Geje to przyszłość bo...

05.04.08, 16:23
15 lat razem w tym 3,5 po ślubie i 2,5 letnie dziecko. Cudowna
dziewczyna z którą mieszkam osiem lat zmieniła się w zrzędliwe
oziębłe stare babsko. I nie mam tu na myśli urody bo trzyma się
świetnie i mnie pociąga. Co z tego skoro nie ma jakiejkolwiek chęci,
tylko marudzi. Z seksu uczyniła polityke. Chce tresować mnie jak psa-
zrób to lub to a wtedy ci "dam". Mam to gdzieś i "jadę na ręcznym".
Rozmawiałem na ten temat z qumplem (36letni kawaler, nie gej)
Stwierdził "Geje to przyszłość" i chyba coś w tym jest!
    • videodrom_83 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 17:17
      Źle trafiłeś. Podobnie jak setki kobiet, które też jadą na "ręcznym, nożnym,
      prysznicowym, wibrującym" czy jakim tam jeszcze.
      • nunez74 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 18:50
        "Kobieta wierzy że facet po ślubie zmieni się lecz on się
        niezmienia :-) Facet wierzy że kobieta po ślubie nie zmieni się ale
        ona się zmienia :-(" Co z żalem przyznać muszę.
    • zlosnica100 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 19:32
      Alez ona zawsze była oziębłym , zrzędliwym babskiem.Zapała cię na papier i
      dziecko i przestała udawać.Skończyły sie baterie w wersji demo.
      • videodrom_83 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 20:05
        a jak się zestarzała przez 15 lat?! Z dziewczyny w "stare babsko"! no
        popatrz.... Zawsze mówili, że baby szybciej się starzeją.
        • zlosnica100 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 20:19
          Trala lala.Jak sie ludzie na kity łapią.Dlatego jestem zdecydowana przeciwniczka
          formalizowania związków.
          Ostatnio znajomy sie żalił ze jego bezpłodna konkubina w ciąże zaszła a mówiła
          ze bezpłodna.Cud panie, cud...
          • gomory Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 21:04
            Wg mnie na przyklad zwiazki niesformalizowane sa mnie trwale. Legalizacja zwiazku raczej mocniej splata ludzi ze soba. Ale trzeba miec swiadomosc, ze nie uratuje to rozpadu kiepskiego ukladu.
            Wybacz ale wg mnie Twoje weszenie wszedzie podstepu, "wersji demo", wprowadzania partnera w blad byle zalapac sie na Mendelsona zalatuje mi juz leciutenka paranoja ;).
            Troche wiary w szczerosc ludzkich intencji tez trzeba miec. To chyba cholernie meczace widziec wokol siebie same knucia i spiski? Zaufanie nie musi byc bez bezgraniczne, ale jakies tam wypada miec.
            • sagittka Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 21:24
              > Wybacz ale wg mnie Twoje weszenie wszedzie podstepu, "wersji
              demo", wprowadzani
              > a partnera w blad byle zalapac sie na Mendelsona zalatuje mi juz
              leciutenka par
              > anoja ;).

              Racja. Trzeba przyjąć po prostu, ze część pozytywnych relacji w
              związkach trwa krócej niż do grobowej deski. Miłość wygasa, partner
              staje się współlokatorem, seks z nim przestaje mieć sens, itd. Taki
              związek kończy się naturalnie, jednak małżeństwo często trwa nadal z
              przyczyn obiektywnych (rozróżniam pojęcia związek jako relacja
              między ludźmi i małzeństwo jako instytucja).
              Takie przypadki zawsze będą miały miejsce, bo nie wsystkie związki
              to idealne pary na 60 lat wspólnego życia i nie ma sensu wszytkich
              podejrzewac o złe intencje i prezentowanie wersji demo. Zwłaszcza
              dziś, gdy rozwody są w modzie.
              • zlosnica100 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 21:48
                Kochani ja nie mezatka wiec - nie z wlasnego doswiadczenia.
                Ja poprostu w ciagu ostatnich 2 lat tyle historii widzialam i o tylu slyszalam
                ze sama nie chce wierzyc.Ale co tu wierzyc jak to prawda.
                Jak dyskutowac z faktami?Wszyscy to bliscy znajomi.Nie 2, 3 pary, tak teraz
                licze jakies 6 co najmniej.
                Moze jakis zbieg okolicznosci ze tyle demo-wiastych par sie w poblizu
                wykluło.Mozliwe.Nie jest to pewnie probka reprezentacyjna, ale pisze o tym co
                obserwuje.
                Sama nie weszlam swiadomie w zwiazek sformalizowany- miedzy innymi dlatego.Uraz?
                Mozliwe, ale uraz zaoczny.
              • zlosnica100 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 22:01
                No tak, ale dla mnie to rodzaj akceptowanej spolecznie patologii.
                Sagittka a nie moze byc tak ze i zwiazek fajny, stabilny i seks dobry? Czy to
                marzenie?
          • videodrom_83 Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 21:23
            konkubina do reklamacji? nie może być...
    • gomory Re: Geje to przyszłość bo... 05.04.08, 20:17
      Nie przylepialbym kobietom etykietki az takich manipulantek. Raczej nam mezczyznom wylozylbym prosta prawde - trudno byc cale zycie podniecajacym DonJuanem dla tej samej kobiety. Mozna probowac ale wymaga to wielkich checi, pomyslowosci, mozliwosci a i tak nie daje gwarancji sukcesu ;).
      Wszystko wydaje mi sie dosc nieskomplikowane:
      dzialam na kobiete-> mysli o mnie cieplo, robi sie wilgotna i chcialaby sie ze mna kochac. Frustruje ja jesli z jakichs wzgledow nie moze.
      nie krece jej-> moze i mysli o mnie, ale nie w kontekscie tego jakby mi ofiarowac rozkosze swojego ciala.
      To, ze Ty sie na nia napalasz nie musi generowac pozadania zwrotnego. Po 15 latach Twoj wdziek mogl sie chyba nieco przykurzyc no nie? Nie udzielam rad co mialbys z tym robic. Ale przestrzegam Cie przed oczekiwaniami, ze obraczka wystarcza by zonie rozlozyc nogi.
      Preferencji seksualnych sie nie wybiera. Niewatpliwie gejom latwiej o partnera do seksu - statystycznie to grupa prowadzaca najbardziej ozywione pozycie. Ale coz... jesli podniecaja nas mieciutkie kraglosci bioder, piersi, pupy to twarda rzezba meskich cial wyyzdanych mysli nie wzbudzi. Lepiej wiec skupic sie na tym jak czarowac ksiezniczki by byly dla nas mile niz programowac sie na fascynacje jajami ;).
      • kici10 Re: Geje to przyszłość bo... 06.04.08, 09:44
        Lepiej wiec skupic sie na t
        > ym jak czarowac ksiezniczki by byly dla nas mile niz programowac
        sie na fascyna
        > cje jajami ;).

        Coś pięknego.
        • kawitator Re: Geje to przyszłość bo... 06.04.08, 10:18
          Lepiej wiec skupić sie na tym jak czarować ksieżniczki by były dla nas mile niż programować
          sie na fascynacje jajami ;).

          Coś pięknego.

          Jasne, że lepiej tem bardziej iż kobietki proste są ja budowa cepa
          Najpierw powtarzasz jej 37 razy Kocham Cię Potem sugerujesz ze płatnikiem jesteś niezłym Oszałamiasz sugestią ze futerko z szynszyli dlaczego nie W międzyczasie zachwycasz sie inteligencja kobitki Podlewasz Pino Blanc
          Wróć
          Za dobre może być mrelot I tak nie dostrzeże różnicy

          Słuchasz, słuchasz, słuchasz tego strumienia świadomości bez ładu i składu pomrukując aprobująco
          Jak cie to juz zupełnie zmierzi bo ona może tak bez sensu baaaaaaardzo długo to możesz pierwiastkować w pamięci liczy 4 cyfrowe aby nie zwariować Robisz to bowiem na koniec jarzy sie nagroda na koniec wieczoru Du....

          Żadna sztuka żadna księżniczka
          A pedały perspektyw nie maja bo się wyjątkowo rzadko rozmnażają ;-PPP
          Są odchyłką statystyczna w rozkładzie cech seksualnych i tyle Ani lepsi ani gorsi innych dziedzinach
          • menk.a Re: Geje to przyszłość bo... 06.04.08, 12:45
            kawitator napisał:


            > A pedały perspektyw nie maja bo się wyjątkowo rzadko rozmnażają ;-PPP

            Zaraz nastąpi przedwczesny zgon mojej przepony.;DDDDDDD
          • kici10 Re: Geje to przyszłość bo... 06.04.08, 18:29
            Słuchasz, słuchasz, słuchasz tego strumienia świadomości bez ładu i
            składu pomrukując aprobująco
            Jak cie to juz zupełnie zmierzi bo ona może tak bez sensu
            baaaaaaardzo długo to możesz pierwiastkować w pamięci liczy 4
            cyfrowe aby nie zwariować Robisz to bowiem na koniec jarzy sie
            nagroda na koniec wieczoru Du....

            No właśnie, obcowanie z innymi stanami świadomości może być bardzo
            pożyteczne w sensie poznawczym i rozwojowym. Słuchając tego
            strumienia, ruszasz dwoma komórkami mózgowymi, a może i czterema,
            aby wyłowić z tego sens. To jak układanie puzzli. Ćwiczy pamięć,
            kocentrację, zdolności odsiewania ziaren od plewów. Inaczej mówiąc
            ćwiczy zwoje i połączenia. Co skutkuje wyższą sprawnością umysłową
            na stare lata i oddala demencję. Jest więc ze wszech miar pożyteczne
            cnd. No i do tego dupa jako bonus.
            • aandzia43 Re: Geje to przyszłość bo... 06.04.08, 21:43
              > No właśnie, obcowanie z innymi stanami świadomości może być bardzo
              > pożyteczne w sensie poznawczym i rozwojowym. Słuchając tego
              > strumienia, ruszasz dwoma komórkami mózgowymi, a może i czterema,
              > aby wyłowić z tego sens. To jak układanie puzzli. Ćwiczy pamięć,
              > kocentrację, zdolności odsiewania ziaren od plewów. Inaczej mówiąc
              > ćwiczy zwoje i połączenia. Co skutkuje wyższą sprawnością umysłową
              > na stare lata i oddala demencję. Jest więc ze wszech miar pożyteczne
              > cnd. No i do tego dupa jako bonus.

              Kici, piękne to było:-D
              Ale by ćwiczyć te dwie szare komórki panowie musieliby zarzucić przyjemności
              autystyków (np. pierwiastkowanie liczb czterocyfrowych lub obliczane daty
              Wielkanocy w 2576 roku), przestać bawic się w Rain Manów i rzucić się na łeb na
              szyje w nieznany świat emocji;-)
              • kawitator Re: Geje to przyszłość bo... 06.04.08, 22:58
                Kici, piękne to było:-D
                Ale by ćwiczyć te dwie szare komórki panowie musieliby zarzucić przyjemności
                autystyków (np. pierwiastkowanie liczb czterocyfrowych lub obliczane daty
                Wielkanocy w 2576 roku), przestać bawic się w Rain Manów i rzucić się na łeb na
                szyje w nieznany świat emocji;-)
                Jaki nieznany ?
                Emocje tez można kwantyfikować Tych prawdziwych podstawowych jest kilka a cała reszta to takie akordy
                20 % strachu 15 % pożądania 10% rozpaczy do tego 5 % błogiej szczęśliwości oraz 50 % nudy i juz mamy przepis na szczęśliwy związek czyli miłość przyjacielską po 10 latach ;-PPP
                Jaki świat ?
                Kilka prostych funkcji. Tylko nie żądajcie teraz abym podał źródła Nie chce mi się tego szukać ale jak znajdę to przytoczę

                Emocje nie poddają się kontroli Są jakie są ale można zapanować nad ich uzewnętrznianiem oraz strać sie opanować ich wpływ na nasze postępowanie

                Może jednak więcej logiki w życiu Wiem ze prawdziwa humanistka szczyci się tym ze nie zna rachunków poza czterema działaniami oraz tym ze prąd elektryczny to takie cuś co kopie i świeci w sposób niewątpliwe magiczny bowiem nikt prądu nie widział Zasłania swój idiotyzm pozorną głębią, skomplikowaniem i strasznym natężeniem tajemniczych emocji co podobno stanowi o jej człowieczeństwie Emocje odczuwa nawet każda kura choć nie słyszałem aby choć jedna znała podstawy rachunku tensorowego
                ( to o humanistkach nie było do Kici bo z niej kurde prawdziwy inżynier wyłazi choć baba niewątpliwa )
                • nunez74 Na zamknięcie wątku radzę Gejom i Lesbom by... 07.04.08, 12:59
                  się tak nie produkowali z tą walką o śluby. Po jaką cholere wam to?
                  Korzystajcie z życia ile wlezie chyba że chcecie mieć taką kiche jak
                  ja! STANOWCZO ODRADZAM
                  • kawitator Re: Na zamknięcie wątku radzę Gejom i Lesbom by.. 07.04.08, 22:08
                    Bardzo Ci niezręcznie wyszło z ta Kichą w kontekście pedałów

                    A co im żałujesz Niech się pobierają Dlaczego ma im byc lepiej niż nam
                • aandzia43 Re: Geje to przyszłość bo... 07.04.08, 13:05
                  Najwyraźniej humanistka pomyliła ci się z histrioniczką. Też na "h",
                  rozumiem.
                  ;-)

                  >
                  > Emocje nie poddają się kontroli Są jakie są ale można zapanować
                  nad ich uzewnęt
                  > rznianiem oraz strać sie opanować ich wpływ na nasze postępowanie

                  No właśnie. Odczuwac emocje, a rozpoznawac je u siebie i pracowac
                  nad ich wyrażaniem i wpływem na nasze życie, to nie to samo. Praca
                  nad sobą jest zajęciem dostępnym obu płciom. Tylko jakoś ciągle
                  jeszcze większości (bogu dzieki nie wszystkim) panów wydaje się to
                  zajęciem urągającym męskiej dumie. Wszak chłop, jaki jest, każdy
                  widzi. I taki, jaki jest, jest doskonały. Wszelkie wątpliwości w tej
                  materii są zniewagą i wymagają krwawej zemsty. Ups, przejściowo
                  bicie bab nie jest w modzie;-)

                  --"To, czego nie włączymy do świadomości, pojawia się w naszym życiu
                  jako los"
                • aandzia43 Re: Geje to przyszłość bo... 07.04.08, 14:02
                  Matematyka to był baaardzo przyjemny przedmiot. Wszystko w niej
                  takie proste, logiczne i przejrzyste. Piękny świat. Wciąga.
                  Rozwiązywanie zadań to była niezła zabawa. Ale przede wszystkim
                  odpoczynek i jakieś takie odprężenie. Niestety, tylko w zakresie
                  klasy mat-fiz niegdysiejszego liceum i tak już pozostanie:-)
                  • kawitator Re: Geje to przyszłość bo... 07.04.08, 22:05
                    Matematyka to był baaardzo przyjemny przedmiot. Wszystko w niej
                    > takie proste, logiczne i przejrzyste. Piękny świat. Wciąga.
                    Sam bym tego lepiej nie napisał ;-)))))
                    Jakoś tak się dziwnie składa, że jak jakaś kobitka pisze składnie z nerwem i mądrze to zaraz się okazuje, że inżynier lub chociaz klasa mat-fiz
                    Choć być może ich myślenie biegnie podobnymi torami co moje i stąd to wrażenie porozumienia
                    Kawi Inzynier z zawodu i zainteresowań od wielu, wielu bez przerwy lat zafascynowny pewną niezrozumiałą dla niego domową humanistką
Inne wątki na temat:
Pełna wersja