druga_kawa
20.02.08, 15:52
Jesteśmy małżeństwem od roku.Współżyjemy 1,2 razy w tyg. Mój mąż
jest raczej nieśmiały,także w łóżku ze mną...Przeważnie zbliżenia
inicjuję ja. On twierdzi,że niechce mnie do niczego przymuszac i
dlatego nawet nie daje mi do zrozumienia, że ma ochotę na sex.Często
przesiaduje do późnej nocy grając w gry komputerowe czy
klikając.Mimo moich zalotów i jednoznacznych sugestii on woli swoje
gierki. Kończy się tak, że ja idę spac a on zwykle po północy
wślizguje się cichaczem do łóżka i śpimy. Czasem mam wrażenie ,że to
ja go zmuszam do współżycia i że może robi to ze mną z obowiązku.
Wiele razy poruszałam ten temat ale on myśli,że jak
odwali "pańszczyznę" raz czy dwa w tyg. to powinnam byc zadowolona.
A może powinnam...Cóż,czasem tylko chciałabym byc trochę
adorowana,czuc się pożądana,nie musiec się prosic...Niechce nawet
myślec, że tak będzie już zawsze...Co robic?