Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu.. :(

23.01.08, 08:51
Czy ktos mial taka sytuacje??
W poprzednim zwiazku bylam demonem seksu, moj ex potrafil wszedzie o
kazdej porze
Zmienilam partnera, byl to zwiazek "na odleglosc" w koncu sie
pobralismy i.. rozpacz :((
Nie potrafie zyc bez seksu, maz zdaje sie tak..
Jezeli w dwa miesice po slubie kochamy sie sporadycznie co bedzie za
kilka lat.. :((
    • zlosnica100 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 09:15
      To po co zmienialas partnera?
      • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 09:19
        dobre pytanie :)
    • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 09:19
      współczuję, bo raczej lepiej nie będzie, no chyba, że pogadasz z nim
      i przyzna się do tego, że lubi coś specyficznego. jesli na to
      pójdziesz to moze będzie ok.....
      ...dziwny jest....sex jest....mmmmniammm...;)
    • loppe Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 10:56

      that's a respectable frequency...
    • triss_merigold6 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 11:41
      Albo nakłonisz męża do częstszego współżycia albo się rozstaniecie,
      innej opcji nie ma. Pytanie czy nakłonisz? Stawiam dolary przeciwko
      orzechom, że parę razy uda Ci się zwiększyć częstotliwość a potem
      wszystko wróci do kiepskiej normy.
      Za kilka lat? W międzyczasie może uda się wam spłodzić dziecko a
      wtedy o seksie zapomnij.
      Był kiedyś tak wpis mężczyzny (nie pamiętam, Glossator?) o tym, że
      facet jak lubi, jest zdrowy i kręci go dana pani to może i chce
      codziennie, nawet jak przewali wagon węgla.
      • wiktoriada111 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 12:10
        A wcześniej nie zauważyłaś, że trafiła Ci się zimna ryba? Jak to
        było przed ślubem?
    • czarny_blondyn Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 12:13
      A jak było przed ślubem ?
      Jak było wcześniej ?
      U mnie też brak - ale choć znam przyczynę i tak nie potrafię przeskoczyć tej
      przeszkody. I niestety zgadzam się ze zdaniem że tak czy siak związek się
      rozwali. Będzie to wpływało na wiele innych dziedzin życie. A skończy się tak a
      nie inaczej. CHolerny pesymista ze mnie co ?? takie życie
      • martunia19811 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 13:49
        Absolutnie nie zgadzam się z tezą że związek się rozpadnie. Różni są ludzie. ja
        mam zdecydowanie mniejszy temperament od męża, raz, dwa razy w miesiącu mi w
        zupełności wystarczy. Zawsze tak było .Wiedział o tym, zaakceptował, jesteśmy
        małżeństwem od 5 lat i to bardzo udanym. Musisz się zastanowić czy dla
        większej ilości seksu jesteś w stanie zaryzykować zdradę, czy jakby się wydało
        to jesteś w stanie żyć bez swojego męża/ żony. Jeśli odpowiedź brzmi tak to masz
        pecha bo zle dobrałeś/aś sobie partnera życiowego.
        • zlosnica100 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 13:57
          Jedna rzecz mnie zastanawia.Mąż dla Ciebie zrezygnował z częstszego
          seksu bo tobie wystarcza 2x w miesiącu, a czemu ty nie wysililas sie
          dla niego zeby bylo choc raz na tydzień?No i to ze jestescie udanym
          malzenstwem jest twoja ocena, ciekawe co on sądzi i pod jakim
          nickiem ukrywa sie na tym forum.
        • alicja_z Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 14:10
          5 lat to żaden staż - nie wyciągaj pochoponych wniosków. Życzę Ci
          jak najlepiej ale sytuacja, w której jedno z partnerów poświęca się
          dla drugiego jest daleko od ideału. Zastanów się czy
          określenie "udane" jest tu właściwe ? Może chodzi o zwykłe
          wygodnictwo życiowe ?...Oczywiście może w Waszym związku seks nie
          jest wśród priorytetów. Masz wobec tego szczęście - bo w wielu
          układach jest...
        • brak.polskich.liter Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 23.01.08, 15:05
          Bardzo udane malzenstwo, powiadasz? Wedlug Ciebie - nie watpie, ze tak wlasnie
          jest. Ciekawe tylko, jak na te kwestie zapatruje sie Twoj maz?
        • mmsadlo Do martuni 23.01.08, 15:55
          Piszesz " raz, dwa razy w miesiącu mi w zupełności wystarczy"
          Czemu mi wystarczy a nie nam ? A może twojemu mężowi nie wystarczy i
          poświęca się dla ciebie ?
          " Jesteśmy małżeństwem od 5 lat i to bardzo udanym"
          No tak małżeństwo na twoich warunkach jest bardzo udane. Dla ciebie.
          A mąż pewnie ucieka w pracę, ale dla ciebie jest super - przynosi
          kasę i jest zbyt zmęczony na sex.
          A nie lepiej było zostać np. betanką. Sex = 0. Dla ciebie super. I
          nie marnujesz komuś życia.
          Zyczę mężowi kochanki.
          • zlosnica100 Re: Do martuni 23.01.08, 16:17
            :)))
          • martunia19811 Re: Do martuni 25.01.08, 09:39
            A ja Tobie żle nie życze bo Cię nawet nie znam. Musisz być bardzo
            niedopieszczony/a na skoro obcym ludziom źle życzysz:) To smutne.
            Musisz zdać sobie sprawe że nie dla wszystkich sex jest najważniejszy. LUDZIE
            MAJą RóżNE PRIORYTETY. dla mnie te 2 razy w miesiącu to jest właśnie poświęcenie
            dla Niego bo dla mnie sex może w ogóle nie istnieć.Powtarzam że tak było również
            przed ślubem, zgodził się na to, nic mu nie obiecywałam. Czy jesteśmy dobrym
            małżeństwem? Tak mi się wydaje.
            Oczywiście mąż zawsze może sobie znaleźć kochankę...nie mam na to wpływu. Dużo
            sexu nie jest równoznaczne z udanym małżeństwem:)Ile takich :króliczych"
            małżeństw się rozpada bo zona/ mąż się znudził i szuka nowych podniet. kończy
            się pożądanie i nie zostaje nic. Nie ma na to reguły.
            Życzę wam wszystkiego dobrego:)
        • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:37
          Sex 12-24 razy w roku!? To jakis żart, współczuję Twojemu mężowi...
          • martunia19811 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 09:42
            Nie rozumiem skąd w was tyle jadu. Przecież piszę że jesteśmy szczęśliwi i
            wszystko zależy od temperamentu. Myślicie że wszyscy są takimi królikami jak Wy?
            LUDZIE Są RóżNI !!! Na tym forum są widocznie sami desperaci.
            • zlosnica100 Do Marty 25.01.08, 09:49
              Marta, cos o waszym zwiazku wiecej powiesz za kilka lat.Fakt
              temperament sa rozne,nie wiadomo czemu tak jest ale jest i koniec.
              Jezeli wasze temperamenty sa rozne i nie "wyrownaja" sie z czasem
              bedzie wam ciężko.Piszesz ze nie masz wplywu na to czy maz kiedys
              znajdzie sobie kochanke czy nie, bo nie masz fakt.Pytanie jednak co
              bedzie gdy on stwierdzi ze ma u niej nie tylko dobry namietny seks,
              ale takze zrozumienie, wsparcie, przyjazn...Ty nie widzisz problemu
              a moze i widzisz bo reagujesz emocjonalnie na komentarze do twoich
              wpisow, czyli cos cie jednak boli i niepokoji.To czy ktos jest
              krolikiem czy nie nie ma tu nic do rzeczy, "kroliczy" temperament
              jest raczej uwazany za normę i zgodny z fizjologią.Ty patrzysz na
              sprawe raczej tak ;ze to maz ma problem bo chce duzo, a nie
              dopuszczasz mysli ze to ty go masz bo chcesz mało.
              • kroni trafiłaś w sedno... 25.01.08, 10:04
                cos mi sie wydaje że to nie oni oboje maja mniejsze potrzeby tylko
                marta, a Jej mąż sie do tego dostosowuje, tylko czy jest z tego
                powodu szczęśliwy?....

                z poważaniem
                królik
                • martunia19811 Re: trafiłaś w sedno... 25.01.08, 13:23
                  Po raz trzeci powtarzam że miał świadomość mojego temperamentu przed slubem,
                  wiedział na co się pisze, jak będzie a mimo to jesteśmy małżeństwem. Szukacie we
                  mnie jakiegoś problemu a niedopuszczanie do głowy opcji że on tez nie ma za
                  wysokiego libido:)!Może wyższe ode mnie bo w ogóle chce ale jednak nie za duże
                  bo mu to wystarcza. Wbrew pozorom mężczyźni też są różni- świadczy o tym ilość
                  wpisów zdesperowanych kobiet na tym forum.
                  Wątek zaczął się od niedopasowania. Myślę że nasze dopasowanie jest w granicach
                  normy. Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy- wg. niego moglibyśmy częściej NIE JEST
                  TO DLA NIEGO SPRAWA GARDłOWA I FRUSTRUJąCA, akceptuje to.
                  Pozdrawiam wszystkich
                  • alicja_z Re: trafiłaś w sedno... 25.01.08, 13:30
                    No to masz szczęście ;-) i tak trzymaj !
                    Swoją drogą nawet nie wiesz jak fajnie króliczką być...gdy królik w
                    pobliżu :-)
                    • kroni Re: trafiłaś w sedno... 25.01.08, 23:51
                      a jak fajnie być królikiem...;)
                  • szampanka.2 Re: trafiłaś w sedno... 25.01.08, 23:41
                    to,że miał świadomość przed slubem wcale nieznaczy ,ze będzie tak
                    zawsze.Albo sie otrzasniesz i posuchasz rad albo przyjdzie ci
                    dzielic meza z inną.Co by cie w najgorszym wypadku nie zostawił.
            • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 10:06
              to nie jad kobieto, tylko prawdziwe współczucie, bo wiem jakbym się
              czuł wiedząc, że sex mam tylko raz w miesiącu.....!
              nie masz czasem wrażenia, że cos ci w życie umyka? że tracisz wiele
              chwil uniesień, bliskości, namiętności???
              • martunia19811 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 13:28
                Pewnie dla tego nie zostałbyś moim mężem:) Ja Cię nie oceniam, żyjesz jak
                uważasz. Tobie to nie wystarcza i OK, masz do tego prawo ale ludzie są rożni i
                nie masz prawa w..się w ich życie. namiętności mi nie brakuje, bliskości i
                miłości mam aż zanadto:)
                • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 23:54
                  więc powodzenia w związku a jemu i tak współczuję konieczności powstrzymywania
                  swoich potrzeb...
          • wblekit Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 11.02.08, 09:21
            Trudno tu dać jakąś sensowną radę bo nikt z nas nie siedzi w twojej głowie i
            sercu.Ja przeżywam kryzys w swoim małżeństwie (9lat związku,2dzieci dom firma i
            chroniczny brak czas)na początku kochaliśmy się po 2 razy dziennie była to forma
            kontaktu i rozładowanie negatywnych emocji.Teraz jest fatalnie z naszym sexem i
            coraz trudniej mi to ukryć.Ona mówi że są to moje fanaberie i przesadzam.A ja
            czuję się odrzucony i cholernie to boli.Nie akceptuje skoku w bok bo nie miałbym
            szacunku do samego siebie i czułbym się jak palnt.Dużo razem przeszliśmy i
            cholernie dużo nas łączy ale nie wyobrażam sobie życia bez dobrego sexu.Dla mnie
            jest to forma dialogu i potwierdzenie mojej męskosci i kobiecości mojej
            partnerki.Wierzę i chcę aby to się zmieniło ale coraz trudniej mi z tym
            wytrzymać.W każdym razie powodzenia i mądrych decyzii
    • rasowa_kociczka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 08:55
      Dlaczego zmienilam partnera?? Bo uwazam ze seks nie jest
      najwazniejszy ale nie wyobrazam sobie zycia bez niego
      Mam przystojnego, bardzo inteligentnego meza, wszystko byloby
      idealnie gdyby nie to..
      Przed slubem nie bylo fajerwerkow ale chociaz widzialam ze pragnie
      tego, nawet krotki czas po slubie bylo ok
      Dzis w koncu odwazylam sie z nim porozmawiac (wczesniej balam sie ze
      wywrze to tylko negatywny skutek) jedynie co mi powiedzial to ze
      jest mu przykro i ze niestety on nie czuje potrzeby wspolzycia
      Ma blokade psychiczna i przez to male libido tz libido =0
      Powiedzial ze czuje jakby robil to za kare (???) Nie mam pojecia jak
      to rozumiec..
      Staram sie z tym oswoic..
      • zlosnica100 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:07
        No to masz problem.Jak widać seks jednak jest dość istotny.
        • rasowa_kociczka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:13
          Oczywiscie jest istotny nawet bardzo, co do tego nie mialam i nie
          mam watpliwosci, dlatego co najbardziej mnie przeraza to swiadomosc
          ze lepiej nie bedzie.. A jesli teraz jest raz w tygodniu..
          Zdaje sie ze po tej dyskusji z moim mezem moge nawet o tym jednym
          razie zapomniec...
          • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:31
            O rany! skąd się biorą tacy faceci???
            współczuję Ci
            • zlosnica100 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:41
              Zostawisz go?
              • rasowa_kociczka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:46
                Jak na razie nie wiem co mam robic.. Chyba jeszcze nie pora na az
                tak drastyczne rozwiazanie..
                Mam jeszcze nadzieje ze jakos sobie z tym poradzimy
                • zlosnica100 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 09:52
                  Idz chociaz sama do seksuologa.
                • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 10:18
                  powiedz mu jasno, że masz określone potrzeby sexualne i jesli on nie
                  zadba o ich spełnienie, to sama o to zadbasz....
                  • rasowa_kociczka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 10:27
                    Dzisiaj ma sie umowic na wizyte u seksuologa
                    Powiedzial rowniez ze jezeli nasze zycie seksualne sie nie poprawi
                    to nie bedzie stawal mi na drodze.. :((
                    Niecale 2 miesice po slubie i takie rozmowy przeprowadzamy :((
                    Tragedia!! Chce mi sie wyc!!
                    • kroni Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 10:59
                      Współczuję Ci, to rzeczywiście dołujące, bo takie sytuację naogół
                      zdarzaja sie z kilka lat po ślubie...
                      Ale może to lepiej, że to 2 miesiące po ślubie a nie 7 lat i dwoje
                      dzieci po ślubie...
          • wiktoriada111 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 24.01.08, 10:48
            Raz w tygodniu to dla niektórych forumowiczów szczyt marzeń :)
            A tak na poważnie to trafiłam tutaj właśnie przez taki układ ( raz
            na miesiąc wtedy było dla mnie szczytem marzeń)... mi się chciało a
            obok zimna ryba, tylko na szczęście rozstaliśmy się zanim wszystko
            zaszło za daleko. Związek z perspektywy uważam za udany... pod
            każdym innym względem oprócz seksu, który wpłynął na pozostałe... I
            nie rozstałam się z nim przez seks, seks nie był dla mnie
            priorytetem,ale jego brak drążył pomalutku jak kropelka wody
            fundamnty związku, wgryzał się pomalutku i niezauważenie w każdą
            szczelinę a potem przy minimalnym ochłodzeniu w związku ( na innym
            tle) ta kropelka zamarzała i rozsadzała od środka po kawałku udany
            związek... Niedobrania temperamentu nie da się obejść, zawsze u
            którejś ze stron będzie narastać frustracja, która w końcu
            wybuchnie. U ciebie będzie to poczucie nieatrakcyjności, a u męża
            przymuszanie do seksu... to wybuchnie i cały związek kiedyś
            pieprznie z hukiem... takie jest moje zdanie:(
            • woman-in-love Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 12:13
              Zgadzam się z Wiktoria, i niech Wam nie przyjdzie do głowy, że lekarstwem na
              problem może być dziecko - to częsty błąd.
              • edna27 Podlacze sie do watku.. 25.01.08, 13:17
                Podlacze sie do watku, bo po co tworzyc nowy podobny. Jestem mezatka od kilku
                miesiecy. Bylismy z mezem para od ponad 5 lat. On byl moim pierwszym, w zasadzie
                pod kazdym wzgledem, ja bylam enta z kolei. Jak sam mowi, na poczatku nie
                sadzil, ze tyle bedzemy razem i z finalem w postaci slubu.
                Ale do rzeczy. Seks od poczatku nie byl bardzo czesty, no ale to dlatego, ze sie
                rzadko widywalismy. Z reszta dla mnie wszystko bylo nowe. Pozniej seks byl
                czesciej, ale nigdy nie kochalismy sie po kilka razy dziennie, jak to czasem sie
                czyta. Raz w tygodniu jemu w zupelnosci wystarczal (czy na pewno, tego nie wiem
                - ale tak twierdzil). Kiedy juz sie rozsmakowalam, jeden raz przestal mi
                wystarczac. Pragnelam wiecej, ale okazalo sie ze nic z tego. Wazniejszy byl
                internet. Moje zaczepki byly zbywane lub wysmiewane. Czasem idac spac plakalam z
                bezsilnosci zastanawiajac sie co ze mna jest nie tak. Czy to ze mna tylko nie
                chce? Od dwoch lat zauwazylam jeszcze wieksze pogorszenie sytuacji. 2 razy w
                miesiacu to szczyt marzen, 3 - bardzo sporadycznie. Pytalam go o co chodzi -
                stwierdzil, ze z innymi kobietami nie mieszkal na stale, wiec tez sie z nimi
                czesto nie kochal, a poza tym to kwestia wieku (w zeszlym roku skonczyl 35 lat).
                A czy jak ktos tu napisal, jak facet ma ochote i odpowiednia babke, to chce mu
                sie czesciej? W zeszlym roku moge na palcach policzyc tych kilka razy. Do tego
                zaszlam w ciaze, on boi sie zupelnie cokolwiek robic, zeby dziecku nic sie nie
                stalo.
                Kolo bledne sie zamyka - ja sie wkurzam o seks, on sie wkurza ze chodze czasem
                jak chmura gradowa, a on nie wie czemu.
                W dodatku nie potrafie z nim rozmawiac na ten temat, bo zaraz rycze z
                bezsilnosci. Czy mam mu powiedziec, ze od dwoch lat narasta we mnie frustracja
                przez brak seksu, ze czesto sie masturbuje, co czasem konczy sie placzem, ze
                musze to robic sama???
                Moze i nie jestem demonem seksu, ale jestem atrakcyjna, inni faceci wodza za mna
                oczami, a moj maz jak pies ogrodnika!
                W dodatku ostatnio znalazlam liste wszystkich jego bylych (ze mna) - rodzaj
                rankigu - od 1 do 3, w zaleznosci od tego jak daleko sie posuneli!!!
                Zrobilam mu karczemna afere. Stwierdzil, ze to rodzaj pamietnika - zeby nie
                zapomnial - bo inni pisza blogi czy pamietniki, a on tylko to. czy to jest
                zdrowe????

                A ja w dodatku caly czas kocham go, inaczej bym za niego nie wyszla, ale jak
                dlugo moge sie umartwiac?

                Sory, ze tak dlugo , ale musialam sie wyzalic.
            • sagittka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 19:38
              wiktoriada111 napisała:

              > seks nie był dla mnie
              > priorytetem,ale jego brak drążył pomalutku jak kropelka wody
              > fundamnty związku, wgryzał się pomalutku i niezauważenie w każdą
              > szczelinę a potem przy minimalnym ochłodzeniu w związku ( na innym
              > tle) ta kropelka zamarzała i rozsadzała od środka po kawałku udany
              > związek...

              Obrazowe i trafne porównanie.
            • caline-czka78 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 25.01.08, 21:49
              Zgadzam sie z kazdym slowem!Trafnie "zobrazowane".
      • madzia.7 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 26.01.08, 11:17
        skoro nie bylo fajerwerkow przed slubem..to na co liczylas? ze po
        slubie sie to zmieni?
        Nie rozumiem ludzi ktorzy mysla ze slub cos zmienii
        I dlaczego nigdy wczesniej nie rozmawialas z facetem o seksie?
        Tylko tak nagle jak sie pojawil kryzys...a wczesniej to ten temat
        byl tabu..

        Zmienilas bo myslalas ze seks nie jest najwazniejszy..
        Nie jest, ale jest wazny..

        Sami sobie robimy problemy w zyciu...
        • rasowa_kociczka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 07:40
          Nie wiem skad wysunelas wniosek ze wczesniej z nim o tym nie
          rozmawialam. Rozmawialismy i to duzo.
          Akurat przed slubem moze fajerwerkow nie bylo ale seks byl
          wystarczajacy.
          Wczesniej juz mielismy kryzys odnosnie tego ale jakos z tego
          wyszlismy.
          A to ze jego libido=0 powiedzial mi dopiero 1,5 m-ca po slubie.
          Przez pierwszy miesiac byl rewelacyjnie, pozniej sie poklocilismy
          (sprawy rodzinne) i od klotni jest tragedia w sprawach lozkowych
          • miedzianakonefka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 08:21
            To się kuźwa rozwiedź, nawet Ci pewnie dadzą kościelny jak powiesz
            że gość ukrywał że dymać nie może bo ma blokadę psychiczną. Albo
            sobie znajdz kochanka co nie ma blokady. Ehhh... Marudzenie i tyle.

            Alleluja i na kacu...wrrr
            • alicja_z Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 08:30
              miedzianakonefka napisał:

              > To się kuźwa rozwiedź, nawet Ci pewnie dadzą kościelny jak powiesz
              > że gość ukrywał że dymać nie może bo ma blokadę psychiczną. Albo
              > sobie znajdz kochanka co nie ma blokady. Ehhh... Marudzenie i tyle.

              Tiaaa... Facet (widzisz jaka jestem bystra !) ma zawsze prostą
              receptę na świat. Może dlatego Wasze orgazmy też są takie proste :P
              Gdyby to było takie łatwe.... Rozwód czy kochanek to nie bułka z
              masłem...ani hamburger
              • miedzianakonefka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 08:45
                Bo facet to świnia...

                Alleluja i piwko by się przydało...
                • alicja_z Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 08:49
                  Jeden na pewno....
                  • miedzianakonefka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 09:09
                    Chrum, chrum...

                    Alleluja i do przodu...
                    • alicja_z Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 09:16
                      Niedokładnie...;-) miałam na myśli kogoś innego. Chociaż, jak
                      pomyślę, że uprawiałam seks ze świnią !!! ...brrrr !
                      • miedzianakonefka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 10:35
                        Spoko zdarza się. Przeważnie największy prosiak na pierwszy rzut oka
                        wygląda na aniołka z najbliższego otoczenia samego pana boga. Ludzką
                        rzeczą jest błądzić. Ważne żeby mieć później siłę żeby się pozbierać
                        i zaatakować życie na nowo.
                        A mnie to chyba dzisiaj rozebrało bo taki ludzki się zrobiłem i w
                        ogóle.

                        Alleluja i do przodu...
                        • alicja_z Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 11:02
                          miedzianakonefka napisał:

                          > A mnie to chyba dzisiaj rozebrało bo taki ludzki się zrobiłem i w
                          > ogóle.

                          Rozebrany facet jest ogólnie bardziej ludzki... Jak widok w lustrze ?
                          • miedzianakonefka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 11:16
                            Tragiczny. Nawet golenie to porażka bo muszę ten widok znosić eh :(
                            A tu jęczą że mąż im nie dogadza. By tak codziennie musiały znosić
                            takie przerażające widoki w lustrze to by cienko zaśpiewały
                            przytulone do męża nawet nieciupiącego.

                            Alleluja i do przodu...
                • triss_merigold6 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 08:53
                  W pełni się zgadzam z w/w radami. Niech się laska rozwiedzie albo
                  znajdzie sobie kochanka. Nieskuteczne poprawianie pana o zerowym
                  libido zajmie jej parę lat, zeżre do cholery nerwów i odbierze urodę.
                  Tylko rozumiem, że pani ma poczucie obciachu, bo jak to?! - męża
                  rzucać z powodu niebzykania? Jeszcze trochę a facet jej skutecznie
                  wmówi, że jest niewyżyta nimfomanką i powinna sie leczyć a wtedy
                  pani dostanie samooceny na poziomie szmaty do podłogi.
                  • kropeczka-b Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 09:31
                    rasowa-kociczka napisała:
                    A to ze jego libido=0 powiedzial mi dopiero 1,5 m-ca po slubie.
                    Przez pierwszy miesiac byl rewelacyjnie, pozniej sie poklocilismy
                    (sprawy rodzinne) i od klotni jest tragedia w sprawach lozkowych

                    # A to sobie facet życie ułożył!!!! Skoro jednak trochę weny z
                    siebie wykrzesał po ślubie, to znaczy, że ta jego wymówka z libido,
                    to o kant tyłka potłuc. Facetowi się chciało sprzątaczki, praczki,
                    kucharki, może rodzinka naciskała, żeby sobie babę znalazł, albo
                    inne historie. Na uczucie miłości bym raczej nie stawiała z jego
                    strony.
                    # Pewnie, że po kłótni, to już zero seksu, ma spokój i wymówkę na
                    całego. I nie wierzę, że facet, nawet z niskim libido nie potrzebuję
                    raz na jakiś czas ulżyć wackowi. Ciekawe, czy już sobie gdzieś na
                    boku nie pracuje nad swoim libido?

                    triss_merigold6 napisała:
                    Tylko rozumiem, że pani ma poczucie obciachu, bo jak to?! - męża
                    rzucać z powodu niebzykania? Jeszcze trochę a facet jej skutecznie
                    wmówi, że jest niewyżyta nimfomanką i powinna sie leczyć a wtedy
                    pani dostanie samooceny na poziomie szmaty do podłogi.
                    # Rozwód, kochanek? A nie lepiej wykorzystać, że chociaż raz na
                    jakiś czas się wysili i może uda się zrobić gromadkę dzieciaków,
                    może nawet pokaźną. Odechce się Ci seksu, życia, wszystkiego.
                    Będziesz miała inne problemy, seks całkiem Ci z głowy wyleci.
                    Zmarnujesz życie sobie, dzieciakom, ale seks już nie będzie Ci
                    potrzebny.
                    # Do tego, co powie rodzina, znajomi? Co im powiesz, że facec Cię
                    nie bzyka i dlatego nie chcesz prać jego gaci?
                    Pozdrawiam

                    • alicja_z Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 09:43
                      "ulżyć wackowi" ...czy mogę Cię cytować kropeczko ? Ciekawe czy on
                      (wacek) w tej sytuacji ciąży...;-)
                      • kropeczka-b Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 30.01.08, 11:48
                        alicja_z napisała:

                        > "ulżyć wackowi" ...czy mogę Cię cytować kropeczko ?
                        #Przykro mi, mam a ten cytat papiery w urzędzie "miar i wag wacków".
                        Prawa wackowe są zastrzeżone.:)
                        >Ciekawe czy on (wacek) w tej sytuacji ciąży...;-)
                        # Co Ty, w tym jest problem, bo wacek nie zaciąży, tylko jego ofiara
                        niedoróbstwa:)I ona ma problem, nie wacek.A jak mu spuchnie, to
                        zamknie oczy, skorzysta raz na jakiś czas ze szparki ślubne, albo
                        jakiejś innej i po kłopocie. Może też dojść do własnorękoczynów:)
                        Pozdrawiam

                    • calineczka2 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 31.01.08, 20:15
                      A nie lepiej wykorzystać, że chociaż raz na
                      > jakiś czas się wysili i może uda się zrobić gromadkę dzieciaków,
                      > może nawet pokaźną. Odechce się Ci seksu, życia, wszystkiego.
                      > Będziesz miała inne problemy, seks całkiem Ci z głowy wyleci.
                      >

                      Kropeczko, kurza mac to jest DOKLADNIE co mi byly maz powiedzial na
                      moje zale o bezseksiu... zrobie ci dziecko i odechce ci sie seksu,
                      bo bedziesz miala inne problemy na glowie... Tylko ze to bylo dla
                      niego ROZWIAZANIE.

                      Post autorki zastanawiajaco przypomina poczatki mojej historii...
                      Dokladnie to samo - zwiazek na odleglosc, seks jako taki nijaki
                      przed slubem, ktory skladalam na karb jego obaw przed ciaza i
                      kosciolem, zaraz po slubie bezseksie i tlumaczenie sie praca
                      (notabene pracowal 9-17 z godzinna przerwa na lunch..). Potem
                      doszly inne rzeczy, ale skonczylo sie rozwodem po 1,5 roku.

                      Jezeli autorce maz sie przyznal, ze ma zerowe libido, ja byl w te
                      pedy anulowala malzenstwo...

    • xxxqq Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 09.02.08, 17:30
      nie martw sie ja pół roku po ślubie a juz chce rozwodu w poniedziałek ide pisać
      pozew ...
    • amaro77 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 10.02.08, 02:31
      Moze skusisz sie na skok w bok ...
      • rasowa_kociczka Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 11.02.08, 08:28
        Na razie nie jest tak tragicznie, staram sie jakos z tym pogodzic
        ale raczej trudno wytrzymac fakt ze nawet starajac sie "cos
        wykrzesac" z mojego meza on nie jest zainteresowany
        Zdaje sie ze kochanek bylby dobrym rozwiazaniem, jezeli jest
        jakiekolwiek rozwiazanie tego problemu..
        Nie mialabym problemu z rozwodem, jak to niektore osoby sugeruja
        Nie jestem jakas zahukana kobitka ktora nie wie czego chce
        Zaczelam ten temat zeby sie dowiedziec czy ktos przechodzil przez
        podobny problem i czy moze jednak istnieja cuda
        Mam naprawde kochanego meza, bylby idealem gdyby nie to...
        • verdifirst Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 11.02.08, 09:19
          Zawsze jakieś ale...
          "bylby idealem gdyby nie to..."
          Nie ma ideałów, w Twoim przypadku to może być albo częsty seks albo kochany maż...
      • bogna12222 Re: Niecale 2 m-ce po slubie, seks raz w tygodniu 11.02.08, 20:33
        nie doradzałabym ci skok w bok. bedziesz miała moralnego kaca, tym
        bardziej, jek twierdzisz kochasz męża, a nie daj Boże niechciana
        ciąża by sie przytrafiła, na to nie ma mądrego- 100% zabezpieczenia
        nie wierzę w cuda, synowa zaszła w ciążę mimo zabezpieczenia i się
        śmiejemy że syn ma zdrowe i mocne plemniki, ale do rzeczy, dla mnie
        jest to nie do uwierzenia, ze zdrowy, młody mężczyzna nie potzrebuje
        sexu. musisz nauczyc się troche przebiegłości, aby mąż nie zdawał
        sobie sprawy, że na twoim i tak będzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja