Dlaczego kobiety nie zdradzają?

22.04.08, 14:43
Dla równowagi wątek tym razem o paniach:) Prosimy więc panie o swych pobudek
braku zdrady wpisywanie:)
    • lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 14:49
      Nie zdradzam z bardzo prozaicznego powodu, bardzo kocham, szanuję i
      pragnę swojego męża i nie wyobrażam sobie bliskości intymnej z
      żadnym innym mężczyzną :)
    • lucynkkaa Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 15:22
      Bo kochają, a seks, z tym ktorego kochają jest satysfakcjonujacy.
      • prosty_facet Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.04.08, 09:34
        lucynkkaa napisała:

        > Bo kochają, a seks, z tym ktorego kochają jest satysfakcjonujacy.

        To co robią na tym forum ??????
        • lucynkkaa Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.04.08, 18:01
          Dobre pytanie:)

          Moze dlatego, ze ten ktorego kochalam znalazl sobie inna do kochania?
    • avide Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 15:41
      Mam w tym temacie swoją teorię, ale najpierw wolę poczytać przemyślenia innych,
      nim walnę elaborat ;-)))bo być może jestem w ogromnym błędzie :D:D:D:D Chce choć
      ... czasami tak fajnie jest żyć w nieświadomości.
      Nie ukrywam, że czekam na posty od co odważniejszych.
      Pozdrawiam.
      Avide.
      • lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 15:46
        Ja poczekam na Twój elaborat ;))) Czytam je z zaciekawieniem :)
        • glamourous Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 16:00
          A ja w oczekiwaniu na elaborat Avide dodam moje trzy grosze ;-p
          Oto dlaczego ja nie zdradzam, pomimo ze jestem dosc powaznie
          rozczarowana moim malzenskim pozyciem seksualnym.

          Otoz do zdrady brakuje mi aktualnie okazji przez duze O (pisalam o
          tym w analogicznym watku Andzi) Nie chce sie rozmieniac na drobne i
          isc do lozka z jakims srednio krecacym mnie facetem (choc propozycji
          mi nie brakuje) tylko dla samej zasady, ze "skoro maz mnie nie
          satysfakcjonuje to powinnam znalezc sobie zastepce". A poniewaz nie
          potrafie pojsc na kompromis w kwestii pociagu fizycznego do
          wiekszosci otaczajacych mnie facetow (tego pociagu zwyczajnie czuje
          na razie do nikogo poza wlasnym mezem) to i nie zdradzam. Czekam na
          to co przyniesie mi zycie. Byc moze kiedys trafi sie ktos (oprocz
          meza) kto powali mnie na kolana doslownie i w przenosni ;-)
          • lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 16:10
            Okazja się znajdzie i facet godny zainteresowania jak mąż przestanie
            Cię pociągać seksualnie ;)))
            • glamourous Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 17:19
              To nie jest tak, ze maz mnie znieczulil na innych facetow, albo ze
              jestem w nim tak mocno zakochana ze innych nie dostrzegam. Na tym
              etapie juz raczej nie. Po prostu nie ma aktualnie w moim otoczeniu
              nikogo kto budzilby we mnie jakiekolwiek niegrzeczne skojarzenia, o
              prawdziwym erotycznym pociagu nie wspomne. A ze nie mam zamiaru
              robic tego z kims tak bez chemii i na pol gwizdka (kiedys
              sprobowalam, bylo bardzo nieciekawie) to zwyczajnie wole nie pakowac
              sie w klimaty na ktore za bardzo nie mam ochoty. Ale pozyjemy -
              zobaczymy.
      • lucynkkaa Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 16:19
        tak myslalam ześ facet, w dodatku nieopierzony bardzo:P
    • aandzia43 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 17:25
      Powiem wam, dlaczego nie zdradziłam mojego starego przez 22 lata
      znajomości z nim i ponad 20 małżeństwa.
      Miałam bujną młodość i z niejednego pieca chleb jadłam. Wybzykałam
      się, wybawiłam i nawyczyniałam różnych rzeczy. Pewnych ekscesów
      żałuję, większości nie żałuję. Człowiek, bez względu na płeć, jak ma
      nerwowy temperament, to musi się powydziczać, kiedy jest na to czas.
      Czyli w młodości. Musi, inaczej sie udusi.

