songo3000
11.02.08, 23:10
Tak sobie wpadam na forum i widzę jakiś zalew niespełnionych kobiet, po 10 w jednym wątku - jakaś kumulacja chyba :) Generalnie nihil novi tutaj, rady standardowe, nawet coś o założeniu grupy wsparcia było. W temacie poszukiwania przyczyn tej greckiej tragedii też szablonowo: mąż leń, chory, ma kochankę, itd. Jakoś jednak nikt nie uwypuklił jednej z chyba najczęstszych przyczyn braku seksu - NUDY.
Drogie Panie, wszystko się po jakimś czasie nudzi i tyle. Po kilku latach związku znałem każdy skrawek ciała mojej (wtedy jeszcze) narzeczonej. Znałem większość jej reakcji, zachowań i oczekiwań. Gdybyśmy wtedy nie byli świadomi (jeśli się kogoś kocha to ciężko dopuścić myśl, że nie zawsze będzie tak fajnie) to forum miało by kolejnych bywalców a tak wpadam tu sobie z raz w miesiącu.
Oczywiście samo się nic nie zrobiło. Doskonałym lekarstwem na nudę są ZMIANY. Można oczywiście zmienić partnera. Ten nowy zawsze będzie 'świeższy', atrakcyjniejszy i bardziej pociągający ale po jakimś czasie wracamy do punktu wyjścia. Ja zastosowałem i proponuję tu opcję hmmm. bardziej ekonomiczną :) - zmiany wewnątrz związku.
Po pierwsze (...wcale nie urozmaicony seks, to później :) NIEUSTANNY flirt. Kobieta ma się czuć kobieca, mężczyzna męski. Flirtujmy ze sobą, flirtujmy (w bezpiecznych granicach) z INNYMI. To buduje napięcie erotyczne i wzmacnia atrakcyjność partnera i to zarówno w swoich oczach jak i tej drugiej osoby. Iskry w oczach i element niepewności to wybuchowa mieszanka a przecierz chcemy mieć fajerwerki w łózku, nie?
Do drugie (dopiero teraz) realizujmy nasze fantazje erotyczne. Mogą być leciutkie (przysłowiowa już bielizna erotyczna) albo hardcore-owe (tu same sobie wstawcie przykład ;). Pamiętajmy, że to co robimy jest tylko naszą sprawą i gów** to obchodzi znajomych, mamusię, czy sąsiadów (w sensie "co by ludzie powiedzieli" ; "to nie jest normalne" ; itp.). Zakładam tutaj niełamanie prawa i niekrzywdzenie osób trzecich, które sobie tego nie życzą.
Z moich obserwacji wynika, że im bardziej spełniamy sie w punkcie 1 tym większą swobodę mamy w pkt. 2.
Jest jeszcze wiele innych punktów, niech każdy dopisze coś od siebie...
I teraz Drogie Panie, prosze mi powiedzieć jak niby chcecie osiągnąć fajerwerki w sypialni (bo same nie przyjdą jak już zdążyłyście zauważyć) spoczywając na laurach, gadając (tylko)o problemie, planując, wydając kasę na psychologów i (to dopiero killer) wchodząc w układ mamuśka-słodki misio???
Generalizuję. Inaczej nie sposób rozmawiać z cała społecznością. Jeśli jednak chociaż jednej osobie się rozjaśni i poprawi ten czy przyszły związek to się opłacało i chwała Agorze za serwer.
Pozdrawiam.