nie można leżeć
            obok niej normalnie - jak w perfumerii a nie wszyscy są w stanie
            takie zapachy znosić. Lepszy zapach spod pachy :)
    • minsi Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 12:45
      zipka napisała:

      > Pierwsza noc od 4 lat bez dzieci, sami w domu...i co ? Facet wieczorem sie nie
      > umyl. :(

      a nie mogłabyś wysłać mu to smsem zamiast zaśmiecać foro pierdołami?
      • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 13:04
        Dla ciebie pierdola, dla mnie to może byc powód do rozwodu.
        • p_k_79 Tak z czystej babskiej.. 28.10.07, 13:10
          A nie mogłaś Mu powiedzieć, żeby się poszedł umyć??
          • kawitator dobra rada 28.10.07, 13:18
            A rozwódź się zipka rowódż Tylko szybko abyś się nie rozmyśliła
            w pozwie
            Zipka :Chce rozwodu bo sie facet nie umył jak chciałam seksu
            sąd: Czy pani powiedziała mężowi żeby sie umył
            Zipka : to by było poniżej mojej godności Powinien sie domyslić

            Czym prędzej wystapisz o rozwód tym szybciej facet ma szaasę spotkac kogos bardziej normalnego
            • p_k_79 no i.. 28.10.07, 13:23
              jest szansa, że Pani odnajdzie na tym naszym szarym ludzkim padole
              Jasnowidza i.. ożywi naszą nadzieję, że jednak takowi istnieją, jako
              te diamenty pośród żwiru;))
            • zipka Re: dobra rada 28.10.07, 14:10
              To nie jest pojedynczy incydent, a owszem po rozwodzie znajdzie sobie jakąś
              normalną brudaskę, bo ja rzeczywiscie za duzo od syfiarza wymagam chyba.
              • p_k_79 Re: dobra rada 28.10.07, 17:20
                A On to tak nagle zasyfiał po ślubie?? Wcześniej był konkurencją dla
                Mr. Propper'a?? Ciekawe, naprawdę..:)
            • zipka Re: dobra rada 28.10.07, 14:12
              Dokładnie ponizej mojej godnosci, facet ktory ma 34 lata, jest wykształconym
              lekarzem, chyba takie rzeczy powinien wiedziec. Zresztą ja przypominam mu od 8
              lat o zasadach higieny, czasami rzeczywiscie nie mam juz na to ochoty.
    • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 15:14
      Znam takie osoby: wykształcone, inteligentne a fleje - prysznic raz
      w tygodniu, dezodorantu nie używa, gacie i skarpety zmienia raz w
      tygodniu i ciągle ten sam sweter, koszulka, spodnie prze miesiąc.
      Dopero jak mu żona powie ściągaj to bo to brudne i śmierdzi to
      dopiero wtedy łaskawie ściągnie.
      To zależy od tego co wynosisz z domu.
      Może i chłop dobry ale fleja.
      Tu rozwodu nie trzeba. Trzeba faceta tępić i wychowywać jak uczniaka.
      Chyba że nie masz już siły ale w małżeństwie właśnie ta siła jest
      potrzebna.
    • yoric Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 15:41
      Rozumiem, że bez ablucji seks jest wykluczony jako niehigieniczny...
      • kawitator kobitki myjcie się same 28.10.07, 16:59
        Kiedyś koneserzy prawdziwi zakazywali sie kochankom myć przed ich przyjazdem Cytaty odpowiednie w historii forum Co ta propaganda Hygeny zrobiła z kobitkami Nie dosyć ze ciągłym szorowaniem doprowadzają swoje dzieci do ciężkiej alergii to jeszcze chcą aby facet zdrowie stracił Takie odważne w domu A jak się na jakieś szkolenie do Zakopca wyrwą to juz zupełnie inaczej śpiewają Czy kto słyszał żeby juchas jakiś na hali przed wychędożeniem napalonej panienki z Wrasiawy mył sie ? Dobrze jak onuce kierpce i gunię ściągnął a i tak łaziły za takim tabunami przymilając się i licząc na rżniątkę Było :-) Pracowało się w obsłudze turystów i za folklor robiło w młości to wiem Hej
      • misssaigon Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 21:57
        chyba oblucji?????
    • krissdevalnor100 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 18:03
      Panowie powyżej robią tu sobie podśmichujki, a to wcale nie takie rzadkie, że pan chce seksu, że tak powiem, w sosie własnym
      bleeeee
      stare powiedzenie "myjcie sie dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny" można podmienić słówkiem "chłopaki"

      Powiem Ci, czy wytępiłam raz na zawsze "zapominanie": trzeba co jakiś czas faceta zaskoczyć, nie raz na 4 lata moja droga, bo dzici czasem sypiają. Taka scena: wcześnie rano uchylasz kołdrę i zabierasz sie do robienia loda (spontan, nie zapowiadasz tego godzinę wcześniej: uwaga-uwaga, będzie lód!!!). Jak się pan nie nadaje, to- upsss, kochanie, innym razem dziekuję, to się nie nadaje. I wychodzisz strzelić sobie kawkę. W tym czasie wstają dzieci, jest po zawodach. Delikwent będzie się odtąd dezynfekował każdego wieczora, chyba, że ma zaburzenia libido :P
      Pozdr.
      Kriss
      • kawitator Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 18:31
        Tak to świetny sposób sam wychowawczy
        Robię to tak
        Trzeba co jakiś czas kobitkę zaskoczyć nie raz na 4 lata ale częściej bo okazja się trafia często
        Taka scena : wcześnie rano wstajesz i po cichutku przynosisz przygotowany zawczasu bukiet kwiatów i tłumaczysz że zasługuje Z pracy co godzinę wysyłasz coraz bardziej gorącego sms-a Załatwiasz opiekę do dziecka i zapraszasz żonkę do knajpki na kolacje gdzie dajesz drugi bukiet mówiąc że tamten to za mało dla takiej laski Po powrocie do domu kiedy dzieci juz śpią odprawiasz opiekunkę i zapalasz 30 świeczek Zaczynasz rozbierać żonkę w rytm sączącej się płyty Diany Krall Kiedy jest juz odpowiednio napalona mówisz że chwileczkę tylko małe piwo bowiem coś cie pali po tej kolacji Jak piwo nie będzie odpowiednio schłodzone i dobrym gatunku lub o zgroza nie będzie go w domu w ogóle to ty się natychmiast wychładzasz jak lód w szklaneczce z wiskey i mówi że jak nie potrafisz zadbać o taki drobiazg dla mnie to - upss kochana innym razem Dzisiaj nie będzie nic Bierzesz poduszkę, i wyprowadzasz zonę do spania na materacu do pokoju dziecinnego. Delikwentka będzie się odtąd pilnowała aby w lodówce stało zawsze kilka puszek piwa różnych gatunków chyba, że ma zaburzenia libido
        Myślę ze kobitkom to zacięciu pedagogicznym powinno sie spodobać Nieprawdaż
      • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 18:33
        Obrazi się i pojdzie do łazienki dokocznyć ręka :) Przy okazji może się umyje heh.
        • krissdevalnor100 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 18:37
          Dobre:)))
          Myślałam, że napiszesz, że to nie podziała, bo pryśnie do łazienki i za 30 sekund będzie spowrotem umyty i argument szlag trafi;)

          Kawitator, nie masz poczucia humoru:P
          • kawitator Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 19:43
            Kawitator, nie masz poczucia humoru:P
            Co? Nie widać? Śmiesznie napisałem Gdybym nie traktował tego jako dowcip byłbym równie pedagogiczny i zaproponowałbym zablokowowanie niespodziewanie karty kredytowej dopwcipnisi Co za ubaw ;-)) Kupuje jakieś fatałaszki lub świecidełka na przykłąd kryształek węgla. Przymierza i wybiera pół wieczoru a tu karta nie działa przy kasie gdy juz wszytko zapakowane Boki zrywać Nieprawdaż ? ;-))
            • krissdevalnor100 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 23:00
              Różnica międzi śmierdzącym fiutem a zawartościa lodówki lub szafy jest z tych większych generalnie:) Pedagogicznie byłoby sprawdzić rano, czy pani nadaje sie do minety. Zbyt wielu chętnych do wykonania tejże, mimo, iż pani sie nie nadaje, nie przewiduję:P
              Mimo to część panów ma prawo deklarować, ze tak obrzydliwej próbie manipulacji i nielicującej z godnością presji nie podda się- i napeeewno nie umyje:P
      • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 18:51
        krissdevalnor100 napisała:
        > wcześnie rano uchylasz kołdrę i zabierasz sie do robienia loda
        (spontanicznie)nie zapowiadasz tego godzinę wcześniej: uwaga-uwaga,
        będzie lód!!!). Jak się pan nie nadaje, to- upsss, kochanie, innym
        razem dziekuję, to się nie nadaje. I wycho dzisz strzelić sobie
        kawkę. W tym czasie wstają dzieci, jest po zawodach. Delikwent
        będzie się odtąd dezynfekował każdego wieczora, chyba, że ma
        zaburzenia libido
        Dobrze to napisałaś.
        Ale jeśli facet jest mądry to zawsze wieczorkiem do wanny albo jeśli
        jest zmęczony to choć fujarę niech umyje - 1 min. robory.
        Bo a nóż wcześnie rano ktoś uchyli kołderkę... Po co ma jej z buzi
        pachnieć spermą:) No chyba że lubi :)
    • yoric Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 19:26
      Może dosadniej.