      W małżeństwie, jak to w małżeństwie bywało różnie. Czasem
      beznadziejnie. Na obcych nie chodziłam, bo miałam zakodowane, że
      matka i żona nie robi z gęby cholewy i z dupy wesołego miasteczka.
      Kiedy po kilkunastu latach małżeństwa i kilku latach szamotania się
      i bezpłodnych cierpień powiedziałam sobie: basta!, powiedziałam
      sobie również: ten facet nei jest już moim mężczyzną! W związku z
      powyższym zwolniłam się z przysięgi małżeńskiej, miedzy innymi z jej
      części dotyczącej wierności. Zaczęłam życ swoim życiem i innym niż
      dotąd wzrokiem patrzeć na otaczających mnie panów. Gotowa na
      wszystko. I co? I mimo wypatrywania i lansowania się nie znalazłam
      żadnego, który po wnikliwym rozpatrzeniu spełniałby moje wymagania
      (no i ja jego, rozumie się). Zaczynałam flirty i kończyłam. Albo
      kończyły się same, bo i druga strona stwierdzała, że nie o to jej
      chodzi. Znałam dalsze ciągi różnych wariantów, nei jestem głupia i
      jakieś doświadczenie życiowe mam. Żadna znajomość niczym mnie nie
      zaskoczyła, więc wszystkie kończyły się, zanim sie zaczęły tak
      naprawdę. Po prostu nic nowego. Znane mi scenariusze. Jakby to
      powiedziała Galam: żadnej okazji przez duże O;-)
      Moge to ująć też tak: nie zakochałam się, nikt mnie nie zafascynował
      i nie zaskoczył w stopniu takim, bym dała się ponieść emocjom.

      Poflirtował sobie człowiek, a jakże. I nietkniętym (zasadniczo)
      pozostał. Potem małż zdobył na nowo i stał się moim mężczyzną. Bo
      małż ma prawo pierowkupu. Nie dlatego, że małż, ale dlatego, że
      odpowiada mi pod wieloma względami, a resztę względów dorobił sobie,
      poprawił czy co tam jeszcze z nimi zrobił.

      Tak to przez wybredność, pewną dozę paranoi i niezależność
      emocjonalną (nie oddawanie się byle komu za odrobinę ciepła i
      zaineresowania) pozostałam wierną żoną, hi, hi...
      ;-DDD
      • lookbill Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 17:29
        Andzia brawo! Chciałabym móc w Twoim wieku wyskrobać takiego posta!
        Życzę sobie tego i swojemu małżowinowi :)
    • gomory Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 18:41
      Wprawdzie mezczyzna jestem, ale przekopiowalbym teze Avide z "meskiego" watku, bo i tutaj ma ona odzwierciedlenie. Czyli nie zdradzamy poniewaz nie ma wokol nas odpowiednio silnej pokusy i sprzyjajacych okolicznosci ;).
      Radzilbym jednak to sformulowanie potraktowac nieco zartobliwie.
      Wiele osob, zarowno kobiet jak i mezczyzn z tych czy innych wzgledow nigdy nie doswiadczy dosc mocnej pokusy, poniewaz to realnie niemozliwe. A beda czuli sie dotknieci takim stwierdzeniem ;).
    • krissdevalnor100 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 18:53
      Bo zależy im na facecie i na związku,
      bo facet ich (chyba:))) nie zdradza, więc chcą być równie fair
      bo sa wybredne i nie lecą na kazde spodnie, więc wystarczy
      specjalnie nie szukać, żeby nie kusiło;)
      • yadrall Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 19:08
        A mnie cholerka malzenstwo uodpornilo na innych facetow :) Powaznie!
        Jakos zupelnie nie potrafie spojrzec na innego faceta z
        zainteresowaniem,bo wszyscy przy tym moim slubnym wypadaja strasznie
        blado i nieciekawie.
    • dziki_kot Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 21:00
      avide, też czekam na elaborat.

      Czemu nie zdradzam? Wiele razy o tym myślałam, ale dla mnie
      łatwiejsze jest odwrócenie pytania: czy zdradziłabym ? Gdyby była
      okazja, czas,odpowiedni człek, to pewnie resztki przyzwoitości i
      szacunku dla samej siebie poszłyby precz.
      Ale co ważniejsze, gdyby powyższe warunki zostały spełnione, to ja
      bym się bała, że otrzymam od gacha (oprócz dostępnego i dzikiego
      seksu oczywiście) tyle czułości, zainteresowania, podziwu i co tam
      jeszcze, że się w nim zakocham, on we mnie nie i złamałoby mi to
      serce.

