Żona nie chce pieszczot i seksu

11.02.08, 21:55
Jesteśmy małżeństwem od 3,5 roku, bez dzieci. Od roku moja żona bierze leki
aby zajść w ciąże. Od około 2 lat moja żona unika fizycznego kontaktu ze mną.
Mówi że przytulanie, seks itd nie sprawią jej żadnej przyjemności. Doszło
nawet do tego że sypiamy osobno. Zaczęły się sprzeczki i awantury. Nie wiem co
robić aby ratować to małżeństwo. Może ktoś ma jakąś radę?
    • przemek.plywak Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 09:57
      Doskonale Cię rozumiem, mam mniej więcej podobnie. To znaczy bywa
      lepiej i gorzej. Żona przez kilka miesięcy nie ma zupełnie ochoty na
      seks, to znów przez kilka tygodni ma ochcotę. Najczęściej wystarcza
      jej przytulanie. Gdy mimo braku ochoty zgadza się na seks, to daje
      mi wyraźnie odczuć, jak bardzo sie poświęca. Gdy sama ma ochotę, to
      budzi mnie w nocy i uważa, że to fajna niespodzianka.
      Nie jestem taki mądry, żeby dac Ci jakieś rady. Powiem tylko, co sam
      robię. Przede wszystkim uczę się cierpliwości. Awantury nic nie
      dają, tylko wzmagają napięcia i wzajemną niechęć. Seks jest
      dopełnieniem całego życia, więc staram się stwarzać taką atmosferę,
      żeby żonie po prostu dobrze ze mną było. Próbuję rozmawiać, trochę
      to daje, ale żona jest bardzo zamknięta. Obawiam sie, że tkwią w
      niej jakieś głębokie kompleksy i stąd to wszystko wynika. Oczywiście
      nie muszę wiedziec, jakie zahamowania w niej siedzą, jesli tak
      bardzo się ich wstydzi i boi się o nich mówić, choć może łatwiej by
      było nam rozwiązać problemy, gdybyśmy wiedzieli, na czym polega
      problem.
      A próbwaliście szukać pomocy u lekarza? Przecież są seksuolodzy,
      psychoterapeuci. Może żona powinna się porządniej przebadać
      ginekologicznie.

      Nic więcej mi nie przychodzi do głowy. gdybyś chciał dowiedzieć się
      więcej, jak sobie radzę, napisz do mnie na adres jak w nicku. Może i
      Ty coś mi doradzisz? Choć tak naprawdę to nie o rady chodzi, ale o
      rodzaj wzajemnego wsparcia...
    • bugbuddy Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 12:47
      Znajdź sobie przyjaciółkę żeby nie zwariować. I bądź nadal miły dla żony...
    • sagittka Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 13:27
      > Od roku moja żona bierze leki aby zajść w ciąże.

      > Od około 2 lat moja żona unika fizycznego kontaktu ze mną.

      To po co te leki na ciążę? Same leki do poczęcia nie wystarczą.
      Przy trudnościach z zajściem w ciążę, oprócz leczenia
      farmakologicznego, zaleca się zawsze wyluzowanie, odstresowanie,
      miłą atmosferę i dużo swobodnego i radosnego seksu - na co u was nie
      ma szans przy takim podejściu żony.


      > Mówi że przytulanie, seks itd nie sprawią jej żadnej przyjemności.
      Doszło nawet do tego że sypiamy osobno.

      Czyli jesteś jej potrzebny wyłącznie jako samiec rozpłodowy, no i
      potem dostarczyciel wszelkich dóbr niezbędnych do wychowywania
      potomstwa. Czy taka rola ci pasuje?

      Jesli teraz wasze życie erotyczne nie istnieje, to nie licz na to,
      ze po urodzeniu upragnionego dziecka, coś się zmieni.
      • bugbuddy Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 15:08
        sagittka napisała:

        > Jesli teraz wasze życie erotyczne nie istnieje, to nie licz na to,
        > ze po urodzeniu upragnionego dziecka, coś się zmieni.

        Zmieni się bardzo dużo: rozstanie się będzie bardzo utrudnione!
      • krzys-76 Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 18:12
        Dzięki za słowa otuch. Sex występuje tylko w dni płodne. Potem idę do swojego
        pokoju spać.
        • glosatorr Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 18:44
          krzys-76 napisał:

          > Dzięki za słowa otuch. Sex występuje tylko w dni płodne. Potem idę do swojego
          > pokoju spać.

          Współczuję - ale obawiam się, że sagittka ma rację.
          Niestety w wielu związkach, w których dla kobiety posiadanie dziecka to cel sam
          w sobie a nie owoc Miłości - to co opisujesz to standard.
          I niestety jak się kobieta nie opamięta - nie zda sobie sprawy, że facet to nie
          byk rozpłodowy - to straci wszystko.
          Najbardziej współczuję ewentualnemu dziecku. A Ty?
          Jesli ją kochasz - powiedz jej, że idzie złą drogą i Cię straci.
          Niestety....
        • zelos Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 23.02.08, 13:06
          Macie za dużo pokoi, łóżek, kołder i piżam.
    • krissdevalnor100 Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 15:05
      Krzyś, a co było najpierw: problem z zajściem w zaplanowaną ciazę
      czy niecheć do seksu?
      To bardzo ważne. W niektórych związkach problemy "prokreacyjne" są
      tak potwornym obciążeniem i takim stresem, że ludzie tego nie mogą
      udźwignać. Nie zawsze oboje: czasem jedno podchodzi do problemu
      dość spokojnie (zwykle facet) podczas kiedy drugie rozpaczliwie
      walczy z ogarnijącym je załamaniem i depresja (zwykle kobieta).
      Część kobiet wstydzi się otwartego mówienia o tym, jak wielkim
      problemem są dla nich takie problemy, co utwierdza drugą stronę w
      przekonaniu, że przecież jakoś sobie radzą.

      Pytam, bo rozumiem, że nie od pierwszego dnia "starań" człowiek
      zaczyna brać leki. Rozmawiałam kiedyś z koleżanką "starajacą" się.
      Mówiła, że te obliczenia, kiedy najlepiej, czy to już, żeby nie
      przegapić, rosnąca presja, żeby się kochać dużo i trafiać w płodne
      momenty obrzydzały jej seks okropnie. I łatwo sie mówi, że powinni
      sie wyluzować. Jak komuś na czymś mocno zależy i o coś sie martwi,
      co wyluzować sie nie jest łatwo. Potem dochodzą leki, kolejny
      element "przymusu", też łykane według grafika, w którym seks musi
      sie pojawiać tak-a-tak. Nie lekceważ tego, że Ty mozesz coś znosić
      dobrze a ona coraz gorzej. Oczywiscie powinna "coś" z tym robić, a
      nie się pograżać, ale to juz inna historia. Najpierw diagnoza;)

      Napisałam duzo, ale moze coś dopasujesz.
      • zelos Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 23.02.08, 13:10
        Zgadza się. Nieraz okazuje się, że dziecko poczyna się przypadkowo, dopiero po adopcji, jak już dojdzie się do wniosku, że nie ma sensu się starać.
    • gomory Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 17:27
      Moze Krzys kojarzy jej sie z kubusiem puchatkiem? Moze wolalaby tygryska raczej w wersji wielki TIGER ;).
    • mysia_js Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 12.02.08, 18:05
      Krzysiu, jeszcze dopisze tez cos do jednego z powyzszych postow:
      czasami tez leki na zajscie w ciaze, maja efekt uboczny w postaci
      obnizonego libido, stad twoja zona moze miec z tym problem. Wiecej
      pomyslow nie mam.
      • krzys-76 Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 13.02.08, 17:37
        Też to sobie tak tłomacze. Jak by nie było to leki hormonalne.
        • kropeczka-b Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 13.02.08, 19:14
          krzys-76 napisał:

          > Też to sobie tak tłomacze. Jak by nie było to leki hormonalne.
          # To dalej sobie tak to tłumacz jak nie bardzo chcesz spojrzeć
          prawdzie w oczy. Leki hormonalne to nie leki na uczucia i więzi
          małżeńskie. Mogą wpływać na organizm kobiety w różny sposób, ale
          proszę, nie być aż takim ślepym i naiwnym chłopczykiem, który wieży,
          że zabijaj całkowicie chęć kontaktu fizycznego z ukochaną osobą. Ja
          rozumiem mniejszą chęć na sam seks, że to męczące, to ciągłe tylko
          na zawołanie, bo owulacja się zbliża itd. Ale jak się ludzie
          faktycznie kochają to w tym całym zawirowaniu mają ochotę na zwykłe
          przytulenie się do siebie, chęć na okazania sobie chociaż trochę
          czułości i ciepła. Wspierają się w tym czasie i nie musi to być
          seks, ale chociaż trochę czułości.
          Napisałeś, że:” Od roku moja żona bierze leki a od około 2 lat moja
          żona unika fizycznego kontaktu ze mną” Widzisz tutaj wpływ leków
          hormonalnych? No chyba, że Ci się daty pomyliły. I jeszcze to:
          ”Mówi że przytulanie, seks itd nie sprawią jej żadnej przyjemności.”
          Jaśniej Ci chyba nie mogła powiedzieć: Facet, mój zegar biologiczny
          tyka, potrzebuję dzieciaka, kogoś, kto mnie i jego utrzyma, jesteś
          mi potrzebny do wielu rzeczy, ale nie do miłości. Rób swoje i spadaj
          do swojego łóżka.” Jeśli tego nie łapiesz, wybacz.
          Pozdrawiam
          • kropeczka-b Re: Przeprosiny:) 13.02.08, 19:25
            oczywiście przepraszam za błąd ortograficzny w wyrazie "wierzy":)),
            jestem po męczącej pracy.:)
            Pozdrawiam
            • loppe Re: Przeprosiny:) 13.02.08, 19:31
              to normalne, zresztą gdy się zmęczonym pisze o tym calym seksie
              ortografia własnie w kierunku freudowskim (wieża, prawda...:)
              zmierza, zmieża
              • kropeczka-b Re: Przeprosiny:) 13.02.08, 19:39
                Głodnemu chleb na myśli? A myślałam, że Ty kobitki wolisz, a widzę,
                że nie tylko;)). Mhmmm....
                • loppe Re: Przeprosiny:) 13.02.08, 20:04
                  to nie mi trzeba wieży:)
                  • kropeczka-b Re: Przeprosiny:) 13.02.08, 20:16
                    loppe napisał:

                    > to nie mi trzeba wieży:)
                    #Mój wibrator działa, więc komu trzeba? Bo mi nie:))
                    Pozdr.
                    • loppe Re: Przeprosiny:) 13.02.08, 20:18

                      :)
        • sagittka Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 15.02.08, 18:00
          > Też to sobie tak tłomacze. Jak by nie było to leki hormonalne.

          Kropeczka dość dobitnie skomentowała twoje "tłumaczenie" sytuacji,
          ja podtrzymuję to, co napisałam we wcześniejszym poście i odniosę
          się jeszcze do tematu tych hormonów, bo o tym tez wspomniała
          krissdevalnor broniąc postawy żony.

          Otóż, ja równiez miałam problemy z ciążami. Oprócz leczenia
          farmakologicznego, dającego nieprzyjemne skutki uboczne, był także
          strach, że może się nie udać, że nie urodzę dziecka, o którym
          marzyłam. Zrezygnowałam ze stresującej pracy zawodowej, zmieniłam
          tryb życia, robiłam badania, przyjmowałam laki, a kiedy lekarz
          powiedział, że wyniki się poprawiły i "proszę w tym cyklu próbować",
          to zabraliśmy się z mężem do intensywnej pracy, czyli regularne
          współzycie co drugi dzień. I to faktycznie nie było wcale
          romantyczne, podchodziliśmy do tego raczej zadaniowo, choć nie bez
          przyjemności. Częstotliwość tez była raczej wymuszona, bo po 10
          latach związku mieliśmy inny tryb seksu, ale przyświęcał nam wyższy
          cel :)
          Opisuje to po to, żeby powiedzieć ci, ze wiem, co to stres związany
          z problemami z poczęćiem, wiem, że płodzenie dziecka w takiej
          sytuacji nie przypomina miesiąca miodowego. Jednak frustracja, czy
          obniżenie libido wywołane lekami lub zbyt częstym wymuszonym
          współżyciem, nie muszą od razu objawiać się unikaniem wszelkiego
          kontaktu fizycznego, oddzielnymi sypialniami i brakiem ochoty nawet
          na czułości.
          Uwierz mi, że problem musi leżeć gdzie indziej, a nerwowa sytuacja
          związana z ciążą jedynie może go zaostrzać.

          Jedyne sensowna rada dla ciebie, to odłożenie płodzenia potomka, do
          czasu wyjaśnienia tego, co między wami się dzieje, a raczej tego,
          czego nie ma i powodów tej sytuacji.
    • mex33mex Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 16.02.08, 21:20
      Zrób dziecko innej.
      Wtedy Twoja małżonka na pewno się wzbudzi...Powinno być gorąco.

      mex33
    • szklany_klosz Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 17.02.08, 11:56
      Wydaje mi się, że to nie obecna terapia hormonalna jest przyczyną nerwowości i
      niechęci do seksu u Twojej żony. Sam zaznaczasz, że problemy z seksem zaczęły
      się już dwa lata temu. Mogę sobie wyobrazić, ze poddana burzy hormonalnej nie ma
      ochoty na seks. Ale na pieszczoty i czułość? Żyje teraz pewnie w stresie, więc
      na mój gust powinna właśnie potrzebować czułego wsparcia. Zabrzmi to brutalnie,
      ale ona zachowuje sie tak, jakby nie męża potrzebowała, a samca. Rady, niestety,
      nie mam żadnej. Wiadomo, rozmowa. Tyle że to cholernie trudne i wymaga chęci z
      obu stron.
      • yadrall Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 19.02.08, 18:27
        Niestety walka o dziecko czesto jest przegrana dla malzenstwa... Ten
        kto cale zycie dbal tylko o to by nie zajsc w ciaze nie zrozumie
        pary,ktora nie moze zajsc w ciaze.
        Problem chyba w tym,ze kobieta spelniona jako zona, chcialaby w
        nastepnej klejnosci zosta mama. A to nie idzie. Narasta frustracja,
        stres, czesto depresja. DO tego czesto faceci nie potrafia zrozumiec
        instynktu macierzynskego ktory miota sie w zonie, lekcewarza jej
        potrzebe bycia mama, zyja w swoim swiecie, nie potrafia rozmawiac o
        problemach z poczeciem dziecka. To w efekcie powoduje,ze kobieta sie
        oddala od meza,a w efekcie rowniez seks na zawolanie przestaje ja
        zadowalac. No i leki... Powoduja szereg skutkow ubocznych, czesto
        rowniez spadek libido.

        Ps. i na koniec-czy Ty badales swoje nasienie? Macie pewnosc,ze
        problemy leza tylko po jej stronie?
        • sagittka Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 20.02.08, 14:38
          > Problem chyba w tym,ze kobieta spelniona jako zona, chcialaby w
          > nastepnej klejnosci zosta mama.

          W tym wątku wygląda na to, ze ta "spełniona jako żona" unika
          kontaktu fizycznego z mężem, więc spełnia się pewnie wyłącznie w
          kuchni lub przy prasowaniu.

          Jeszcze raz powtórzę, że w tym przypadku problem nie leży tylko w
          trudnościach z zajściem w ciąże, a nawet jestem skłonna uważać, że
          gdyby ta spełniona żona byłaby także spełnioną matką, to ten mąż
          nadal spałby na kanapie.
    • adamz1313 Re: Żona nie chce pieszczot i seksu 07.12.08, 12:28
      stary post,
      czuy jesteś już z żoną? Jest ok? daj znać! Bo u mnie jest strasznie!
Pełna wersja