      Odpowiedź na tytułowe "faceci zacznijcie sie myc!" (z wykrzyknikiem) brzmi
      "kobieto, nie p...!" (takoż). Jeśli dla Ciebie warunkiem seksu jest umycie się
      przed nim, to przyjmij do wiadomości, że jest to Twoje indywidualne widzimisię,
      a nie jakiś powszechny standard.
      Osobiście - a la cytaty Kawiego - zdecydowanie wolę, jeśli kobieta nie weźmie
      przedtem prysznica, gdyż naturalny smak i zapach skóry (a nie mydła, czy balsamu
      ananasowego) jest afrodyzjakiem. I większość ludzi ma podobnie.
      Wymagasz wieczornego prysznica od męża - Twoje prawo. Tylko nie próbuj tutaj
      czynić z tego uniwersalnego wymogu i standardu higieny.

      Pozdrawiam
      • sagittka Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 19:38
        > Osobiście - a la cytaty Kawiego - zdecydowanie wolę, jeśli kobieta
        nie weźmie
        > przedtem prysznica, gdyż naturalny smak i zapach skóry (a nie
        mydła, czy balsam
        > u
        > ananasowego) jest afrodyzjakiem. I większość ludzi ma podobnie.


        Z tym się zgodzę, ale doprecyzuję: naturalny smak i zapach CZYSTEJ
        skóry, co nie znaczy że świeżo umytej.
        I tu się zaczynają różnice indywidualne: jedna osoba będzie czysta i
        pachnąca po całym dniu, inna tylko godzinę po myciu.

        I masz rację, że nie musi być standardem prysznic przed seksem, pod
        warunkiem, że nie wzbudzamy w partnerze odrazy.
        Niestety większość ludzi się poci, pot się rozkłada i po jakimś
        czasie (dla każdego innym) ciało zaczyna po prostu śmierdzieć. I
        zbliżenie się do takiej osoby jest nieprzyjemne dla przeciętnego
        człowieka.

        Najlepiej byłoby, aby każdy sam umiał ocenić swój zapach i wyznaczyć
        sobie ramy niezbędnej higieny, ale są osobniki, które tego nie
        potrafią lub nie chcą, bo im nie zalezy na odczuciach innych (jak w
        poście autorki).

        Prośba do autorki, żeby sprecyzowała, czy ma pretensje do męża, bo
        nie umył się dla samego faktu ("widzimisię" wg yorica), czy budził
        jej odrazę uniemożliwiając seks (brak szacunku).
        • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 20:25
          Pretensje do meza, bo wie ze lubie jak jest swiezy prosto spod prysznica, a jemu
          po prostu sie nie chce juz starac.
          • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 20:31
            Przepraszam, że coś Ci zaproponuję odwrócić, ok? Powiedz mi, czy
            jeśli Ty byś wiedziała, że Jemu pasujesz "śmierdząca", to byś się
            myła?? To nie koncert życzeń.. Każdy ma inne upodobania i
            dostosowywanie się do siebie nie polega na dostosowywaniu tylko
            Kogoś do siebie, bo "ja tak lubię". Skoro się tu różnicie, to
            dlaczego zwyczajnie nie powiesz ze słodkim uśmiechem do
            uszka "kochanie, skocz pod szybki prysznic, a jak wrócisz to......"?
            Może potraktuj to jako dodatkowy element gry wstępnej i wszyscy będą
            zadowoleni? On nie będzie się czuł "dopuszczany do Królowej na
            specjalnych warunkach", a Ty będziesz miała czystego, cieplutko
            pachnącego Mężczyznę w łóżku - tak nie lepiej i nie osiągnie się
            efektów?:)
            • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 20:35
              Nie jest dzieckiem,dobrze wie jakie są moje wymagania. Nie umyty=nie ma sexu.
              • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 20:39
                No to, gdybyś nie wiedziała, traktujesz Go właśnie jak Dziecko
                (dopóki Synku nie umyjesz rączek, obiadku nie będzie, naucz się)..
                dobrze Ci z tym? Chyba nie, skoro powstał ten wątek.. Poddałam Ci
                rozwiązanie dobre dla Obojga - wolisz system nagroda/kara -
                powodzenia:) Na efekty, poza nerwami, nie licz raczej:) Myślałam, że
                szukasz rozwiązania problemu, nie sposobu na wytresowanie pieska..
                Niestety, pomyliłam się, widzę.

                Miłego wieczora:)
                • anais_nin666 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 18:15
                  p_k_79 napisała:

                  > No to, gdybyś nie wiedziała, traktujesz Go właśnie jak Dziecko

                  Trudno zmuszac sie do seksu. Brud odstrasza niektóre kobiety, w tym autorkę
                  wątku. Mąz zna jej potrzeby, zatem jeżeli na seks rzeczywiście mial ochote, to
                  sie do nich dostosowalby - umycie się nie stanowi moim zdaniem wielkiego wyczynu
                  i poświęcenia.
                  Nie sądze, by kochanie się z żoną kręciło go bardziej gdy sam czuje swój
                  naturalny zapach, a facet, który mył sie poprzedniego dnia wieczorem może
                  faktycznie ewidentnie smierdzieć.
                  Dla mnie jej mąz ma w d... potrzeby żony, przyznać trzeba - niezbyt wielkie. Ot,
                  prysznic.
      • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 20:24
        hehe znalazł się i oburzyl kolejny brudas. Niestety to ty nie masz racji, umycie
        się to jest wymóg!!! Nie koniecznie przed samym aktem ale przynajmniej na parę
        godz. przed, a jeżeli mialo się okazje mocno zapocic i zakisnąć to trza się umyc
        i przed bezposrednio. Szkoda ze wam facetom trzeba to wbijac do pal i dalej nie
        rozumiecie. Nawet nie wiesz jak czesto wygladaja babskie rozmowy, opowiesci o
        fajnych,inteligentnych , dowcipnych facetach, a jak scianol gacie to odór tylko
        się wyrzygac na to.
        ps: kobiety mają bardziej rozwiniety zmysl węchu i to czego wy nie czujecie my
        czujemy niestety.
        • sandraa2 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 21:00
          Niemycie sie jest glownym powodem dla ktorego juz nie mam ochoty na
          seks z mezem! Myje sie raz na kilka dni,nie chce mu sie. A ja na
          punkcie higieny i porzadku mam hopla,ale takiego zdrowego.Juz
          mowilam mu to kilka razy a on ma to gdzies.Nie mam juz sily.Jest mi
          przykro.I tak mamy seks raz na dwa miesiace.A on ma pretensje,ze nie
          bzykamy sie.Teraz nawet jakby sie zaczal myc codziennie jakos nie
          bede chyba palala ochota na niego.Juz mam uraz do niego i po ptokach.
          Mam ochote na seks ale z czystym mezczyzna ktory nie mysli tylko o
          wlasnym orgazmie.Moze znajdzie sie chetny mezczyzna?:D
          • p_k_79 No to mnie zaczyna fascynować:) 28.10.07, 21:09
            .Juz
            > mowilam mu to kilka razy a on ma to gdzies.Nie mam juz sily.