      Reasumując, przed zdradą powstrzymuje mnie strach.
    • petra77 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.04.08, 22:51
      Nie zdradzam, bo mój man jest the best :-)
      I to by było po prostu irracjonalne...
    • gacusia1 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 08:02
      Bo im sie nie chce.
      Bo nie lubia stresu zwiazanego z prowadzeniem podwojnego zycia
      Bo nie czuja takiej potrzeby
      Bo wystarczy im masturbacja
      Bo wiedza,ze kazdy facet to gnojek nie lepszy od meza/niemeza
      Bo nie maja z kim dzieci zostawic a przy dzieciach to raczej ciezko
      Bo szanuja siebie
      Bo szanuja przysiege malzenska
      Bo kochaja meza/niemeza????
    • kusiciel_dusz Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 08:16
      jak to nie zdradzają? to panowie niby z kim robia skok w bok?:)))
      • marek_kolomanski Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 10:53
        kusiciel_dusz napisał:

        > jak to nie zdradzają? to panowie niby z kim robia skok w bok?:)))


        Zdaje się, że kolega niezbyt zrozumiał o co chodzi w pytaniu:)
        • kusiciel_dusz Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 25.04.08, 11:11
          teraz to już wiem co autor pytania miał na myśli :)
    • eeela Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 12:20
      Ja bym chciała powiedzieć - nigdy nie zdradzę, z zasady, że nie krzywdzi się
      bliskich sobie ludzi. Ale świat jest coraz mniej czarno-biały z biegiem lat.

      Mam nadzieję, że mi się to nie przydarzy, bo nie wiem, czy udźwignęłabym taki
      ciężar na sumieniu.
      • anais_nin666 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 18:23
        eeela napisała
        Mam nadzieję, że mi się to nie przydarzy, bo nie wiem, czy udźwignęłabym taki
        > ciężar na sumieniu.

        Z reguly gdy zdradzamy mamy dla siebie usprawiedliwienie. Są jakieś ku temu
        powody. W szczęśliwym związku nie zdradza się. Te myśli przychodzą, gdy coś sie
        psuje lub dawno popsuło. Wówczas też i wyrzuty nie tak wielkie jak się wydaje,
        gdy sie jest w związku spełnionym i bez większych braków.
        • eeela Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 18:59
          Nie jestem pewna. Tu nie chodzi o szczęście, spełnienie czy ich brak, tylko
          popełnienie oszustwa i krycie się z nim, a to mi nigdy w żadnym przypadku nie
          chce dobrze wychodzić i w znacznie mniej ważnych sprawach potrafi mnie zagryźć.
    • claudel6 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 23.04.08, 18:10
      a ja sobie mysle, ze kobietom jednak czesto zdarza sie wylacznosc pozadania do
      faceta, w ktorego sa zaangazowane uczuciowo. dlatego czesto nawet zaniedbane i
      sfrustrowane w zwiazkach nie lataja po oplotkach, bo i tak by im przy innym "nie
      stanal"
      ale oczywiscie nie jest to zadna zasada i ta wylacznosc rowniez potrafi sie
      skonczyc..

      o sobie napisalam juz w drugim watku, wiec powtarzac sie nie bede :)
    • to_ja76 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 24.04.08, 10:46
      a niektóre mają zbyt wiele do stracenia, robiąc bilans zysków i
      strat okazuje się, że lepiej nie mieć niż dać, wszystko ma się nijak
      do uczuć, miłości, bliskości itd
      • eudajmonika Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 24.04.08, 12:57
        Abstrahując od powodów, które do tego prowadzą, moim zdaniem, zdrada to
        przestawienie relacji partnerskiej na relację właściciel-własność. Co ciekawe,
        to właśnie zdradzający sprowadza się do funkcji przedmiotu, którą dysponuje jego
        właściciel, czyli osoba w związku zdradzana.
        Czy jeśli byłoby inaczej nie zdradzalibyśmy raczej otwarcie, bez skrępowania, że
        tak powiem?

        Odpowiadając na pytanie autora wątku - powiem, że interesuje mnie wyłącznie
        podmiotowa relacja, myślę że to chyba nie zależy od płci, choć są osoby, którym
        taka gra z partnerem dodaje skrzydeł.
        • mal_28 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 25.04.08, 12:20
          bo oczywisccie bardzo kocham męża
          .....chyba marna ze mnie kochanka,
          .....i nie super laska
    • merlotka30 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 25.04.08, 22:31
      bo miały wczesniej więcej niż ... partnerów i ten z którym aktualnie skończyły
      to jakby wisienka na torcie.
      Bo my niezdradzające wiemy czego chcemy i udało nam się to znależć! I to w
      jednym egzemplarzu!
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.04.08, 18:33
      Nie zdradzam dopóki moje elementarne potrzeby w związku są
      zaspokajane. Konkretnie dopóki wiem, że mężczyzna z którym żyję jest
      mną zainteresowany i okazuje to poprzez chęć wspólnego spędzania
      czasu, dobrą wolę i seks. Wbrew pozorom nie chodzi o nieustanną
      adorację czy ciągłe dowody miłości w postaci wyznań/prezentów, bo
      wolę rozmawiać i robić coś razem. IMO obie strony powinny się starać
      podtrzymywać wzajemną fascynację i bliskość a nie spoczywać na
      kanapie w letargu. Moja lojalność i uczciwość kończy się natychmiast
      gdy jestem lekceważona.
      Jak byłam dużo młodsza to pierwszych partnerów po pewnym czasie
      zdradzałam z czystej ciekawości i potrzeby nowych wrażeń, kolejnych
      z innych, poważniejszych powodów. Aktualnego zdradzać nie zamierzam,
      ponieważ jest mi z nim świetnie pod wieloma strategicznymi
      względami, poza tym ma taką urodę, że niewielu mężczyzn go przebija.
    • anatomia_we_wnetrzu Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 28.04.08, 00:20
      zdradzają, zdradzają, tylko o tym nie mówią, nie chwalą się tylko
      skrzętnie ukrywają, za deklaracjami o wierności i kochaniu męża
      (nawet takiego, co seksu nie daje)
      • foremka3 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 28.04.08, 05:31
        anatomia_we_wnetrzu napisał:

        > zdradzają, zdradzają, tylko o tym nie mówią, nie chwalą się tylko
        > skrzętnie ukrywają, za deklaracjami o wierności i kochaniu męża
        > (nawet takiego, co seksu nie daje)
        • vanity666 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 13.05.08, 16:53
          a ja zdradziłam. Dlaczego?..........
          Bo nie czuję, że mój małż mnie kocha. Zawsze to ja byłam przykładną
          małżonką, a on miał fascynacje innymi kobietami (fajne koleżanki w
          pracy i poza nią). Ostatnio odkryłam, ze logował się do portali
          randkowych. Czy zdradził mnie? Myślę, ze tak, choć się za nic do
          tego nie przyzna. Rozmawiać też o tym nie chciał. Ile razy miałam
          się odbijać od pustej ściany i prosić o rozmowę i znosić jego
          fascynacje innymi.......?
          więc znacie odpowiedź........
          Nie jest mi z tym dobrze, ale inaczej bym zwariowała........
          • nomistake Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 14.05.08, 15:01
            Witam, podczytuje od jakiegoś czasu to forum, bo niestety pewne
            problemy mnie również dotyczą. Od kilku lat niestety moje stosunki z
            mężem znacznie sie ochłodziły w sferze łóżkowej, on nie pragnie mnie
            już tak jak kiedyś, a mi bardzo brakuje seksu. Jesteśmy oboje po 30-
            stce. I właśnie kilka miesięcy temu poznałam mężczyznę, który mnie
            zafascynował. To siedzi w mojej głowie, myślę o nim, marzę o nim,
            ale tylko o czystej fizyczności. Do tej pory wiedziałam dlaczego
            męża nie zdradzałam- to było proste: miłość, szacunek do siebie
            nawzajem, uczciwość. Ale teraz już takie proste nie jest, myślę o
            innym, chociaż męża nadal bardzo kocham. Fizycznie do niczego nie
            doszło, ale co z tego, skoro moje myśli krążą wokół jednego. Nie
            umiem zerwać tej znajomości, to wszystko opętało mnie. I nienawidzę
            siebie za to co chcę zrobić, wiem że to się źle skończy. Mąż nie
            jest moim pierwszym partnerem, on miał również kilka związków,
            kiedyś w łóżku układało nam się świetnie, to był mój najlepszy
            kochanek. Teraz praca, proza życia i wiele innych problemów między
            nami sprawiły że tego seksu jest za mało. Gdyby tylko można było
            zdradzić bez konsekwencji, już dawno bym to zrobiła. Tylko to mnie
            hamuje, że wszystko się wyda i rozbiję moją rodzinę. To straszne,
            ale nie umiem się powstrzymać przed myślami o zdradzie. Nie wiem jak
            długo uda mi się obronić przed dotykiem mężczyzny który mnie
            pociąga.
    • greg2105 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 16.05.08, 03:00
      zdradzają zdradzają i chca to robić bardzo czesto
    • 4-metamorphosis Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 16.05.08, 20:28
      marek_kolomanski napisał:

      > Dla równowagi wątek tym razem o paniach:) Prosimy więc panie o
      swych pobudek
      > braku zdrady wpisywanie:)


      skad wiesz,ze nie?
    • menk.a Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 17.05.08, 15:16
      Z tych samych powodów co panowie. Nie widzę różnicy. ;)
      • menk.a Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 17.05.08, 15:23
        menk.a napisała:

        > Z tych samych powodów co panowie. Nie widzę różnicy. ;)

        I uzupełnię jeszcze o moją zupełną prywatę.

        Nie zdarzyło mi się do tej pory zdradzić. Nie poszłam z nikim do łóżka, będąc z
        innym.
        Byłam jednak przyczyną zdrad, jeśli już mam być szczera. Nie była wtedy z nikim,
        nikim zafascynowana, zatem wybaczcie szczerość: nie żałuję nawet. Tak, tak,
        niemoralne, paskudne i jeszcze pytanie, jakie czasem pada przy takich okazjach:
        czy chciałabyś być na miejscu zdradzonej kobiety? Nie, nie chciałabym.
        Nie usprawiedliwiam się, nie wybielam, ale nie żałuję. I zapewne, gdyby doszło
        do powtórki, znów by się to stało.

        Natomiast co do ewentualnej mojej przyszłej zdrady... Słowa 'zawsze' i 'nigdy'
        należą do mojego słownika wyrazów obcych. Mogę być pewna co do swojej
        przeszłości. Ale już nie co do swojej przyszłości.
        Znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono.
        ;)
    • dorisja Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 18.05.08, 15:40
      Nie wiem czemu inne kobiety nie zdradzaja moge powiedzieć dlaczego ja nie
      zdradzam. Po pierwsze kocham swojego męża, mam szacunek do niego i do siebie.
      Owszem gdybym chciała nie byłoby problemu, kilka propozycji już miałam, ale nie
      chciałam skorzystać. Jakos nie potrafiła bym normalnie z tym funkcjonować,
      okłamywanie męża byłoby ponad moje siły, natomiast prawda, zabiła by wszytko co
      jest w moim zwiazku.
      Bo przeciez nie warto biegać za złota rybka jak juz sie jedna ma.
      Nie wiem może dla kogoś to bedzie bez sensu, ale jakoś nie moge sobie wyobrazić
      intymnych sytuacji z kimś innym niz mój mąż.
    • lunatic_ann Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 18.05.08, 23:07
      aandzia43 - o dupie i wesolym miasteczku nie zapomne!! gratuluje
      posta!
      ja bym nie zdradzila, zreszta bedac w jakichkolwiek zwiazkach, jesli
      cos mi przestalo odpowiadac i nie dalo sie naprawic wolalam sie
      rozstac najpierw, zeby sumienie czystsze bylo-prawda. Ale rozumiem
      tez tzw jednorazowe skoki w bok (choc nie znam nikogo, komu
      poprawilyby one relacje z druga polowa)
      Jesli bedac w zwiazku dlugim podoba sie ktos inny trzeba chyba
      wywazyc, czy zdrada jest go warta. Jesli cos jest nie tak i myslimy
      tylko o zdradzie to albo z premedytacja pozbadzmy sie takich mysli,
      poswiecajac sie dla "ukochanego" he he, albo... przejdzmy do
      czynow. Ja nie wiem z reszta, mozna przeciez w ten sposob poznac
      kogos, z kim NAPRAWDE bedzie sie ukladalo, do konca. No nie?
    • lilyrush Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 19.05.08, 14:09
      Jak kocham to nie przyjdzie mi do głowy zdrada,bo po co?
      Jak nie kocham to związek nie ma sensu i tyle. jakby mnie opcja kochanka
      interesowała tobym sie nie rozwodziła
    • zakletawmarmur Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.05.08, 22:15
      Kobiety zdradzają wcale bym się nie zdziwiła gdyby okazało się że
      zdradzają z taką samą częstotliwością jak mężczyźni. Kiedy patrzę na
      moich znajomych to rozkłada się po połowie. Może moi poprzednicy to
      starsze pokolenie, ale chyba nie o to chodzi. Zdrada kobieca to
      temat tabu. Niby wszystkie są wierne, a jedno na 10 dzieci jest
      wychowywanych przez innego ojca niż wszyscy myślą. Kobiety potrafią
      być perfidne, myślę też że lepiej się kamuflują bo bardziej zależy
      im na dyskrecji. Bo zdradzająca kobieta = niepewność ojcostwa =
      samotne wychowywanie potomstwa, zdradzający mężczyzny = atrakcyjny
      osobnik = więcej potomstwa. Żyjemy w dobie antykoncepcji i testów na
      ojcostwo więc zachowania ewoluują. Jednak sama zdrada się nie
      zmieni, zmieni się raczej podejście do niej na bardziej liberalne.
      Zdrada była zawsze i wszędzie, tylko jej otoczka się zmienia.
      Dlaczego ja nie zdradzam? Może dlatego ze nie spotkałam na tyle
      interesującego kandydata, a może dlatego że w mojej rodzinie była
      zdrada i przeżywałam to jako dziecko.
      • becik_s Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 22.05.08, 22:32
        dlaczego nie zdradziłam- hymm ... jestem na etapie zapomnienia o nim...
        bo gdyby on dał znak pewnie napisłabym, dlaczego zdradziałm.
        Od 4 miesięcy nie ma 0,5 h żeby o nim nie myslec,
        więc dlaczego?
        - dwa inne miasta, w jego mieście obca
        - to ja musiałabym wyprowadzić się z domu
        - zostałabym z niczym a raczej z niespłaconym kredytem
        - zmiana pracy
        - zdrada i co dalej...
        - brak gwarancji na stały związek
        - itp. itd. wiele obaw

        czy żałuje że nie zdradziałam, mimo, ze nie mogę zapomnieć- chyba tak...
        • amigamia Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.05.08, 22:24
          a ja tez zdradzilam, tkwilam w zwiazku bez seksu ponad 6 lat, z
          czego ostatnie 2 w ogole juz nic, zero, nula
          ale nie zdradzalam, poki nie podjelam decyzji o odejsciu, a moze
          poki nie zmienilam pracy, no wlasnie... co bylo najpierw? jajko czy
          kura? najpierw byla mysl, moze na poziomie nieuswiadomionym, czy
          najpierw byl kolega w nowej pracy? skalniam sie ku tezie, ze ta mysl
          pozwolila mi spojrzec na kolege w ten sposob. bo naprawde sie da to
          wyeliminowac na jakis czas... mozna stac sie aseksualnym, nie szukac.
          zdrada sie zawsze brzydzilam, tak mnie nauczono, a tak wlasciwie
          czemu? byl moment ze ci sami rodzice namawili mnie do zdrady-))))
          zmienilam prace, poznalam kolege, od poczatku zaiskrzylo, no i po
          kolejnej awanturze, moze nawet nie awanturze, ale odrzuceniu,
          zniecheceniu, maz wyjechal w delegacje, a ja co? zaprosilam kolege
          na kolacje i jako, ze tak seksownie uwiesc nie umialam (wyszlam z
          wprawy, wstydzilam sie, troche nawet uwazalam to za ponizajace takie
          uwodzenie na wlasnej kanapie), o godzinie chyba trzeciej w nocy po
          prostu wylozylam kawe na lawe i stalo sie. i okazalo sie, ze
          potrafie i to jak mata hari, oszukiwac, klamac i kochac sie nawet w
          miejscach publicznych. trwalo pol roku, potem juz nie chcialam.
          chyba opadly te emocje, juz taki nie byl fascynujacy a i on zaczal
          patrzec na inne dziewczyny, a przez te pol roku byl ( chyba-)))
          tylko ze mna.
          nigdy bym sie o to nie podejrzewala, ale... teraz jestem troche
          starsza, bardziej doswiadczona i uwazam, ze takie bycie wiernym i
          zadreczanie sie jest po prostu bez sensu!( oczywiscie ja mowie o
          zwiazku z nieudanym pozyciem!!!!) bo w imie czego?
          ja chce seksu, potrzebuje go i odmawianie go sobie z powodu niechci
          partnera jest czyms, czego juz nie chce doswiadczyc. po etapie lez ,
          przyszedl etap ( a kazdy etap trwal pare lat) wk..wu. bylam zla non
          stop, glownie na meza, ale tak w zasadzie na caly rod meski.
          po co to komu? moje zycie nie jest uslane rozami, brak seksu w
          malzenstwie nie byl moim najwiekszym problemem zyciowym, moze
          dlatego ze dalo sie go rozwiazac.... sa sytuacje w zyciu wobec
          ktorych pozostajemy bezsilni. ja postanowilam choc tego seksu sie
          nie pozbawiac.. i choc tytanem seksu sie nie stalam, ostatnie 8 msc
          nie mialam nikogo, to wiem, ze ta czesc zycia nie moze lezec
          odlogiem. powinna nas wzmacniac, nie oslabiac.
          a wracajac do tematu zdrady, to zdazylo mi sie rowniez wyjsc do
          knajpy i dac sie uwiesc gosciowi, klasyczny one night stand. bylo
          to na weekendzie w czechach, on turysta, ja turystka i mial to cos.
          ja z nim chcialam! i chyba to jest odpowiedz na pytanie, nie
          zdradzaja bo nie chca, ale jak juz zachca to tej maszyny sie juz nie
          zatrzyma-))))
          • yoric Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 26.05.08, 23:32
            I generalnie Ci się polepszyło?
            • amigamia Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 14:15
              chyba tak, choc na sad ostateczny jeszcze za wczesnie-)))
              seks w moim zyciu stal sie na nowo obecny, i to jest po prostu
              fajne.
              okazje prze duze O sie czesto nie trafiaja zbyt czesto, ale tez nic
              na sile. ja nie chce sie wiazac poki co, jest za wczesnie po
              rozstaniu, ale ten seks wlasnie jest chyba dobra droga do powrotu do
              normalnego zycia. jest jednym z czynnikow, ktory wraca do rownowagi
              wczesniej naprawde mialam mysli, ze jestem jakas nienormalna non
              stop napâlona, a przeciez seks to produkt przereklamowany-))) jak
              slyszalam.
              • bia_my Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 14:22
                a jak tutaj można zagadać na prv? bo koleżanka z tym czeskim turystą
                to mnie zastrzeliła..;)..Bruno
                • amigamia Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 14:31
                  ja wcale nie powiedzialam ze to byl Czech-))))
                  • groszek_73 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 15:26
                    zdradzają, bo brakuje im czegoś w związku. ale kiedy pojawia się
                    propozycja zostania razem, nie potrafią porzucić dotychczasowego,
                    wygodnego bądź co bądź życia.
                  • bia_my Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 16:30
                    amigamia napisała:

                    > ja wcale nie powiedzialam ze to byl Czech-))))
                    A faktycznie....hihihi...muszę znów zacząć jeździć do Czech..mam
                    taaak blisko...skoro można taaakie przygody zaliczyć..;)
              • yoric Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 17:00
                > jest za wczesnie po
                > rozstaniu

                czy mi sie wydaje, czy tę informację pominęłaś?

                Pozdr
    • sunrise2006 Re: Dlaczego kobiety nie zdradzają? 27.05.08, 22:34
      zdradzają, zdradzają , mój drogi. ja mam już choćby 5, 6 powodówna
      to aby to zrobić - obecny brak czasu i resztki, ale już naprawdę
      resztki mojej przyzwoitości, mnie jeszcze na razie trzymajhą w
      ryzach. Ale nie ręczę już za sibie.
      ps. W poprzednim małżenstwoie nie zdrasdxałam, bo czułam się
      doeceniona i dowartościowana i pożądana jako kobieta (maybe to
      wskazówka)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja