co z tym analem?

04.01.08, 14:40

witam. Od razu przejdę do rzeczy. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat a
parą od 10. Seks nigdy nie był w centrum zainteresowania mojego
męża. Na początku myślałam że to z powodów religijnym. Nie byliśmy
przecież małżeństwem a mąż wówczas narzeczony mówił że możemy
zaczekać, że on nie będzie nalegał, że mamy czas. W końcu straciłam
cierpliwość i sama doprowadziłam do seksu. Fajerwerków nie było :(
Po ślubie seks regularny raz w tygodniu często z mojej inicjatywy. W
czasie ciąży mąż twierdził że dla dobra dziecka lepiej uważać czyli
w praktyce oznaczało to brak kontaktów. Teraz wrócił stan sprzed
ciąży. Mąż chciałby się kochać tylko analnie mam wrażenie że
wszelkie inne formy są na odczepnego, na szybko, żeby tylko było
analnie. I co mnie totalnie wkurza to to że nawet przy innej pozycji
gmera przy moim odbycie. Mili panowie wyjaśnijcie mi co w tym jest
takiego ekscytującego?
Dodam tylko że jestem całkiem atrakcyjną, zadbaną kobietą a mój mąż
jest miłym, kochającym mązem. POza łóżkiem układa mam się dobrze,
mamy dobre, partnersie układy. Raczej nie zdradza mnie z inną
kobietą. Wogóle dzienie zeaguje na inne kobiety np od tych
atrakcyjniejszych czy roznegliżowanych z TV szybko odwraca wzrok
ewentualnie przełącza kanał. W pracy ma kontakt tylko z panami plus
3 kobiety które jak często podkreśla są beznadziejne. Po pracy
szybko wraca do domu chociaż tego od niego nie wymagam. Sama lubię
wyskoczyc gdzieś z koleżankami
Proszę tylko o wyjaśnienie co jest fajnego w analu?
    • al9 Re: co z tym analem? 04.01.08, 15:12
      Twój mąż jest kryptohomoseksualistą...
      Może nie wie o tym...
      Masz problem..
      al
      • zlosnica100 Re: co z tym analem? 04.01.08, 16:12
        Ciekawa teza.
      • frankhestain Re: co z tym analem? 04.01.08, 16:22
        al9 napisał:

        > Twój mąż jest kryptohomoseksualistą...
        > Może nie wie o tym...
        > Masz problem..
        > a
        od razu kryptohomoseksualistą moze to zwykly pedal
        • driadea Re: co z tym analem? 04.01.08, 16:27
          rankhestain napisał:

          > al9 napisał:
          >
          > > Twój mąż jest kryptohomoseksualistą...
          > > Może nie wie o tym...
          > > Masz problem..
          > > a
          > od razu kryptohomoseksualistą moze to zwykly pedal

          Też o tym pomyślałam...
          • lilith.b Re: co z tym analem? 04.01.08, 16:55
            Anal może być ekscytujacym dodatkiem do seksu. Ale gdy anal zostaje postawiony
            na piedestale sądzę, że mąż może być gejem.

            Pierwsza odpowiedź mojego chłopaka brzmiała: "jest gejem!" po czym przyszła
            druga refleksja: "może ma bardzo szeroką pochwę, dla niego za szeroką".
            • murakami2 Re: co z tym analem? 04.01.08, 18:26
              Po co od razu go posądzać o homoseksualizm, może ma kiepski temperament, a anal
              go fascynuje po prostu. A może rzeczywiście po porodzie woli węższe rejony.
              • eeela Re: co z tym analem? 20.01.08, 02:06
                Najdurniejszy mit, jaki swiat widzial. Kobiety nie staja sie szersze po porodzie.
      • kanapony Re: co z tym analem? 04.01.08, 19:05
        co za bzdury (i kilka kolejnych postów również)...
        może po prostu lubi?
        w końcu każdy ma jakieś preferencje, ktoś lubi różowy a ktoś inny
        zielony - a oba kolory
        • rarely taa jeden lubi rozowy 08.01.08, 13:27
          o za bzdury (i kilka kolejnych postów również)...
          > może po prostu lubi?
          > w końcu każdy ma jakieś preferencje, ktoś lubi różowy a ktoś inny
          > zielony - a oba kolory
          >