            Kobiety)
            Czy Wy naprawdę myślicie, że jeśli nie nauczyła Mamusia przez całą
            młodość i dzieciństwo, to nauczycie Wy?:) No litości:))) Skąd się
            biorą pomysły na branie sobie "Mężczyzny do przebudowy"?:)))
            Bierzesz dorosłego Człowieka na Partnera, z zestawem cech - zarówno
            wad, jak i zalet i.. po to Go bierzesz, żeby Go zmieniać?:)) To
            czemu od razu nie poszukałaś takiego, który by Ci odpowiadał pod
            najważniejszymi względami (skoro dla Ciebie tak ważna jest czystość
            niemal sterylna - czyściocha trza było wziąć!!). Bo na pewno nie
            uwierzę, że był hiperczysty przed Związkiem i nagle zarósł brudem;))

            Skąd się bierze odwieczne nastawienie "To JA Go zmienię", a potem
            zawód "o kurczę, co za nietresowalne zwierzę, mam Go dość"???
            Możecie po krótce odpowiedzieć?;)
            • misssaigon Re: No to mnie zaczyna fascynować:) 28.10.07, 22:03
              a niestety nie masz racje, ludzie lubia sie zapuszczac sukcesywnie...w okresie
              narzeczenstwa wypachnieni i odstawieni, po slubie zaczynaja sobie odpuszczac -
              zeby nie bylo nieporozumien - mowie o osobnikach plci tej i tamtej:))
              tak jak sie nie chce starac w seksie...tak tez przestaje sie chce dbac o
              siebie...nie kazdy ma nature prymusa;P
              • p_k_79 Re: No to mnie zaczyna fascynować:) 28.10.07, 22:08
                Przypadki "reklama dźwignią handlu" wykluczyłam z powodu naiwnego
                założenia, że najpierw na tyle się zdąży zasiedzieć w Związku, by
                ewentualne przestrzenie niechceniamisię wykluczyć;)) Ale fakt, takie
                też istnieją, przyznaję się do zawężenia pola widzenia:) Choć radę
                mam nadal tę samą: SPOSOBEM, NIE TRESURĄ - tylko tak można cel
                osiągnąć:)

                Dobranoc:)
              • sandraa2 Re: No to mnie zaczyna fascynować:) 28.10.07, 22:20
                misssaigon napisała:

                > a niestety nie masz racje, ludzie lubia sie zapuszczac
                sukcesywnie...w okresie
                > narzeczenstwa wypachnieni i odstawieni, po slubie zaczynaja sobie
                odpuszczac -
                > zeby nie bylo nieporozumien - mowie o osobnikach plci tej i
                tamtej:))
                > tak jak sie nie chce starac w seksie...tak tez przestaje sie chce
                dbac o
                > siebie...nie kazdy ma nature prymusa;P

                Calkowicie sie z tym zgadzam.Przestaje sie chciec
                dbac.Co nie zawsze znaczy,ze sie w ogole nie dbalo.
                Z seksem tak samo.Z roznych powodow mozna nie pragnac partnera i nie
                chciec seksu z nim chociaz wczesniej bylo dziko i namietnie.
            • sandraa2 Re: No to mnie zaczyna fascynować:) 28.10.07, 22:17
              Czy ty wiesz o czym piszesz w ogole?!
              Gdzie napisalam,ze wczesniej tez sie nie myl albo,ze wpadlam na
              pomysl,ze go zmienie?!
              W pierwszych latach bylo swietnie.Myl sie,dbal i pachnial,staral sie.
              Dopiero pozniej zaczal sie zapuszczac.Jak ktos przy kims sie dlugo
              stara,chce sie podobac to nie znaczy,ze tak bedzie juz wiecznie.
        • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 21:09
          zipka napisała:
          Napiszę z perspektywy faceta co się ciągle myje i wiecznie siedzi w
          wannie dosypując sobie do kąpieli kakao, używa super wód toaletowych
          i kobiety mnie za zapach uwielbiają. Jedynie nie chodzę na pedi coś
          tam i mani coś tam oraz nie maluję paznokci, nie golę nóg ani klaty
          ani pod pachami.
          I zmieniam gacie i skarpety codziennie.

          > się to jest wymóg!!! Nie koniecznie przed samym aktem ale
          przynajmniej na parę godz. przed, a jeżeli mialo się okazje mocno
          zapocic i zakisnąć to trza się umyc i przed bezposrednio.
          Generalnie masz rację. Ale nie możesz pisać "faceci zacznijcie sie
          myc!" - bo większość z nas się myje, choćby samą fujarę. Ja zawsze
          wieczorem się kompię a i często po sikaniu kutasa umyję. Ale jak mam
          przewidzieć że moja wpadnie niezapowiedziana do mnie do pracy aby
          mnie przeleciec? Z kąd mam wiedzieć, że muszę się wykompać po za
          parę godzin będzie sex?
          Czy wy zawsze uprawiacie sex tylko wtedy gdy jest wcześniej
          zaplanowany? To nuda, aż wieje chłodem z sypialni. Czy uprawiacie
          sex tylko jak dzieci nie ma i zawsze po prysznicu pod kołderką po
          Bożemu.
          >Szkoda ze wam facetom trzeba to wbijac do pal i dalej nie
          rozumiecie.
          Rozumiemy i nie obrażaj nas facetów. Same nie jesteście lepsze.
          Wykąpie się nasmaruje różnymi balsamami o zapachu truskawek czy
          czegoś, innymi kremami i miksturami a ty musisz to wachać i potem
          lizać krem na rozstępy.
          >Nawet nie wiesz jak czesto wygladaja babskie rozmowy, opowiesci o
          > fajnych,inteligentnych, dowcipnych facetach, a jak scianol gacie
          to odór
          Odór od czego? W pocie zawarte są feromony które działają
          stymulująco na kobietę. Sciąga gacie i śmierdzi - bo se dupe źle
          wytarł. Z fujary mu śmierdzi a skąd on miał wiedzieć że ona chce go
          przelecieć? To tak samo działa odwrotnie-facet dopada cię w pracy i
          co weźmiesz prysznic, podmyjesz się? Co będzie ci pachnieć z pipki?
          Jemu to nie przeszkodzi i tak cię wyliże do cna.
          A sex podczas okresu? Co facet ma się wyżygać? Może nie uprawiałaś
          sexu w czasie okresu? - pewnie tak bo to nie higieniczne.
          My jak mamy ochotę to tampon precz i jazda - a potem oczywiście do
          wanny.
          >tylko się wyrzygac na to.
          To po cholere wychodziłaś za faceta skoro się brzydzisz jego kutasa
          i ci wszystko śmierdzi. Kupiłaś sobie żywy wibrator lub kopulator

          A ja rozmawiam z wieloma kobietami na takie właśnie tematy i to co
          ty mówisz to skrajność i bujda na resorach.
          > ps: kobiety mają bardziej rozwiniety zmysl węchu i to czego wy nie
          czujecie my czujemy niestety.
          Pies ma bardziej rozwinięty a nie kobiety. Kobieta ma taki sam zmysł
          zapachu jak facet. Może inne zmysły macie lepiej rozwinięte np.
          widzenie w ciemnościach.
          • yoric Re: faceci zacznijcie sie myc! 28.10.07, 21:13
            Good point :).
    • kawitator Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 14:39
      Wyluzuj Yoric
      Zastanów się dlaczego kobitka tak nalatuje na swojego faceta Czy to normalne Dobra może być mniej wymagający higienicznie od swojej baby. Tego typu problemy choć uciążliwe dla partnerów nie są nie do załatwienia bardziej śmiechem podstępem i manipulacja niż taka agresją jaką pokazuje autorka. Widziałem kilka razy w ten sposób postępujących ludzi Zwykle po niedługim czasie okazywało się ze to co sami maja za uszami to sprawy nieporównywalnie większego kalibru
      Taki atak uprzedzający który ma usprawiedliwić to co sami tam kręcą Po natężeniu agresji w stosunku do wagi sprawy sądzę że autorka mocno narozrabiała
      • your_and Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 14:51
        > Taki atak uprzedzający który ma usprawiedliwić to co sami tam
        kręcą Po natęże
        > niu agresji w stosunku do wagi sprawy sądzę że autorka mocno
        narozrabiała

        Znajoma przyznała się przed rozwodem: wszystko mnie w nim
        denerwowało - nawet jak widzałam jak sznurował buty to się od razu
        wściekałam.
    • avide Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 16:10
      Słuchajcie ja w ogóle nie kumam o czym wy tu deliberujecie.
      Sprawa jest jasna. Poziom higieny osobistej to indywidualna sprawa każdego
      człowieka. Osoby będąc w związku małżeńskim powinny wykazywać tyle empatii wobec
      własnych wymagań by je respektować. Jeśli dla kogoś coś jest cholernie ważne, a
      ja kocham ta osobę ok, robię to dla niej koniec i kropka.

      Zupełnie nie łapię dlaczego jeździcie jej po berecie. Kobieta ma swoje wymagania
      w sprawie higieny. Dla niej jej facet zwyczajnie śmierdzi jak sie nie umyje,
      dlatego facet szanując żonę oraz jej preferencje powinien to robić choćby dla
      niej. Nie chodzi tutaj już o to by wszyscy faceci stali się nagle sterylni. Bo
      kobiety również lubią zapachy spoconych ciał swoich facetów. "Oczywista
      oczywistość" cytując znanego klasyka :))).

      Dajcie jej spokój, ma problem, wygadała się, i już, może wprowadzić jedynie
      erratę zamiast:
      "Faceci myjcie się"
      dajmy: "Mężu KJM zacznij się myć" i po temacie.
      Ona lubi facet czystego, Yoric lubi spoconą laseczkę z której zliże całą sól, ja
      z resztą też nie mam nic przeciwko takiej :):) co nie znaczy że i takiej
      czyścioszki bym nie pogardził. Kwestia upodobań i tyle a nasi partnerzy powinni
      mieć wzgląd na to co jest ważne dla drugiej strony.

      To jakby objechać kogoś, że nie lubi analu. Nie lubi i tyle, i facet powinien to
      zrozumieć i nie męczyć jej w ten sposób.
      Zgadzam się zaś, że powinna go w takim układzie pałą zaganiać pod prysznic, ale
      z kolei po iluś tam latach takiego gonienia może się odechcieć.
      Dlatego (Kawi) tekst: "wysoki sądzie chce odejść bo ten człowiek śmierci, że nie
      mogą z nim przebywać w jednym pomieszczeniu" nie jest już dla mnie taki banalny
      i śmieszny. Nie sądzicie ????????

      Jak dla mnie to jest jak najbardziej powód do rozwodu jeśli sytuacja jest nie do
      zniesienia, a jak widać w tym wypadku jest.

      To chyba tyle.
      Pozdrawiam.
      Avide

      PS. Osobiście uważam zaś, że kobieta taka nie-sterylna potrafi być tak ciekawie
      smakowita. :)), aczkolwiek jakby cuchnęła sam zaprowadziłbym ją pod prysznic i
      wyszorował :))).
      • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 16:19
        >To jakby objechać kogoś, że nie lubi analu. Nie lubi i tyle,

        Odwracając - to tak, jakby kogoś objechać, że nie lubi się myć. Nie
        lubi i tyle.

        :))))

        Takimi stwierdzeniami nie dojdziemy nigdzie:))) Na tej samej
        zasadzie, jak Ty mówisz o tym, ze On powinien się dostosować do Jej
        upodobań można powiedzieć, że Ona powinna się dostosować do upodobań
        Jego.. i jesteśmy znów na początku ścieżki;)
        • avide Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 16:34
          p_k_79 napisała:

          > >To jakby objechać kogoś, że nie lubi analu. Nie lubi i tyle,
          >
          > Odwracając - to tak, jakby kogoś objechać, że nie lubi się myć. Nie
          > lubi i tyle.
          >
          > :))))
          >
          > Takimi stwierdzeniami nie dojdziemy nigdzie:))) Na tej samej
          > zasadzie, jak Ty mówisz o tym, ze On powinien się dostosować do Jej
          > upodobań można powiedzieć, że Ona powinna się dostosować do upodobań
          > Jego.. i jesteśmy znów na początku ścieżki;)
          >


          Racja celna uwaga. Dla mnie jednak to jest tak. Skoro ON nie chcę się umyć a
          mnie to przeszkadza i nie idzie się w tej kwestii dogadać, to sorry, żegnamy
          się. Bo rozumiem, że jest to sytuacja notoryczna.

          Poza tym napisałem tak jak napisałem dlatego że życie to ciągły kompromis.
          Oczywiście zaraz możesz mi tu wytknąć, że w takim układzie na anal też powinno
          się zgodzić.
          Trzeba sie wzajemnie słuchać i dogadywać. Jeśli sie tego nie potrafi ...cóż
          chyba trzeba dać sobie spokój z tą tragikomedią.

          Żona lubi jak jestem ogolony dlatego wiem, że jest zarost, nie ma seksu i choć
          golenia nie trawię golę się, dla niej bo osobiście bym się golił raz w tygodniu
          bo tego nie cierpię.

          I właśnie na tym polega bycie razem. Ja coś dla Ciebie ty coś dla mnie. I na tym
          razem ona zrobi coś dla mnie, bo wie że mi to sprawi frajdę. I tak w kółko aż do
          późnej starości.
          • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 16:50
            Ja to widzę tak i taką radę dałam:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=71179195&a=71205975
            Po przeczytaniu reakcji na to twierdzę z pełnym przekonaniem, że to
            tylko pretekst dla próby sił, a Pani nie szuka rozwiązania dla zgody
            i dobra Obojga, tylko.. czeka na pomysły, jak Pana wytresować:) A na
            to ja sposobów nie mam i mieć nie chcę, sorry;) Do tresowania, to są
            pieski:)
            • minsi Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 17:36
              roger that,
              nie wierzę że ktoś kto z zawodu jest lekarzem nie znał cirka zasad higieny,
              natomiast wierzę w to, że niejaka zipka cipka czy inna pipka wyładowuje swoje
              wkurwienie na bogu ducha winnego gremium forowe :0
              nie o higiene chodzi bynajmniej , tylko o brak posłuszeństwa jak kolezanka
              powyzej zauwazyla
              Są kobiety, które lubią silnych zdecydowanych facetów, ale jak są z takim,
              zrobią wszystko żeby go zgnoić i podporządkować sobie.
              To głupie kobiety
              • anais_nin666 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 18:25
                minsi napisał: Są kobiety, które lubią silnych zdecydowanych facetów, ale jak
                są z takim, zrobią wszystko żeby go zgnoić i podporządkować sobie.

                Zawsze mi sie wydawało, że jesli facet jest silny i zdecydowany, to się nie da
                podporządkowac. Jesli się dał to znak, że jednak silnym facetem nie był. Jedynie
                mu sie wydawało, badź to było jego naboznym zyczeniem;)
            • aandzia43 Re: faceci zacznijcie sie myc! 29.10.07, 21:25
              Dostosowywanie się do partnera, różne gusty, ja ci to, to ty mi tamto, bierzesz
              mnie takim, jaki jestem i nie usiłujesz mnie zmienić...bla, bla, bla

              Co jest trudniejsze do zniesienia, co rozwala pożycie, budzi wstręt i
              uniemożliwia czerpanie przyjemności z seksu?
              Smród długotrwale i z pietyzmem niemytego ciała, czy codzienny prysznic, mycie
              zębów rano i wieczorem, nitkowanie w/w i regularne wizyty u dentysty, nawet
              jeśli nie lubi się tych czynnosci?
              No chyba, gdyby na wadze położyć te dwa "poświęcenia" to szala z gwałconym
              zmysłem węchu pieprznęła by o glebę.

              Myślę, że mniejszy ból cierpi partner dostosowujący się do wymogów
              czystościowych drugiego partnera, niż ten zmuszający się do wąchania smrodu
              podczas pożycia. Nie muszę też chyba dodawać, że pociąg seksualny znika i
              pojawia się wstręt w sytuacji, gdy jest się narażanym na bombardowanie zmysłów
              bodźcami przekraczającymi naszą wytrzymałość. Można przesadzić z natężeniem
              "naturalnych zapachów, ale i z natężeniem uścisku, klapsa, mocnych słów. Nikt by
              chyba na tym forum nie nazywał przewrażliwioną kobiety narzekającej na męża zbyt
              mocno "przyduszającego" ją podczas pożycia. Zapewne doczekałaby się
              stwierdzenia, że mąż wykroczył poza wcześniejszą umowę, że to może już jakaś
              przemoc nawet...

