knock-knock
07.02.08, 10:36
Wyszłam z inicjatywą powrotu do łóżka po roku. Pięknie to
nazwałam... Równiez z mojej winy odsunęliśmy się z mężem od siebie.
Dzieci, stresująca praca, brak chęci na budowanie czegoś.
Ale chcę spróbowac to ratować, mąż też chce.
Wczoraj miło zaczęty wieczór skończył się rozczarowaniem. Mąż po
prostu na mnie nie reaguje :( Powiedział, że dużo o tym myślał i
może dlatego.
Nie wiem co robię źlę...do złych kochanek nie należę. Nigdy nie było
takich sytuacji aby ktoś na mnie nie reagował - wręcz odwrotnie.
Kiedyś też tak bywało (problem ze wzwodem) ale tłumaczyłam sobie, że
ma stresująca prace (zresztą kto nie ma?). Cholera lubię sex, lubię
dawac komuś przyjemność - dlaczego jestem tego pozbawina w
małżeństwie?
i co robić...?