          a drugi miec gowienko na czlonku

          zgrabne porownanie
      • gardenersdog Re: co z tym analem? 05.01.08, 01:08
        Przychylam się do tezy ala, choć skrajnej: facet o normalnie niskim libido chce
        TYLKO analnie?? i wszystko inne na odczepnego?
        A może odkąd byłaś w ciąży, on zakonotował sobie, że pochwą to wychodzi dziecko,
        i teraz nie chce 'kalać' tej ścieżki??
      • heterofob2 co ma piernik do wiatraka? 06.01.08, 12:20
        autorka pisała o seksie analnym. skąd u ciebie skojarzenie z gejami?
    • songo3000 Re: co z tym analem? 04.01.08, 19:32
      martas29 napisała:

      > Proszę tylko o wyjaśnienie co jest fajnego w analu?
      Skoro chcesz wyjaśnienia tylko tej kwestji to po co ten cały elaborat? ;)
      Ok,
      1. na początku seks analny jest fajny bo nowy
      2. dla większości (chyba) jest to zakazany owoc i dlatego ekscytuje
      3. technicznie jest tam o wiele ciaśniej wieć faceci niekwalifikujący się ze swoimi członkami do pornosów mają frajdę
      4. łatwiej zrobić kobiecie dobrze (tak, tak, niedowiarki :) anus jest bardzo unerwiony i jeśli tylko umiemy połaczyć doznania płynące tą drogą z przyjemnością seksulaną to jesteśmy w domu.
      4a) implikuje to też smutny fakt, że tą drogą łatwiej zrobić partnerowi bardzo niedobrze :)))

      Ujmując rzecz skrótowo to pewnie dla Ciebie w seksie analnym nie ma fajnego nic a dla partnera jest wszystko.
      Nie wyjeżdżał bym tu od razu o kryptohomoseksualistach czy częściach rowerowych (BTW, urwaliście się z forum 'turystyka' czy 'burakowo'?). Z tego co mi wiadomo wedle badań około 50% homoseksualistów nie uprawia seksu analnego ... bo nie lubi.
      • martas29 Re: co z tym analem? 04.01.08, 20:27
        witam. Od razu odpowiadam że po porodzie nic mi się nie poszerzyło
        zncząco ( miałam cesarkę więc to nie ta droga ). Do formy wróciłm
        szybko a wydaje mi się że teraz wyglądam nawet korzystniej. Z tym
        kryptohomo to mnie trochę przestraszyliście. Tym bardziej że on
        faktycznie woli zawiesić oko na facecie niż fajnej babce np gdy
        oglądamy film i jest rozebrana czy półrozebrana kobieta to szybko
        przełącza a gdy facet to ogląda ale jakoś nie wiązałam tego z
        homoseksualizmem no bo to by świadaczyło że widok ładnej panny go
        drażni.
        • 0-savana Re: co z tym analem? 04.01.08, 21:31
          Cześć,
          Marta29 nie martw się od razu. ja też uważam, że anal może być
          fajny, (moim zdaniem jako alternatywa jedna z różnych)nie musi od
          razu oznaczać, że on jest homo, Każdy lubi co innego. Jeśli poza tym
          dobrze się dogadujecie i go kochasz to teraz pozostaje tylko kwestia
          seksu do udoskonalania:). Ważne, że seks jest. On może lubić coś
          innego, niż Ty po prostu. Pomyśl co Ty lubisz i spróbuj zaakceptować
          to, co lubi on. I kwestia wprowadzenia Twoich upodobań w życie.
    • minsi Re: co z tym analem? 04.01.08, 22:30
      mmmmmm
      seks analny jest zajebisty
      jest wyuzdany, perwersyjny troszeczkę, bardzo dominujący nad partnerką,daje
      silne wrażenia.
      No ale sam analik, faktycznie może się znudzić. Ja pilnuję reguły, żeby na dwa
      anale był przynajmniej jeden raz w pisię.
      Pisia też jest fajna, ładnie pachnie ( o ile jakaś ma taką że ładnie pachnie),
      jest fajna i miękka w dotyku, można drażnić na różne sposoby. W ogóle kobiety to
      fajne stworzenia.
      No ale w pisię to jest zwykłe bzykanie, a w pupę wiadomo- jazda.
      A coś przedpiśca jakiś pisał że tylko posiadacze małych członków się nadają do
      seksu analnego- nie jest to prawdą, wszystko kwestia techniki (albo mocniejszego
      niż zwykle wiązania;) )
      • gardenersdog Re: co z tym analem? 05.01.08, 01:03
        hahah, w kontekście twojego postu: czy "przedpiśca" to ten, który jest "przed
        pisią"??
    • petra77 Re: co z tym analem? 05.01.08, 13:45
      . Mąż chciałby się kochać tylko analnie mam wrażenie że
      > wszelkie inne formy są na odczepnego, na szybko, żeby tylko było
      > analnie.
      Wogóle dzienie zeaguje na inne kobiety np od tych
      > atrakcyjniejszych czy roznegliżowanych z TV szybko odwraca wzrok
      > ewentualnie przełącza kanał. W pracy ma kontakt tylko z panami
      plus
      > 3 kobiety które jak często podkreśla są beznadziejne