              Może by tak pomyśleć czasem w kategoriach mniejszego zła. NIE DA się czerpać
              przyjemności z seksu, jeśli nasze zmysły są gwałcone. Da się, jeśli ponosimy
              niewielkie koszty (np. upierdliwości codziennej higieny osobistej).
              Żeby nie było, że jadę po panach. Znam kilka pań, których będąc facetem, do
              łóżka bym nie wpuściła, bo zwyczajnie śmierdzą.

              P.S. Nie depiluję bikini na cienki pas startowy, tylko szeroki, bo mój M. nie
              cierpi gołych cipek, a raczej cierpi na ich widok. Nie smaruję się pachnącymi
              tłustymi balsamami przed amorami, bo on ich nie lubi. Drobne ustępstwa, mnie
              kosztujące niewiele, ale dla niego bezcenne.
              • yoric Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 00:16
                > P.S. Nie depiluję bikini na cienki pas startowy, tylko szeroki, bo mój M. nie
                cierpi gołych cipek, a raczej cierpi na ich widok. Nie smaruję się pachnącymi
                tłustymi balsamami przed amorami, bo on ich nie lubi.

                no, wreszcie bratnia dusza :)

                PS: a co, jeśli nie odpowiadają perfumy kobiety? Jak jej to delikatnie
                powiedzieć? :)
                • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 08:50
                  > PS: a co, jeśli nie odpowiadają perfumy kobiety? Jak jej to
                  delikatnie
                  > powiedzieć? :)

                  Jeśli konkretne, to najlepiej.. zakupem nowych, trzy razy droższych,
                  sygnowanych jakimiś modnymi literkami ;DDDD
                • aandzia43 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 11:16
                  Jeśli nie odpowiadają ci perfumy twojej pani, to tuląc się do niej i
                  wciskając nos w jej np. włosy zamrucz:
                  "Kochanie, jak ja lubie ten twój zapach... Taki wiesz, bez żadnych
                  niepotrzebnych dodatków"

                  albo, w równie sympatycznej sytuacji:
                  "Kochanie, twoje poprzednie perfumy strrrasznieee mi się podobały.
                  Może bysmy tak do nich powrócli, co ty na to, mój ty pachnący
                  kwiatuszku?"

                  albo:
                  "Fantastycznie pachniesz, kwiatuszku. Wiesz, czuję, że nuta piżmowa
                  (lub jakakolwiek inna, niz ta, którą aktualnie zlewa się obficie
                  ukochana) bardzo pasowałaby do twojego ciałka"

                  Potem zaproponuj wspólne zakupy podczas których osiągniecie
                  konsensus i zakupicie wonne kosmetyki satysfakcjonujące obie
                  strony :-)
                • anais_nin666 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 18:27
                  : a co, jeśli nie odpowiadają perfumy kobiety? Jak jej to delikatnie
                  > powiedzieć? :)

                  Stłuc przypadkiem butelkę, przeprosić za gapiostwo i zaproponować wspólne
                  zakupienie innych perfum. Fajna zabawa i szansa, że wybór będzie odpowiadał Wam
                  obojgu.
                  Raczej nie mówić wprost, że zapach, którego używa budzi alergię;)
                • yoric Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 04:36
                  Wasze rady są fajne, ale co w sytuacji, kiedy hmmm... nie ma się nikogo na stałe? :)

                  Pozdr
                  • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 09:04
                    Postaraj się o chroniczne zapalenie zatok;)
              • p_k_79 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 08:52
                Luuuuuuuzik:)) Jaki smród długotrwale i.. itd.?:) On prysznica
                wieczornego nie wziął, a nie nie widział wody na oczy przez
                miesiąc:)) Bez jaj:)
                To raz.

                Dwa.. może nauczmy się dostrzegać ironię w pewnych wypowiedziach,
                ZANIM je skomentujemy na poważnie?:)
    • zelm71 Re: czarna kreska 29.10.07, 20:19
      zipka. Mam prośbę przeczytaj moje posty ale na zimno bez unoszenia
      się i emocji. Facet powinien być czysty i dbać o higienę - tu
      wszyscy mamy pkt. wspólny. Ale jest ale - zależy od sytuacji -
      jakich napisałem wcześniej.
      Czy ty czasem nie masz poprostu uczulenia na męża we wszystkim czyli
      nawet wiązanie sznurówek przez niego cię denerwuje?
      Proszę o spokojną nie emocjonalną wypowiedz.
      Pozdro


      • zipka Re: czarna kreska 29.10.07, 21:36
        > Czy ty czasem nie masz po prostu uczulenia na męża we wszystkim czyli
        > nawet wiązanie sznurówek przez niego cię denerwuje?
        Mam na niektóre rzeczy "uczulenie", ale nie na wszystkie i czasami mogę je
        zaakceptować.
    • merenre Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 00:05
      Podpisuję się pod apelem - ja między innymi dlatego spypiam osobno,
      że tam gdzie śpi mój facet, cuchnie jak na dworcu w Katowicach.
      Przepocone nogi, nie umyte zęby, do tego zapach w pocie nikotyny.
      Mysl, że mogłabym się całować czy kochać w takim smrodzie, budzi we
      mnie obrzydzenie. Próba zwrócenia uwagi skończyła się MIESIĘCZNYM
      milczeniem. Dodam, że cżłowiek na stanowisku, szanowany, awansowany
      i podziwiany.
      • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 14:38
        Jak facet nie rozumie co do niego mówi żona i na uwagi się obraża to
        oznacz że ten facet to dupek. Jak ktoś ci mówi że wali ci z paszczy
        to idziesz i myjesz zęby. Jak żona zwraca ci uwagę że walą ci syry
        to myjesz, zmieniasz częściej skarpety, idziesz do sklepu i kupujesz
        preparat na zapaszek z nóżek - proste, trzeba tylko chcieć.
        Nie wszyscy faceci do śmierdziuchy - pewnie w wojsku nie był. Gdyby
        był to by wiedział jak przeprać skarpetki i jak się myć. W wojsku
        jak się nie myjesz i śmierdzisz to koledzy z sali zaniosą cię
        podczas snu razem z wyrem pod prysznic i cię umyją - dobra i
        skuteczna szkoła.
        I to są plusy wojska!
        • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 14:44
          Nie był w wojsku, za to poświęcał się swego czasu w harcerstwie i to tam też
          doszukuję się jego początków smrodkowania:)
      • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 14:40
        "Słowa mojej żony są dla mnie najwyższym nakazem" :)
        • zipka Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 14:41
          Alleluja!!!
    • aandzia43 Re: andzia.... 30.10.07, 12:04
      Tak, Minsi, przyszalałam z tymi obrazowymi "smrodami". Pisałam tak
      trochę obok głownego wątku, w odpowiedzi na dyskusję Avide z...
      zapomniałam niku. Chodziło mi głownie o to, że niewielkim
      poświęceniem jest zmuszenie sie do wyrobienia sobie nawyków
      higienicznych i REGULARNE mycie się i leczenie przypadłości
      dermatologicznych i stomatologicznych. Niewielkim, jeśli po drugiej
      stronie jest poswięcenie polegające na sypianiu z osobą śmierdzącą.
      To pierwsze poświęcenie prowadzi do podniesienia standartów
      higienicznych i zdrowotnych, to drugie doprowadza do śmierci związku.
      • minsi Re: andzia.... 30.10.07, 13:31
        tak, ale jak sie wczytasz w słowa zipki-cipki to jej zwiazek to agonia. Jesli
        ona nie szanuje swojego faceta, nie rozmawia z nim (komunikację werbalną
        zastępując zaśmiecaniem forum obraźliwymi wątkami) , wiadomo że wcześniej czy
        później zostanie kopnięta w dupę. A nawet tak naprawdę nie wiemy, czy jej facet
        się faktycznie nie myje, czy też laska ma fobie że facet co ją ma bzykać musi
        koniecznie ociekać mydłem. W ogóle to idiotka, szkoda czasu zeby jej odpisywać.
        • zipka Re: andzia.... 30.10.07, 14:31
          minsi napisał:
          > W ogóle to idiotka, szkoda czasu zeby jej odpisywać.

          To czego tak namiętnie odpisujesz???
          Dziękuję za komplement, już sobie wyobrażam jakim jesteś facetem, normalnie
          podziwiam twoją kobietą (o ile takowa w ogóle istnieje)strasznie się musi męczyć
          z takim prostakiem. A jak pomyślę o czymś więcej to mi się już chce rzygać.
          Sorry, ale facet który jest czysty i pachnący zawsze wygra z tym, który nosi
          między nogami zakiśnięty worek. Wybór należy do was Panowie. Zawsze zostaja też
          desperatki, które nikomu nie odmawiają. hehe
          • your_and zacietrzewienie 31.10.07, 08:00
            Zastanawiam się czy ty faktycznie możesz byc tak krótkowzroczna i peałna
            nienawiści czy tylko kreujesz taka postać.
            Siedziałaś gdzieś przez 4 lata zaszyta z dzieciakami i nagle uświadamiasz sobie
            ze masz obok faceta któremu wali z worów???

            No normalnie jak byś chciała umytego faceta na specjalny wieczór to zdawania sie
            na model jest ze mną tyle lat wiec wyczyta to z moich myśli nie jest racjonalny.
            Natomiast zacząć grę wstępna od łazienki, zapalić tam świeczki i zaprosić żeby
            przyszedł - efekt murowany.
            Jak chciałaś pretekst żeby sie odwalił prostak, to teraz nie narzekaj. Z czasem
            trafi na desperatkę ja sama zauważyłaś.
            • zipka Re: zacietrzewienie 31.10.07, 09:44
              your_and napisał:
              > Siedziałaś gdzieś przez 4 lata zaszyta z dzieciakami i nagle uświadamiasz sobie
              > ze masz obok faceta któremu wali z worów???
              Może trochę przelewam na niego frustracje innych moich znajomych, nie raz już
              słyszałam historie o śmierdzących jajkach, dlatego to jest dla mnie taki
              wrażliwy temat.
              Odwracając sytuację gdyby ktoś mi powiedział, że nie będzie ze mną uprawiał sexu
              bo capię to po pierwsze spaliłaby się ze wstydu, po drugie miałabym to na uwadze
              i szorowałabym się jak należy, a nie udowadniała że smród jest lepszy i bardziej
              naturalny, jak to robią niektórzy piszący tutaj.
        • aandzia43 Re: andzia.... 30.10.07, 22:10
          Tak Minsi. To, jak widać na załączonym powyżej obrazku, zupełnie odrębny temat...
    • glamourous Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 20:25
      Ja z kolei mam odwrotna sytuacje. Pomimo, ze trafil mi sie facet zupelnie
      "niesmierdzacy", taki co to chocby nie myl sie nawet przez 3 dni smierdzial nie
      bedzie (tak juz ma, rzadka u mezczyzn cecha) to jedn bardzo dba o higiene.
      Jezeli nie jest akurat swiezo umyty nie pozwoli nawet odpiac mi swojego
      rozporka. Wziecie czlonka chocby do reki, czy spontaniczny lodzik nie wchodza
      zupelnie w gre, bo czuje sie "brudny". W takiej sytuacji pedzi z rozwianym
      wlosem do lazienki zeby sie "tam" umyc, a mi w tym czasie przechodzi cala ochota...

      Wolalabym zeby byl bardziej spontaniczny i czasami dal sie poniesc nastrojowi
      chwili. Moje tlumaczenia, ze on nawet kiedy jest "brudny" to jest czysty ;-) i
      ze mi taki naturalny zapaszek czlonkja czy jader nie przeszkadza, nic nie daja.
      On sie w takiej sytuacji czuje niekomfortowo i nic sie nie da zrobic.


      Ja natomiats wolalabym, zeby troche pod tym wzgledem wyluzowal.
      • your_and Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 20:46
        glamourous napisała:
        > zupelnie w gre, bo czuje sie "brudny". W takiej sytuacji pedzi z rozwianym
        > wlosem do lazienki zeby sie "tam" umyc, a mi w tym czasie przechodzi cala ochot
        > a...

        A to dobre, niby dość często wspominane zjawisko, ale pierwszy raz słyszę o nim
        ją od kobiety!
        Otóż właśnie to najgorsze jest w tym wszystkim że jak niby wszytko jest już
        odmoczone to w międzyczasie odchodzi cała ochota.
        • kalina1970 Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 21:50
          Jak zwykle watek dlugasny:)I tak naprawde nie wiadomo o
          czym.Dziewczyna nie chce sie kochac ze smierdzacym mezem,a wy jak
          byscie mogli to byscie kobiete wrecz za to zlinczowali.A dziewczynie
          nalezy tylko wspolczuc meza brudasa i przylaczyc sie do apelu o
          czyste fujary
          • glamourous Re: faceci zacznijcie sie myc! 30.10.07, 23:00
            Alez ja doskonale rozumiem autorke watku, bo jesli facet autentycznie smierdzi,
            to musi to byc koszmar, zwlaszcza w lozku.

            Jednak "nieumyty" niekoniecznie oznacza "brudny i smierdzacy" - tak jest akurat
            w przypadku mojego meza i o tym pisze. On akurat bierze prysznic lub kapiel
            codziennie rano i wieczorem po przyjsciu z pracy wcale nie jest "brudny" - nie
            poci sie "na smierdzaco" i ogolnie ma bardzo przyjemne feromony, ktore osobiscie
            wole od zapachu mydla.

            Aczkolwiek gdyby trafilby mi brudas wlasnie taki jakiego opisuje zipka, gdyby
            istotnie od niego smierdzialo, i gdyby w dodatku taki smierdzacy wpychal mi sie
            do lozka - no coz, mysle ze bezceremonialnie wykopalabym do lazienki...

            Zdrowe feromony czystego (choc niekoniecznie prosto spod prysznica) faceta -
            tak. Smrod i brud - nie.
            • your_and Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 08:14
              glamourous napisała:
              > Aczkolwiek gdyby trafilby mi brudas wlasnie taki jakiego opisuje zipka, gdyby
              > istotnie od niego smierdzialo, i gdyby w dodatku taki smierdzacy wpychal mi sie

              Zipka manipuluje zaostrza obraz brudasa po tym jak nie otrzymuje oczekiwanego
              wsparcia.
              Czy facet sie "trafia" czy sie go świadomie wybiera?
              Fakt, nie przeczę ze od samotnych facetów wali zazwyczaj, a ci od których
              pachnie markową wodą na codzień z reguły okazują sie gejami - próg wrażliwości
              na zapachy jest inny i nie ma co sie unosić męskim honorem. Ale ten chyba ma
              żonę, zdążył jej nawet zrobić dzieci? Ona istniała jedynie dla dzieci. Załóżmy
              ze sie "trafił" taki a jej zależało na dzieciach, to do kogo w takim razie ma
              pretensje do swojego wyboru?
              • glamourous Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 12:42
                Nie bez kozery napisalam "trafil". Bowiem czasem jest tak (ktos juz
                tu o tym pisal powyzej) ze dopoki facet jest na etapie "godowym" to
                owszem, prysznic, dezodorant i perfumy sa na porzadku dziennym.
                Natomiast potem, wsrod szarej malzenskiej rzeczywistosci, wylazi z
                niego starannie wczesniej maskowany brudas - i zwyczajnie mu
                sie "nie chce" wieczorem wziac prysznica.

                Your, to wbrew pozorom wcale nie taki rzadki scenariusz, ze na
                etapie starania o partnerke wszystko bylo pod tym wzgledem w
                porzadku, z czasem zas facet rozlazl sie i rozmemlal.

                Mi na szczescie taki kryptobrudas sie do tej pory nie przytrafil, na
                szczescie jest to kwestia kultury wyniesionej z domu i takie rzeczy
                mozna przewidziec dzieki wnikliwej obserwacji. Chocby dzieki wizytom
                w domu rodzinnym lubego, po przyjrzeniu sie jak jego rodzice
                podchodza do tych spraw ;-). Ale tez nie mozna wykluczyc ze sa
                kobiety, ktore obserwuja dopiero po dwoch, trzech latach trwania
                zwiazku, ze maz ktory przedtem nie budzil wiekszych higienicznych
                zastrzezen, zwyczajnie sie zaniedbal.
                • anais_nin666 Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 18:48
                  Your, to wbrew pozorom wcale nie taki rzadki scenariusz, ze na
                  > etapie starania o partnerke wszystko bylo pod tym wzgledem w
                  > porzadku, z czasem zas facet rozlazl sie i rozmemlal.

                  Często na forum pisze sie o tym, że kobieta przestaje sie po pewnym czasie
                  starać. Nie dba o siebie itp. Tymczasem, o czym pisze sie już znacznie mniej,
                  mężczyźni niestety też zapominają, że należy o siebie dbać, że kobieta lubi na
                  facecie zawiesić oko, że lubi poczuć zapach jego ciała. W tym konkretnym
                  przypadku - czystego ciała. Kobiety również są wzrokowcami i większośc skusi
                  widok delikatnej muskulatury, zadbanego, gibkiego ciała, a nie piwna oponka. Tak
                  jak przeciętnego pana wzrok spocznie na wypielęgnowanych posladkach w ładnych
                  majteczkach, a nie na rozlazły tyłek w barchanowych gaciach.

                  Należe do osób doceniających naturalną woń mężczyzny (kochanego dla ścisłości),
                  nęci mnie jego zapach, nawet ten wielogodzinny. Włącza mi się zwierz, którego
                  ten specyficzny aromat pobudza, ale skłamałabym pisząc, że zapach czyściutkiego
                  (nie mylić z wybalsamowanym i pachnącym wszelkimi mazidłami) ciała mnie nie
                  kusi. Owszem. Siła w różnorodności.
    • sagittka Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 12:59
      Na temat higieny wypowiedziałam się już wyżej, ale teraz jeszcze
      słowo na temat pretensji autorki.

      Mam wrażenie, że sam fakt nieumycia się nie jest tu kluczowy, ważne
      jest zdanie:

      "Pierwsza noc od 4 lat bez dzieci, sami w domu...i co ?"

      Myślę, że zipka oczekiwała po tej okazji specjalnego wieczoru,
      spędzonego inaczej niż zazwyczaj, a facet pewnie w ogóle o tym nie
      pomyślał, po prostu poszedł spać. Jeśli to ona głównie zajmuje się
      dziećmi, to dla niej taki wieczór bez nich jest świętem i okazją do
      szaleństw, a dla niego to typowy wieczór, tak jak codzień spędzany
      przed tv. Jesli on miałby akurat ochotę na seks, to znając wymagania
      żony pewnie wziąłby prysznic, ale tego dnia akurat nie miał ochoty.

      I w komunikacji cały problem. Ona liczyła na specjalny wieczór, on
      (niedomyślny, czyli normalny samiec) nie wykazał się inicjatywą.
      Może po prostu wystarczyło powiedzieć: kochanie, nie ma dzieci, może
      przypomnimy sobie stare dobre czasy?" zamiast oczekiwać, ze stary
      mąż będzie się zachowywał jak fircyk w zalotach i spełniał wszystkie
      potrzeby ukochanej, zanim ona zdąży je sobie uświadomić.
      • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 13:09
        Masz rację sagitka. Powiem tak że niektórzy faceci zachowują się ja
        silnik Diesla - ciężko trybią, nim zaskoczy i o ile zaskoczy.
        Ja na takich mówię ale "Diesel".
        • your_and Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 14:34
          zelm71 napisał:
          > Masz rację sagitka. Powiem tak że niektórzy faceci zachowują sięja
          > silnik Diesla - ciężko trybią, nim zaskoczy i o ile zaskoczy.
          > Ja na takich mówię ale "Diesel".

          Tych zaś co posiedli umiejętnośc czytania w myślach zwyczajowo
          nazywa sie jasnowidzami?

          Zwykle to podstawowy punkt porad teraeputy, że obiektywnie
          oczekiwanie od kogoś umiejetności czytania w myślach wydaje sie
          absurdalne, jednak dotyczy wiekszości kobiet i ich oczekiwań w
          stosunku do partnerów.
          • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 14:46
            your_and napisał:

            > Tych zaś co posiedli umiejętnośc czytania w myślach zwyczajowo
            > nazywa sie jasnowidzami?
            Raczej "kosiarze umysłów" albo Sztyrlic
          • glamourous Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 14:46
            No ja nie wiem, czy takim wielkim jasnowidztwem jest dla faceta
            zatrybienie ze skoro oto nadarza sie Wielka Okazja (jakiej nie bylo
            od 4 lat) zeby troszke pobyc sobie razem - we dwoje, bez dzieciakow
            na glowie, to moze warto by jakos fajnie spedzic ten wieczor razem.

            I nie mowie tu nawet o tym, ze facet mialby przygotowywac cos
            ekstra, jakies swiece, kolacje czy inne fajerwerki... Ale zwykle
            pobycie z zona sam na sam zwienczone jakas intymnoscia i seksem na
            luzie nie byloby chyba az taka ekstrawagancja? Czy naprawde na to
            nie wpadl, ze warto byloby moze sie pokochac? To chyba cos nie tak z
            jego podejsciem do zwiazku, bo normalnie taka sytuacja jak wspolny
            wieczor sam na sam bez dzieci powinna byc raczej z obu stron
            wyczekana i wyteskniona... Bez jasnowidztwa i nawet bez specjalnej
            komunikacji.
            • your_and faceci do mycia - babki do odchudzania. 31.10.07, 17:53
              glamourous
              > I nie mowie tu nawet o tym, ze facet mialby przygotowywac cos
              > ekstra, jakies swiece, kolacje czy inne fajerwerki... Ale zwykle
              > pobycie z zona sam na sam zwienczone jakas intymnoscia i seksem na
              > luzie nie byloby chyba az taka ekstrawagancja?

              Glam, może i on miał taki plan, a tu żona wściekła jak osa i od razu
              mu przeszło. A teraz już wiemy czemu była zła .Bo sie nie umył. A ze
              była nieźle zła czuje się nawet w jej tekstach jeszcze teraz.

              Prubujesz wyjaśnić obiektywną sytuację - zupełnie niepotrzebnie, ja
              jedynie subiektywny sposób postrzegania tego przez faceta.
              Klucz tkwi nie w dociekaniu jaka faktycznie jest rzeczywstość, tylko
              jak ją widzą ludzie na których nam zależy.

              Co do wiązania seksu z prysznicem, wyobraź sobie że faceci na taką
              uwagę ze śmierdzi reaguja podobnie jak baby na uwage że nie
              podniecasz mnie bo przytyłąś 15kg - z grubsza obrażają sie a nie
              mają impulsu do mycia (odchudzania). Irracjonalne??? Odchudź się bo
              mi nie staje (ile razy na tym forum było-bezmuzg, prostak jak on tak
              mógł powiedzieć). Jak zobacze te wałki to mi od razu wiednie, sorry.
              Coś nie pasuje - kocha ale +15 kg już nie? po spoceniu się też nie?
              Przekazanie takiej informacji wymaga delikatności i taktu.
              Ile razy już na tym forum pisałem że faceci nie rozumieją jaką wagę
              ma dla babki węch, jak babki nie rozumieją znaczenia wzroku w
              podniecenu mężczyn.

              A przecież wystaczyło pokombinować i sprytnie podprowadzić gre
              wstepną do wanny...
          • yoric Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 18:09
            To sie nazywa "teoria umyslu"; wbrew nazwie nie jest to "teoria", tylko pewna
            zdolnosc. Np. dzieci zwykle dopiero w wieku ok 4 lat potrafia skojarzyc, ze inni
            niekoniecznie wiedza to samo, co one. Cos mniej wiecej w stylu "zaslonie sobie
            oczy, to mnie nie bedzie widac", tak w ogromnym uproszczeniu.

            Jak do sie ma do oczekiwania kobiet, by facet czytal im w myslach? :P
        • minsi Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 14:40
          zelm71 napisał:

          > Masz rację sagitka. Powiem tak że niektórzy faceci zachowują się ja
          > silnik Diesla - ciężko trybią, nim zaskoczy i o ile zaskoczy.
          > Ja na takich mówię ale "Diesel".

          trafiłeś akurat kulą w płot. Diesle odpalają lepiej niż benzyny, jeśli tylko
          mają nowy akumulator. Chyba ze jesteś na etapie traktorów (chociaż zdziwiłbyś
          się, ile elektroniki jest w nowoczesnym traktorze)
          • zelm71 Re: faceci zacznijcie sie myc! 31.10.07, 14:52
            minsi napisał:
            > trafiłeś akurat kulą w płot. Diesle odpalają lepiej niż benzyny,
            jeśli tylko mają nowy akumulator. Chyba ze jesteś na etapie
            traktorów (chociaż zdziwiłbyś się, ile elektroniki jest w owoczesnym
            traktorze)
            Wiem wiem kończyłem w 1991 Technikum Mechanizacji Rolnictwa i czasem
            chodzę na Targi Polagra w Poznaniu.
            Ale diesel to diesel.
            • notsogoodgirl Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plci... 02.11.07, 17:51
              Jestem zdecydowanie za utrzymywaniem standardow higieny,a jesli
              chodzi o kwestie seksu to zwlaszcza:)
              I to prawda ze kobiety maja wrazliwszy zmysl powonienia,a faceci
              wzroku(tak wiec z rada o odchudzaniu dla pan sie zgadzam,zwaly
              tluszczu moga ostudzic niejednego faceta)
              Smierdzacy facet zwlaszcza w okolicach intymnych nawet gdyby byl
              najprzystojniejszym facetem pod sloncem niestety nie mialby szans na
              nic...!Sek w tym ze facet z wysokosci swojego nosa nie czuje jak mu
              siusiak przykro pachnie skoro zapomnial go umyc,a kobita z
              odleglosci 0,5cm od siusiaka moze ulec zatruciu:))
              Ale ze nie ladnie jest robic drugiemu co nam nie mile,panie tez nie
              powinny o tym zapominac.
              Moj Pan czesto atakuje mnie zaraz na wejsciu kiedy wracam z
              pracy,zdejmujac mi ubranie i zabierajac sie do bzykanka.JA zawsze
              mowie ze musze sie najpierw wykapac bo bez tego sama bede sie zle
              czula,On odpowada ze jemu to nie przeszkadza,to slodkie ale mi
              przeszkadza i nie moglabym sie odprezyc,wiedzac ze nie jestem zbyt
              pachnaca.
              A jesli chodzi o "lodzika" to dobrze wie ze musi byc czysciutki i
              tyle.Nie jest tak stukniety na punkcie czystosci jak ja ,ale dla
              lodzika wyskoczy nawet w srodku nocy do lazienki:))
              Tak samo jest z paleniem papierosow,ja nie pale on tak,jesli chce
              mnie calowac,wie ze nie lubie "lizac sie z popielniczka,wiec dba o
              to by nie smierdziec jak pet,kiedy ma ochote na "lizanko":))
              A kiedy jest wykapany i wypachniony zawsze wtulam sie w niego i
              daje do zrozumieni aze naprawde lubie kiedy jest taki czysciutki i z
              checia zaciagam go wtedy do lozka:)
              • cyjanokobalamina Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 02.11.07, 19:35
                Notsogoodgirl, chyba bym padla z nudow. Standard higieny to jedno, a
                kompletny brak spontanicznosci to drugie. Jak bym tak za kazdym
                razem, kiedy moj mezczyzna rzuca sie na mnie po pracy leciala sie
                umyc, piec razy zdazylaby mi przejsc ochota. Poza tym swiezo umyte
                cialo ma smak mydla - co to za lodzik o smaku chemii!
                • sandraa2 Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 02.11.07, 22:07
                  cyjanokobalamina napisała:

                  > Notsogoodgirl, chyba bym padla z nudow. Standard higieny to jedno,
                  a
                  > kompletny brak spontanicznosci to drugie. Jak bym tak za kazdym
                  > razem, kiedy moj mezczyzna rzuca sie na mnie po pracy leciala sie
                  > umyc, piec razy zdazylaby mi przejsc ochota. Poza tym swiezo umyte
                  > cialo ma smak mydla - co to za lodzik o smaku chemii!

                  Pewnie lepszy dla ciebie ma smak nieswiezego,cuchnacego
                  fiuta.Bleeee!!
                  • cyjanokobalamina Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 22:16
                    sandraa2 napisała:

                    > Pewnie lepszy dla ciebie ma smak nieswiezego,cuchnacego
                    > fiuta.Bleeee!!

                    Dla mnie fiut mezczyzny, ktory atakuje mnie po powrocie z pracy, a
                    bral rano prysznic, nie jest cuchnacy, bez przesady. W takim razie
                    po jakim czasie od umycia wg Ciebie fiut staje sie juz cuchnacy?
                    Godzine?
              • yoric Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 03:31
                > Jestem zdecydowanie...

                next!
              • gomory Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 07:41
                > Moj Pan czesto atakuje mnie zaraz na wejsciu kiedy wracam z
                > pracy,zdejmujac mi ubranie i zabierajac sie do bzykanka.JA zawsze
                > mowie ze musze sie najpierw wykapac bo bez tego sama bede sie zle
                > czula,On odpowada ze jemu to nie przeszkadza,to slodkie ale mi
                > przeszkadza i nie moglabym sie odprezyc,wiedzac ze nie jestem zbyt
                > pachnaca.

                Jestem typowym mezczyzna, a wiec przedstawicielem ludzkosci slabiej reagujacym na zapachy. Ale tutaj zgadzam sie z Twoim facetem. Ba! wrecz stymulujace dla mnie sa naturalne kobiece zapachy. Wymeczona wysilkiem kobietka nie wydaje mi sie "przepocona" tylko "rozgrzana". Naturalne zapachy tworza dla mnie podniecajaca "feromonowa aure" a nie "przykry zapach".
                Tylko prosze nie wyciagac mi skrajnych patologii, i przedstawiac wizje feromonowego koktajlu bezdomnej. Mam na mysli kobiety zwyczajnie dbajace o higiene.
                Nie namawiam Cie do zmiany nawykow. Skoro prysznic jest konieczny bys sie odprezyla, i czula w lozku lepiej - to jest konieczny. Przedstawiam Ci tylko swoje, meskie spojrzenie.
                • yvona73pol Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 08:21
                  gomory, ale chociaz nogi pozwol umyc....
                  wiesz, jak czasami skorzane buty dzialaja na stope caly dzien w
                  srodku... masakra, az samej glupio, a nie kazdy ma ten luksus
                  zmieniania obuwia na nowe po dwoch-trzech miesiacach ;))))
                  reszta spox, no, chyba, ze faktycznie jakis masakryczny upal i
                  niesprzyjajace warunki ;)

                  a co do przedslubnych wersji demo, nieraz slyszalam, jak laski
                  mieszkaly z lubymi po dwa lata i nic nie wskazywalo... nie chce mi
                  sie w to wierzyc, ale z drugiej strony wiele osob nie wierzy jakie
                  numery odwala moja niezrownowazona ciotka, wiec, cos w tym jest...
                  • notsogoodgirl Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 12:32
                    Ok zgadzm sie ze jesli faceta nachodzi na igraszki a ja lece pluskac
                    sie godzine w kapieli to moze kazdemu "zwiednac:))"ochota.
                    Mam na mysli szybki trzy minutowy prysznic i w 5 min jestem fresh
                    and ready :))
                    • yoric Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 15:34
                      Problem jest innej natury - mianowicie taki, ze na partnerke, ktora sie nie
                      potrafi wyluzowac (by uprawiac spontaniczny seks) ochota moze zwiednac
                      permanentnie...
                      • gardenersdog Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 16:15
                        permanentnie to może tylko więdnąć
                        ;)
                • anais_nin666 Re: Popieram propagowanie czystosci wsrod obu plc 03.11.07, 22:55
                  gomory napisał: Skoro prysznic jest konieczny bys sie odprezyla, i czula w
                  lozku lepiej - to jest konieczny. Przedstawiam Ci tylko swoje, meskie spojrzenie.

                  Czasem wystarczy mężczyzna, który da kobiecie pewnośc, że jej intymny zapach
                  jest faktycznie dla niego czymś podniecającym i chcianym. Bardzo chcianym.
                  Oddawanie się facetowi, który nas pragnie własnie po całym dniu, przełamywanie
                  swego oporu, skepowania - bezcenne;)
                  Kobiety tez lubia intymny zapach swego ukochanego, pożądanego mężczyzny. Zapach
                  faceta dbającego o czystość, ale nie moczącego sie co godzinę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja