gdy antykoncepcja jest problemem...

24.01.08, 01:23
a raczej sposób antykoncepcji.
Od niedawna spotykam się z Pewnym Panem. Jest nam na tyle fajnie, że rozmawiamy o naszym przyszłym wspólnym życiu, z seksem łącznie. I tu pojawia się problem związany z wyborem antykoncepcji. Oboje jesteśmy dość temperamentni, więc można się spodziewać akcji "dużo i spontanicznie" ALE... ja nie jestem przekonana do antykoncepcji hormonalnej, wcześniej stosowałam metody naturalne (objawowo-termiczna dla mega pewności wspomagana prezerwatywą). On jest przerażony totalnie metodami naturalnymi, i dla niego tylko i wyłącznie wchodzi w grę pigułka. W kwestii prezerwatywy nie jestem pewna, ale na 60% jest na nie. I co z tym fantem zrobić? Jak wypracować kompromis? Na razie do łóżka nam niespieszno, ale za parę tygodni, miesięcy na pewno tam zlądujemy. I co wtedy?

podpowiedzcie coś proszę, bo nie wiem zupełnie co robić.
p.s. nie jestem trollem! :))
    • kolia24 Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 05:29
      a myslalas o spirali, na przyklad mirena, moga ja uzywac kobiety,
      ktore nie rodzily.
      • nomya Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 07:57
        Taaa, mogą, tyle tylko, że należy się liczyć z ewentualnym
        zapaleniem macicy po dużo krótszym czasie niż wkładka czy spirala
        ma "termin ważności" i natychmiastowym jej usunięciem, tonami
        antybiotyków itp... Znam to z autopsji
    • alicja_z Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 08:14
      Ty się pomału przekonaj do pigułek a Pewnego Pana - przekonaj do
      prezerwatywy. Jeśli jest Wam ze sobą dobrze z pewnościa jest pole do
      kompromisu...W dużej części negatywne opinie o jakimś sposobie anty
      wynikają z forumowych albo koleżeńskich rad czy doświadczeń. To
      fatalna baza do podejmowania decyzji, bo zawsze się znajdzie ktoś,
      komu akurat ten środek zrobił krzywdę (utyłam, nie mam ochoty na
      seks, boli mnie głowa itp...). Skonsultuj się z lekarzem i tyle. Ja
      bez pigułki nie potrafiłabym żyć, chociaż dwa razy zmieniałam typ.
      • wiktoriada111 Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 09:29
        Ja jestem zwolenniczką pigułek z czystego wygodnictwa,ale nie
        namawiałabym autorki forum jakoś specjalnie. Znam wiele dziewczyn,
        które nie chcą stosować pigułek i wcale nie są rodem z Ciemnogrodu.
        Jestem w stanie zrozumieć ich argumenty. To jest trudna sytuacja, bo
        jestem w stanie zrozumieć i Pewnego Pana, bo dla niego metody
        naturalne są zakodowane jako niebezpieczne i niepewne... Ja bym
        jednak namówiła jego na prezerwatywę, sama uwierzyła,że jest w miarę
        pewnym środkiem albo dla pewności możesz sobie wyliczyć dni
        płodne\niepłodne i w płodne dodatkowo stosować jakiś specyfik
        plemnikobójczy. Jak branie hormonów ma się dla Ciebie wiązać z jakąś
        presją psychiczną to sobie daruj, szkoda nerwów. Moim zdaniem
        prezerwatywa to dobry kompromis pomiędzy "kalendarzykiem" a pigułką.
        • kropeczka-b Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 13:27
          Jeśli oboje macie duże temperamenty:))), to ja osobiście nie polegałabym na
          prezerwatywie. Lubi pękać, nie wytrzymywać napięcia i waszego pożądania:)), a to
          już może nie być zabawne. Zresztą nie każdy też lubi to zabezpieczenia, trochę u
          niektórych zuboża odczucia. Ale to kwestia gustów i pewnej wrażliwości
          organizmu. Ja osobiście też nie lubię pigułek a spiralka jest dość wygodnym
          rozwiązanie dla mnie. Ale...jak wszędzie, nie każdy może, bywają zapalenia,
          upławy, miesiączki bardziej bolesne i dłuższe..rożnie bywa. Ale najlepiej udać
          się do lekarza, zaproponuje Ci różne rozwiązania, powie o ryzyku, ewentualnych
          skutki ubocznych...może popróbujesz paru sposobów i podejmiesz decyzję.Przecież
          każdy organizm jest inny i trzeba indywidualnie do siebie dobrać metodę. Możecie
          wybrać się też razem do lekarza i pogadać o tym:)), skoro to ma być wasza
          decyzja a nie tylko Twoja.
          Pozdrawiam
          • lilith.b Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 13:34
            Jeźeli nie chcesz brac tabletek, to nie daj się zmusić.
            A czy oboje robiliscie sobie testy na choroby przenoszone drogą płciową, że
            myślicie o seksie bez gumki?
            Spirala, moja ginekolog powiedziała, że jak sie upre to mi założy, bo są
            takie,które można używać przed pierwszym porodem, tylko potem często trudno
            zajść w ciążę. Ona sama miała-zaszła bez problemu, ale wiele jej pacjętek miało
            problem, własnie spowodowany spiralą.

            Nie wiem co Ci doradzić, moim zdaniem najsensowniej prezerwatywę.
            • alicja_z Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 14:19
              lilith.b napisała:

              > Spirala, moja ginekolog powiedziała, że jak sie upre to mi założy,
              bo są
              > takie,które można używać przed pierwszym porodem, tylko potem
              często trudno
              > zajść w ciążę.

              Bzdura. Kiedyś pytałam o tą kwestię swoją ginekolog i powiedziała,
              że są to po prostu informacje z magla. Bo niby dlaczego potem trudno
              zajść w ciąże ? Jak rozumiesz jak to działa - a wierzę, że tak ;-) -
              to też stwierdzisz, że nie ma tu żadnego logicznego wytłumaczenia.
              Zresztą są specjalne spirale dla nieródek - łatwiejsze do wkładania.
              Prawdą jest, że jest minimalne ryzyko powikłań i one mogą być
              źródłem zastrzeżeń w stosowaniu
              • lilith.b Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 17:32
                alicja_z napisała:
                >
                > Bzdura. Kiedyś pytałam o tą kwestię swoją ginekolog i powiedziała,
                > że są to po prostu informacje z magla. Bo niby dlaczego potem trudno
                > zajść w ciąże ? Jak rozumiesz jak to działa - a wierzę, że tak ;-) -
                > to też stwierdzisz, że nie ma tu żadnego logicznego wytłumaczenia.
                > Zresztą są specjalne spirale dla nieródek - łatwiejsze do wkładania.
                > Prawdą jest, że jest minimalne ryzyko powikłań i one mogą być
                > źródłem zastrzeżeń w stosowaniu

                Mam podstawową wiedzę o spirali, normalną bym rzekła. Może chodziło mojej gin. o
                te powikłania, które mogą powodować problemy z zajściem w ciążę? Nie wiem, nie
                wnikałam w szczegóły, bo mnie problem antykoncepcji nie dotyczy. Napisałam tylko
                to co usłyszałam w gabinecie:)
                • driadea Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 17:42
                  Ja też polecam spiralę.
    • szklany_klosz Re: gdy antykoncepcja jest problemem... 24.01.08, 20:43
      Pomysl moze o kapturku albo diaphragm (ktoś wie, jak to jest po
      polsku). W połaczeniu ze srodkiem plemnikobójczym jest skuteczna,
      wiadomo nie a 100%, ale na dziewięcdziesiąt kilka. Na prezerwatywie
      bym nie polegała. Niby nie pęka, ale ... Mam złe doswiadczenia w tej
      materii.
Pełna wersja