marek_kolomanski 22.04.08, 14:43 Dla równowagi wątek tym razem o paniach:) Prosimy więc panie o swych pobudek braku zdrady wpisywanie:) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 14:49 Nie zdradzam z bardzo prozaicznego powodu, bardzo kocham, szanuję i pragnę swojego męża i nie wyobrażam sobie bliskości intymnej z żadnym innym mężczyzną :) Odpowiedz Link
lucynkkaa Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 15:22 Bo kochają, a seks, z tym ktorego kochają jest satysfakcjonujacy. Odpowiedz Link
prosty_facet Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.04.08, 09:34 lucynkkaa napisała: > Bo kochają, a seks, z tym ktorego kochają jest satysfakcjonujacy. To co robią na tym forum ?????? Odpowiedz Link
lucynkkaa Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.04.08, 18:01 Dobre pytanie:) Moze dlatego, ze ten ktorego kochalam znalazl sobie inna do kochania? Odpowiedz Link
avide Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 15:41 Mam w tym temacie swoją teorię, ale najpierw wolę poczytać przemyślenia innych, nim walnę elaborat ;-)))bo być może jestem w ogromnym błędzie :D:D:D:D Chce choć ... czasami tak fajnie jest żyć w nieświadomości. Nie ukrywam, że czekam na posty od co odważniejszych. Pozdrawiam. Avide. Odpowiedz Link
lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 15:46 Ja poczekam na Twój elaborat ;))) Czytam je z zaciekawieniem :) Odpowiedz Link
glamourous Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 16:00 A ja w oczekiwaniu na elaborat Avide dodam moje trzy grosze ;-p Oto dlaczego ja nie zdradzam, pomimo ze jestem dosc powaznie rozczarowana moim malzenskim pozyciem seksualnym. Otoz do zdrady brakuje mi aktualnie okazji przez duze O (pisalam o tym w analogicznym watku Andzi) Nie chce sie rozmieniac na drobne i isc do lozka z jakims srednio krecacym mnie facetem (choc propozycji mi nie brakuje) tylko dla samej zasady, ze "skoro maz mnie nie satysfakcjonuje to powinnam znalezc sobie zastepce". A poniewaz nie potrafie pojsc na kompromis w kwestii pociagu fizycznego do wiekszosci otaczajacych mnie facetow (tego pociagu zwyczajnie czuje na razie do nikogo poza wlasnym mezem) to i nie zdradzam. Czekam na to co przyniesie mi zycie. Byc moze kiedys trafi sie ktos (oprocz meza) kto powali mnie na kolana doslownie i w przenosni ;-) Odpowiedz Link
lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 16:10 Okazja się znajdzie i facet godny zainteresowania jak mąż przestanie Cię pociągać seksualnie ;))) Odpowiedz Link
glamourous Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 17:19 To nie jest tak, ze maz mnie znieczulil na innych facetow, albo ze jestem w nim tak mocno zakochana ze innych nie dostrzegam. Na tym etapie juz raczej nie. Po prostu nie ma aktualnie w moim otoczeniu nikogo kto budzilby we mnie jakiekolwiek niegrzeczne skojarzenia, o prawdziwym erotycznym pociagu nie wspomne. A ze nie mam zamiaru robic tego z kims tak bez chemii i na pol gwizdka (kiedys sprobowalam, bylo bardzo nieciekawie) to zwyczajnie wole nie pakowac sie w klimaty na ktore za bardzo nie mam ochoty. Ale pozyjemy - zobaczymy. Odpowiedz Link
lucynkkaa Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 16:19 tak myslalam ześ facet, w dodatku nieopierzony bardzo:P Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 17:25 Powiem wam, dlaczego nie zdradziłam mojego starego przez 22 lata znajomości z nim i ponad 20 małżeństwa. Miałam bujną młodość i z niejednego pieca chleb jadłam. Wybzykałam się, wybawiłam i nawyczyniałam różnych rzeczy. Pewnych ekscesów żałuję, większości nie żałuję. Człowiek, bez względu na płeć, jak ma nerwowy temperament, to musi się powydziczać, kiedy jest na to czas. Czyli w młodości. Musi, inaczej sie udusi. W małżeństwie, jak to w małżeństwie bywało różnie. Czasem beznadziejnie. Na obcych nie chodziłam, bo miałam zakodowane, że matka i żona nie robi z gęby cholewy i z dupy wesołego miasteczka. Kiedy po kilkunastu latach małżeństwa i kilku latach szamotania się i bezpłodnych cierpień powiedziałam sobie: basta!, powiedziałam sobie również: ten facet nei jest już moim mężczyzną! W związku z powyższym zwolniłam się z przysięgi małżeńskiej, miedzy innymi z jej części dotyczącej wierności. Zaczęłam życ swoim życiem i innym niż dotąd wzrokiem patrzeć na otaczających mnie panów. Gotowa na wszystko. I co? I mimo wypatrywania i lansowania się nie znalazłam żadnego, który po wnikliwym rozpatrzeniu spełniałby moje wymagania (no i ja jego, rozumie się). Zaczynałam flirty i kończyłam. Albo kończyły się same, bo i druga strona stwierdzała, że nie o to jej chodzi. Znałam dalsze ciągi różnych wariantów, nei jestem głupia i jakieś doświadczenie życiowe mam. Żadna znajomość niczym mnie nie zaskoczyła, więc wszystkie kończyły się, zanim sie zaczęły tak naprawdę. Po prostu nic nowego. Znane mi scenariusze. Jakby to powiedziała Galam: żadnej okazji przez duże O;-) Moge to ująć też tak: nie zakochałam się, nikt mnie nie zafascynował i nie zaskoczył w stopniu takim, bym dała się ponieść emocjom. Poflirtował sobie człowiek, a jakże. I nietkniętym (zasadniczo) pozostał. Potem małż zdobył na nowo i stał się moim mężczyzną. Bo małż ma prawo pierowkupu. Nie dlatego, że małż, ale dlatego, że odpowiada mi pod wieloma względami, a resztę względów dorobił sobie, poprawił czy co tam jeszcze z nimi zrobił. Tak to przez wybredność, pewną dozę paranoi i niezależność emocjonalną (nie oddawanie się byle komu za odrobinę ciepła i zaineresowania) pozostałam wierną żoną, hi, hi... ;-DDD Odpowiedz Link
lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 17:29 Andzia brawo! Chciałabym móc w Twoim wieku wyskrobać takiego posta! Życzę sobie tego i swojemu małżowinowi :) Odpowiedz Link
gomory Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 18:41 Wprawdzie mezczyzna jestem, ale przekopiowalbym teze Avide z "meskiego" watku, bo i tutaj ma ona odzwierciedlenie. Czyli nie zdradzamy poniewaz nie ma wokol nas odpowiednio silnej pokusy i sprzyjajacych okolicznosci ;). Radzilbym jednak to sformulowanie potraktowac nieco zartobliwie. Wiele osob, zarowno kobiet jak i mezczyzn z tych czy innych wzgledow nigdy nie doswiadczy dosc mocnej pokusy, poniewaz to realnie niemozliwe. A beda czuli sie dotknieci takim stwierdzeniem ;). Odpowiedz Link
krissdevalnor100 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 18:53 Bo zależy im na facecie i na związku, bo facet ich (chyba:))) nie zdradza, więc chcą być równie fair bo sa wybredne i nie lecą na kazde spodnie, więc wystarczy specjalnie nie szukać, żeby nie kusiło;) Odpowiedz Link
yadrall Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 19:08 A mnie cholerka malzenstwo uodpornilo na innych facetow :) Powaznie! Jakos zupelnie nie potrafie spojrzec na innego faceta z zainteresowaniem,bo wszyscy przy tym moim slubnym wypadaja strasznie blado i nieciekawie. Odpowiedz Link
dziki_kot Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 21:00 avide, też czekam na elaborat. Czemu nie zdradzam? Wiele razy o tym myślałam, ale dla mnie łatwiejsze jest odwrócenie pytania: czy zdradziłabym ? Gdyby była okazja, czas,odpowiedni człek, to pewnie resztki przyzwoitości i szacunku dla samej siebie poszłyby precz. Ale co ważniejsze, gdyby powyższe warunki zostały spełnione, to ja bym się bała, że otrzymam od gacha (oprócz dostępnego i dzikiego seksu oczywiście) tyle czułości, zainteresowania, podziwu i co tam jeszcze, że się w nim zakocham, on we mnie nie i złamałoby mi to serce. Reasumując, przed zdradą powstrzymuje mnie strach. Odpowiedz Link
petra77 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 22:51 Nie zdradzam, bo mój man jest the best :-) I to by było po prostu irracjonalne... Odpowiedz Link
gacusia1 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 08:02 Bo im sie nie chce. Bo nie lubia stresu zwiazanego z prowadzeniem podwojnego zycia Bo nie czuja takiej potrzeby Bo wystarczy im masturbacja Bo wiedza,ze kazdy facet to gnojek nie lepszy od meza/niemeza Bo nie maja z kim dzieci zostawic a przy dzieciach to raczej ciezko Bo szanuja siebie Bo szanuja przysiege malzenska Bo kochaja meza/niemeza???? Odpowiedz Link
kusiciel_dusz Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 08:16 jak to nie zdradzają? to panowie niby z kim robia skok w bok?:))) Odpowiedz Link
marek_kolomanski Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 10:53 kusiciel_dusz napisał: > jak to nie zdradzają? to panowie niby z kim robia skok w bok?:))) Zdaje się, że kolega niezbyt zrozumiał o co chodzi w pytaniu:) Odpowiedz Link
kusiciel_dusz Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 25.04.08, 11:11 teraz to już wiem co autor pytania miał na myśli :) Odpowiedz Link
eeela Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 12:20 Ja bym chciała powiedzieć - nigdy nie zdradzę, z zasady, że nie krzywdzi się bliskich sobie ludzi. Ale świat jest coraz mniej czarno-biały z biegiem lat. Mam nadzieję, że mi się to nie przydarzy, bo nie wiem, czy udźwignęłabym taki ciężar na sumieniu. Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 18:23 eeela napisała Mam nadzieję, że mi się to nie przydarzy, bo nie wiem, czy udźwignęłabym taki > ciężar na sumieniu. Z reguly gdy zdradzamy mamy dla siebie usprawiedliwienie. Są jakieś ku temu powody. W szczęśliwym związku nie zdradza się. Te myśli przychodzą, gdy coś sie psuje lub dawno popsuło. Wówczas też i wyrzuty nie tak wielkie jak się wydaje, gdy sie jest w związku spełnionym i bez większych braków. Odpowiedz Link
eeela Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 18:59 Nie jestem pewna. Tu nie chodzi o szczęście, spełnienie czy ich brak, tylko popełnienie oszustwa i krycie się z nim, a to mi nigdy w żadnym przypadku nie chce dobrze wychodzić i w znacznie mniej ważnych sprawach potrafi mnie zagryźć. Odpowiedz Link
claudel6 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 18:10 a ja sobie mysle, ze kobietom jednak czesto zdarza sie wylacznosc pozadania do faceta, w ktorego sa zaangazowane uczuciowo. dlatego czesto nawet zaniedbane i sfrustrowane w zwiazkach nie lataja po oplotkach, bo i tak by im przy innym "nie stanal" ale oczywiscie nie jest to zadna zasada i ta wylacznosc rowniez potrafi sie skonczyc.. o sobie napisalam juz w drugim watku, wiec powtarzac sie nie bede :) Odpowiedz Link
to_ja76 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 24.04.08, 10:46 a niektóre mają zbyt wiele do stracenia, robiąc bilans zysków i strat okazuje się, że lepiej nie mieć niż dać, wszystko ma się nijak do uczuć, miłości, bliskości itd Odpowiedz Link
eudajmonika Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 24.04.08, 12:57 Abstrahując od powodów, które do tego prowadzą, moim zdaniem, zdrada to przestawienie relacji partnerskiej na relację właściciel-własność. Co ciekawe, to właśnie zdradzający sprowadza się do funkcji przedmiotu, którą dysponuje jego właściciel, czyli osoba w związku zdradzana. Czy jeśli byłoby inaczej nie zdradzalibyśmy raczej otwarcie, bez skrępowania, że tak powiem? Odpowiadając na pytanie autora wątku - powiem, że interesuje mnie wyłącznie podmiotowa relacja, myślę że to chyba nie zależy od płci, choć są osoby, którym taka gra z partnerem dodaje skrzydeł. Odpowiedz Link
mal_28 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 25.04.08, 12:20 bo oczywisccie bardzo kocham męża .....chyba marna ze mnie kochanka, .....i nie super laska Odpowiedz Link
merlotka30 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 25.04.08, 22:31 bo miały wczesniej więcej niż ... partnerów i ten z którym aktualnie skończyły to jakby wisienka na torcie. Bo my niezdradzające wiemy czego chcemy i udało nam się to znależć! I to w jednym egzemplarzu! Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.04.08, 18:33 Nie zdradzam dopóki moje elementarne potrzeby w związku są zaspokajane. Konkretnie dopóki wiem, że mężczyzna z którym żyję jest mną zainteresowany i okazuje to poprzez chęć wspólnego spędzania czasu, dobrą wolę i seks. Wbrew pozorom nie chodzi o nieustanną adorację czy ciągłe dowody miłości w postaci wyznań/prezentów, bo wolę rozmawiać i robić coś razem. IMO obie strony powinny się starać podtrzymywać wzajemną fascynację i bliskość a nie spoczywać na kanapie w letargu. Moja lojalność i uczciwość kończy się natychmiast gdy jestem lekceważona. Jak byłam dużo młodsza to pierwszych partnerów po pewnym czasie zdradzałam z czystej ciekawości i potrzeby nowych wrażeń, kolejnych z innych, poważniejszych powodów. Aktualnego zdradzać nie zamierzam, ponieważ jest mi z nim świetnie pod wieloma strategicznymi względami, poza tym ma taką urodę, że niewielu mężczyzn go przebija. Odpowiedz Link
anatomia_we_wnetrzu Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 28.04.08, 00:20 zdradzają, zdradzają, tylko o tym nie mówią, nie chwalą się tylko skrzętnie ukrywają, za deklaracjami o wierności i kochaniu męża (nawet takiego, co seksu nie daje) Odpowiedz Link
foremka3 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 28.04.08, 05:31 anatomia_we_wnetrzu napisał: > zdradzają, zdradzają, tylko o tym nie mówią, nie chwalą się tylko > skrzętnie ukrywają, za deklaracjami o wierności i kochaniu męża > (nawet takiego, co seksu nie daje) Odpowiedz Link
vanity666 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 13.05.08, 16:53 a ja zdradziłam. Dlaczego?.......... Bo nie czuję, że mój małż mnie kocha. Zawsze to ja byłam przykładną małżonką, a on miał fascynacje innymi kobietami (fajne koleżanki w pracy i poza nią). Ostatnio odkryłam, ze logował się do portali randkowych. Czy zdradził mnie? Myślę, ze tak, choć się za nic do tego nie przyzna. Rozmawiać też o tym nie chciał. Ile razy miałam się odbijać od pustej ściany i prosić o rozmowę i znosić jego fascynacje innymi.......? więc znacie odpowiedź........ Nie jest mi z tym dobrze, ale inaczej bym zwariowała........ Odpowiedz Link
nomistake Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 14.05.08, 15:01 Witam, podczytuje od jakiegoś czasu to forum, bo niestety pewne problemy mnie również dotyczą. Od kilku lat niestety moje stosunki z mężem znacznie sie ochłodziły w sferze łóżkowej, on nie pragnie mnie już tak jak kiedyś, a mi bardzo brakuje seksu. Jesteśmy oboje po 30- stce. I właśnie kilka miesięcy temu poznałam mężczyznę, który mnie zafascynował. To siedzi w mojej głowie, myślę o nim, marzę o nim, ale tylko o czystej fizyczności. Do tej pory wiedziałam dlaczego męża nie zdradzałam- to było proste: miłość, szacunek do siebie nawzajem, uczciwość. Ale teraz już takie proste nie jest, myślę o innym, chociaż męża nadal bardzo kocham. Fizycznie do niczego nie doszło, ale co z tego, skoro moje myśli krążą wokół jednego. Nie umiem zerwać tej znajomości, to wszystko opętało mnie. I nienawidzę siebie za to co chcę zrobić, wiem że to się źle skończy. Mąż nie jest moim pierwszym partnerem, on miał również kilka związków, kiedyś w łóżku układało nam się świetnie, to był mój najlepszy kochanek. Teraz praca, proza życia i wiele innych problemów między nami sprawiły że tego seksu jest za mało. Gdyby tylko można było zdradzić bez konsekwencji, już dawno bym to zrobiła. Tylko to mnie hamuje, że wszystko się wyda i rozbiję moją rodzinę. To straszne, ale nie umiem się powstrzymać przed myślami o zdradzie. Nie wiem jak długo uda mi się obronić przed dotykiem mężczyzny który mnie pociąga. Odpowiedz Link
greg2105 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 16.05.08, 03:00 zdradzają zdradzają i chca to robić bardzo czesto Odpowiedz Link
4-metamorphosis Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 16.05.08, 20:28 marek_kolomanski napisał: > Dla równowagi wątek tym razem o paniach:) Prosimy więc panie o swych pobudek > braku zdrady wpisywanie:) skad wiesz,ze nie? Odpowiedz Link
menk.a Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 17.05.08, 15:16 Z tych samych powodów co panowie. Nie widzę różnicy. ;) Odpowiedz Link
menk.a Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 17.05.08, 15:23 menk.a napisała: > Z tych samych powodów co panowie. Nie widzę różnicy. ;) I uzupełnię jeszcze o moją zupełną prywatę. Nie zdarzyło mi się do tej pory zdradzić. Nie poszłam z nikim do łóżka, będąc z innym. Byłam jednak przyczyną zdrad, jeśli już mam być szczera. Nie była wtedy z nikim, nikim zafascynowana, zatem wybaczcie szczerość: nie żałuję nawet. Tak, tak, niemoralne, paskudne i jeszcze pytanie, jakie czasem pada przy takich okazjach: czy chciałabyś być na miejscu zdradzonej kobiety? Nie, nie chciałabym. Nie usprawiedliwiam się, nie wybielam, ale nie żałuję. I zapewne, gdyby doszło do powtórki, znów by się to stało. Natomiast co do ewentualnej mojej przyszłej zdrady... Słowa 'zawsze' i 'nigdy' należą do mojego słownika wyrazów obcych. Mogę być pewna co do swojej przeszłości. Ale już nie co do swojej przyszłości. Znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono. ;) Odpowiedz Link
dorisja Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 18.05.08, 15:40 Nie wiem czemu inne kobiety nie zdradzaja moge powiedzieć dlaczego ja nie zdradzam. Po pierwsze kocham swojego męża, mam szacunek do niego i do siebie. Owszem gdybym chciała nie byłoby problemu, kilka propozycji już miałam, ale nie chciałam skorzystać. Jakos nie potrafiła bym normalnie z tym funkcjonować, okłamywanie męża byłoby ponad moje siły, natomiast prawda, zabiła by wszytko co jest w moim zwiazku. Bo przeciez nie warto biegać za złota rybka jak juz sie jedna ma. Nie wiem może dla kogoś to bedzie bez sensu, ale jakoś nie moge sobie wyobrazić intymnych sytuacji z kimś innym niz mój mąż. Odpowiedz Link
lunatic_ann Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 18.05.08, 23:07 aandzia43 - o dupie i wesolym miasteczku nie zapomne!! gratuluje posta! ja bym nie zdradzila, zreszta bedac w jakichkolwiek zwiazkach, jesli cos mi przestalo odpowiadac i nie dalo sie naprawic wolalam sie rozstac najpierw, zeby sumienie czystsze bylo-prawda. Ale rozumiem tez tzw jednorazowe skoki w bok (choc nie znam nikogo, komu poprawilyby one relacje z druga polowa) Jesli bedac w zwiazku dlugim podoba sie ktos inny trzeba chyba wywazyc, czy zdrada jest go warta. Jesli cos jest nie tak i myslimy tylko o zdradzie to albo z premedytacja pozbadzmy sie takich mysli, poswiecajac sie dla "ukochanego" he he, albo... przejdzmy do czynow. Ja nie wiem z reszta, mozna przeciez w ten sposob poznac kogos, z kim NAPRAWDE bedzie sie ukladalo, do konca. No nie? Odpowiedz Link
lilyrush Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 19.05.08, 14:09 Jak kocham to nie przyjdzie mi do głowy zdrada,bo po co? Jak nie kocham to związek nie ma sensu i tyle. jakby mnie opcja kochanka interesowała tobym sie nie rozwodziła Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.05.08, 22:15 Kobiety zdradzają wcale bym się nie zdziwiła gdyby okazało się że zdradzają z taką samą częstotliwością jak mężczyźni. Kiedy patrzę na moich znajomych to rozkłada się po połowie. Może moi poprzednicy to starsze pokolenie, ale chyba nie o to chodzi. Zdrada kobieca to temat tabu. Niby wszystkie są wierne, a jedno na 10 dzieci jest wychowywanych przez innego ojca niż wszyscy myślą. Kobiety potrafią być perfidne, myślę też że lepiej się kamuflują bo bardziej zależy im na dyskrecji. Bo zdradzająca kobieta = niepewność ojcostwa = samotne wychowywanie potomstwa, zdradzający mężczyzny = atrakcyjny osobnik = więcej potomstwa. Żyjemy w dobie antykoncepcji i testów na ojcostwo więc zachowania ewoluują. Jednak sama zdrada się nie zmieni, zmieni się raczej podejście do niej na bardziej liberalne. Zdrada była zawsze i wszędzie, tylko jej otoczka się zmienia. Dlaczego ja nie zdradzam? Może dlatego ze nie spotkałam na tyle interesującego kandydata, a może dlatego że w mojej rodzinie była zdrada i przeżywałam to jako dziecko. Odpowiedz Link
becik_s Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.05.08, 22:32 dlaczego nie zdradziłam- hymm ... jestem na etapie zapomnienia o nim... bo gdyby on dał znak pewnie napisłabym, dlaczego zdradziałm. Od 4 miesięcy nie ma 0,5 h żeby o nim nie myslec, więc dlaczego? - dwa inne miasta, w jego mieście obca - to ja musiałabym wyprowadzić się z domu - zostałabym z niczym a raczej z niespłaconym kredytem - zmiana pracy - zdrada i co dalej... - brak gwarancji na stały związek - itp. itd. wiele obaw czy żałuje że nie zdradziałam, mimo, ze nie mogę zapomnieć- chyba tak... Odpowiedz Link
amigamia Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.05.08, 22:24 a ja tez zdradzilam, tkwilam w zwiazku bez seksu ponad 6 lat, z czego ostatnie 2 w ogole juz nic, zero, nula ale nie zdradzalam, poki nie podjelam decyzji o odejsciu, a moze poki nie zmienilam pracy, no wlasnie... co bylo najpierw? jajko czy kura? najpierw byla mysl, moze na poziomie nieuswiadomionym, czy najpierw byl kolega w nowej pracy? skalniam sie ku tezie, ze ta mysl pozwolila mi spojrzec na kolege w ten sposob. bo naprawde sie da to wyeliminowac na jakis czas... mozna stac sie aseksualnym, nie szukac. zdrada sie zawsze brzydzilam, tak mnie nauczono, a tak wlasciwie czemu? byl moment ze ci sami rodzice namawili mnie do zdrady-)))) zmienilam prace, poznalam kolege, od poczatku zaiskrzylo, no i po kolejnej awanturze, moze nawet nie awanturze, ale odrzuceniu, zniecheceniu, maz wyjechal w delegacje, a ja co? zaprosilam kolege na kolacje i jako, ze tak seksownie uwiesc nie umialam (wyszlam z wprawy, wstydzilam sie, troche nawet uwazalam to za ponizajace takie uwodzenie na wlasnej kanapie), o godzinie chyba trzeciej w nocy po prostu wylozylam kawe na lawe i stalo sie. i okazalo sie, ze potrafie i to jak mata hari, oszukiwac, klamac i kochac sie nawet w miejscach publicznych. trwalo pol roku, potem juz nie chcialam. chyba opadly te emocje, juz taki nie byl fascynujacy a i on zaczal patrzec na inne dziewczyny, a przez te pol roku byl ( chyba-))) tylko ze mna. nigdy bym sie o to nie podejrzewala, ale... teraz jestem troche starsza, bardziej doswiadczona i uwazam, ze takie bycie wiernym i zadreczanie sie jest po prostu bez sensu!( oczywiscie ja mowie o zwiazku z nieudanym pozyciem!!!!) bo w imie czego? ja chce seksu, potrzebuje go i odmawianie go sobie z powodu niechci partnera jest czyms, czego juz nie chce doswiadczyc. po etapie lez , przyszedl etap ( a kazdy etap trwal pare lat) wk..wu. bylam zla non stop, glownie na meza, ale tak w zasadzie na caly rod meski. po co to komu? moje zycie nie jest uslane rozami, brak seksu w malzenstwie nie byl moim najwiekszym problemem zyciowym, moze dlatego ze dalo sie go rozwiazac.... sa sytuacje w zyciu wobec ktorych pozostajemy bezsilni. ja postanowilam choc tego seksu sie nie pozbawiac.. i choc tytanem seksu sie nie stalam, ostatnie 8 msc nie mialam nikogo, to wiem, ze ta czesc zycia nie moze lezec odlogiem. powinna nas wzmacniac, nie oslabiac. a wracajac do tematu zdrady, to zdazylo mi sie rowniez wyjsc do knajpy i dac sie uwiesc gosciowi, klasyczny one night stand. bylo to na weekendzie w czechach, on turysta, ja turystka i mial to cos. ja z nim chcialam! i chyba to jest odpowiedz na pytanie, nie zdradzaja bo nie chca, ale jak juz zachca to tej maszyny sie juz nie zatrzyma-)))) Odpowiedz Link
yoric Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.05.08, 23:32 I generalnie Ci się polepszyło? Odpowiedz Link
amigamia Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 14:15 chyba tak, choc na sad ostateczny jeszcze za wczesnie-))) seks w moim zyciu stal sie na nowo obecny, i to jest po prostu fajne. okazje prze duze O sie czesto nie trafiaja zbyt czesto, ale tez nic na sile. ja nie chce sie wiazac poki co, jest za wczesnie po rozstaniu, ale ten seks wlasnie jest chyba dobra droga do powrotu do normalnego zycia. jest jednym z czynnikow, ktory wraca do rownowagi wczesniej naprawde mialam mysli, ze jestem jakas nienormalna non stop napâlona, a przeciez seks to produkt przereklamowany-))) jak slyszalam. Odpowiedz Link
bia_my Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 14:22 a jak tutaj można zagadać na prv? bo koleżanka z tym czeskim turystą to mnie zastrzeliła..;)..Bruno Odpowiedz Link
amigamia Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 14:31 ja wcale nie powiedzialam ze to byl Czech-)))) Odpowiedz Link
groszek_73 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 15:26 zdradzają, bo brakuje im czegoś w związku. ale kiedy pojawia się propozycja zostania razem, nie potrafią porzucić dotychczasowego, wygodnego bądź co bądź życia. Odpowiedz Link
bia_my Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 16:30 amigamia napisała: > ja wcale nie powiedzialam ze to byl Czech-)))) A faktycznie....hihihi...muszę znów zacząć jeździć do Czech..mam taaak blisko...skoro można taaakie przygody zaliczyć..;) Odpowiedz Link
yoric Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 17:00 > jest za wczesnie po > rozstaniu czy mi sie wydaje, czy tę informację pominęłaś? Pozdr Odpowiedz Link
sunrise2006 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 22:34 zdradzają, zdradzają , mój drogi. ja mam już choćby 5, 6 powodówna to aby to zrobić - obecny brak czasu i resztki, ale już naprawdę resztki mojej przyzwoitości, mnie jeszcze na razie trzymajhą w ryzach. Ale nie ręczę już za sibie. ps. W poprzednim małżenstwoie nie zdrasdxałam, bo czułam się doeceniona i dowartościowana i pożądana jako kobieta (maybe to wskazówka) Odpowiedz Link