Zaburzenia i niepowodzenia seksualne. Pomocy.

04.01.08, 15:32
Witam.
Zwracam się z prośbą o pomoc, ponieważ nie potrafię sam rozwiązać swoich
problemów natury seksualnej, mało tego, specjaliści do których zwracałem się z
prośbą o pomoc również nie potrafili tej pomocy mi udzielić.
Leczenie mojego problemu nie jest na tyle proste i standardowe aby zaradzić
poprzez farmakologię. Próbowano tego, jednak mój problem “leży” głęboko w
psychice a wg mnie, farmakologia może pomóc mi w późniejszym leczeniu, kiedy
już moja psychika wróci na odpowiednie “tory”. Domyślam się, że pomóc mogłaby
mi psychoterapia seksualna, jednak nikt nie proponował mi tego, a ja nie mam
pojęcia na czym taka psychoterapia mogłaby polegać, kto ją stosuje i czy ma
sukcesy w takiej formie pomocy. Z doświadczenia wiem, że do seksuologa trafić
dosyć łatwo, ale wizyty są standardowe i w moim przypadku kończą się kilkoma
radami i tabletkami, ostatnio Cialis. Dla mnie to za mało, mój problem jest
poważniejszy...
Takie są moje wnioski. A są właśnie takie, ponieważ czuje i zdaję sobie sprawę
z tego jakie odczucia, myśli i reakcje wywołuje u mnie seks.
Mając “naście” lat jak każdy młody mężczyzna, wtedy jeszcze bez żadnego
doświadczenia seksualnego wiele sobie obiecywałem po swoim przyszłym,
pierwszym stosunku seksualnym, samo słowo i myśl wywoływały u mnie radość i
podniecenie.
Niestety mój pierwszy kontakt seksualny okazał się nieudany. Idąc na spotkanie
z kobietą wiedziałem, że będzie seks. Obawiałem się czy nie osiągnę orgazmu
zbyt szybko, czy będzie dobrze itp. Stosunek okazał się nieudany,
paradoksalnie podczas pieszczot oralnych nie byłem w stanie osiągnąć orgazmu,
następnie podczas próby wprowadzenia członka do pochwy, penis padł i było po
przyjemności.
Teraz z perspektywy czasu doszedłem do wniosku, że to wydarzenie podwójnie
zaważyło na moim życiu seksualnym. Po pierwsze, z moja “psychiką seksualną”
było źle już przed inicjacją seksualną – ponieważ miałem zaburzoną seksualność
już od wczesnej młodości (uraz, jakieś przykre wydarzenie, obawy, zahamowania,
coś co utkwiło w mojej podświadomości??). Po prostu seks był dla mnie taką
obawą i wahaniem... mimo, że z utęsknieniem wyczekiwałem tego pierwszego razu...
Po drugie, po tym pierwszym niepowodzeniu moje obawy i lęki nawarstwiły się.
Stały sie silniejsze, głownie dotyczyły tego, czy penis podczas stosunku
będzie w zwodzie oraz w mniejszym stopniu niechcianej ciąży. Leżąc z
dziewczyną w łóżku za każdym razem pojawiała się natrętna, wszechobecna myśl:
“czy sobie poradzę”, “czy dam radę” itp. Seks przestał mi się kojarzyć z
przyjemnością a z przykrym obowiązkiem a każda, dosłownie każda kolejna próba
stosunku seksualnego kończyła się podobnym niepowodzeniem, a było ich wiele,
wiele.
Co może mi pomóc? Na pewno kontakt z kimś, kto ma podobne problemy, nie ważne
czy z kobietą czy mężczyzną. Może jakaś rada, słowo na tyle sugestywne i
trafiające do mojej psychiki, że uruchomi lawinę, która wprowadzi mnie na
właściwą drogę, drogę uciech seksualnych.
Tak widzę swoje problemy, skoro Cialis mi nie pomogł (wzwód owszem był, ale
myśli w mojej głowie wszystko kładą... poza tym podczas masturbacji nie mam
problemów aby osiągnąć erekcję i orgazm, dlatego wiem, że problem siedzi w
psychice), szukam innej formy pomocy.
Proszę o pomoc, radę czy kontakt.
Pozdrawiam
    • glamourous Re: Zaburzenia i niepowodzenia seksualne. Pomocy. 04.01.08, 17:17
      Wiem o czym piszesz : bliska mi osoba plci meskiej rowniez miala
      trudne seksualne poczatki, dokladnie takie jakie opisujesz. Ow pan,
      jako wrazliwy i uczuciowy siedemnastolatek nie sprawdzil sie podczas
      pierwszego stosunku (wlasnie z nadmiaru emocji), potem przez kilka
      lat w ogole nie mial zadnych kontaktow z kobietami, z obawy ze znow
      sie nie uda. Potem zrobil to w koncu z kobieta na ktorej kompletnie
      mu nie zalezalo - swiadomosc ze ma kompletnie "gdzies" jej ocene
      uwolnila go od obaw i kompleksow - i wszystko poszlo normalnie. Od
      tego momentu "zly czar" prysl. Dzisiaj facet ma udane i regularne
      zycie seksualne, nie ma najmniejszych problemow z osiagnieciem
      erekcji ani z jej utrzymaniem, podnieca sie na zawolanie, potrafi
      swietnie kontrolowac wytrysk. Jednym slowem wszystko jest w jak
      najlepszym porzadku i o starych niepowodzeniach juz nawet nie
      pamieta :-)

      Sadzac po Twoim opisie problem jest typowo psychogenny, musisz tylko
      odzyskac wiare w siebie, ze moze sie udac, ze jest to mozliwe bez
      lekow. Koniecznie powinienes wybrac sie do DOBREGO seksuologa,
      szkoda czasu i pieniedzy na chodzenie od przyslowiowego Annasza do
      Kajfasza. Z warszawskich specjalistow polecam niezastapionego Lwa-
      Starowicza, ktory w swojej praktyce wykorzystuje elementy
      psychoanalizy i psychoterapii - a wiec dziala bardzo kompleksowo i
      skutecznie. O jego doswiadczeniu juz nie wspomne, rekomendacji chyba
      nie potrzeba :-)

      Jestem pewna ze Ci sie uda, trzymam kciuki!!
    • gomory Re: Zaburzenia i niepowodzenia seksualne. Pomocy. 04.01.08, 21:28
      Jak sie Ciebie czyta to az odnosze wrazenie, ze sie uparles by pielegnowac swoj "problem".
      Po pierwsze wg mnie najbardziej Tobie moze pomoc kobieta ktora Ciebie bedzie darzyla uczuciem. Na tyle silnym, ze poczujesz sie wyluzowany, a do seksu przestaniesz podchodzic zadaniowo. Bedziesz mogl ponawiac swoje proby i po prostu sie doskonalic w roli kochanka u jej boku.
      U wielu facetow poczatki zycia seksualnego sa malo spektakularne. Na wiele swoich zblizen wolalbym ze wstydem spuscic zaslone zapomnienia ;). Zdarzaly mi sie w lozku problemy z erekcja czy dotrwaniem ze swoim orgazmem do szczytowania partnerki. Dokladnie w mysl prawdy: im bardziej mi zalezalo, tym wieksza katastrofe sam sobie gotowalem. Dokladnie tak jak Ty. Gdybys potrafil podejsc do kobiety jak do masturbacji to jak sam zauwazasz nie byloby problemu. Ale obaj wiemy, ze az tak to sie nie da ;).
      Pamietaj tez te zasade: nowa partnerka jest dla Ciebie nowa sytuacja i nowym stresem. Gdy poznasz i przyzwyczaisz sie do swojej ukochanej napiecie zniknie - dlatego zwracam Ci uwage, ze ciagla zmiana kobiet bedzie napedzala Tobie te spirale przykrosci.
      W seksuologii liczy sie jakos tak, ze klopot z erekcja zdarzajacy sie srednio co bodajze 4 zblizenie nie jest stanem wymagajacym szczegolnego leczenia. Rozumiesz? Po prostu facet tak ma, ze z roznych powodow moze mu hydraulika nie zadzialac. Doswiadczyl tego, lub tez doopiero doswiadczy kazdy z mezczyzn przedzej czy pozniej.
      Pewnie dlatego seksuologowie leca tez z Toba standardowo. Klopoty ze zblizeniem w wieku lat "nastu" - norma, wiec nie ma o czym gadac. Klopoty ze zblizeniem z kolejnymi nowymi kobietami, by "sprawdzic swoje mozliwosci" - normalne, ze masz te same problemy. To co Ci maja zaproponowac?
      Fizycznie jestes zdrowy, wiec nie bardzo jest u Ciebie co poprawiac. Mozesz isc na terapie do psychologa, ale on sie skupi sie na tym jak nauczyc Ciebie mantry stawiajacej ptaka na bacznosc, bo czegos takiego nie ma. Bedzie pewnie grzebal w Twoich lekach, i raczej skupi sie na mitach ktore sobie w glowie tworzysz.
      Ja Ci mowie - odwzajemniona milosc to swietne lekarstwo na Twoje leki. Tylko niech to bedzie kobieta na poziomie, a bedziesz sie jeszcze smial z tego posta ;).
    • glosatorr Re: Zaburzenia i niepowodzenia seksualne. Pomocy. 04.01.08, 23:45
      Jeśli facetowi strasznie zależy - często jest tak jak Ty masz.
      Jeśli facet się boi - jest dokładnie tak, jak u Ciebie
      Jeśli facet przed każdym stosunkiem ma takie nerwy - rodzi się nerwica i kończy
      się tak jak u Ciebie.
      Wniosek? Jest tylko jeden - wizyta u seksuologa terapeuty. Tu Ci nikt nie
      pomoże. Twój problem jest wyłacznie w Twojej głowie. Ale jest do rozwiązania.
      Wyłącznie u specjalisty.
    • minsi Re: Zaburzenia i niepowodzenia seksualne. Pomocy. 05.01.08, 00:10
      stary, więcej luzu
      seks to nie są wyścigi na 1/4 mili
      będzie dobrze to ok, nie to trudno, człowiek średnio inteligentny zawsze
      znajdzie jakieś wyjście. Nawet jeśli z chu.a dwója, to masz palce język itp, i
      zawsze jakoś tam sobie z partnerką poradzisz, tylko - jak tutaj gomorry napisał-
      wskazana jest osoba zaangażowana uczuciowo (to ludzie nazywają miłością czy
      jakoś tak), chociaż nie jest to warunek sine non qua.
      Pomyśl sobie, że one też mają taki problem - jak wypadną, czy cyckni nie za
      małe, czy dupa nie za zimna. W ogóle takie jak Twoje dylematy młodego Wertera są
      charakterystyczne dla osób, z takim właśnie kobiecym podejściem- ale to typowe
      dla młodzieńczego wieku.
      Pamiętaj stary, nic na siłę. I nie umawiaj się z laskami tylko żeby się
      sprawdzić, staraj się być szczery w swoich działaniach, to zawsze procentuje.
      i więcej luzu, życie jest zbyt piękne,aby marnować je na zamrtwianie się na
      przyszłość.
      pzdr
      • mex33mex Re: Zaburzenia i niepowodzenia seksualne. Pomocy. 05.01.08, 23:45
        Weź się człowieku do roboty a nie zaprzątasz se głowę d.uperelami.
        Jesteś na bezrobotnym?
Pełna wersja