      Wg. mnie jest na 100% homoseksualistą.
      • markos28mr Re: co z tym analem? 05.01.08, 16:29
        Popieram w 100 %, Twój mąż jest homoseksualistą, możesz z tym żyć
        jeżeli CI to nie przeszkadza. Może nigdy nie dojść w jego przypadku
        do seksu z mężczyzną, ale ty nie będziesz również w 100 %
        procentach przez niego zaspokojona. Sorry, ale nie miej złudzeń ,
        jest jak jest i tylko Ty możesz zadecydować co robić. Pozdrowienia
        i trzymaj się.
    • sigrid.storrada Re: co z tym analem? 05.01.08, 20:57
      co za bzdura!
      seks analny nie oznacza homoseksualizmu!

      przeczytajcie np. wypowiedź seksuologa tu:
      www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1797&alt=43
      Marto - piszesz, że masz dobre układy z mężem. Więc chyba nie będzie problemu,
      gdy go po prostu zapytasz
      "co w tym jest takiego ekscytującego?".
      Może boi się kolejnej ciąży, może ciaśniej = przyjemniej, może to ekscytujące bo
      "zakazane"... nie wiem. Nie znam go. To przecież Twój mąż.
    • gomory Re: co z tym analem? 05.01.08, 22:56
      Teoria z homoseksualizmem jest rownie wiarygodna, jak to, ze wymyslaja ja w tym watku sami kryptogeje :D. Predzej uwierzylbym, ze cala historia jest zmyslona.
      Facet woli tak a nie inaczej, bo to dla niego podniecajace. Ktos tam mial jazde na fazie oralnej i lubi piersi, inny na analnej i kreci go tylek. Co tu szczegolnego do zglebiania? Albo Ci sprawia przyjemnosc albo nie. Jesli tak to trzeba sie z tego cieszyc :).
      Co do homoseksualistow - wiekszosc preferuje jednak stosunki oralne, a nie analne - wiec to zaden dowod. Wychowani na biezacych porno produkcjach heteroseksualni mezczyzni beda mieli coraz wieksza korbe na tym punkcie, bo stalo sie to standardem produkcyjnym ;).
      To, ze maz martas unika rozerotyzowanych kobiet w TV moze miec rozne powody. Wyniosl to z domu z wychowaniem, nie chce urazic zony, z powodow religijnych nie chce przywolywac niekromnych mysli itd.
      Spora czesc wypowiadajacych sie mysli kategoriami homofobow. Sadzicie, ze geje na calujacych sie mezczyzne z kobieta reaguja odraza?? Widok wydekoltowanej laski w miniowie pogna go do lazienki bo mu sie zbierze na wymioty? Ludzie litosci... nic w tej historii nie pozwala z taka pewnoscia pisac "to na 100% homo".
      • mex33mex Twój mąż jest... 05.01.08, 23:39
        Po przeczytaniu Twojego posta (czy postu?) stwierdzam, że Twój mąż
        nie jest homoseksualistą.
        Podejrzewam, że jest komunistą, Żydem albo zappingowcem.

