martas29
04.01.08, 14:40
witam. Od razu przejdę do rzeczy. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat a
parą od 10. Seks nigdy nie był w centrum zainteresowania mojego
męża. Na początku myślałam że to z powodów religijnym. Nie byliśmy
przecież małżeństwem a mąż wówczas narzeczony mówił że możemy
zaczekać, że on nie będzie nalegał, że mamy czas. W końcu straciłam
cierpliwość i sama doprowadziłam do seksu. Fajerwerków nie było :(
Po ślubie seks regularny raz w tygodniu często z mojej inicjatywy. W
czasie ciąży mąż twierdził że dla dobra dziecka lepiej uważać czyli
w praktyce oznaczało to brak kontaktów. Teraz wrócił stan sprzed
ciąży. Mąż chciałby się kochać tylko analnie mam wrażenie że
wszelkie inne formy są na odczepnego, na szybko, żeby tylko było
analnie. I co mnie totalnie wkurza to to że nawet przy innej pozycji
gmera przy moim odbycie. Mili panowie wyjaśnijcie mi co w tym jest
takiego ekscytującego?
Dodam tylko że jestem całkiem atrakcyjną, zadbaną kobietą a mój mąż
jest miłym, kochającym mązem. POza łóżkiem układa mam się dobrze,
mamy dobre, partnersie układy. Raczej nie zdradza mnie z inną
kobietą. Wogóle dzienie zeaguje na inne kobiety np od tych
atrakcyjniejszych czy roznegliżowanych z TV szybko odwraca wzrok
ewentualnie przełącza kanał. W pracy ma kontakt tylko z panami plus
3 kobiety które jak często podkreśla są beznadziejne. Po pracy
szybko wraca do domu chociaż tego od niego nie wymagam. Sama lubię
wyskoczyc gdzieś z koleżankami
Proszę tylko o wyjaśnienie co jest fajnego w analu?