        mex33
        • freevolna Re: Twój mąż jest... 07.01.08, 10:02
          a moze tylko motocyklista ? :PPP
          • al9 motocyklista.. to pewne! 07.01.08, 10:16
            a moze tylko motocyklista ? :PPP
            --------
            aha - a zainteresowanie motorami wyrażałby odwracaniem ze wstrętem
            głowy od każdego napotkanego harleya...
            al
      • petra77 Re: co z tym analem? 06.01.08, 14:17
        > To, ze maz martas unika rozerotyzowanych kobiet w TV moze miec
        rozne powody. Wy
        > niosl to z domu z wychowaniem, nie chce urazic zony, z powodow
        religijnych nie
        > chce przywolywac niekromnych mysli itd.

        Hahahahahah co jednakowoż nie przeszkadza mu oglądać sobie
        roznegliżowanych panów... No sorry, ale dla mnie sprawa jest jasna.
        Gej i kropka.
        • gomory Re: co z tym analem? 06.01.08, 14:54
          Martas nie pisala, ze jej maz napawa sie widokiem rozneglizowanych facetow, tylko nie przelacza wtedy TV. Heteroseksualny facet nie odbiera takich widokow jako nasyconych erotyzmem, po prostu nie zwraca na nie wiekszej uwagi.
          Wyobraz sobie taka scenke: siedze w poczekalni (a nie jestem kryptogejem) przegladajac kolorowe czasopismo. Obok mnie niepewna swej kobiecosci zazdrosnica wytykajaca mi ogladanie innych kobiet. Natykam sie na reklame kremu na cellulitis w ktorej prezy gladkie cialo perfekcyjna modelka. Przerzucam szybko kartke, by nie narazac sie na wyrzuty. Nastepna strona - polnagi murzyn reklamuje buty z MP3. Mysle - "o ciekawy gadzet" i przygladam sie tym butom, bo reklama wydaje mi sie bezpiecznie nieseksualna. A ta obok mysli - GEJ! GEJ! GEJ! Przeciez wczoraj lizal mi dupcie! No i rznie mnie od tylu! A w sobote dal mi linka do stron ze sportsmenami reklamujacymi meska bielizne zebym sobie poogladala - skad zwyczajny facet mialby miec takiego linka???
          Zobacz jak latwo mozna zaczac widziec demony, tam gdzie ich nie ma. Wiec z ta 100% ostroznoscia doradzalbym wyluzowac. Wiemy tylko, ze lubi anal i kropka.
          • petra77 Re: co z tym analem? 06.01.08, 15:02
            No w sumie... może faktycznie i nie gej tylko zwykły zboczeniec ?
            • gomory Re: co z tym analem? 06.01.08, 15:21
              No to mamy jakis consensus ;).
              Zwykly zboczeniec to calkiem niezle okreslenie dla faceta. Coz - zawsze moglby okazac niezwyklym zboczencem, albo co gorsze w ogole nie byc zboczonym ;).
            • lacido Re: co z tym analem? 21.01.08, 17:34
              cha cha

              niezła konkluzja :P
          • gardenersdog Re: co z tym analem? 06.01.08, 18:54
            >> wiemy tylko, że lubi anal i kropka.
            Oj, wiemy chyba trochę więcej:
            - odkładał współżycie, zasłaniając się względami religijnymi (tak, zasłaniając
            się, bo chyba dość szybko się złamał)
            - ma niskie libido
            - unikał seksu podczas ciązy partnerki
            -satysfakcjonuje go w zasadzie tylko seks analny
            - nie podnieca go widok kobiecego ciała
            - niewiele wiemy tak naprawdę; poza jednykm niezbitym faktem (stosunki analne),
            mamy obserwacje partnerki, które zawsze są jakąś interpretacją, podświadomie
            skłaniającą się ku pewnym tezom; może ja po prostu wyczułam jej obawy?

            Mój post nie miał ilustrować równania: "lubi seks analny = gej", ale ten fakt, w
            otoczeniu innych, może (choć nie musi!!!) na to wskazywać
    • kajetanb52 Re: co z tym analem? 06.01.08, 00:52
      Co w tym ekscytującego też nie wiem ;) A wracając do problemu to nie podejrzewam
      twojego chłopa o orientację homo. Gdyby tak było to nie zagnałabyś go do sexu,
      sam fakt "walenia" cię w tyłek nie rozwiązuje problemu twojej kobiecości. Moim
      zdaniem albo wyjątkowo lubi takie zabawy i po prostu cipka nie daje mu takiej
      frajdy, albo panicznie boi sie kolejnego dziecka. Ale tutaj to już gdybam na
      maxa, nie wiem jak u was z antykoncepcją.
      • markos28mr Re: co z tym analem? 06.01.08, 13:33
        Chciałbym Cię kolego zapytać, czy widziałeś na oczy prawdziwego
        geja, a tym bardziej czy znasz takiego , nie w sensie seksu z nim
        tylko tak wogóle. Odnoszę wrażenie , że na te dwa pytania odpowiesz
        nie , więc nie czadź dziewczynie i nie pleć głupot, bo robisz jej
        krzywdę, a jak już wszystko wyjdzie na jaw to będzie jeszcze
        bardziej bolesne o ile nie zagrażające jej życiu. Myślę tu o HIV.
        Gość, jeżeli dostanie się w ręce doświadczonego geja to zrobi z nim
        co zechce, a ludzie są różni. Więc nie pisz bzdur, lepiej ,jak nie
        masz o czymś pojęcia to tylko czytaj.
        • kajetanb52 Re: co z tym analem? 06.01.08, 20:45
          Ba mało że widziałem, nawet znam kilku, a jeden jest na tyle bliskim kumplem, że oferuje mi usługi oralne. Argumentując, cytuję "żadna kobieta ci nie zrobi loda jak facet". I zapewniam cię, że żaden gej nie pójdzie do łóżka z kobietą, nawet jeśli będzie mógł przelecieć ją w kakao. A co do kwestii Hiv, to jest to najbardziej uświadomione w tej kwestii środowisko w Polsce i na świecie. Zresztą widać to po statystykach rozprzestrzeniania się wirusa, główne drogi to narkomania i stosunki heteroseksualne. O wiele bardziej obawiałbym sie zarażenia pukając jakąś dajkę w klubie, niż pukając się z facetem.
          • anais_nin666 Re: co z tym analem? 06.01.08, 21:06
            kajetanb52 napisał:
            zapewniam cię, że żaden gej nie pójdzie do łóżka z kobietą, na
            > wet jeśli będzie mógł przelecieć ją w kakao.

            Moi znajomi geje mają na swym koncie i kontakty z kobietami. Wolą panów, ale
            paniom nie mówią nie. Bi? Może. Z dużym naciskiem na płec właśna.
            W przypadku męża autorki - wcale nie zdziwiłabym sie gdyby się okazało, że
            wolałaby jednak z facetem niż ze swa żoną. Albo facet jest skrajnym przypadkiem
            mizogina i jego niechęc do kobiet tak silna, że nie chce oglądac nawet kobiecej
            cipki;)
          • al9 kajetan52 07.01.08, 09:49
            A co do kwestii Hiv, to jest to najbardziej uświadomione w tej
            kwestii środowisko w Polsce i na świecie.
            -------
            absolutnie masz rację..
            ale rzeczony małżonek być może nie jest gejem. Może ma skłonności
            homoseksualne. zapewne prywatnie jest homofobem...
            al
    • frankhestain stary dowcip 06.01.08, 02:17
      wczoraj prawie udalo mi sie miec z z zona seks analny
      - no i co
      no i nic, wyrwała się
      • gomory Re: stary dowcip 06.01.08, 11:51
        Dowcipy czesto biora sie z zycia.
        Ten znam doskonale, bo niejako sam puscilem go w obieg pare lat temu. Ale watpie by owczesnej dziewczynie mojego kumpla bylo do smiechu ;).
        • menk.a Re: stary dowcip 06.01.08, 15:08
          A autorka wątku prysła ;)
    • loppe Re: co z tym analem? 07.01.08, 08:22

      Anal nie przestaje budzić mrocznych namiętności na forum...
    • mohinder Re: co z tym analem? 18.01.08, 22:37
      > Mili panowie wyjaśnijcie mi co w tym jest takiego ekscytującego?

      Wszystko :-)
      Że jest 'zabroniony', że na filmach wszyscy to robią, że jest przyjemny.
      Jeżeli chcesz to zrozumieć, postaraj się wejść w rolę faceta. Z Twojej perspektywy jest to nie racjonalne - ale z jego... Seks (taki zwykły) jest czymś normalnym, przyjemnym, czasem ekscytującym. Ale właśnie czasem. Co można wymyślić więcej? Najlepiej coś podpatrzyć. Nie wszystko, co prawda, co widzimy jest prawdą, ale i tak fajnie się ogląda. Dodatkowo to, że nie chcesz (nie lubisz) współżyć w ten sposób, jest być może jeszcze bardziej podniecające - zakazany owoc kusi bardziej. Z drugiej strony każdego ekscytuje coś innego. Dlaczego niektórzy panowie uwielbiają kobiety na wysokim obcasie? albo w pończochach? Dlaczego dla innych fetyszem są kobiece stopy? Przecież to nie ma uzasadnienia (logicznego)... Popatrz na to w ten sposób. Możesz spróbować dowiedzieć się, dlaczego dla niego dotykanie tych miejsc jest takie ważne - może okazać się, że go to mocno podnieca i to wszystko. Może Ci się to nie podobać i powinien uszanować Twoją wolę, tylko nie spodziewaj się potem, z jego strony satysfakcji i zadowolenia w łóżku. Może się oczywiście okazać, że nie jest to dla niego aż tak ważne... A tak na prawdę, to wszystko, to stary problem z tzw. dopasowaniem i zrozumieniem potrzeb.
      Mam nadzieję, że się wam ułoży.
    • mirek1955 Re: co z tym analem? 20.01.08, 14:08
      Masz problem,ale pamiętaj,że normalny człowiek naj bardziej kocha
      samego siebie.Zadbaj oto co Ty chcesz,a On jeśli jest normalny i Cię
      kocha-Też pomyśli nad rozwiązaniem tego prolemu.Norma jest wtedy gdy
      sex obojgu sprawia przyjemność.Trzymaj się.
    • miedzianakonefka Re: co z tym analem? 20.01.08, 15:55
      Jak nie wiesz to może czas się rozstać. To przerażające że ludzie
      będący w bardzo bliskim związku nie potrafią nawet ze ze sobą
      porozmawiać i porozumieć się co do swoich potrzeb.

      Alleluja i do przodu...
    • deja.lu Re: co z tym analem? 22.01.08, 16:43
      A może to jakiś uraz z dzieciństwa i lekkie skłonności sadystyczne? Anal
      niektórym się kojarzy z dominacją i upokorzaniem. To, że jest miły i grzeczny, o
      niczym nie świadczy. Poproś, żeby Cię związał, ciekawe jak zareaguje.
      • zelm71 Re: co z tym analem? 22.01.08, 17:08
        Obstawiam że to pedzio.
        • martunia19811 Re: co z tym analem? 23.01.08, 13:51
          Twój mąż jest ukrytym gejem..poważnie!!!
          • martas29 Re: co z tym analem? 24.01.08, 09:35
            raz, dawno chyba 100 lat temu zasugerowałam związanie. Związał ale
            bez entuzjazmu. Związał bardzo delikatnie i co sekundę się
            dopytywał "dobrze? nie za mocno?" Także myślę że nie chodzi o
            dominowanie czy o poniżenie. Męża fascynuje właściwie tylko moja
            pupa. Nawet jak dopnę swego i kochamy się po mojemu czyli nie
            analnie to nalega żeby był z tyłu albo żebym ja siedziała na nim
            odwrócona tak żeby widział pupę a najlepiej żeby widział odbyt.
            Zeby mogł sobie chociaż palcem pogmerać. To mnie cholernie rozprasza
            i zabiera całą radość z sexu. Denerwuje mnie już jego podejście do
            sexu przed sexem. Tzn jak kochaliśmy się kilka razy tak jak on
            chciał to wie że czas na "moją pozycję" i wtedy nie dąży do
            zbliżenia ale kiedy ostatnim razem było po mojemu to przeczuwa że
            może proponować anal i wykazuje dużą inicatywę.
            • zelos Re: co z tym analem? 29.02.08, 18:26
              > Męża fascynuje właściwie tylko moja
              > pupa. Nawet jak dopnę swego i kochamy się po mojemu czyli nie
              > analnie to nalega żeby był z tyłu

              Widocznie masz fajną pupę. Niektóre pupy są naprawdę ekstra!
    • mingin1977 Re: co z tym analem? 26.02.08, 17:13
      co za bzdury tu czytałam to że mąż lubi anal nie świadczy wcale o
      tym że jest gejem mój jest 100% facetem jesteśmy małżeństwem 10 lat
      namawianie mnie do seksu analnego zajeło mu jakiś rok i to dopiero
      niedawno zaczeliśmy się kochać analnie i mówiąc prawdę on też teraz
      przy innych pozycjach zawsze krąży koło mojej tylnej dziurki ja
      traktuje to jako zwykły etap gry wstępnej nie zastanawiam się czy
      tak być powinno sprawia mu to przyjemność i dopuki mi też jest
      fajnie to wszystko jest ok. mój mąż bardzo lubi kochać się analnie
      bo może sobie spokojnie szczytować bez zakładania gumki i
      wyskakiwania w ostatnim momencie no i nie ukrywa że tam jest
      ciaśniej.
      ale pieszczenie właściwej szparki też sprawia mu ogromną przyjemność
      anal zostawiamy zawsze na zakończenie seksu.jedyne czego się obawiam
      to właśnie aspekty zdrowotne ale czego się nie robi dla orgazmu
      pozdrawiam......
      • gomory Re: co z tym analem? 26.02.08, 22:09
        > mój mąż bardzo lubi kochać się analnie
        > bo może sobie spokojnie szczytować bez zakładania gumki i
        > wyskakiwania w ostatnim momencie

        Nie wiem czy wiesz, ze takie konczenie nie jest najfortunniejsza technika antykoncepcyjna. Sperma w koncu wyplywa, i latwo moze trafic w okolice wejscia pochwy, a tam jest srodowisko w ktorym plemniki dosc sowbodnie sie przemieszczaja.
        Ewentualny potomek ma prawo dostac ksywke McGywer ;).
    • bawomar Re: co z tym analem? 08.03.08, 12:36
      Martas29
      Sa troche inne doznania.Penis jest wtedy bardziej sciskany.
      Kiedys w mlodosci kochalem tak pare razy zone,ale czulem,ze robi to
      tylko dla mnie.Jej nie bylo milo.
      Teraz nie mysle o tym wogle i chyba zepsuloby mi to smak.
      Maz Twoj zmieni sie tez na pewno,tylko nie moge zrozumiec,ze nie
      pragnie Cie kochac ciagle,tzn. w dzien,w nocy,w lesie itd.
      Smutny facet.
      Myslalem,ze wszyscy sa tacy jak ja.

      • gomory Re: co z tym analem? 08.03.08, 15:11
        > Myslalem,ze wszyscy sa tacy jak ja.

        Nikt na swiecie nie jest taki jak Ty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja